prawdziwa historia
"Znalazłam to w prywatnych rzeczach męża. Akurat jej zdjęcia się tam nie spodziewałam"
"W związku dajemy sobie sporo prywatności. Nie grzebiemy w swoich telefonach, nie sprawdzamy listów. Po prostu sobie ufamy. Wierzę, że to absolutna podstawa każdej relacji. Ostatnio jednak przypadkiem trafiłam na bardzo prywatne rzeczy mojego męża. Coś we mnie wstąpiło i nie mogłam się oprzeć. Nie sądziłam, że w szafce przy łóżku znajdę takie zdjęcia".
Wt. 5 grudnia
"Mąż nie chce zmieniać brudnych pampersów. Jak go do tego zachęcić?"
"Zaledwie pięć tygodni temu urodziłam swoje pierwsze dziecko. Mąż deklarował, że będzie mnie we wszystkim wspierał. Miał się zajmować naszym dzieckiem na równi ze mną. A przyszło co do czego i teraz się okazało, że opowieści koleżanek były prawdziwe! On nawet nie chce zmienić pampersa. Jak go do tego przekonać?"
Wt. 5 grudnia
"Żona nigdy nie będzie jak moja mamusia. Okłamuję ją, żeby nie robić jej przykrości"
"Kiedy mnie zauroczyła, podobało mi się w niej wszystko. Ale patrzyłem na nią wtedy tylko jak na kobietę, która mnie pociąga. Nie myślałem o wspólnym życiu i o tym, czy ma te wszystkie cechy, które do tego wspólnego życia są potrzebne. Nie mieszkałem z nią przed ślubem i może to był błąd, bo dopiero później okazało się, że ona nigdy nie będzie jak moja mamusia. I teraz ją okłamuję, żeby nie robić jej przykrości".
Wt. 5 grudnia
"Mam serdecznie dość mojej teściowej. Mój mąż pyta się jej nawet, czy może wyjść z domu"
"Tak myślałem, że wspólne zamieszkanie z moją teściową będzie błędem. Nie sądziłam jednak, że aż takim wielkim. Wiedziałam oczywiście, że mojemu mężowi zależy na jego mamie, ale to już kompletna przesada. Ona go jawnie wykorzystuje i to jeszcze pod każdym możliwym kątem. Mój mąż lata za nią i tylko wypełnia wszystkie jej polecenia".
Wt. 5 grudnia
"Zakochałam się bez pamięci w mężczyźnie, który jest po dwóch rozwodach. Nie przeszkadza mi nawet to, że ma czwórkę dzieci"
"Zrobiłam coś, co moja rodzina i znajomi oceniają jako błąd. Wiele osób twierdzi, że powinnam to przemyśleć i kierować się rozumem, a nie emocjami. Ja jednak zakochałam się kompletnie bez pamięci w Aleksandrze, który jest prawdziwą miłością mojego życia. Nie dbam jednak o jego przeszłość, o to, że jest po dwóch rozwodach i ma czworo dzieci. Ja naprawdę go kocham".
Wt. 5 grudnia
"Mój mąż znowu zrobił to na Barbórce. A obiecywał w zeszłym roku, że to się więcej nie powtórzy"
„No nie wierzę. Dochodzi północ, a ja jestem cała roztrzęsiona i już wiem, że tej nocy za żadne skarby świata nie uda mi się spokojnie zasnąć. Wszystkiemu winna jest dzisiejsza Barbórka. Niestety mój mąż znowu to zrobił... A obiecywał w zeszłym roku, że to się nigdy więcej nie powtórzy. Jak mam mu ufać, gdy kolejny raz udowadnia, że jego słowa są nic niewarte?”
Pon. 4 grudnia
"Teściowa dzwoni do mojego męża co chwilę. Domaga się, aby był u niej codziennie"
"Gdy poznawałam matkę mojego męża, wydawało mi się, że jest fajną babeczką, z którą można się pośmiać i poważnie porozmawiać, ale po czasie okazało się, że to wszystko była przykrywka, aby zyskać moje zaufanie i tym samym uśpić czujność. Jadwiga okazała się osobą, która nie może wytrzymać dnia bez swojego syna, czyli mojego męża i wydzwania do niego dosłownie co chwilę z każdą pierdołą".
Pon. 4 grudnia
"Dzieciaki sąsiadki urządziły w nocy istne Eldorado. Gdy zapukałam do drzwi, okazało się, że [...]"
„Staram się być wyrozumiała i nie robię problemów sąsiadce, która ma dwójkę nieznośnie głośnych dzieci. Może i jestem bezdzietną singielką, ale doskonale rozumiem, że okiełznanie takiej ekipy może być wyzwaniem dla samotnej matki. Ostatnio jednak dzieciaki sąsiadki urządziły w środku nocy istne Eldorado. Gdy zapukałam do drzwi, aż mnie zatkało...”
Pon. 4 grudnia
"Szkoda mi męża mojej siostry. Ustawia go przy pracownikach i rodzinie jak młodszego kumpla"
"Nie wiem, na jakiej zasadzie funkcjonuje małżeństwo mojej siostry i jej męża, ale moim zdaniem już dawno powinno się to wszystko zakończyć, ponieważ Klara nie szanuje kompletnie Przemka i to widać gołym okiem. Zachowuje się jakby była jego matką, a nie partnerką, a jemu widzę, że to przeszkadza tylko boi się mojej siostry. Zastanawiam się, czy nie porozmawiać z nim i nie okazać mu wsparcia i dodać siły, aby coś zmienił w swoim życiu".
Pon. 4 grudnia
Nie ma rąk i bez problemu zajmuje się niemowlakiem. Ta kobieta to torpeda!
Nanilza Venceslau jest nie tylko lekkoatletyczką, ale przede wszystkim mamą i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że 37-latka nie ma rąk. Świetnie radzi sobie na treningu, ale także w domu, gdy musi sama zająć się synkiem. Jest bohaterką, a jej historia pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych.
Pon. 4 grudnia
"Wstydzę się miejsca, w którym mieszkam. Nigdy nie zaproszę koleżanek z klasy do domu"
„Nigdy, przenigdy nie zaproszę koleżanek z klasy do domu. Zwyczajnie w świecie wstydzę się miejsca, w którym mieszkam. Dlaczego życie jest tak niesprawiedliwe? Dlaczego moi rodzice nie zarabiają więcej? Dlaczego nie stać nas na mieszkanie rodem z katalogu? Co za obciach, mam już tego wszystkiego dość...”
Pon. 4 grudnia
"Mój mąż strzelił focha, bo znalazłam sprytny sposób na szybki zarobek, żeby mieć kasę na grudniowe wydatki"
„Grudzień = niekończące się wydatki. Tylko skąd wziąć na to wszystko pieniążki? To proste! Ze sprzedaży starych, niepotrzebnych rzeczy. Kiedy wystawiłam na aukcjach już wszystkie za ciasne ubrania, zabrałam się za przegląd piwnicy. Ku mojemu zadowoleniu znalazłam tam jakieś stare, drewniane sanki. Akurat spadł śnieg, więc kupiec znalazł się w ekspresowym tempie. Wszystko byłoby super, gdyby nie fakt, że mój mąż strzelił focha, bo je sprzedałam. Nie uwierzycie, co go tak zezłościło!”
Pon. 4 grudnia
"Byłam z facetem 3 lata i nie doczekałam się pierścionka. Po pół roku oświadczył się innej"
"Klasyka — ktoś by powiedział. Tak, to ja byłam tą dziewczyną, która wiecznie czeka, aż mój facet dojrzeje i wreszcie będzie gotowy na poważny związek. Tak jak Księżna Kate miała przydomek >Katy Waity<, tak na mnie mogliby wołać >Weronika nie wyczekała<. Niestety ja nie doczekałam się szczęśliwego zakończenia i nie poślubiłam swojego księcia z bajki. Zakończenie tej historii złamało mi serce".
Pon. 4 grudnia
"Podejrzewałam, że coś przede mną ukrywa. Schowałam się w szafie i wszystko usłyszałam"
"Nie powiedziałabym, że wyszło mi to na dobre. Ale teraz już za późno. Podkusiło mnie coś i schowałam się w tej szafie. A wszystko dlatego, że podejrzewałam, że on coś przede mną ukrywa. Zbyt wiele rzeczy w ostatnim czasie mi się nie zgadało. A on też był jakoś bliżej z moją siostrą. Byłam zwyczajnie zazdrosna. No i zrobiłam to. A później wszystko usłyszałam. Dosłownie wszystko".
Pon. 4 grudnia
"Zerwałam kontakt z własną mamą. Przez jej słowa wylałam morze łez"
"Moja mama miała gotowy plan na moje życie. Twierdziła, że po skończeniu studiów muszę znaleźć sobie bogatego chłopaka i wziąć z nim ślub. Była tak zapobiegliwa, że przedstawiła mi kilku poważnych kandydatów! Ja jednak wybrałam inne życie, a ona nie mogła się z tym pogodzić".
Pon. 4 grudnia
"Teściowa zawsze się czepiała. Gdy nagle zaczęła być dla mnie miła, od razu zgadłam, że czegoś chce..."
"Z teściową od początku miałam na pieńku. Już przed ślubem nie zaakceptowała mnie i miała za złe Marcinowi, że nie był zainteresowany jej kandydatką na żonę. Uprzykrzała mi życie na wszelkie możliwe sposoby, zwłaszcza gdy Marcin nie widział. Ostatnia jednak zauważyłam, że nie wiedzieć czemu, stała się przemiła i uczynna! Nagle skończyły się uszczypliwości i domysły. Od razu się zorientowałam, że coś jest grane, tylko jeszcze nie wiedziałam co".
Pon. 4 grudnia