prawdziwa historia
Teściowa powiedziała czytelniczce, że syn Marcel skarży się na jej krzyki, i zaproponowała, że go adoptuje
"Nie mam zbyt dobrych relacji z moją teściową i bardzo nie lubię, gdy muszę u niej zostawiać synka. Czasami jednak takie sytuacje mają miejsce ze względu na to, że mąż wyjeżdża często w delegacje, a ja nie zawsze mogę pracować zdalnie. Tym razem musiałam poprowadzić szkolenie, a synek akurat był przeziębiony i nie mógł iść do przedszkola. Skorzystałam więc z pomocy teściowej, ale jakoś miałam przeczucie, że nie skończy się to dobrze. No i oczywiście już, gdy przyszłam po Marcela, ta z wielkim uśmiechem na twarzy wyznała mi, co też syn o mnie powiedział. Ależ musiała mieć z tego frajdę!"
Czw. 22 czerwca
Bratowa twierdzi, że karmiąc piersią płaczące dziecko, czytelniczka uczy je zajadać smutki
"Ileż to mądrości kobieta może się dowiedzieć, gdy karmi piersią... Zwłaszcza gdy rodzina i najbliższe otoczenie uważa, że karmi za długo, za krótko albo jakoś w ogóle nielegitnie. Nigdy nie rozumiałam, czemu w ogóle moja prywatna sprawa karmienia mojego prywatnego dziecka miałaby być przyczynkiem do rozstrząsań u cioci na imieninach albo na ławeczce w parku. Kogo to interesuje? Ale srogo się myliłam. A już ostatnio od karmiącej butelką bratowej usłyszałam prawdziwy hit: że karmiąc piersią płaczące dziecko, uczę je... nigdy w życiu nie wpadłabym na to, czego! To już wyższa psychologia. Mam się śmiać czy płakać?"
Czw. 22 czerwca
Czytelnik od pół roku jest w związku z sąsiadką Alicją i ukrywa przed nią plan oświadczyn w Rzymie
"Mam obłędną sąsiadkę. Takiego sąsiedztwa pozazdrościłby mi niejeden mężczyzna... Ba, ja sam sobie zazdroszczę! Dlatego gdy tylko ją poznałem, postanowiłem zrobić wszystko, żeby też zwróciła na mnie uwagę. Udało się i od pół roku jesteśmy razem. Alicja jest piękna i czuła... Kwintesencja kobiecości. W dodatku lubi to, co ja. Jestem zadowolony z tego związku, poderwałem najlepszą laskę na osiedlu. Oby tylko nie dowiedziała się, co przed nią ukrywam..."
Czw. 22 czerwca
„Życie bez faceta w domu nie jest łatwe, ale sąsiad nie raz pomógł mi w potrzebie”
„Jestem kobietą samotnie wychowującą dziecko i choć dziś uważam, że najgorsze mam już za sobą, to początki mojej drogi w solowym rodzicielstwie były dla mnie ogromnym wyzwaniem. Najwięcej trudności sprawiały mi pozornie proste czynności, które w domach moich koleżanek wykonują ich mężowie. Życie bez faceta w domu nie jest łatwe, ale sąsiad nie raz pomógł mi w potrzebie”.
Śr. 21 czerwca
"Muszę o wszystko pytać męża. Nie mogę o niczym sama decydować"
"Naprawdę mam tego dość. Na początku myślałam, że to nic złego, ale gdy zobaczyłam, na jakiej zasadzie funkcjonują małżeństwa i związki innych kobiet, stwierdziłam, że to co dzieje się w moim związku jest zwyczajnie niezdrowe. Ja naprawdę muszę o wszystko pytać mojego męża i o ile na przykład jakieś większe wydatki powinniśmy ustalać wspólnie, o tyle wyjście z kimś na lody, czy choćby pójście na manicure to już powinna być moja sprawa. Przecież ja też zarabiam. Dlaczego mam się tłumaczyć? Ale chodzi tu nie tylko o kwestie finansowe. Ja nie mogę decydować dosłownie o niczym".
Śr. 21 czerwca
"Bogata koleżanka śmieje się z tego, gdzie kupuję ubrania dla mojej córki. Czy to coś złego?"
"Nie pochodzę z zamożnej rodziny i nie mam dobrze płatnej pracy, ale nie uważam, abym żyła biednie czy w jakiś sposób prowadziła życie, z którego można byłoby się śmiać, ale zauważyłam od jakiegoś czasu, że moja koleżanka robi wycieczki w moją stronę, jeśli chodzi o to, gdzie ubieram córkę. Zrobiło mi się przykro".
Śr. 21 czerwca
Czytelniczka o 18-letniej córce Weronice, która wychodzi za mąż za kolegę z klasy. Koleżanki krytykują decyzję
"Nie będę ukrywała, że gdy Weronika poinformowała mnie o tym, jakie plany ma wobec Kuby, to przez chwilę byłam zła, ale już po krótkim czasie uznałam, że to najlepsza decyzja, jaką mogli podjąć. Uściślając, moja córka nie jest w ciąży, a wychodzi za mąż za kolegę z klasy dlatego, bo się bardzo kochają. Niezbyt przychylnie wypowiadają się o tym moje koleżanki".
Śr. 21 czerwca
Anastazja Rubińska nie żyje, a internauci nie dają jej spokoju: "Sama się prosiła o to"
W połowie czerwca media obiegła informacja dotycząca poszukiwań 27-letniej Polki mieszkającej w Grecji na wyspie Kos. Rodzina apelowała, aby pomóc w odnalezieniu młodej kobiety. Niestety finał poszukiwań okazał się tragiczny. 18 czerwca znaleziono zwłoki pieknej Polki.
Śr. 21 czerwca
"Pojechałem na wakacje i straciłem całą wypłatę. Dlaczego ta rybka jest aż taka droga?!"
"Człowiek jedzie nad polskie morze, żeby wypocząć no i mu się to należy, jak psu buda. Co z tego jednak, jak to wszystko jest aż tak drogie, że tylko na Ciebie czatują, żeby oszukać i wydoić Cię z kasy. A ja biedny człowiek jestem, ale co zrobić, wakacje to wakacje".
Śr. 21 czerwca
Czytelniczka zobaczyła ojca z inną kobietą, a rodzice wyznali jej, że żyją w otwartym związku
"Przez całe życie myślałam, że rodzice nie mają przede mną tajemnic. Mieliśmy zawsze super kontakt i dużo ze sobą rozmawialiśmy, przez co miałam z nimi taką trochę relację kumpelską. Gdy byłam nastolatką i weekend miałyśmy z koleżankami wybierać, u kogo robimy sobie nockę, to one zawsze chciały u mnie, bo wszystkie mówiły, że ja mam najfajniejszych rodziców. A oni faktycznie podrzucali nam różne smakołyki, wymyślali nam atrakcje i często nawet z nami siedzieli, żeby sobie z nami pogadać. Ja opowiadałam im o sobie dosłownie wszystko i miałam wrażenie, że wiem też wszystko o nich. Niedawno okazało się, że wcale tak nie było. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się po nich tego, co mi powiedzieli".
Śr. 21 czerwca
"Mąż ukrywa przede mną, ile zarabia... ale przed kimś innym nie ma tajemnic. Spędza mi to sen z powiek"
"Mój mąż skrupulatnie ukrywa przede mną, ile zarabia... Mimo że jesteśmy małżeństwem od pięciu lat i nie mamy rozdzielności majątkowej, on nad wszystkimi swoimi dochodami czuwa beze mnie. Nie sam, bo ktoś inny ma upoważnienie do jego kont bankowych... Niby jest wspaniałym małżonkiem i niczego mi nie brakuje, jednak to chyba nie jest normalne, żeby żona nie znała wysokości dochodów męża i nie miała dostępu do konta. Zaczyna mnie to naprawdę mocno niepokoić, bo chciałabym mieć z nim dziecko, a nie wiem nawet, do kogo należy dom, w którym mieszkamy".
Śr. 21 czerwca
Czytelniczka, która bała się porodu po stratach dzieci w rodzinie, urodziła syna Kacpra i nie żałuje
"Zawsze miałam jakiś taki uraz do rodzenia dzieci. To pewnie dlatego, że moja mama straciła dziecko, bardzo cierpiała i podświadomie też bardzo się tego bałam. Byłam przekonana o tym, że nigdy nie będę rodzić, ale w końcu zaszłam w ciążę, a to całkowicie zmieniło moje życie. Dzisiaj jestem naprawdę szczęśliwą kobietą i wcale tego nie żałuję, że urodziłam przepięknego bobaska. A to wszystko dlatego, że jest jeden bardzo ważny powód".
Śr. 21 czerwca
Samotna matka o słowach syna Stasia w dniu 11. urodzin: chciałby, żeby częściej spędzała z nim czas
"Mój syn to świetny chłopiec. Wiele koleżanek mówi mi, że zazdroszczą mi tego, że jest tak ułożony, grzeczny i inteligentny, a dodatkowo ma jednak w sobie tę dziecięcą iskrę. Uwielbiam go i jestem z niego dumna. Wydawało mi się, że nie jestem takim najgorszym rodzicem. Dbam o potrzeby Stasia i staram się, żeby mu niczego nie brakowało. Czasem jednak życie weryfikuje nasz sposób myślenia. Ostatnio Staś miał urodziny - już jedenasta. Wprost nie mogę uwierzyć w to, że mam już w domu nastolatka. Ale on zawsze będzie dla mnie moim małym chłopcem. Wyprawiłam mu urodziny, jak zwykle, ale to, co usłyszałam od syna w tym dniu, sprawiło, że się rozpłakałam. I nie były to łzy szczęścia".
Śr. 21 czerwca
"Nie umiem wybrać pomiędzy dwoma mężczyznami. Serce mówi jedno, a rozum drugie"
"Mój mąż jest bogaty i zapewnia mi życie na wysokim poziomie. Niestety nie ma już między nami uczucia i po tylu latach to ja traktuję go jak brata. Traf chciał, że ostatnio do szaleństwa zakochałam się w drugim mężczyźnie, który jest jednak biedny jak mysz kościelna! Ten drugi mężczyzna rozbudził we mnie dawno uśpione uczucia i namiętności. Z jednej strony zachęca mnie ustabilizowane i dobrze już znane życie z bogatym mężem, a z drugiej strony strasznie kusi mnie namiętne i pełne pasji, choć biedne życie z tym drugim mężczyzną. Ja wiem, że nikt za mnie życia nie przeżyje, ale proszę, poradźcie, którego mężczyznę wybralibyście na moim miejscu?"
Śr. 21 czerwca
"Syn nie chciał się podzielić zabawkami w piaskownicy. Inne matki na mnie wsiadły"
"Zupełnie nie rozumiem takiego podejścia. Ale nie ogarniam też tego, że jakaś matka może iść ze swoim dzieckiem na plac zabaw bez żadnych zabawek. Nie mieszkamy na zamkniętych osiedlach, gdzie zabawki leżą w piaskownicach i są do użytku każdego. Tutaj każdy wszystko przynosi ze sobą. Ostatnio po raz kolejny miałam bardzo podobną sytuację. Wrzuciłam Frankowi do piaskownicy wór jego zabawek, a inne dzieciaki mu je wyrywały. Pakowałam więc wszystko i szłam dalej, a matki na mnie zawsze wsiadały! Przecież mój syn nie musi się dzielić, prawda?"
Śr. 21 czerwca
Gary i Almeda Hardwick, między którymi jest 53 lata różnicy, są małżeństwem od 2015 roku
Nikt nie dawał im szans. Poznali się na cmentarzu i od razu się w sobie zakochali. Wychowywany przez babcię Gary miał wtedy zaledwie 17 lat, a Almeda... 71! Wbrew woli rodziny, krótko później powiedzieli sobie sakramentalne "tak". Mimo różnicy kilku pokoleń para tworzy szczęśliwe, romantyczne małżeństwo, i to już niemal od 8. lat! Pasują do siebie?
Wt. 20 czerwca