Reklama
 

prawdziwa historia

"Mój mąż ma specyficzne poczucie humoru. Gdy ostatnio przytrafiło mi się coś takiego, on, zamiast mi pomóc, zrywał ze mnie boki"

"Mój mąż ma specyficzne poczucie humoru. Gdy ostatnio przytrafiło mi się coś takiego, on, zamiast mi pomóc, zrywał ze mnie boki"

„Mój mąż to prawdziwy jajcarz. W wolnym czasie albo ogląda jakieś durnowate komedie, albo wyszukuje faile na YouTube. W sumie przez te 7 lat małżeństwa już zdążyłam się przyzwyczaić do jego specyficznego poczucia humoru. Jednak gdy ostatnio przytrafiło mi się coś takiego, on, zamiast mi pomóc, zrywał ze mnie boki. Serio?”

Pon. 27 listopada

"W pracy nie ma przyjaźni. Przekonałam się o tym szybko. Ale ze mnie naiwniak"

"W pracy nie ma przyjaźni. Przekonałam się o tym szybko. Ale ze mnie naiwniak"

"U mnie w miejscowości nie ma zbyt dużo pracy i ucieszyłam się, gdy dostałam możliwość rozwoju w jednej z sieciówek, nielicznych zresztą w naszym małym mieście. Okazało się, że będzie pracowała tam też moja koleżanka z podstawówki, dlatego jeszcze chętniej poszłam do pracy. Cieszyłam się jak dziecko!"

Pon. 27 listopada

"Babcia chciała dać mi część majątku, a moja mama żądała wszystkiego. Babcia nieźle ją przechytrzyła!"

"Babcia chciała dać mi część majątku, a moja mama żądała wszystkiego. Babcia nieźle ją przechytrzyła!"

"Babcia Jasia chciała mi przepisać w spadku część swojego majątku. Jednak moja mama jest zdania, że rodzice powinni przepisywać cały majątek wyłącznie swoim dzieciom, a nie wnukom. Uparcie twierdziła, że ja będę dziedziczyć po niej, czyli po swojej mamie, a ona powinna odziedziczyć wszystko po swojej mamie, czyli oczywiście po mojej babci. Szkoda mi było babuni, że mama tak na nią naciska, więc powiedziałem babci Jasi, żeby zrobiła tak, jak mama chce i będzie spokój. Obiecałem jej też, że ja sobie na pewno poradzę. Mama dopiero uspokoiła się, kiedy babcia w treści spadku napisała wszystko to, co kazała jej moja mama. Jednak babcia okazała się sprytniejsza i nieźle swoją córkę przechytrzyła. Byłem w niezłym szoku, gdy zorientowałem się, co zrobiła babcia Jasia."

Pon. 27 listopada

"Siostra chce zrobić chrzciny tydzień po roczku syna. Cwaniara chce dostać podwójne prezenty"

"Siostra chce zrobić chrzciny tydzień po roczku syna. Cwaniara chce dostać podwójne prezenty"

"Moja siostra zawsze była pazerną osobą i nie zmieniło się to nawet, gdy urodziła dziecko. Zszokowała całą naszą rodzinę, gdy zaprosiła nas na chrzciny syna, a następnego dnia przyszła z zaproszeniem na jego roczek. Wiadomo po co to zrobiła, nikt nie jest głupi i od razu wyszło na jaw, że zależy jej na tym, aby goście dali dwa razy prezenty".

Pon. 27 listopada

"Nie spodziewałam się tak trudnych początków rodzicielstwa. W dodatku mój mąż zrobił coś takiego"

"Nie spodziewałam się tak trudnych początków rodzicielstwa. W dodatku mój mąż zrobił coś takiego"

"Marzyłam o tym, żeby zostać matką. Od początku mówiłam mojemu partnerowi, że chciałabym mieć przynajmniej trójkę dzieci i to najlepiej jedno po drugim. On twierdził, że czuje tak samo i byłam przekonana, że świetnie się w tym temacie dogadamy. Ale nie spodziewałam się, że te początki rodzicielstwa będą tak trudne. Nastawiałam się, że będzie dobrze, żeby się w żaden sposób nie zniechęcić, ale to chyba źle, bo gdy zderzyłam się z rzeczywistością, trudno było  mi ją zaakceptować. W dodatku  mój mąż zrobił coś takiego... Jak on mógł?"

Pon. 27 listopada

"Po porodzie musiałam zostawić dziecko na 121 dni w szpitalu. Czuję się ograbiona z urlopu macierzyńskiego..."

"Po porodzie musiałam zostawić dziecko na 121 dni w szpitalu. Czuję się ograbiona z urlopu macierzyńskiego..."

"Mój syn urodził się w 29. tygodniu ciąży. Był maleńki i cały siny. Zaraz mi go zabrali, by ratować jego życie, a mnie poskładać. Zobaczyłam go dopiero dwa dni później. Gdy stałam przed szybą inkubatora, nie wierzyłam własnym oczom... Zmieściłby mi się cały na przedramieniu. Mały, dzielny człowiek, który potrzebował pomocy. Bardzo długo nie mogłam go nawet przytulić. Mogłam go tylko odwiedzać. Wypisali go do domu po 121 dniach. Czemu nikt nie dał mi wtedy L4 na opiekę nad nim?! Czułam się, jakby ktoś mi te 121 dni wydarł z urlopu macierzyńskiego, który uciekł mi przez palce... A przecież pobyt w szpitalu to nie urlop, nie mam wtedy wakacji od dziecka! Urlop powinien się liczyć dopiero od wyjścia dziecka do domu".

Pon. 27 listopada

"Nie ma jeszcze grudnia, a moja dziewczyna już poczuła magię świąt. Nie mogę uwierzyć, że tak mnie nazwała"

"Nie ma jeszcze grudnia, a moja dziewczyna już poczuła magię świąt. Nie mogę uwierzyć, że tak mnie nazwała"

„Jeszcze grudzień nie zdążył rozpocząć się na dobre, a moja dziewczyna już poczuła magię świąt. W tym roku pierwszy raz będziemy spędzać je wspólnie, dlatego tak bardzo mnie tym zaskoczyła. Bardzo się zdziwiłem, że już zaczęła stroić mieszkanie, puszczać kolędy i kompletować prezenty. Gdy powiedziałem jej, że wydaje mi się, że jest nieco za wcześnie, ta strzeliła focha i nazwała mnie w ten sposób!”

Pon. 27 listopada

"Jestem w kropce. Na święta zabraknie nam kasy na prezenty albo na jedzenie. Z czego zrezygnować?"

"Jestem w kropce. Na święta zabraknie nam kasy na prezenty albo na jedzenie. Z czego zrezygnować?"

"Myślałam, że w tym roku zorganizuję wigilię własnym nakładem pracy, ale nawet na to budżet nam się nie spina! O świątecznym cateringu i nowych dekoracjach nawet nie mam co marzyć... Jak kupimy dzieciom i reszcie rodziny prezenty, to nie będę miała za co ugotować 12 potraw na wigilię. Jeśli szarpnę się na karpia, łazanki i pierogi, to na podarki od Mikołaja bardzo niewiele zostanie! Nie mam pojęcia, jak z tego wybrnąć".

Pon. 27 listopada

"Odwiedziła mnie szwagierka z dziećmi. Wyszła oburzona, bo zrobiłam jedną rzecz"

"Odwiedziła mnie szwagierka z dziećmi. Wyszła oburzona, bo zrobiłam jedną rzecz"

"Uwielbiam gości! No kocham po prostu, kiedy w domu jest dużo ludzi, jest śmiech, zabawa i niekończące się rozmowy. Wprawdzie nasz Alanek też jest niezłą gadułą i jak na czteroletnie dziecko przystało, buźka mu się nie zamyka. Potrafi chłopak też zawalczyć o swoje, co ja akurat w nim podziwiam. Za mnie wszystko zawsze załatwiali rodzice. Tym razem musiałam też wstawić się za Alanem. Odwiedziła nas szwagierka z trójką swoich dzieci. My piłyśmy kawkę, a dzieci bawiły się u syna. Nagle usłyszałyśmy wrzask. Ona nawet się nie ruszyła, ale ja od razu wstałam. Po chwili szwagierka wyszła ode mnie oburzona i to tylko dlatego, że zrobiłam jedną rzecz. No chyba miałam prawo, prawda?"

Pon. 27 listopada

"Zamurowało mnie, gdy wcześniej wróciłam z pracy, a moja teściowa robiła coś takiego z moim mężem"

"Zamurowało mnie, gdy wcześniej wróciłam z pracy, a moja teściowa robiła coś takiego z moim mężem"

„Umówmy się. Do pewnych rzeczy zupełnie nie potrzeba pomocy mamusi. Jednak moja teściowa uwielbia wtykać nos w nieswoje sprawy i postanowiła... podać pomocną dłoń mojemu mężowi w takiej sytuacji. Pewnie bym się nawet o tym nie dowiedziała, gdyby nie fakt, że akurat wróciłam wcześniej z pracy, bo w biurze zabrakło prądu. Co tu dużo mówić: zamurowało mnie!”

Pon. 27 listopada

"Musiało się stać coś takiego, żebym pokochała własną córkę. Teraz nie mogę bez niej żyć"

"Musiało się stać coś takiego, żebym pokochała własną córkę. Teraz nie mogę bez niej żyć"

"Nie byłam na to gotowa. Nie  marzyło mi się rodzicielstwo i nie ucieszyłam się gdy okazało się, że zostanę mamą. Szczególnie że nie miałam stałego partnera i wcale nie w głowie mi było zakładanie rodziny. Ja zwyczajnie nie miałam w sobie też tego instynktu macierzyńskiego. Koleżanki w moim wieku spacerowały z wózkami zachwycone swoimi pociechami, a ja nie rozumiałam, z czego one się tak cieszą. Gdy urodziła się moja córka, nie poczułam NIC. Pomyślałam tylko, że jestem tak bardzo nieszczęśliwa. Nie kochałam jej. Musiało się wydarzyć coś takiego, żebym poczuła do niej cokolwiek. Ale teraz? Teraz nie mogłabym bez niej żyć".

Pon. 27 listopada

"Mój mąż ma kochankę i całe szczęście. Jestem jej wdzięczna za to, co robi dla mojego męża. To prawdziwe poświęcenie"

"Mój mąż ma kochankę i całe szczęście. Jestem jej wdzięczna za to, co robi dla mojego męża. To prawdziwe poświęcenie"

"Mój mąż był bardzo smutny i przeżywał to wszystko, co się działo. Nie chciałam, żeby taki był przeze mnie, więc zachęciłam go do tego, żeby znalazł sobie kochankę. Cieszę się, że ona to dla niego robi. Jestem jej wdzięczna".

Pon. 27 listopada

"Nie sypiam z mężem od dwóch lat. Nasz związek wisi na włosku, ale nie mogę się przemóc"

"Nie sypiam z mężem od dwóch lat. Nasz związek wisi na włosku, ale nie mogę się przemóc"

"Kiedyś między mną, a mężem był prawdziwy ogień. W sypialni, aż leciały iskry! Od porodu coś się we mnie zmieniło. Od dwóch lat nie sypiam z moim ukochanym. Nie mam ochoty na zbliżenia. Na początku mąż był wyrozumiały. Teraz między nami zrobiło się jakoś inaczej. Nasz związek wisi na włosku i jesteśmy wobec siebie obojętni. Nie wiem, jak to zmienić". 

Pon. 27 listopada

"Teściowa już kupiła córci pierwszy prezent na święta. Ale taki? Czy ona serca nie ma?"

"Teściowa już kupiła córci pierwszy prezent na święta. Ale taki? Czy ona serca nie ma?"

"To moje pierwsze dziecko. Amelka urodziła się w sierpniu, więc jak łatwo policzyć, na święta będzie miała 4 miesiące. To już taki fajny wiek. Ona pewnie tych świąt nie zapamięta, ale już będzie się wszystkim na bieżąco cieszyła. Dlatego chciałabym, żeby był idealnie. W tym roku zaprosiliśmy wszystkich do nas. Zrobimy mnóstwo pamiątkowych zdjęć, które kiedyś pokażę córci. Teściowa również mocno się przejęła obecną sytuacją, obiecała wsparcie w gotowaniu i nawet już kupiła córci jej pierwszy prezent na święta. Wyprzedziła mnie, bo nawet ja jeszcze nie mam. Bardzo chciała się nim pochwalić, a mi nie zależało na niespodziance. Dlatego chętnie zobaczyłam, co też przygotowała dla wnusi. Muszę jednak przyznać, że zniesmaczył mnie jej wybór. Czy ona nie ma serca?"

Pon. 27 listopada