Reklama
 

prawdziwa historia

"Mój mąż nie myje zębów. Wystarczy, że otworzy paszczę, a wszyscy uciekają"

"Mój mąż nie myje zębów. Wystarczy, że otworzy paszczę, a wszyscy uciekają"

"Mój mąż, odkąd przeszedł na emeryturę, zupełnie przestał o siebie dbać. Teraz wychodzi tylko do dorywczej pracy jako portier, a tam już nie wymagają od niego, by się dobrze prezentował, więc wygląda strasznie. Ostatnio to już całkowicie przeszedł samego siebie. Stwierdził bowiem, że wieczorami ma ciekawsze rzeczy do roboty niż mycie zębów, a i tak mu się nie psują, więc on ich myć nie musi".

Wt. 20 czerwca

"Kupiłam stuletni dom. Nie spodziewałam się, że skrywa tyle tajemnic"

"Kupiłam stuletni dom. Nie spodziewałam się, że skrywa tyle tajemnic"

"Długo zastanawiałam się nad tym, czy powinnam kupić ten dom. Jednak cena była bardzo atrakcyjna, a nieruchomość jest taka piękna, że wracałam ją oglądać chyba z 5 razy, pokazując dom przy okazji najważniejszym dla mnie osobom. I tak, jest tam pleśń, na podłogach leży gumoleum, a na ścianach wciąż wiszą stare tapety, ale ten dom ma taki klimat, że kiedy się do niego wchodzi, od razu czuje się spokój. No i stało się, podjęłam decyzję. Kupiłam ten stary dom i szybko zaczęłam remont. Nie spodziewałam się, że ta budowla skrywa tak wiele tajemnic".

Wt. 20 czerwca

"Mąż zostawia mi 300 zł na tydzień i mam wyżywić dwójkę dzieci. Ja się pytam, jak?"

"Mąż zostawia mi 300 zł na tydzień i mam wyżywić dwójkę dzieci. Ja się pytam, jak?"

"Mój mąż pracuje za granicą. Wyjechał tam, żeby poprawić nasz komfort życia, ale szczerze mówiąc, to ja uważam, że teraz jest zdecydowanie trudniej. Wiem, że odkłada na budowę domu, jednak ja tutaj w Polsce zostałam z dwójką naszych dzieci, a on daje mi zaledwie 300 zł na tydzień, chociaż zarabia dużo więcej. A przecież ja muszę płacić nie tylko za jedzenie, które swoją drogą i tak do najtańszych nie należy. Dzieci muszę jeść warzywa, owoce, mięso. Trudno mi zaplanować 7 obiadów za takie pieniądze. A gdzie reszta wydatków. Jak ja mam za to przeżyć?"

Wt. 20 czerwca

"Prośba córeczki otworzyła mi oczy. Myślałam, że nikt nie widzi mojego cichego cierpienia"

"Prośba córeczki otworzyła mi oczy. Myślałam, że nikt nie widzi mojego cichego cierpienia"

"Każda mama mnie zrozumie. Jesteśmy w stanie zacisnąć zęby i znieść naprawdę dużo dla dobra dzieci. Ja przez lata ukrywałam swoje nieszczęście. Potrafiłam założyć maskę i udawać, że wszystko jest ok. Czas na smutek i łzy był wtedy, gdy nikt nie widział. Jaka ja byłam naiwna! Robiłam to dla dobra dzieci, a okazuje się, że one czuły i zauważały mój ból".

Pon. 19 czerwca

"Tak pisze do żony jej przyjaciel. Powinienem się martwić?"

"Tak pisze do żony jej przyjaciel. Powinienem się martwić?"

"Ewa i Maks znają się od bardzo dawna i podobno zawsze byli mocno zżyci, choć nigdy nie tworzyli pary, co dla mnie było zaskakującym odkryciem, bo oni dosłownie rozumieją się bez słów i są poniekąd nierozłączni. Oboje jednak utrzymują, że nie ma między nimi fizycznego pociągu, dlatego to tylko przyjaźń. Ja bardzo polubiłem Maksa i zgodziłem się, żeby był świadkiem na naszym ślubie. Bywa u nas często. Ewa też sporo przebywa u niego. Nigdy nie mieszałem się w tę ich relację, ale ostatnio przypadkiem zajrzałem żonie przez ramię na telefon, gdy pisała z Maksem. Zaskoczyło mnie to, jakie słowa do niej kieruje. Czy powinienem się martwić?"

Pon. 19 czerwca

"Córka chciała zostawić ojca w domu opieki. Ale przed odjazdem staruszek podarował jej szkatułkę"

"Córka chciała zostawić ojca w domu opieki. Ale przed odjazdem staruszek podarował jej szkatułkę"

"Córka opiekowała się swoim schorowanym ojcem. Po śmierci mamy przygarnęła go do siebie, gdzie mieszkała razem z mężem i dwójką dzieci. Mężczyźnie nie na rękę była obecność staruszka w domu. Póki jeszcze ojciec żony nadawał się do pomocy, pan domu go tolerował, jednak lata mijały, a starszy pan sam wymagał coraz większej uwagi i opieki. W końcu za namową męża córka zgodziła się oddać swego ojca do domu spokojnej starości. Z ciężkim sercem spakowała go i zawiozła na miejsce. Jednak staruszek na odchodne dał jej skromną metalową skrzynkę, z którą wcześniej nigdy się nie rozstawał..."

Pon. 19 czerwca

"Obiecywał wczasy pod palmami, a zostawił mnie samą z długami"

"Obiecywał wczasy pod palmami, a zostawił mnie samą z długami"

"Poznałam Damiana na portalu randkowym. Szybko przenieśliśmy tę znajomość do świata rzeczywistego... On przyjeżdżał do mnie, zabierał mnie na romantyczne randki, choć często zdarzało mu się zapomnieć portfela i to ja musiałam płacić. Byłam jednak tak zakochana, że nie zwracałam na to uwagi. Po pół roku randek postanowiliśmy wyjechać na długie, szalone i egzotyczne wakacje, a od września zamieszkać razem... Lecz nic nie potoczyło się po mojej myśli..."

Pon. 19 czerwca

"Nie będę służącą męża. Zero sprzątania, prania, prasowania i gotowania! Koniec tego dobrego"

"Nie będę służącą męża. Zero sprzątania, prania, prasowania i gotowania! Koniec tego dobrego"

"Mąż ma dziwne wyobrażenie na temat rodziny i roli żony w domu. Myśli, że będę za niego robić wszystko, a wielki panicz nawet nie włoży brudnego kubka po kawie do zmywarki. O nie! Miarka się przebrała. Nie będę niczyją służącą. Niech się nauczy porządku albo będzie żył w brudzie. Jego problem". 

Pon. 19 czerwca

"Samotność nie jest taka zła. Znacznie gorzej spędzić resztę życia z kimś, lecz bez miłości"

"Samotność nie jest taka zła. Znacznie gorzej spędzić resztę życia z kimś, lecz bez miłości"

"Samotność to nie koniec świata, czasem to luksus nie wszystkim pisany. Od kiedy oddałam pierścionek zaręczynowy, rodzina użala się nade mną, że lata lecą, a ja wciąż jestem sama... Ale ja wiem, że wolę być sama i żyć na własny rachunek, cierpliwie szukając własnej drogi do szczęścia i szykując miejsce dla tego jedynego człowieka, niż tkwić w związku z niewłaściwą osobą. Gorsze jest podporządkowanie swego jedynego życia komuś, kto nas nie ceni i nie kocha. Tam, gdzie zbyt mało było miłości, jest tylko samotność pod jednym dachem, mimo że we dwoje... straszniejsza i trudniejsza do zniesienia niż samotność w pojedynkę".

Pon. 19 czerwca

"Idę na chrzest dziecka siostry. Nie chcę się ośmieszyć, a nie wiem ile włożyć do koperty"

"Idę na chrzest dziecka siostry. Nie chcę się ośmieszyć, a nie wiem ile włożyć do koperty"

"Wielkimi krokami zbliża się chrzest dziecka mojej siostry. U nas się nie przelewa, a oni są raczej zamożni. Chcę włożyć do koperty sensowną kwotę, żeby się nie ośmieszyć przed rodziną. Nie wiem jednak, ile to powinno być. Nie chcę też zaciągać pożyczki na ten cel. Co robić?" 

Pon. 19 czerwca

"Opiekowałam się schorowaną sąsiadką. Nie spodziewałam się, że tak mi za to odpłaci"

"Opiekowałam się schorowaną sąsiadką. Nie spodziewałam się, że tak mi za to odpłaci"

"Od roku mieszkam w tej kamienicy. Wynajmuję mieszkanie, bo na zakup własnego mnie nie stać. JESZCZE. Bo ja jestem ambitna i zawsze, gdy stawiam sobie jakiś cel, to go osiągam. Ale póki co chcę po prostu żyć. Poznawać ludzi, świat, nowe kultury i smaki. Zdarza się więc, że zmieniam miejsce zamieszkania, ale od roku jestem tutaj, choć chyba tylko ze względu na panią Jadzię. To moja schorowana, starsza sąsiadka, która nie może liczyć na niczyją pomoc. Opiekuję się nią! Sprawie mi to przyjemność i czuję się przez to komuś potrzebna. Pani Jadzia ostatnio postanowiła mi za to odpłacić. Nie spodziewałam się tego".

Pon. 19 czerwca

"Nie chcę mieć dzieci. Mąż nie może się z tym pogodzić, ale teściowa mi kibicuje!"

"Nie chcę mieć dzieci. Mąż nie może się z tym pogodzić, ale teściowa mi kibicuje!"

"Wiem, wiem, takie rzeczy ustala się przed ślubem... Ale myśmy się po prostu nie dogadali! Ja zawsze mówiłam, że nie planuję macierzyństwa, ale mój Marcin cały czas myślał, że to tylko takie puste deklaracje, że przyjdzie ten właściwy moment i nagle zapragnę mieć dzidziusia. Minęło już kilka lat od naszego ślubu, a do niego zaczyna docierać, że mówiłam serio. Ostatnio chciał wyżalić się z tego powodu swojej mamie, ale niespodziewanie okazało się, że to ja mam w niej sojuszniczkę!"

Pon. 19 czerwca

"Zdradziłam męża na wakacjach w Turcji i wcale nie żałuję. Warto było szaleć tak!"

"Zdradziłam męża na wakacjach w Turcji i wcale nie żałuję. Warto było szaleć tak!"

"Nigdy bym się nie spodziewała, że wakacje all-inclusive mogą być aż tak przyjemne. Wiem, że zdradziłam swojego męża i powinno być mi przykro, ale z nie jest. To był naprawdę magiczny tydzień, a ten nowo poznany mężczyzna zapewnił mi wakacje życia. Było bosko".

Pon. 19 czerwca

"Młodszy syn nie chce nosić butów i ubrań po starszym. Co to za zwyczaje?"

"Młodszy syn nie chce nosić butów i ubrań po starszym. Co to za zwyczaje?"

"W jakich czasach my żyjemy? Finansowo wszystkim jest coraz trudniej. Mam wrażenie, że kiedyś był większy spokój, choć przecież zarobki nie były super wysokie. Ale ludzie doceniali małe rzeczy, nie gonili za niczym wielkim i żyli chwilą. Ja byłam najmłodsza z rodzeństwa i często dostawałam po starszakach mocno znoszone ubrania i buty, ale nigdy nie przyszło mi na myśl, żeby na to narzekać. Byłam wdzięczna, że miałam co na siebie założyć. Dzięki temu rodzice nie musieli bez powodu wydawać pieniędzy. Mój syn jednak jest inny i nie wiem, w kogo się wdał. Specjalnie kupuję starszakowi wszystko nowe i markowe, żeby młodszy mógł to po nim nosić i się tego nie wstydzić, ale on odmawia!"

Pon. 19 czerwca