prawdziwa historia
"Żona zaczęła przesadnie dbać o siebie. Czy mam się, czego obawiać?"
"Zauważyłem, że moja żona od jakiegoś czasu jest jakaś inna — sporo schudła, zaczęła mocniej malować się do pracy i seksowniej się ubierać. Ale to nie wszystko — zmienił się też jej charakter i zachowuje się, jakby wstąpiła w nią jakaś inna kobieta! Nagle wszystko jej się chce i przestała narzekać! Zaczynam się bać, czy nie ma kogoś na boku. Poradźcie szczerze — czy mam się, czego obawiać?"
Sob. 17 czerwca
"Nasze dzieci marudziły na wakacjach w kurorcie... W tym roku wyślemy je na obóz przetrwania"
"To miały być fantastyczne wakacje, na które odkładaliśmy przez dobre dwa lata. Pojechaliśmy do wypasionego zagranicznego hotelu. Lazurowe morze, rafa koralowa, jedzenie all inclusive, imprezy... Jednak nasze nastoletnie dzieci ciągle marudziły i przesiadywały z nosami w telefonach i tabletach. Nic innego ich nie interesowało. Ale mamy na nich genialny sposób. W tym roku polecimy sami, a dzieci wyślemy na obóz przetrwania".
Sob. 17 czerwca
"W klasie syna zrzucamy się na bon dla nauczycielki. Czy to nie lekka przesada?"
"Michaś kończy trzecią klasę i żegna się ze swoją wychowawczynią. Ja wiem, że to ważny moment, a pani Ania była dla nich aniołem, ale uważam, że drogie prezenty na taką okazję to lekka przesada. Myślę, że to wręcz niestosowne i stawia nauczycieli w krępującej sytuacji. Powinniśmy dać kwiaty i jakiś drobiazg, a nie bon na kilka stów do jubilera. Co za czasy!"
Sob. 17 czerwca
"Mąż ciągle porównuje mnie do swojej matki. Niestety, przy niej wypadam dość blado"
"Moja teściowa jest wzorem do naśladowania. Elżbieta to prawdziwa kobieta z klasą. Często zazdroszczę jej stylu, który zaskarbia jej sympatię wszystkich. Mój mąż bardzo szanuje swoją mamę i często stawia mi ją za wzór. Tyle że ja nigdy nie będę taka jak ona. Brakuje mi tego czegoś".
Pt. 16 czerwca
„Nikt mnie nie chce, bo mam dziecko z poprzedniego związku. Każda randka kończy się...”
„W chwili gdy rozstawałam się z ojcem mojego dziecka, czułam ogromną ulgę, ale i również lekki niepokój związany z ewentualnym poszukiwaniem faceta, u którego boku chciałbym spędzić resztę swojego życia. Oczywiście to Kacperek jest dla mnie najważniejszym mężczyzną, ale chciałabym poznać kogoś, kto da mi duże poczucie bezpieczeństwa, a tego w tej chwili brakuje mi najbardziej”.
Pt. 16 czerwca
"Nie stać nas na urodziny w sali zabaw... Co ja mam powiedzieć dziecku?"
"Wśród naszych znajomych nastała dziwna moda na organizowanie dzieciom urodzin poza domem. W tym roku córka kończy przedszkole... Z tej okazji rodzice innych dzieci szaleją i wyprawiają huczne imprezy w salach zabaw, zapraszają po 20-30 dzieci i do tego poczęstunek dla rodziców, kawa, tort... Jak na kameralny chrzest... A to wszystko kosztuje. Obłęd! Moje dziecko też by tak chciało, ale nie stać nas na takie ekscesy. Poza tym nie widzę sensu takich imprez w tym wieku. Córka nie może tego zrozumieć... Co ja mam jej powiedzieć, żeby nie złamać jej serca?"
Pt. 16 czerwca
"Nie śpię, bo słyszę odgłosy z sypialni na górze. Jak oni mogą! Ja nikomu snu nie zakłócam..."
"To nie do pomyślenia, żeby ludzie w bloku w ogóle się nie krępowali… Moja sąsiadka z góry jest bardzo głośna, zwłaszcza odkąd ma nowego chłopaka. Spać przez nich nie mogę! W dodatku mieszkam z psem, który też chciałby spać… Zamiast tego musi słuchać walenia z sufitu, gdy na górze odbywa się bajo bongo. Ostatnio na koniec nawet napuścili wody do wanny i poszli się kąpać! Tak dalej być nie może. Powinnam im w końcu zwrócić uwagę…"
Pt. 16 czerwca
"Mąż ostatnio dziwnie się zachowywał. Gdy odkryłam dlaczego, pękło mi serce"
"To, co dla mnie jest dziwne i zaskakujące, dla innych z pewnością jest naturalne. Ale mój mąż jest bardzo specyficznym człowiekiem. Ja uwielbiam ludzi i kocham się nimi otaczać, on raczej niekoniecznie i daje im to zawsze do zrozumienia. Dlatego raczej nie przyjmujemy gości i jeśli ja chcę się z kimś spotkać, to po prostu wychodzę z domu, albo zapraszam kogoś do siebie, gdy mojego męża akurat nie ma. Dla innych ludzi bywa niemiły i zawsze szczerze wyraża przy nich to, co czuje. Ale ostatnio coś się zmieniło. Nastąpiła w nim jakaś przemiana i to o 180 stopni. Poczułam się trochę, jak w jakiejś Opowieści Wigilijnej i początkowo mnie to ucieszyło, jednak gdy odkryłam skąd ta zmiana nastawienie, pękło mi serce".
Pt. 16 czerwca
"Żona obraziła się na mnie, bo śniło jej się, że ją zdradzam. To jeszcze nic! Dziś posunęła się o krok dalej"
"Panowie! Powiedzcie, że u Was też to się zdarza. Żona obudziła się wczoraj wściekła jak mucha i chodziła cały dzień naburmuszona. Dopiero wieczorem powiedziała, że jest na mnie wściekła za moją zdradę. Gdy totalnie zdębiałem, dodała, że śniło jej się, że mam kochankę. Sen był ponoć tak wiarygodny, że nie może się po nim otrząsnąć!"
Czw. 15 czerwca
"Teść zawsze w prezencie daje mi drogie rzeczy. Traktuje mnie lepiej niż resztę swojej rodziny"
"Gdy poznałam rodziców mojego męża, od razu przypadli mi do gustu i wiedziałam, że znajdę z nimi nic porozumienia, ale nie spodziewałam się, że Władek będzie aż tak miły dla mnie, czym wzbudzi zaniepokojenie reszty rodziny i zresztą moje także. Dlaczego tak się zachowuje?"
Czw. 15 czerwca
"Córka ma 30 lat, a wciąż mieszka z nami i nie dokłada się do czynszu! Ani myśli się wyprowadzić!"
"Nasza córka żyje u nas jak pączek w maśle. Ma ugotowane, podane do stołu, zrobione zakupy i posprzątane. W sumie nie dziwię jej się, że w takich okolicznościach nie ma zamiaru się wyprowadzać! Do tej pory myślałam jednak, że to przyjdzie naturalnie i córka w końcu sama będzie chciała żyć po swojemu. Ona jednak woli odkładać na egzotyczne podróże, a mieszkać wciąż z rodzicami i poniekąd żyć na nasz koszt. Proszę, pomóżcie, jak namówić własne dziecko do wyprowadzki z naszego mieszkania! Przecież jej nie wyrzucę!"
Czw. 15 czerwca
"Jestem w ciąży i nie mogę się opanować. Poprosiłam męża, żeby zrobił dla mnie pewien drobiazg"
"W kwietniu zaszłam w ciążę. To będzie nasze pierwsze dziecko, dlatego nie miałam pojęcia, jak mój organizm zniesie ten błogosławiony stan... i że te mityczne zachcianki ciężarnej to święta prawda! Wiecznie chodzę głodna, choć wiem, że nie powinnam się opychać. Mam nadwagę, którą chciałam zrzucić przed wakacjami, ale teraz sprawy się skomplikowały. Nie mogę sobie dać rady... Poprosiłam więc męża, żeby coś dla mnie zrobił".
Czw. 15 czerwca
"Teściowie dali tylko 200 zł na chrzest własnej wnuczki. Przekroczyli wszelkie granice"
"Mamy pięciomiesięczną córeczkę. To spełnienie naszych marzeń. Jestem szczęśliwą matką i robię wszystko, żeby mój skarb miał wszystko to, co najlepsze. Ostatnio miała chrzest, a my zorganizowaliśmy dla niej uroczysty obiad. Moi teściowie przeszli jednak wszelkie granice. W kopercie od nich znalazło się tylko 200 zł. Poważnie? Przecież to ich jedyna wnuczka!"
Czw. 15 czerwca
"Postanowiłam o siebie zawalczyć. Żałuję tylko, że tak późno się na to zdecydowałam"
"Całe swoje dorosłe życie poświęciłam dzieciom i mężowi. Młodo wyszłam za mąż, zaraz na świecie pojawiła się pierwsza córka, a potem jeszcze dwie kolejne i syn. Wszystko kręciło się wokół ich potrzeb. Niby świadomie się na to zdecydowałam, ale co taka ledwo dwudziestoletnia dziewczyna wie o świecie! Później było coraz trudniej to zmienić. Z każdym kolejnym rokiem coraz bardziej czułam potrzebę zadbania o swoje potrzeby, ale równocześnie coraz bardziej wciągał mnie domowy kierat. W końcu najmłodsze dziecko wyfrunęło z gniazda. A ja poczułam się okropnie..."
Czw. 15 czerwca
"Zamierzam pójść na ślub syna w białej sukience. Kto mi zabroni?"
"Ślub mojego ukochanego syna zbliża się wielkimi krokami. Przyznam, że jego narzeczona nie jest spełnieniem moich marzeń. To jednak jego życie, niech sobie robi co chce. Ja nie będę się wtrącać. Skoro ja nie komentuję jego wyborów, to on niech nie ocenia moich. A na ich ślub zamierzam założyć białą sukienkę. A co mi tam!"
Czw. 15 czerwca
"W szkole nie chcą wydać synowi świadectwa, bo nie stać mnie na zapłacenie składek"
"Podobno nauka w szkole jest za darmo. W takim razie jak to ma się do sytuacji, w której znalazł się mój syn? I naprawdę nie potrzebuję teraz rad na temat tego, że powinnam pilnować tych składek i nie byłoby problemu. Mówi się przecież, że komitet rodzicielski nie jest obowiązkowy, a tymczasem syn przyniósł liścik od wychowawcy, w którym mowa jest o tym, że jeśli nie uregulujemy wszystkich zaległości, to nie będzie mógł otrzymać świadectwa szkolnego. Nie sądzę, żeby to było uczciwe podejście?"
Czw. 15 czerwca