Reklama
 

prawdziwa historia

Młoda mama o tym, jak teściowa pomogła jej wychować męża na ojca ośmiomiesięcznego synka

Młoda mama o tym, jak teściowa pomogła jej wychować męża na ojca ośmiomiesięcznego synka

"Jesteśmy młodym małżeństwem. Osiem miesięcy temu urodził się nasz synek — pierwsze, wymarzone i wykochane dziecko. Przygotowywałam się do macierzyństwa bardzo długo; chciałam, żeby wszystko było idealnie. Mój mąż początkowo kompletnie nie wiedział, jak zająć się takim maleństwem, a ja irytowałam się, kiedy coś robił nie tak... Odbijało się to na relacjach między nami, a ja byłam coraz bardziej zmęczona. Koniec końców to ja musiałam zajmować się wszystkim przy dziecku i w domu, żeby było sprawnie. Z odsieczą przyszła jednak moja teściowa. To ona nauczyła mnie, jak w prosty sposób wychować sobie męża i dobrego ojca dla naszego dziecka. I o dziwo, zadziałało! Nie wyobrażacie sobie, jak jestem jej wdzięczna..."

Wt. 20 czerwca

Czytelniczka zabrała na wesele dzieci w wieku 8 i 6 lat; marudziły, więc wyszli wcześniej

Czytelniczka zabrała na wesele dzieci w wieku 8 i 6 lat; marudziły, więc wyszli wcześniej

„Wesele od zawsze kojarzyło mi się przede wszystkim z dobrą zabawą oraz chwilowych oderwaniem od szarej rzeczywistości, tym bardziej w dzisiejszych czasach, bo jak wszyscy wiemy, kolorowo nie jest. Miałam okazję bawić się wyśmienicie już na wielu weselach, ale to jeszcze przed urodzeniem dzieci. Niestety ostatniego, na którym miałam okazję być na początku czerwca tego roku, nie będę wspominać z takim entuzjazmem”.

Wt. 20 czerwca

Czytelniczka pisze, że mąż podcina skrzydła synowi Kacprowi po diagnozie autyzmu

Czytelniczka pisze, że mąż podcina skrzydła synowi Kacprowi po diagnozie autyzmu

"Nasz syn jest bardzo wrażliwym chłopcem. Potrzebuje silnego wsparcia emocjonalnego, żeby ze wszystkim sobie radzić. Mocno przejmuje się opinią innych i generalnie już wiem, że nie będzie mu w życiu łatwo. Ostatnio okazało się, że to autysta. Trudno było mi postawić diagnozę samodzielnie, choć wiem, że wielu rodziców to potrafi, ale szkoła skierowała nas do poradni, gdzie wytłumaczono nam, że syn wymaga szczególnego podejścia. Mój mąż jakby się na niego obraził po tym, gdy dowiedział o autyzmie. Zmienił też do syna nastawienie i ja poniekąd go rozumiem, bo jest rozżalony, ale to przecież nie jest wina Kacpra. Poza tym ciągłe podcinanie mu skrzydeł na pewno tutaj nie pomoże, a mąż ostatnio już serio przesadził".

Wt. 20 czerwca

Czytelniczka opisuje, jak terapia małżeńska pomogła jej i mężowi Kacprowi po dziesięciu latach związku

Czytelniczka opisuje, jak terapia małżeńska pomogła jej i mężowi Kacprowi po dziesięciu latach związku

"Ostatnio w życiu nie było mi łatwo. Nie układało się nam z mężem. Na szczęście przejrzałam w końcu na oczy i podjęłam środki, dzięki którym dziś świetnie się dogadujemy. Tego życzę każdej parze w kryzysie! Myślę, że to uniwersalny sposób na to, aby poprawić relacje w związku". 

Wt. 20 czerwca

"Mój mąż nie myje zębów. Wystarczy, że otworzy paszczę, a wszyscy uciekają"

"Mój mąż nie myje zębów. Wystarczy, że otworzy paszczę, a wszyscy uciekają"

"Mój mąż, odkąd przeszedł na emeryturę, zupełnie przestał o siebie dbać. Teraz wychodzi tylko do dorywczej pracy jako portier, a tam już nie wymagają od niego, by się dobrze prezentował, więc wygląda strasznie. Ostatnio to już całkowicie przeszedł samego siebie. Stwierdził bowiem, że wieczorami ma ciekawsze rzeczy do roboty niż mycie zębów, a i tak mu się nie psują, więc on ich myć nie musi".

Wt. 20 czerwca

Czytelniczka kupiła stuletni dom. Na strychu znalazła listy, zdjęcia i biżuterię poprzednich właścicieli

Czytelniczka kupiła stuletni dom. Na strychu znalazła listy, zdjęcia i biżuterię poprzednich właścicieli

"Długo zastanawiałam się nad tym, czy powinnam kupić ten dom. Jednak cena była bardzo atrakcyjna, a nieruchomość jest taka piękna, że wracałam ją oglądać chyba z 5 razy, pokazując dom przy okazji najważniejszym dla mnie osobom. I tak, jest tam pleśń, na podłogach leży gumoleum, a na ścianach wciąż wiszą stare tapety, ale ten dom ma taki klimat, że kiedy się do niego wchodzi, od razu czuje się spokój. No i stało się, podjęłam decyzję. Kupiłam ten stary dom i szybko zaczęłam remont. Nie spodziewałam się, że ta budowla skrywa tak wiele tajemnic".

Wt. 20 czerwca

"Mąż zostawia mi 300 zł na tydzień i mam wyżywić dwójkę dzieci. Ja się pytam, jak?"

"Mąż zostawia mi 300 zł na tydzień i mam wyżywić dwójkę dzieci. Ja się pytam, jak?"

"Mój mąż pracuje za granicą. Wyjechał tam, żeby poprawić nasz komfort życia, ale szczerze mówiąc, to ja uważam, że teraz jest zdecydowanie trudniej. Wiem, że odkłada na budowę domu, jednak ja tutaj w Polsce zostałam z dwójką naszych dzieci, a on daje mi zaledwie 300 zł na tydzień, chociaż zarabia dużo więcej. A przecież ja muszę płacić nie tylko za jedzenie, które swoją drogą i tak do najtańszych nie należy. Dzieci muszę jeść warzywa, owoce, mięso. Trudno mi zaplanować 7 obiadów za takie pieniądze. A gdzie reszta wydatków. Jak ja mam za to przeżyć?"

Wt. 20 czerwca

„Obiecywał mi wszystko, co chciałam usłyszeć, a ja naiwna brałam to za pewnik”

„Obiecywał mi wszystko, co chciałam usłyszeć, a ja naiwna brałam to za pewnik”

„Nigdy nie miałam jakiegoś ogromnego ciśnienia na zakładanie rodziny przed trzydziestką, jak większość moim koleżanek, ale wizja ustatkowania się chodziła mi po głowie. Tym bardziej że byłam w szczęśliwym związku z facetem, który podzielał ze mną plany na wspólną przyszłość. Prawda wyszła na jaw, gdy zaczęłam naciskać na realizację tych planów. ”.

Pon. 19 czerwca

Czytelniczka przez lata ukrywała cierpienie w małżeństwie. Prośba córki uświadomiła jej, że dzieci to widziały

Czytelniczka przez lata ukrywała cierpienie w małżeństwie. Prośba córki uświadomiła jej, że dzieci to widziały

"Każda mama mnie zrozumie. Jesteśmy w stanie zacisnąć zęby i znieść naprawdę dużo dla dobra dzieci. Ja przez lata ukrywałam swoje nieszczęście. Potrafiłam założyć maskę i udawać, że wszystko jest ok. Czas na smutek i łzy był wtedy, gdy nikt nie widział. Jaka ja byłam naiwna! Robiłam to dla dobra dzieci, a okazuje się, że one czuły i zauważały mój ból".

Pon. 19 czerwca

Czytelnik pyta, czy powinien się martwić wiadomościami, które przyjaciel Maks pisze do jego żony Ewy

Czytelnik pyta, czy powinien się martwić wiadomościami, które przyjaciel Maks pisze do jego żony Ewy

"Ewa i Maks znają się od bardzo dawna i podobno zawsze byli mocno zżyci, choć nigdy nie tworzyli pary, co dla mnie było zaskakującym odkryciem, bo oni dosłownie rozumieją się bez słów i są poniekąd nierozłączni. Oboje jednak utrzymują, że nie ma między nimi fizycznego pociągu, dlatego to tylko przyjaźń. Ja bardzo polubiłem Maksa i zgodziłem się, żeby był świadkiem na naszym ślubie. Bywa u nas często. Ewa też sporo przebywa u niego. Nigdy nie mieszałem się w tę ich relację, ale ostatnio przypadkiem zajrzałem żonie przez ramię na telefon, gdy pisała z Maksem. Zaskoczyło mnie to, jakie słowa do niej kieruje. Czy powinienem się martwić?"

Pon. 19 czerwca

"Córka chciała zostawić ojca w domu opieki. Ale przed odjazdem staruszek podarował jej szkatułkę"

"Córka chciała zostawić ojca w domu opieki. Ale przed odjazdem staruszek podarował jej szkatułkę"

"Córka opiekowała się swoim schorowanym ojcem. Po śmierci mamy przygarnęła go do siebie, gdzie mieszkała razem z mężem i dwójką dzieci. Mężczyźnie nie na rękę była obecność staruszka w domu. Póki jeszcze ojciec żony nadawał się do pomocy, pan domu go tolerował, jednak lata mijały, a starszy pan sam wymagał coraz większej uwagi i opieki. W końcu za namową męża córka zgodziła się oddać swego ojca do domu spokojnej starości. Z ciężkim sercem spakowała go i zawiozła na miejsce. Jednak staruszek na odchodne dał jej skromną metalową skrzynkę, z którą wcześniej nigdy się nie rozstawał..."

Pon. 19 czerwca

"Obiecywał wczasy pod palmami, a zostawił mnie samą z długami"

"Obiecywał wczasy pod palmami, a zostawił mnie samą z długami"

"Poznałam Damiana na portalu randkowym. Szybko przenieśliśmy tę znajomość do świata rzeczywistego... On przyjeżdżał do mnie, zabierał mnie na romantyczne randki, choć często zdarzało mu się zapomnieć portfela i to ja musiałam płacić. Byłam jednak tak zakochana, że nie zwracałam na to uwagi. Po pół roku randek postanowiliśmy wyjechać na długie, szalone i egzotyczne wakacje, a od września zamieszkać razem... Lecz nic nie potoczyło się po mojej myśli..."

Pon. 19 czerwca

"Nie będę służącą męża. Zero sprzątania, prania, prasowania i gotowania! Koniec tego dobrego"

"Nie będę służącą męża. Zero sprzątania, prania, prasowania i gotowania! Koniec tego dobrego"

"Mąż ma dziwne wyobrażenie na temat rodziny i roli żony w domu. Myśli, że będę za niego robić wszystko, a wielki panicz nawet nie włoży brudnego kubka po kawie do zmywarki. O nie! Miarka się przebrała. Nie będę niczyją służącą. Niech się nauczy porządku albo będzie żył w brudzie. Jego problem". 

Pon. 19 czerwca

"Samotność nie jest taka zła. Znacznie gorzej spędzić resztę życia z kimś, lecz bez miłości"

"Samotność nie jest taka zła. Znacznie gorzej spędzić resztę życia z kimś, lecz bez miłości"

"Samotność to nie koniec świata, czasem to luksus nie wszystkim pisany. Od kiedy oddałam pierścionek zaręczynowy, rodzina użala się nade mną, że lata lecą, a ja wciąż jestem sama... Ale ja wiem, że wolę być sama i żyć na własny rachunek, cierpliwie szukając własnej drogi do szczęścia i szykując miejsce dla tego jedynego człowieka, niż tkwić w związku z niewłaściwą osobą. Gorsze jest podporządkowanie swego jedynego życia komuś, kto nas nie ceni i nie kocha. Tam, gdzie zbyt mało było miłości, jest tylko samotność pod jednym dachem, mimo że we dwoje... straszniejsza i trudniejsza do zniesienia niż samotność w pojedynkę".

Pon. 19 czerwca