Reklama
 

prawdziwa historia

"Wkurza mnie brak handlowych niedziel. Jak ktoś się nie uczył, niech haruje w weekendy"

"Wkurza mnie brak handlowych niedziel. Jak ktoś się nie uczył, niech haruje w weekendy"

"Niedługo święta. W tym roku wigilia przypada tak fatalnie, że nawet nie będę mogła kupić tego, o czym zapomniałam. A dlaczego? Bo to niedziela. A kasjerom się zachciało wolnych niedziel. No jakżeby inaczej! Przecież oni muszą odpocząć. Trzeba było się uczyć, to by się w niedzielę, zapierniczać nie musiało. A jak się nie uczyło, to powinno się być na każde zawołanie klientów, niezależnie od pory dnia czy też od dnia tygodnia".

Pon. 11 grudnia

"Gdy powiedziałam, że nie mogę doczekać się wesela siostry, ona przyznała, że nie jestem zaproszona"

"Gdy powiedziałam, że nie mogę doczekać się wesela siostry, ona przyznała, że nie jestem zaproszona"

„Gdy dowiedziałam się, że Radek oświadczył się Kamili, byłam cała w skowronkach, jakby to dotyczyło co najmniej mnie, a nie mojej starszej siostry! Miałam nadzieję, że zostanę świadkową, ale Kama wybrała swoją przyjaciółkę. Nie zdradzała mi zbyt wielu szczegółów. Za każdym razem, kiedy oferowałam jej pomoc w ogarnianiu tych wszystkich spraw, ona odmawiała, bo wolała zrobić to sama albo z Kaśką. Myślałam, że to jedyny powód. Ale prawda wyszła na jaw, gdy powiedziałam, że nie mogę doczekać się ich wesela. Wtedy moja rodzona siostra przyznała, że nie jestem zaproszona...”

Pon. 11 grudnia

"Po stracie ukochanej babci zajęłam się pewną starszą panią. Nie sądziłam, że tak mi się odpłaci"

"Po stracie ukochanej babci zajęłam się pewną starszą panią. Nie sądziłam, że tak mi się odpłaci"

„Babcia Halinka była cudowną kobietą. Takich ciepłych, życzliwych ludzi to ze świecą szukać! Jednak żadne życie nie trwa wiecznie, więc i na nią przyszła pora. W imponującym wieku 94 lat moja ukochana babcia odeszła, a ja miałam problem, żeby pozbierać się do kupy. Zamiast dłużej się smucić, postanowiłam zająć czymś głowę i pomóc pewnej starszej pani. Nie sądziłam, że tak mi się odpłaci!”

Pon. 11 grudnia

"Mąż oczekuje, że zmienię dla niego swoją dietę, albo będę gotować na dwa garnki"

"Mąż oczekuje, że zmienię dla niego swoją dietę, albo będę gotować na dwa garnki"

"Przed ślubem nie mieszkaliśmy razem. Robert znał moje upodobania kulinarne, bo często  jadał u mnie śniadania, czy kolacje. Ja gotuję zdrowo, bo wyznaję zasadę, że jestem tym, co jem. A on wolał dojeść jakimś kebabem, albo hamburgerem. Przed ślubem nie było  mowy o tym, że muszę coś zmienić w swoim podejściu dotyczącym gotowania. Teraz jednak mąż oczekuje ode mnie, ze albo ja zmienię dla niego swoją dietę, albo będę gotować na dwa garnki. Kiedy mam mieć na to czas?"

Pon. 11 grudnia

"Chciałam pomóc starszemu panu na ulicy. Szybko tego pożałowałam"

"Chciałam pomóc starszemu panu na ulicy. Szybko tego pożałowałam"

"Rodzice wychowali mnie w taki sposób, abym zawsze pomagała osobom starszym. Mam ogromny szacunek do seniorów i wielokrotnie przeprowadzałam ich przez ulicę czy nosiłam im ciężkie siatki z zakupami. Tym razem też chciałam zrobić dobry uczynek. A jak się to skończyło? Szybko tego pożałowałam. Ale ten pan dał mi popalić!" 

Pon. 11 grudnia

"Narzeczony zrezygnował ze mnie dzień przed ślubem"

"Narzeczony zrezygnował ze mnie dzień przed ślubem"

"Nigdy nikt mnie tak bardzo nie zawiódł. Cieszyłam się na ten ślub tak bardzo. Zaprosiliśmy gości, niektórzy nawet już zdążyli przyjechać. Zapłaciliśmy za wszystko. Nie było mowy o zwrocie zaliczek. A on, tak po prostu, postanowił mnie rzucić, na dzień przed uroczystością. W dodatku na początku nawet nie podał mi powodu swojej decyzji, więc ja płakałam przez tydzień. Po 3 latach wspólnego życia on tak po prostu i prawie bez słowa mnie zostawił".

Pon. 11 grudnia

"Teściowa nie pozwala mi przyjechać z psem na wigilię. Przecież to członek rodziny"

"Teściowa nie pozwala mi przyjechać z psem na wigilię. Przecież to członek rodziny"

"Bruno jest dla mnie bardzo ważny. To buldog francuski, którego traktuję jak członka rodziny. Zabieram go ze sobą wszędzie, nawet wakacje ustalam pod psa. W tym roku mamy spędzać wigilię u rodziców męża, a teściowa już zapowiedziała, żebym nie zabierała Bruna ze sobą. Jak ona może? Przecież to też jest członek rodziny". 

Pon. 11 grudnia

"Mogę iść do teściów na wigilię, ale bez moich dzieci. Nigdy ich nie zaakceptują"

"Mogę iść do teściów na wigilię, ale bez moich dzieci. Nigdy ich nie zaakceptują"

"Jest mi przykro. Znów dostałam zaproszenie na Wigilię do teściów, ale wyraźnie zaznaczyli, że mogę przyjść, jeśli moi chłopcy będą wtedy u dziadków. Przecież to niedorzeczne. Miałabym ich tam odesłać, żebyśmy oddzielnie spędzili święta, bym była godna, aby zasiąść do stołu w wigilię z teściami. To nie pierwsza taka sytuacja. Zaprosili mnie w taki sposób trzeci raz z rzędu. Za pierwszym razem zastanawiałam się nad tym, co zrobić. Ale tym razem nie mam wątpliwości".

Pon. 11 grudnia

"14-letnia córka siostry zrobiła sobie manicure hybrydowy. Świat już totalnie oszalał"

"14-letnia córka siostry zrobiła sobie manicure hybrydowy. Świat już totalnie oszalał"

"Wydaje mi się, że wiele jestem w stanie zrozumieć i jestem nowoczesną matką, ale nie potrafię pojąć tego, jak można pozwolić nastoletniej córce na manicure hybrydowy. Uważam, że to jest zdecydowana przesada i takie rzeczy nie powinny mieć miejsca, ale moja siostra oczywiście jak zwykle chcę być najmądrzejsza i wydaje jej się, że wie wszystko najlepiej".

Nd. 10 grudnia

"Mąż zaproponował, aby spędzić Sylwester z kolegami. Coś czuję, że źle się skończy ta noc..."

"Mąż zaproponował, aby spędzić Sylwester z kolegami. Coś czuję, że źle się skończy ta noc..."

"Kiedy mąż zaproponował, żeby spędzić w tym roku Sylwestra z jego kolegami, serce przez chwilę zabiło mi mocniej. Jak się dowie, co zrobiłam, to będzie koniec naszego małżeństwa!"

Nd. 10 grudnia

Mikrokawalerka z sedesem w pokoju podbija sieć! "To cela czy mieszkanie?" - pytają internauci

Mikrokawalerka z sedesem w pokoju podbija sieć! "To cela czy mieszkanie?" - pytają internauci

Niedawno sieć obiegło zdjęcie kawalerki o powierzchni zaledwie 9 m kw. W jednym pokoju zmieszczono pokój, łazienkę i kuchnię. Najwięcej emocji wzbudził fakt, że w pokoju stoi sedes, który nie jest niczym oddzielony od części sypialnej.

Nd. 10 grudnia

"Teściowa dała mi prezent bez paragonu i nie mam jak go zwrócić. Szczyt bezmyślności..."

"Teściowa dała mi prezent bez paragonu i nie mam jak go zwrócić. Szczyt bezmyślności..."

"Ponieważ teściowie wyjeżdżają na święta za granicę i w tym roku już się z nimi nie zobaczymy, wczoraj spędziliśmy razem wcześniejszą wigilię. Rozstrzygnęliśmy też kwestię prezentów. Zaprosiliśmy teściów do siebie, ja ubrałem choinkę, żona zrobiła barszcz i karpia, były też pierogi i ciasto. Gdy po wyjściu gości rozpakowałem prezent, omal nie padłem... Szkoda, że nie pomyślała, żeby najpierw zapytać, albo chociaż dołączyć paragon, skoro nie ogarnęła, co powinna była kupić..."

Nd. 10 grudnia

"Zatrudniłam się na kasie w dyskoncie. Oto, co mnie spotkało!"

"Zatrudniłam się na kasie w dyskoncie. Oto, co mnie spotkało!"

“Kilka miesięcy temu straciłam pracę w biurze. Przez cały ten czas nie mogłam znaleźć nic lepszego, więc zatrudniłam się na kasie w dyskoncie. Przecież trzeba mieć co jeść! Nie spodziewałam się, że spotka mnie taka sytuacja…”

Nd. 10 grudnia

"Moja teściowa zawarła w testamencie taki zapisek. Jak ona mogła mi coś takiego zrobić?!"

"Moja teściowa zawarła w testamencie taki zapisek. Jak ona mogła mi coś takiego zrobić?!"

"Moja teściowa przesadziła. Nie spodziewałem się tego, że w swoim testamencie zawrze taki dopisek. Ja wiedziałem, że teściowa mnie nie lubi i nie szanuje, ale napisać coś takiego w swoim testamencie? No to już gruba przesada. Czegoś takiego to ja bym się w życiu nie spodziewał i dobrze, że się przypadkiem dowiedziałem, bo jeszcze teściowa może ten testament zmienić".

Nd. 10 grudnia