prawdziwa historia
"Chciałam wziąć córkę we wrześniu na wakacje, ale jej wychowawczyni powiedziała NIE. A co jej to niby szkodzi?!"
"Zawsze jeździmy na wakacje we wrześniu – nie ma upałów, tłumów, no i jest taniej. Moja Olivka chodzi już wprawdzie do szkoły, ale do tej pory nigdy nie było to problemem. Właśnie – do tej pory. W tym roku zaczęła czwartą klasę i nagle poczułam się, jakbym dopuszczała się nie wiadomo czego! Kiedy nowa wychowawczyni mojej córki usłyszała, że planujemy wyjazd, w trybie natychmiastowym wezwała mnie do szkoły i zrobiła karczemną awanturę! Że co to za zwyczaje, że szkoła to szkoła, obowiązek ustawowy i tak dalej... Choć na co dzień nie brakuje mi pewności siebie, to tupet tej nauczycielki sprawił, że przez chwilę poczułam się jak przestraszona uczennica! Na szczęście po chwili się otrząsnęłam i powiedziałam jej, co o tym wszystkim myślę. Nie będzie mi jakaś szkoła życia organizować!"
Czw. 21 września
"Rzuciłam kochanka i postanowiłam ratować małżeństwo. Ale nie wszystko poszło po mojej myśli..."
"Popełniłam straszny błąd i teraz nie wiem, jak mam z tego wybrnąć. Dałam się zauroczyć samotnemu koledze z pracy. Nasz niewinny flirt szybko przerodził się w gorący romans i równie szybko zgasł... Zdałam sobie sprawę, że postąpiłam wbrew swoim zasadom, a teraz chcę to naprawić i zawalczyć o swoje małżeństwo. Chciałam zerwać tę znajomość, zanim mąż zacznie cokolwiek podejrzewać. Ale nie wszystko potoczyło się tak, jak sobie zaplanowałam..."
Czw. 21 września
"Narzeczony wyjechał z kolegami na wieczór kawalerski. Po powrocie odwołał ślub"
"Byliśmy razem przez 10 lat. Nigdy nie było między nami nawet najmniejszego nieporozumienia. Spędzaliśmy ze sobą każdą wolną chwilę i niepotrzebne nam były inne znajomości, choć oczywiście mamy znajomych i przyjaciół i to właśnie z nimi spędzaliśmy nasze wieczory: panieński i kawalerski. Ja bawiłam się z dziewczynami dość grzecznie, bo to obiecałam partnerowi. Tydzień później mieliśmy wziąć ślub. Wszystko już było gotowe. Goście czekali na wesele, a mój partner postanowił odwołać uroczystość po wieczorze kawalerskim. Jego tłumaczenie naprawdę mnie zraniło".
Czw. 21 września
"Za dwa dni będzie pogrzeb mojej babci. Jestem w 8 miesiącu ciąży i niezbyt chcę iść, ale co ja się nasłuchałam od rodziny..."
"Przedwczoraj nagle zmarła moja ukochana babcia. To był dla mnie prawdziwy wstrząs. Choć była mi bardzo bliska, ze względu na zaawansowaną ciążę rozważam, żeby jednak nie iść na jej pogrzeb... Babci już nie pomoże moja obecność, lecz nie tylko w tym rzecz. Nigdy nie widziałam ciężarnej na cmentarzu, zwłaszcza w tak wysokiej ciąży, a dodatkowo z półtorarocznym dzieckiem w wózku! To podwójnie nie wypada... Tak mi się wydawało, że cmentarz to nie miejsce dla dzieci. Ale takich komentarzy od rodziny się nie spodziewałam..."
Czw. 21 września
"Jako kobieta nie dostałam podwyżki w pracy, a dla kolegów z mniejszym doświadczeniem znalazła się kasa"
"Pracuję w jednej firmie od pięciu lat. Wcześniej zdobywałam doświadczenie w międzynarodowych korporacjach. Jestem specjalistą w swojej dziedzinie, a moi koledzy z pracy często przychodzą do mnie po radę. Co mi z tego, skoro to oni dostali podwyżki, a dla mnie kasy nie wystarczyło?"
Czw. 21 września
"Dostałam zaproszenie na ślub i obiad. Pół imprezy, to i pół prezentu?"
"To żadna moja rodzina, ale przyjaźnimy się od wielu lat i jakoś tak na wszystkich rodzinnych imprezach bywamy. Zapraszamy się na nie nawzajem. Dlatego w sumie spodziewałam się, że dostanę zaproszenie na ślub no i tak się stało. Spodziewałam się, że po uroczystości w kościele, odbędzie się wesele z prawdziwego zdarzenia, no ale niestety zostałam zaproszona tylko i wyłącznie na obiad, do restauracji. Jak i reszta gości. Czy w takim układzie mogę czuć się zwolniona z obowiązku kupienia dużego prezentu? Z założenia zwraca się młodym koszt za talerzyk, plus, żeby coś zostało. Więc skoro tutaj mamy połowę imprezy, to ja chyba mogę i prezent podzielić na pół?"
Czw. 21 września
"Rodzice chcą się mnie pozbyć z domu, a ja mam dopiero 30 lat. Gdzie mam pójść?"
"Ostatnio usłyszałem od ojca, że już najwyższy czas, żebym się wyprowadził. Nie spodziewałem się tego po nim, bo to on sam zawsze powtarzał mi, że dopóki się uczę, mogę z nimi mieszkać. Za dwa miesiące kończę trzydzieści lat. Dalej się dokształcam, przez co nie mam czasu na pracę, ale od czasu do czasu łapię jakąś fuchę za parę groszy albo dokładam się do rachunków, albo kupuję coś do jedzenia. Przecież wyprowadzka będzie mnie sporo kosztować. Skąd mam wziąć takie pieniądze? No i gdzie właściwie mam pójść?"
Czw. 21 września
"Moja siostra dostanie krocie po zmarłej matce. Gdzie tu sprawiedliwość?!"
"Jestem w szoku, że to prawo jest tak bezsensownie skonstruowane, że moja siostra, która całe życie sobie olewała naszą matkę, dostanie aż tyle kasy ze spadku. Nawet na pogrzeb nie przyszła, a ja jeszcze muszę jej oddać pieniądze tylko z tego faktu, że jest córką. To naprawdę okropne".
Czw. 21 września
"Moja babcia ledwo chodzi, a chce polecieć do Turcji. Myśli, że wybiorę się z nią"
"Babcia zawsze marzyła o dalekich podróżach. Wiadomo jednak, jak kiedyś wyglądało życie w Polsce. Nie miała na to szans. Teraz, już na emeryturze, uzbierała pieniądze i chce kupić wycieczkę do Turcji. Sama nie poleci, bo ledwo chodzi i oczekuje, że ja wybiorę się z nią. Chyba bym się tam zanudziła. Niech lepiej jedzie do sanatorium".
Czw. 21 września
"Moja matka wygląda lepiej ode mnie i to ją cieszy. W ogóle nie myśli o mnie"
"Od kiedy byłam dzieckiem, a później nastolatką, to wszyscy moi koledzy wzdychali do mojej mamy i sugerowali, że wygląda lepiej ode mnie i pytali czemu ja nie mogę wyglądać tak jak ona. To bardzo mnie bolało i naprawdę źle się z tym czułam".
Czw. 21 września
"Uwielbiam byłego mojej córki! Nadal jestem z nim w kontakcie, choć muszę to ukrywać przed Hanią"
"Moja Hania przez trzy lata była w związku z Piotrem. Nieśmiało planowali już nawet ślub, ale w końcu nic z tego nie wyszło. Rozstali się, poszło podobno o jakąś drobnostkę, która urosła do niebotycznych rozmiarów. Bardzo żałowałam, że tak się stało – stanowili świetną parę, a moja córka wydawała się naprawdę szczęśliwa. Przyznam, że dotknęło mnie to też osobiście. Bardzo polubiłam Piotra, świetnie się dogadywaliśmy – połączyła nas wspólna pasja do wycieczek górskich. Hania niespecjalnie lubi ten rodzaj wypoczynku, więc zdarzało się, że wyjeżdżaliśmy połazić gdzieś sami, ja i Piotr. Kiedy się rozstali, bardzo mi tego brakowało. No i nagle się okazało, że były mojej córki nadal jest chętny na wspólne wypady..."
Śr. 20 września
"Jutro są moje urodziny. A już dzisiaj dostałem od Ciebie najpiękniejszy prezent"
"Nie wiele Ci mogę dać, nie wiele Ci mogę dać, bo sam niewiele mam - śpiewał znany nam wszystkim muzyk. Zawsze myślałaś, że skoro pochodzisz ze złej rodziny, to nie będziesz w stanie sprawić, że będę szczęśliwy i nie będziesz w stanie dać mi wiele. Myliłaś się. Już wcześniej dałaś mi bardzo wiele — swoje uczucie, a dzisiaj sprawiłaś, że stałem się najszczęśliwszym mężczyzną na ziemi. Dziękuję Ci, że jesteś. Dziękuję za Twoją miłość i za to, co TERAZ dla mnie zrobiłaś".
Śr. 20 września
"Moja dziewczyna nie chce ze mną zamieszkać przed ślubem. Nie wiem, czego się spodziewać"
"Oczywiście zapytałem ją o powód tej decyzji. Powiedziała, że mieszkanie przed ślubem odziera związek z magii. Że po czymś takim mężczyzna nie będzie już szanować kobiety. Tak właśnie powiedziała! Układa nam się świetnie, ale chciałbym moją dziewczynę jeszcze ostatecznie przetestować. Nie mam pojęcia, czego ona się tak boi i, dlaczego nie chce ze mną zamieszkać. Nie chcę brać kota w worku. Co byście zrobili na moim miejscu?"
Śr. 20 września
"Pierwszy raz jestem w związku. Szukam podpowiedzi, jak czule zwracać się do dziewczyny, żeby jej nie zniechęcić..."
"Od paru miesięcy spotykam się ze świetną dziewczyną i czuję, że po raz pierwszy w życiu jestem tak bardzo zakochany! Nie chciałbym przesadzić i jej wystraszyć nadmiarem uczuć... Dlatego od dłuższego czasu zastanawiam się, jak ładnie, w miły sposób do niej mówić, żeby czuła się doceniona i adorowana... Z jednej strony nie chcę być nachalny ani grubiański, a z drugiej strony — wszelkie misiaczkowanie i kotkowanie wydaje mi się zbyt dziecinne, zwłaszcza że mój ojciec mówi tak, i to wcale nie do mamy. Próbowałem już kilku opcji, ale moja dziewczyna mnie wyśmiała..."
Śr. 20 września
"Ale jaja! Nie uwierzycie, co znalazłem w kieszeni kurtki, kiedy robiłem porządki w szafie"
„Jakiś czas temu odwiedziła mnie mama i zaczęła narzekać, że mam u siebie straszny bałagan. Chociaż mam świadomość, że to nie syf, tylko artystyczny nieład, trochę zmotywowała mnie do porządków. Zacząłem od szafy w przedpokoju i to był strzał w dziesiątkę! Nie uwierzycie, co znalazłem w kieszeni za ciasnej kurtki, której postanowiłem się pozbyć. Choć nie był to trafiony kupon w Lotka, ucieszyłem się, jakbym wygrał co najmniej milion!”
Śr. 20 września
"Na twarzy uśmiech, a w głowie najczarniejsze scenariusze. Czy tylko ja tak mam?"
„Na pierwszy rzut oka sprawiam wrażenie pogodnej osoby. Zawsze uśmiechnięta, radosna, ciesząca się nawet z najdrobniejszych rzeczy, takich jak babcine ciasto, czy spotkany na drodze piesek. Jednak każdego dnia w głowie tworzę najczarniejsze scenariusze. Ostatnio zaczęłam się zastanawiać, czy ktoś jeszcze tak ma... A może coś jest ze mną nie tak?”
Śr. 20 września