prawdziwa historia
„Oświadczył się, bo mamusia go ponaglała. Prawdę poznałam, gdy zaczęłam wspominać o ślubie”
„Prawdziwych mężczyzn już nie ma! Powiedzonko stare, jak świat, ale obecnie chyba najbardziej znajduje odzwierciedlenie w rzeczywistości, niż kiedykolwiek indziej. Doświadczyły tego moje koleżanki i ja również przekonałam się o tym na własnej skórze. Mój oświadczył się, bo mamusia go ponaglała. Prawdę poznałam, gdy zaczęłam wspominać o ślubie, a on zdziwiony, że upominał się o swoje po trzech latach noszenia pierścionka. Najchętniej to wymieniłabym go na lepszy model”.
Czw. 28 grudnia
"Moja żona pracuje w sylwestra, a ja lubię się zabawić. Noc spędzę z sąsiadką!"
"Nigdy nie ukrywałem, że jestem rozrywkowym gościem. Każda okazja jest dobra, żeby się zabawić, a sylwester czy andrzejki to dla mnie punkty obowiązkowe! Niestety w tym roku moja kochana żona nie będzie mi mogła towarzyszyć 31 grudnia – Alina pracuje w pogotowiu i w tę wyjątkową noc będzie mieć dyżur. Ale ja nie zamierzam siedzieć przed telewizorem i zastanawiać się, kiedy moja dzielna ratowniczka wróci do domu. Wybieram się na imprezę w towarzystwie Kasi, naszej sąsiadki. I zamierzam się porządnie wyszaleć!"
Czw. 28 grudnia
"Drażnią mnie nieproszeni kolędnicy. Za zwrotkę fałszu, oczekują mnóstwo pieniędzy"
"Nie wiem, czy tak jest w całej Polsce, czy tylko w mojej okolicy. Jednak to zjawisko ciągnie się od lat i naprawdę mam już tego dość. Chodzi mi o kolędników, którzy już w święta, nieproszeni, dzwonią do drzwi, śpiewają kolędy i oczekują pieniędzy. Powinno się do nich wyjść, wysłuchać kolęd no i oczywiście zapłacić. W tamtym roku na ten cel poszło mi, jak sobie później przeliczyłam, 630 złotych!"
Czw. 28 grudnia
"Sylwestra spędzę w domu. Nie rozumiem, czemu znajomi mi współczują. Bycie sobą to powód do wstydu?"
"Wszyscy moi znajomi mają plany na sylwestrową noc: domówki, bale, wyjazd w góry... Mnie współczują, bo powiedziałam, że zamierzam wskoczyć w pidżamę, otworzyć chipsy i włączyć sobie serial. Mój narzeczony pracuje, więc głupio by mi było tak bez niego... Czy spędzenie Sylwestra w domu to naprawdę powód do wstydu? Myślałam, że nie ma obowiązku hucznego świętowania. Czemu ktoś miałby mi dyktować, kiedy mam iść się bawić? Wolę spędzić ten wieczór na swoich warunkach".
Czw. 28 grudnia
"Nie wierzę, że rodzice nie zgadzają się, żebym poszła na imprezę sylwestrową. Nigdy nie byli młodzi?!"
„Ryczeć mi się chce. Moi rodzice traktują mnie koszmarnie, a ja na to nie zasługuję. Przez nich nabawię się jakiejś traumy i będzie... W przyszłym roku, a właściwie za 2 miesiące, kończę 18 lat. Jestem już praktycznie dorosła. Wszystkie moje kumpele mogą chodzić do siebie na nocowanie albo na nocne maratony filmowe w kinie. Za to mnie niczego nie wolno. Znowu zabronili mi pójść na imprezę sylwestrową. Czy oni nigdy nie byli młodzi?!”
Czw. 28 grudnia
18-latka chce iść na sylwestra do 24-letniego Piotrka, ale babcia się nie zgadza. Opisała swój plan
"Moi rodzice wyjechali na 2 miesiące w podróż po USA i zostawili mnie i 12-letniego brata pod opieką babci. W listopadzie na swojej osiemnastce poznałam chłopaka, który bardzo mi się spodobał. Piotrek ma już 24 lata i jest mega przystojny. Ja też się mu spodobałam i zaprosił mnie na sylwestra do swojego kumpla, który już sam wynajmuje mieszkanie. Ale mam duży problem. Babcia nie chce mnie tam puścić. Już nawet rodziców przekonałam w trakcie wideorozmowy, ale babcia się uparła. Przecież jestem już dorosła, nie ma prawa mi zakazywać. Tak mnie zdenerwowała, że nie odzywam się do niej. I tak pójdę na tego sylwka. Wymyśliłam super plan".
Czw. 28 grudnia
Czytelniczka bez pieniędzy na prezenty świąteczne opisuje, jak poradziła sobie z wizytą rodziny
„Kocham święta całym sercem. Uwielbiam snuć się po sklepach pełnych ludzi i wybierać prezenty dla moich bliskich, a później godzinami starannie je pakować. Niestety końcówka tego roku nie jest dla mnie zbyt łaskawa pod względem finansowym. Szczerze mówiąc, nie miałam kasy na żadne podarki, a przyjechała rodzinka. Na szczęście sprytnie to rozegrałam i nie wyszłam na sknerę!”
Czw. 28 grudnia
Czytelniczka opisuje, jak odpowie znajomym, którzy wprosili się do niej na sylwestra, choć planowała spędzić go w domu
"Nie chciałam spędzać tego Sylwestra z kimś. Miałam ochotę posiedzieć sama, obejrzeć jakiś film, poczytać książkę, może zrobić plany na nowy rok. Ale jak widać, nie będzie mi to dane. Jestem mało asertywna i nie potrafię odmawiać. Nigdy i nikomu. I kiedy znajomi wprosili się do mnie na Sylwestra, to oczywiście nie odmówiłam. Wygląda na to, że spędzę niedzielę przy garach, a oni przyjdą na gotowe. A przynajmniej tak by chcieli, bo znalazłam rozwiązanie tej sytuacji. Będą patrzeć, jak jem!"
Czw. 28 grudnia
"Bratowa prosiła nas o tanie prezenty dla naszych dzieci, żeby ich pociechy nie były zazdrosne"
"Nie rozumiem tego. Cały rok odkładam pieniądze na to, żeby kupić dzieciakom to, co sobie wymarzyły. Piszą przecież listy do Świętego Mikołaja i ja nie mówię im: zwróćcie uwagę, żeby to było tanie, bo Mikołaj musi obdzielić sporą ilość dzieci. Staram się, by spełniać ich marzenia. Przecież jest na to cały rok. A w tym roku spędzaliśmy wigilię z bratową i ona poprosiła nas, żebyśmy obdarowali dzieciaki czymś tanim, bo ich dzieciom będzie przykro. No serio?"
Czw. 28 grudnia
"Po rozwodzie dzieci nie chcą mnie znać, bo zostawiłem rodzinę. Jestem załamany. Nie mają prawa!"
"Byliśmy małżeństwem przez 18 lat. Z czasem zaczęło się między nami sypać... Żona nie zwracała uwagi na moje potrzeby, miała tylko wymagania. Żyliśmy obok siebie, a w końcu ja kogoś poznałem i uczciwie zdecydowałem się odejść. Myślałem, że nastoletni syn i córka to zrozumieją. Ale nie, oni nie chcą utrzymywać ze mną kontaktu i obwiniają mnie o wszystko... Jak oni mogli ocenić mnie tak niesprawiedliwie. Nie mają do tego prawa".
Czw. 28 grudnia
"Teściowa nie zostanie z dziećmi na sylwestra. Musi się wyspać, bo kolejnego dnia idzie do kościoła"
"Bilety na bal już kupione, sukienka wyszykowana, taksówka zamówiona - a moja teściowa dziś mi mówi, że nie zostanie z Jasiem i Kasią w sylwestrową noc, bo... Musi się wyspać, bo do kościoła w nowy rok rano idzie i na partyjkę szachów do sąsiadki. Ale żebyśmy jej nie mówili o tym wyjściu, to jeszcze rozumiem. Miesiąc temu się zgodziła, a teraz wywinęła nam taki numer. Gdzie ja teraz znajdę opiekunkę do moich maluchów?"
Czw. 28 grudnia
"Spędziliśmy rodzinną Wigilię u teściowej. Dziś podrzuciła nam rachunek"
"Spędziliśmy rodzinną Wigilię u teściowej. Sama nas zaprosiła. Gdy zapytałam, czy mam coś ze sobą zabrać (Lubię gotować i chętnie bym coś przygotowała) odmówiła i powiedziała, że mamy być jej gośćmi. W sumie ucieszyłam się, że choć raz nie muszę robić nic na te Święta. Bo w kolejne dni byliśmy zaproszeni w inne miejsca. Niestety wczoraj wieczorem teściowa wpadła na szybką kawę i dostarczyła nam rachunek. Nie spodziewałam się tego! I to jeszcze na takie pieniądze".
Czw. 28 grudnia
"Mąż narobił mi wstydu przed całą rodziną"
"Poszliśmy na Święta do rodziny i myślałam, że po prostu miło spędzimy sobie razem czas. Spodziewałam się, że będzie tak fajnie i normalnie. A jednak mój mąż zachował się w naprawdę okropny sposób. Jestem w szoku, że narobił mi aż takiego wstydu przed całą rodziną. Przez całą tę sytuację prawie spaliłam się ze wstydu".
Czw. 28 grudnia
Czytelnik opisuje święta w ciepłych krajach z żoną zamiast spotkania z rodziną, która pytała o dziecko
"Każdego roku ja i żona spędzaliśmy święta z rodziną - moimi rodzicami i teściami. Nie da się ukryć, że w życiu to już się nasłuchałam o tym, że powinniśmy się już postarać o dziecko i inne takie. Co roku praktycznie zawsze było to samo. A jeszcze trzeba było się natracić na te wszystkie prezenty. W tym roku wpadliśmy więc na inny pomysł i polecieliśmy razem na świąteczne wczasy do ciepłych krajów. Dla teściowej, która zadaje najwięcej pytań, mam pewną niespodziankę. Mamusiu, koniecznie przeczytaj".
Czw. 28 grudnia
„Rodzice zapomnieli, że mają dwie córki, a nie jedną. Moja młodsza siostra dostała wszystko na tacy”
„Świąteczny czas zmusił mnie od refleksji i przemyśleń, które już od dawna krążyły po zapleczu mojej świadomości. Mam 34 lata, więc jestem w pełni świadoma faktu, iż w życiu nie zawsze jest kolorowo, jednak w trakcie tych przemyśleń dotarło do mnie, że w moim życiu nigdy kolorowo nie było. Rodzice zapomnieli, że mają dwie córki, a nie jedną. Moja młodsza siostra dostała wszystko na tacy, a ja musiałam biegać z tacą, żeby zarobić na życie”.
Śr. 27 grudnia
Matka podsłuchała rozmowę szesnastoletniej córki z chłopakiem o planach na sylwestra i opisuje swoją reakcję
„Moja Moniczka ma już szesnaście lat i do wczoraj darzyłam ją ogromnym zaufaniem. Pozwoliłam jej nawet na spędzenie sylwestra w gronie koleżanek z klasy. Niestety zupełnym przypadkiem podsłuchałam wczoraj jej rozmowę z chłopakiem, z którym spotyka się od około pół roku. Nie mogłam uwierzyć, że moja córka planuje coś takiego. Nie tak ją wychowałam!”
Śr. 27 grudnia
Najnowsze