prawdziwa historia
"Jakiś piwniczak chciał poderwać mnie w busie. Od dwóch lat wychowujemy gromadę dziamgających bobasów"
"Czy ja jestem skazana na niezbyt ładnych mężczyzn, którzy próbują podrywać mnie dziwnymi sposobami? Momentami to przechodzi ludzkie pojęcie. Jeden z nich wyraźnie przesadził. A mimo to i tak zostałam jego żoną i wcale tego nie żałuję".
Czw. 3 sierpnia
"Dziecko chciało do lodziarni, a ja zapomniałam portfela. Co za problem raz dać porcję za darmo?!"
"Jestem zbulwersowana tym, co wydarzyło się podczas naszych wakacji nad morzem! W życiu już tam nie pojadę! Pewnego pochmurnego popołudnia nie dało się plażować, nie było co robić, więc wyszliśmy na spacer. Moje dziecko chciało zjeść lody, ale ja jak na złość zapomniałam portfela, a mój telefon ładował się w pokoju... Poprosiłam więc panią ekspedientkę, żeby ten jeden raz nałożyła synkowi porcję za darmo, a przy następnej wizycie zapłacimy... Od jednej gałki nie zbiednieją! A ta młoda tak nas potraktowała, że do tej pory mnie trzęsie!"
Czw. 3 sierpnia
"Po porodzie siedziałam 4 lata! Tylko inna kobieta jest w stanie to zrozumieć"
"- Ile siedziałaś? - zapytała mnie ostatnio Agata, moja nowa sąsiadka. - Cztery lata, a ty? - odpowiedziałam, odbijając pytanie. - Ja dwa... Ale też bywało ciężko - westchnęła. Po czym pokiwałyśmy ze zrozumieniem głowami i się roześmiałyśmy. Potem spojrzałam na zegarek i powiedziałam, że muszę iść do domu. Za chwilę miał wrócić mój mąż z Tymkiem i Basią, sprawcami całego zamieszania, przez których cztery ostatnie lata spędziłam, siedząc w domu. Choć z siedzeniem niewiele to miało wspólnego..."
Czw. 3 sierpnia
"Powiedziałem dziewczynie, że bardziej podoba mi się bez makijażu, bo nie mogłem patrzeć, jak robi z siebie pośmiewisko"
„Powiem szczerze, że tym swoim makijażem ta piękna dziewczyna zwyczajnie się oszpeca! Brązowe plamy na polikach, wyraźne odcięcie między twarzą a resztą ciała i jakieś kolorowe mazaje na powiekach. O brwiach już nie będę wspominać, bo wyglądem przypominały coś na kształt kresek odrysowanych od ekierki”.
Czw. 3 sierpnia
"Mąż życzy sobie, żebym nosiła szpilki i mini przez cały dzień. Jak ja mam w tym sprzątać?"
"Fajny ten mój Wojtuś. Chyba nie ma dziewczyny, co nie mogłaby się w nim zakochać. On zawsze mógł przebierać w kobietach, a mimo wszystko wybrał właśnie mnie. Czuję się przez to wyróżniona, ale wiem, że muszę się starać, żeby sprostać wszystkim jego oczekiwaniom, żeby czasem nie zamienił mnie na inny model. A trochę tych oczekiwać mój Wojtuś ma. Niektóre mi spełniać łatwo, inne są nieco uciążliwe. Zażyczył sobie na przykład, żebym przez cały dzień nosiła szpilki i mini. On pracuje w domu, ma własną firmę, więc często jesteśmy ze sobą non stop, dosłownie przez całą dobę. Nie ma szans, żeby wskoczyła w dres i ogarnęła mieszkanie, a później się przebrała, bo zaraz mnie upomina".
Czw. 3 sierpnia
"Mąż powiedział, że blokuje mnie na tydzień. Gdy czas minął, ja zablokowałam jego...na ciut dłużej"
"Pokłóciłam się z mężem o drobnostkę. W zasadzie o to, że na domowej pizzy zabrakło mu ulubionego składnika i zamiast docenić, że robiłam kolację specjalnie dla niego, bo późno wrócił z pracy... To on jeszcze strzelił focha od progu. Grzecznie powiedziałam, że w takim razie może nie jeść. Więcej powiedzieć nie zdążyłam, bo mój partner stwierdził, że nie chce mnie słuchać i ostrzegawczo blokuje mnie na tydzień! No i zablokował... w telefonie, na Mesendżerze, Facebooku. Przez tydzień mijaliśmy się w ciszy, czekałam, aż on zrobi pierwszy krok... Ale po tym, co mi uświadomiło te 7 dni, ja zablokowałam jego. Na ciut dłużej".
Czw. 3 sierpnia
"Nigdy więcej nie przetestuję domowych sposobów na piękne włosy. Cała dyskoteka waliła zgniłym jajem!"
„Szłam na dyskotekę z koleżankami i chciałam zrobić się na bóstwo. Pech chciał, że akurat skończyła mi się maska do włosów, a w niedzielę — jak doskonale wiemy — kupienie czegokolwiek graniczy z cudem, zwłaszcza gdy w grę wchodzą kosmetyki z dobrym składem. Moje kumpele są na bakier z pielęgnacją włosów, więc nawet nie miałam kogo prosić o pomoc. Postanowiłam, że przygotuję domową maseczkę, na którą przepis znalazłam w czeluściach internetu”.
Czw. 3 sierpnia
"Przed wizytą teściowej chciałam upozorować porządek na chacie, a prawie doprowadziłam do pożaru. Masakra!"
„Zaskoczona tymi słowami odparłam, że oczywiście zapraszam, w końcu mamy świetny kontakt i nie miałam nic przeciwko jej odwiedzinom. Jednak już po chwili złapałam się za głowę, patrząc na bałagan, który lada moment miała zobaczyć moja teściowa. Mogłam powiedzieć, że właśnie wychodzę i nie będzie mnie do wieczora! Co ja narobiłam?! Pół godziny to za krótko, żeby to wszystko ogarnąć!”
Czw. 3 sierpnia
Informatyk umówił się z kobietą poznaną w internecie i uciekł, gdy okazała się jego nauczycielką polskiego z liceum
„Muszę przyznać, że nigdy w życiu nie miałem z nikim aż tyle wspólnego. Czułem się, jakby dwa największe nerdy wszech czasów zostały ustrzelone przez Amorka. Nawet planowałem już ślub i dzieci, ale nie spodziewałem się, że moje plany pokrzyżuje pewien fakt”.
Czw. 3 sierpnia
"Teściowa wystawiła mnie w ostatniej chwili. Jak ona mogła mi to zrobić?"
"Ja naprawdę zazdroszczę wszystkim tym osobom, które mogą liczyć na swoje teściowe. Czasem ktoś mówi mi, że to słabe, że narzekam na moją, ale jak mogę nie narzekać, skoro nie mam w niej żadnego wsparcia. Ostatnio też mi coś obiecała. Tak bardzo się nastawiłam i odliczałam dni do chwili, gdy zrealizuję swój plan. Ostatecznie jednak wszystko trafił szlag, bo teściowa wystawiła mnie w ostatniej chwili. Wiem, że zrobiła to po złości i nawet wiem dlaczego. Oczywiście ona się do tego nie przyzna, ale ja potrafię czytać między wierszami. Jest mi bardzo przykro".
Czw. 3 sierpnia
Czytelniczka nie chce mieć dzieci po opiece nad dziećmi siostry. List o powodach decyzji
"Moja siostra dorobiła się dwójki dzieci. Może i ich urok osobisty wynagradza jej nieprzespane noce i wory pod oczami, ale ja na pewno nie pójdę tą drogą. Kilka razy zaoferowałam swoją pomoc przy opiece nad nimi i teraz już na 100% wiem, że swoich dzieciaków nigdy mieć nie będę. Jestem tego pewna i wcale nie chodzi o zmęczenie!”
Czw. 3 sierpnia
"Dostałam zaproszenie na wesele, ale idę tylko na poprawiny. Powinnam dać prezent?"
"Za miesiąc odbędzie się ślub i wesele mojej bliskiej kuzynki. To niezbyt dobry finansowo czas dla mnie, bo dzieciaki idą do szkoły i trzeba kupić im wyprawki, a to wszystko takie drogie, że aż strach o tym myśleć. A na wesele to trzeba iść z konkretnym prezentem. Powiedziałam, że zjawię się na uroczystości, ale teraz myślę sobie, że nie przyjdę na samo wesele. Nie powiem nic kuzynce i zjawię się dopiero na drugi dzień, na poprawinach. Wtedy to już chyba nic wielkiego zabierać nie muszę? Myślę, że zrobię bukiet z polnych kwiatów i zaniosę dobrą bombonierkę. Jak bym odmówiła, to by się obraziła. A tak pojawię się, a zaoszczędzę".
Czw. 3 sierpnia
"Chciałabym być ładna i podobać się innym. Jestem tylko inteligentna i zabawna... Żaden facet mnie nie chce"
"Nigdy nie należałam do piękności, za którymi oglądają się mężczyźni na ulicy, ale uważałam, że niczego mi nie brakuje i na pewno trafi się ktoś, kto doceni moją urodę. Ogromnie wierzyłam, że być może na studiach właśnie poznam kogoś, kto łaskawszym okiem spojrzy na to, jak wyglądam. W głębi duszy liczyłam, że kiedyś mnie ktoś pokocha".
Czw. 3 sierpnia
"To mąż powinien na mnie zarabiać. A ostatnio ciągle dokładam do domowego budżetu"
"To mężczyzna powinien utrzymać rodzinę. Wydaję mi się, że to logiczne. Ja mogę wziąć na siebie wszystkie domowe obowiązki. Tak też ustaliłam z mężem. Wiedział, że podoba mi się tradycyjny model rodziny. Niestety, ostatnio przestał spełniać moje oczekiwania i coraz częściej muszę dokładać do domowego budżetu".
Czw. 3 sierpnia
"Wziąłem za żonę dziewczynę, bo zaszła w ciążę. Okazało się, że żadnej ciąży nie było"
"Nigdy nikt mnie tak fatalnie nie potraktował. Już powoli się w niej zakochiwałem i planowałem ślub. Chciałem wychowywać nasze dziecko i być dobrym ojcem. Okazało się jednak, że to wszystko to była zwykła bujda na resorach, a ta laska po prostu mnie okłamała".
Czw. 3 sierpnia
"Teściowa za nic ma rytm dnia mojego dziecka. Uważa, że niemowlę nami rządzi"
"Zależy mi na tym, aby córka miała niezmienny rytm dnia. To dla mnie bardzo ważne, ponieważ dzięki temu mogę uniknąć kłopotów z zasypianiem czy jedzeniem. Teściowa tego nie rozumie i uważa, że niemowlę nami rządzi. To przykre, bo cały czas przychodzi do nas o nieodpowiednich pora. Po prostu robi nam na złość".
Czw. 3 sierpnia
Najnowsze