prawdziwa historia
"Córka i zięć nie pozwalają mi wrzucać zdjęć mojej ślicznej wnuczki do Internetu! Są nienormalni!"
"Ja i moja córka jesteśmy zupełnie inne. Ja to żywioł — wszędzie mnie pełno, jestem też aktywna w sieci, gdzie prowadzę swój profil. Gdy zostałam babcią, bardzo się ucieszyłam, że od razu pochwalę się w sieci zdjęciami tej ślicznotki! Minęły już 3 lata od jej narodzin, jednak córka i zięć nie pozwalają mi wrzucać zdjęć wnuczki do Internetu! Nie rozumieją, że to dla mnie bardzo ważne! Przecież ja jako babcia też mam swoje prawa? Naprawdę nie wiem już, jak mam im przemówić do rozumu?!"
Sob. 14 stycznia
Autorka opisuje, jak nauczyła się oszczędzać metodą kopert z TikToka. W pierwszym miesiącu odłożyła prawie 900 zł
"Zarządzanie budżetem wcale nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać. Teoretycznie ani ja, ani mój mąż nie zarabiamy wcale mało. Są to kwot zdecydowanie powyżej średniej krajowej. Opłat nie mamy zbyt wiele, a jednak zdarzało się, że były takie miesiące, gdy trudno było nam wiązać koniec z końcem. Miałam już tego dość i postanowiłam, że coś trzeba w tym naszym zarządzaniu budżetem zmienić. Odkryłam sposób, dzięki któremu udaje mi się teraz nie tylko żyć spokojnie do następnej wypłaty, ale też za każdym razem odłożyć trochę pieniędzy. Teraz polecam go każdemu, kto ma problem z finansami".
Sob. 14 stycznia
"Synowa zamiast zaplanować dzieci, to ma w głowie same podróże. Mój Kamil już chyba gorzej nie mógł trafić"
Uważa się, że decyzja o posiadaniu dzieci jest indywidualną sprawą każdej kobiety i nie powinno się wywierać na niej presji, narzucać swoich opinii czy dopytywać o potomstwo. Okazuje się jednak, że niektóre czytelniczki nie do końca zgadzają się z takim podejściem. Napisała do redakcji pani Hanna, która marzy o wnukach i usilnie stara się namówić na dzieci swojego syna i jego żonę.
Sob. 14 stycznia
"Jest połowa stycznia, a ja już złamałam postanowienia noworoczne. Miało być pięknie, wyszło jak zawsze"
"Kto z Was w tym roku robił postanowienia noworoczne? Ja znowu naiwnie naplanowałam, naplanowałam, a wyszło z tego jedno wielki nic. Tym razem jestem na siebie wściekła. Bardzo pracowałam nad swoją psychiką. Afirmowałam lepszą przyszłość. Boję się, że już w życiu nie osiągnę nic, bo ja zawsze poddaję się przy pierwszej przeszkodzie. Jestem chyba jakimś beznadziejnym przypadkiem".
Pt. 13 stycznia
"Całe życie poświęciłam synom, a teraz nawet mnie nie odwiedzą. Dzwonią tylko, jak potrzebują pomocy przy dzieciach"
Posiadanie dzieci wcale nie daje gwarancji, że w przyszłości to one zajmą się coraz starszymi rodzicami. Nasza czytelniczka czuje się zapomniana przez dorosłych synów. Jak twierdzi - poświęciła im swoje życie, a na "stare lata" została sama. Oto list pani Malwiny z podwarszawskiej miejscowości.
Pt. 13 stycznia
"Mój facet marzył o psie. Teraz chce go oddać bo „nie tak to sobie wyobrażał”
"Lotek spał wtulony we mnie, kiedy do sypialni wszedł Michał. – Dlaczego ten pies znowu leży na łóżku, ile razy ci powtarzałem, że ma spać na podłodze – rzucił z obrzydzeniem. To jednak nie pierwszy raz, kiedy w ciągu dwóch tygodni, od kiedy wzięliśmy psa ze schroniska, Michał czepiał się Lotka o byle co. W końcu rzucił niedbałym tonem, że chyba trzeba będzie go oddać. Po moim trupie – pomyślałam"
Pt. 13 stycznia
"Jestem tą trzecią. Wcale nie jest mi wstyd z tego powodu." Spowiedź kochanki
"Jestem kochanką, ale wcale nie jest mi wstyd z tego powodu! To wy, zaniedbane żony, jesteście same sobie winne, że nie pociągacie już swoich facetów. Nie dbacie o siebie i ważniejsze są dla was wasze >bombelki< niż własny mąż! Nie dbacie też o swój rozwój osobisty i najzwyczajniej w świecie jesteście nudne dla swoich mężów! To wszystko jest tylko i wyłącznie wasz wybór! Zamiast mieć pretensję do tej trzeciej spójrzcie lepiej na siebie! Do tanga trzeba dwojga! Przecież nie zaciągnęłam Mariusza siłą do swojego mieszkania! Sam tego chciał, a wręcz się tego domagał! To mnie pożerał wzrokiem, a nie ciebie, droga żono!"
Pt. 13 stycznia
"Mam swojego Sugar Daddy. Płaci mi za wspólny czas i przyjemności. To jest życie"
"Jestem Julka i mam 23 lata. Mówiąc nieskromnie, całkiem ładna ze mnie dziewczyna. Faceci zawsze się za mną oglądali, a i rozmową potrafiłam ich zabawić. Zawsze chciałam zrobić pożytek z tej mojej urody, ale nie wiedziałam jak. Aż tu nagle nadarzyła się okazja! Odezwał się do mnie mężczyzna, który chciał zostać moim Sugar Daddy. Ja jeszcze wtedy nie wiedziałam, co to znaczy, ale wszystko mi wytłumaczył. Od tamtej pory płaci mi za wspólny czas i odrobinę przyjemności. Mnie to kompletnie nic nie kosztuje, a dzięki temu mogę mieć wszystko, czego tylko zapragnę. Na razie nie odkładam pieniędzy, bo po co? Jak mi na coś zabraknie, to poproszę mojego cukrowego tatusia, żeby dał mi więcej. To jest życie!"
Pt. 13 stycznia
"Żona zdradziła mnie z kobietą. Dzisiaj jesteśmy parą, a moja ex gryzie paznokcie z zazdrości"
"Takie historie zdarzają się tylko w filmach, a jednak po raz kolejny życie udowadnia, że pisze najlepsze scenariusze. Wierzcie lub nie, ale żona zdradziła mnie z kobietą, a los sprawił, że jesteśmy teraz razem. Myślę, że to przeznaczenie, bo Marlena jest spełnieniem wszystkich moich marzeń. Zresztą opowiem wam jak było."
Pt. 13 stycznia
Ma 6 lat i widoczny sześciopak. Rodzice zapomnieli, że to jeszcze dziecko?! Internet huczy!
Kynlee Heiman ma zaledwie 6 lat, a jej kariera rozpoczęła się już wiele lat temu, gdy rodzice zaczęli zgłaszać ją do konkursów piękności. Przez ten czas udało jej się wygrać kilkadziesiąt konkursów, a półki w domu uginają się od medali i przeróżnych nagród. Teraz kilkulatka stawia jednak na sport, a w konkursach pojawia się sporadycznie.
Pt. 13 stycznia
"Moja żona sprzedaje nadmiar swojego mleka za TAKĄ kasę. Odciąga to laktatorem i wystawia w necie. Fuuu, jak ona tak może?"
Mam bardzo mieszane uczucia, co do tego, co robi moja żona i zupełnie nie wiem, jak zareagować. Rozumiem, że chce sobie dorobić i sprzedaje swoje mleko — ma dużo nadmiaru, bo dziecko zjada mało pokarmu, ale z drugiej strony zarabiać na czymś takim? Jak dla mnie, to dziwne.
Pt. 13 stycznia
"Teść mówi, że ciąża to nie choroba, a ja już 4 razy byłam w szpitalu z tego powodu. Co za bezczelny komentarz!"
Zdaję sobie sprawę z tego, że sama ciąża nie jest chorobą, ale komplikacje, które się przy niej pojawiają, potrafią naprawdę sprawić, że kilka nocy z rzędu człowiek nie śpi, zastanawia się, czy wszystko dobrze jest z dzieckiem. Dorobiłam się w tej ciąży cukrzycy, cholestazy ciążowej i anemii, ale mój teść uważa, że przecież nic złego się nie dzieje...
Pt. 13 stycznia
"Nie wiedziałam, że ma żonę i zaszłam z nim w ciążę. Teraz on postawił mi ultimatum. Co robić?"
"Sebastian jest facetem na poziomie. Zupełnie innym niż wszyscy, których poznałam przed nim. Jest ode mnie starszy o 10 lat, ale co z tego? Przecie to nie wiek jest wyznacznikiem szczęścia w związku, prawda? Zakochałam się w nim bez pamięci, choć nieczęsto bywaliśmy razem. Od czasu do czasu zabierał mnie w służbowe podróże, a czasem korzystaliśmy z jego służbowych mieszkań w różnych miastach. Zawsze dużo pracował, a ja od początku do akceptowałam. Po roku naszej znajomości okazało się, że zaszłam z nim w ciąże. Dla mnie też to była niespodzianka, ale ucieszyłam się. On niestety nie! Wtedy wyznał mi, że ma żonę i nie chce rezygnować z życia z nią, a mi postawił ultimatum. Co mam teraz zrobić?"
Pt. 13 stycznia
Czytelniczka odkryła, że partner, zamykając się na godziny w łazience, pisze z kobietami w aplikacji randkowej
"Mieszkamy z Jackiem w kawalerce. Jeden pokój z aneksem kuchennym, korytarz i łazienka. Miejsca nie ma zbyt dużo i kiedy któreś z nas chce pobyć samo ze sobą, to musi albo wyjść z mieszkania, albo zamknąć się w toalecie. Jacek często to robił, tłumacząc się właśnie tym, że potrzebuje chwili samotności. Oczywiście zabierał ze sobą telefon i zawsze coś mu tam grało. Spodziewałam się, że może ogląda TikToki, ale ostatnio odkryłam, co naprawdę tam robi. Nie wiem, co teraz będzie. Ale przede wszystkim, jak zareagować".
Pt. 13 stycznia
"Bycie matką to udręka. Gdybym o tym wiedziała, nigdy nie zdecydowałabym się na dzieci"
"Zawsze chciałam być mamą. Jedak nie spodziewałam się, że to taka katorga. Urodziłam dzieci wcześnie. Teraz mam trójkę, a niedawno skończyłam 23 lata. Chciałam sobie je odchować prędko i mieć możliwość później podróżować z nimi po świecie i po prostu żyć, kiedy znajomi w moim wieku będą się dopiero babrać w pieluchach. Jednak to, co przeżywam z moją trójką, sprawia, że mam dość! Gdybym tylko mogła cofnąć czas, wiedząc już jak naprawdę wygląda rodzicielstwo, to z pewnością nie zdecydowałabym się na tę rolę. Bycie matką jest udręką. Nabawię się przez do depresji i nerwicy!"
Pt. 13 stycznia
Justin Jedlica, „Żywy Ken”, przeszedł niemal 1000 zabiegów medycyny estetycznej, zaczynając od operacji nosa w wieku 18 lat
Justin Jedlica to 42-latek, który zyskał sławę jako "Żywy Ken". Mężczyzna przeszedł niemal 1000 zabiegów medycyny estetycznej, które zmieniły całe jego ciało. A wszystko zaczęło się od niewinnej operacji nosa...
Czw. 12 stycznia
Najnowsze