Reklama
 

prawdziwa historia

„Zwolniłam się z pracy, aby zajmować się domem, za co mąż płaci mi pensję”

„Zwolniłam się z pracy, aby zajmować się domem, za co mąż płaci mi pensję”

Dziś zdecydowana większość kobiet żyjących w zarówno młodych, jak i wieloletnich małżeństwach nie chce marnować swojego życia na praniu, gotowaniu obiadów oraz sprzątaniu po wszystkich domownikach. Ja również do pewnego momentu stawiałam na rozwój zawodowy oraz niezależność. Wszystko jednak zmieniło się, gdy mąż złożył mi propozycję nie do odrzucenia.

Czw. 12 stycznia

"Partnerka brała wszystko na raty na mnie. Zostawiła mnie z tym wszystkim i odeszła do innego"

"Partnerka brała wszystko na raty na mnie. Zostawiła mnie z tym wszystkim i odeszła do innego"

"Ufałem jej i kochałem ją, dlatego nie miałem nigdy problemu z tym że wszystkie raty są na mnie. Zresztą Anka nie pracowała na umowę. Miała wielu zleceniodawców, ale współpracowała z nimi na czarno i nigdy tak naprawdę nie wiedziała, ile zarobi w którym miesiącu. Budżet jednak mieliśmy wspólny. To też jak coś się w domu zepsuło czy mieliśmy jakąś zachciankę, która kosztowała więcej niż kilka stówek, to zawsze braliśmy raty na mnie. Ja nie musiałem nawet palca do tego przykładać. Ania miała dostęp do konta i wszystko załatwiała przez internet. Spłacaliśmy to oczywiści razem, ale partnerka pewnego dnia wyznała mi, że zakochała się w kimś innym i się do niego wyprowadza. Mnie za to zostawiła ze wszystkimi długami. Z pożyczkami na wspólne wycieczki czy jej zachcianki również. Jak mogła tak postąpić?"

Czw. 12 stycznia

"Moja sąsiadka codziennie wieczorem w stroju Ewy namiętnie wije się w oknie. Mam zdjęcia"

"Moja sąsiadka codziennie wieczorem w stroju Ewy namiętnie wije się w oknie. Mam zdjęcia"

Zawsze myślałem, że takie rzeczy dzieją się tylko we śnie, albo w filmach. Ja mam sen na jawie i jestem nieprawdopodobnie szczęśliwym, młodym chłopakiem.

Czw. 12 stycznia

Pijany mężczyzna oddał mocz na inną pasażerkę samolotu. Był wiceprezesem amerykańskiego banku

Pijany mężczyzna oddał mocz na inną pasażerkę samolotu. Był wiceprezesem amerykańskiego banku

Do szokującej sytuacji doszło w samolocie linii lotniczej Air India. Jeden z bogatych, pijanych pasażerów w pewnym momencie obnażył się i oddał mocz na pasażerkę. Najbardziej zaskakująca była jednak reakcja załogi samolotu.

Czw. 12 stycznia

Po covidzie była senna po posiłkach. Podstawowe badania zrobione do pracy przyniosły zaskakujące wyniki

Po covidzie była senna po posiłkach. Podstawowe badania zrobione do pracy przyniosły zaskakujące wyniki

"Do czasu pandemii koronawirusa rzadko chodziłam do lekarza. Ja tak naprawdę nigdy nie chorowałam, więc jakieś tam rutynowe badania robiłam sobie tylko wtedy, gdy była taka konieczność - na przykład do pracy. Ale gdy i mnie dopadł ten okrutny wirus, to myślałam, że tego nie przetrwam. Miałam problemy z oddychaniem i wydawało mi się, że się uduszę. Ale to był tylko wstęp do najgorszego. Po jakimś czasie załączyła mi się mgła mózgowa, miałam problemy z widzeniem, zaczęłam tyć. A do tego po każdym posiłku byłam tak senna, że oczy same mi się zamykały. Wszyscy mówili, że to przejdzie. Że to przez wirusa. Po pół roku musiałam znów zrobić badania do pracy. Ich wyniki mnie zaskoczyły".

Czw. 12 stycznia

"Miała być tylko przyjaciółką. Nawet mi się nie podobała. Pokochałem ją jednak, a mam żonę"

"Miała być tylko przyjaciółką. Nawet mi się nie podobała. Pokochałem ją jednak, a mam żonę"

"Myślałem, że to zupełnie bezpieczna znajomość. Gdy się poznaliśmy, oboje oczekiwaliśmy od siebie czegoś więcej. Szybko jednak okazało się, że ona niewystarczająco mi się podoba. Zabrakło jakiejś iskry. Nie była też moim ideałem z wyglądu. Ale świetnie mi się z nią rozmawiało. Nigdy z żadną kobietą (ani mężczyzną) nie byłem w rozmowie aż tak otwarty. Kasia słuchała i słyszała. A ja też żyłem jej radościami i problemami. Zaprzyjaźniliśmy się i była dla mnie największym wsparciem. Ale oboje szukaliśmy szczęścia gdzieś indziej. Ona u boku swojego partnera, a ja przy mojej Marcelinie. Ożeniłem się, urodziło nam się dziecko. Minęło dobrych 10 lat, a ja niedawno poczułem, że kocham Kasię nie jako przyjaciółkę, a jako kobietę. Jak to możliwe?"

Czw. 12 stycznia

"Żyjemy w trójkącie z sąsiadem. Ostatnio żona zaproponowała, żeby się do nas wprowadził. No to już przegięcie"

"Żyjemy w trójkącie z sąsiadem. Ostatnio żona zaproponowała, żeby się do nas wprowadził. No to już przegięcie"

Jeśli uważacie, że patchworkowa rodzina jest dziwna, to ciekawe, co powiecie na naszą historię. Moją, mojej żony i naszego sąsiada.

Czw. 12 stycznia

"Narzeczony zrywa ze mną co tydzień. Raz wyznaje miłość, a raz mówi, że nie może na mnie patrzyć..."

"Narzeczony zrywa ze mną co tydzień. Raz wyznaje miłość, a raz mówi, że nie może na mnie patrzyć..."

Raczej nie tak wyobrażałam sobie wielką miłość, ale staram się akceptować to, co mam i zamieniać to w coś dobrego, ale po tych 6 latach związku widzę, że narzeczony kompletnie mnie nie szanuje i nadszedł najwidoczniej czas, aby nasze drogi się rozeszły.

Czw. 12 stycznia

Przypięła dziecko do smyczy i co chwilę je przyciągała do siebie. Nic złego czy przegięcie?

Przypięła dziecko do smyczy i co chwilę je przyciągała do siebie. Nic złego czy przegięcie?

Wychowanie dziecka to jedno z najważniejszych zadań, z którymi przyjdzie mierzyć się rodzicom. Już w momencie narodzin maluszka w głowie piętrzy się cała masa pytań, na które najprawdopodobniej i tak nigdy nie otrzymamy odpowiedzi, ale wiemy jedno - najważniejsze jest to, aby dziecko było bezpieczne. Tak też na pewno uważała mama z wideo, o którym zrobiło się ostatnio głośno.

Śr. 11 stycznia

"Mój partner jest ode mnie sporo starszy. Rodzina nie szczędzi nam złośliwości"

"Mój partner jest ode mnie sporo starszy. Rodzina nie szczędzi nam złośliwości"

W związku najważniejsza powinna być miłość i wzajemny szacunek, a nie ten sam rok urodzenia. Wciąż jednak duża różnica wieku w relacji wywołuje kontrowersje i często złośliwe docinki - nawet ze strony bliskiej rodziny. Napisała do nas Paulina, która jest stale musi mierzyć się z niemiłymi komentarzami dotyczącymi jej związku ze starszym od siebie partnerem.

Śr. 11 stycznia

„Mój przyszły zięć ma zakola i piwny brzuszek. Myślałam, że córka ma wyższe wymagania”

„Mój przyszły zięć ma zakola i piwny brzuszek. Myślałam, że córka ma wyższe wymagania”

Choć wciąż wiele osób oszukuje się, że jest inaczej, to nie od dziś wiadomo, iż jako ludzie mamy skłonność do oceniania innych na podstawie wyglądu zewnętrznego, co jest oczywiście całkowicie normalne. To między innymi na tej podstawie budujemy swoje pierwsze wrażenie o drugiej osobie. Przyszły zięć Pani Bożeny nie wypadł zbyt dobrze.

Śr. 11 stycznia

"Mój mąż beka przy stole i pierdzi w sypialni. Upominam go, ale on twierdzi, że w domu można czuć się swobodnie"

"Mój mąż beka przy stole i pierdzi w sypialni. Upominam go, ale on twierdzi, że w domu można czuć się swobodnie"

" Zakochałam się w księciu, a on niepostrzeżenie zamienił się w żabę... Jarek jest prezesem wielkiej firmy. Na co dzień chodzi w garniaku i obraca się w eleganckim towarzystwie. Można powiedzieć, że dystyngowany z niego facet. W domu pokazuje drugą twarz. Zachowuje się jak prostak. Beka przy stole, pierdzi w sypialni i nic sobie nie robi z moich uwag. Jego zdaniem w domu ma prawo zachowywać się swobodnie. Ja wszystko rozumiem, ale są granice".

Śr. 11 stycznia

"Były mąż narzeka, że nasze córki są grube, a sam faszeruje je słodyczami. Jak mu dopiec?"

"Były mąż narzeka, że nasze córki są grube, a sam faszeruje je słodyczami. Jak mu dopiec?"

"Wychowuję samodzielnie dwie córki. Jedna jest już nastolatką, a druga skończyła właśnie 7 lat. Dbam o ich dietę, ale te wszystkie slodkości i słone przekąski ze szkolnego sklepiku mocno kuszą, a ja nie kontroluję córek przecież gdy są na zajęciach. Byłyśmy u dietetyka i staram się gotować zdrowo. Ale były mąż wciąż wypomina mi, że dziewczyny są grube. Z tym że jest okrutnym hipokrytą, bo sam faszeruje je słodyczami. Wprawdzie widuje się z nimi rzadko, ale w ramach świątecznego prezentu rozdzielił na nie swoją paczkę pracowniczą. A do mnie później ma pretensje. Chciałabym mu dopiec, ale nie wiem jak?"

Śr. 11 stycznia

"Całe życie poświęciłam dzieciom. Na starość żadne z nich nie chce mi pomagać"

"Całe życie poświęciłam dzieciom. Na starość żadne z nich nie chce mi pomagać"

"Jestem mamą piątki dzieci. Teraz to już też babcią i prababcią. Rodzina była moją misją. Zawsze chciałam, żeby dzieciom niczego nie brakowało. O kwestie materialne dbał mąż, natomiast ja poświęcałam naszym pociechom każdą chwilę. Uczyliśmy się razem nie tylko z książek, ale i poprzez zabawę. Chciałam pokazywać im świat i wpajać w nie empatię, jednak chyba coś poszło nie tak. Bo teraz, bo tych wszystkich latach mojego poświęcenia, zostałam zupełnie sama i to jako stara, schorowana kobieta, która nie ma nawet wystarczających środków do życia".

Śr. 11 stycznia