Reklama
 

prawdziwa historia

"Zięć sprowadza do domu dzieci z pierwszego małżeństwa. Moja córka nie powinna się na to zgadzać"

"Zięć sprowadza do domu dzieci z pierwszego małżeństwa. Moja córka nie powinna się na to zgadzać"

Nie ma nic złego ani dziwnego w patchworkowych rodzinach - wręcz przeciwnie - miło popatrzeć na osoby, które potrafią zadbać nie tylko o swoich partnerów, ale również o dzieci z poprzedniego związku/związków. Jednak nie zgadza się z tym nasza czytelniczka, pani Marianna, której córka poślubiła mężczyznę po rozwodzie oraz ojca dwojga dzieci z poprzedniego małżeństwa. W swoim mailu wykazała niezadowolenie z wyboru córki, które chciała uzasadnić i pokazać, że każdy ma prawo do swojej opinii.

Pon. 9 stycznia

Kobieta, która żyła w ubóstwie i jadła ze śmietników, twierdzi, że z biedy wyciągnęło ją manifestowanie bogactwa

Kobieta, która żyła w ubóstwie i jadła ze śmietników, twierdzi, że z biedy wyciągnęło ją manifestowanie bogactwa

"Przez wiele ostatnich lat żyłam w ubóstwie. Tak naprawdę często nie wystarczało mi pieniędzy do kolejnej wypłaty. Wtedy po prostu skipowałam. Jeździłam pod śmietniki, gdy sklepy były już zamknięte i wyjmowałam z koszy jedzenie, które jeszcze nadawało się do spożycia. Podobał mi się nawet ten styl życia, ale wciąż się stresowałam przez brak pieniędzy. Jednak wydarzyło się coś, co kompletnie odmieniło moje życie. Zastosowałam ten jeden, prosty trik i stałam się bogata. To niesamowite".

Pon. 9 stycznia

"Moja żona to syfiara. W ogóle nie sprząta w domu. Ostatnio w kuchni zalęgły się robale"

"Moja żona to syfiara. W ogóle nie sprząta w domu. Ostatnio w kuchni zalęgły się robale"

W życiu bym nie pomyślał, że Julka to taki człowiek demolka! Przecież jest zadbaną kobietą, a kiedy razem zamieszkaliśmy, wyszło szydło z worka. Z biegiem czasu jest coraz gorzej. Ona w ogóle nie sprząta! Zostawia po sobie taki syf, że w kuchni zalęgły się robale. Nic do niej nie dociera... 

Pon. 9 stycznia

"Moja żona ma hopla na punkcie biegania. Mam nadzieję, że to o sport chodzi, a nie o tego przystojnego trenera fitnessu"

"Moja żona ma hopla na punkcie biegania. Mam nadzieję, że to o sport chodzi, a nie o tego przystojnego trenera fitnessu"

Moja żona kilka miesięcy temu powiedziała, że chce "wziąć się za siebie" i podobnie jak jej koleżanki zapisała się na bieganie, żeby zadbać o smukłą sylwetkę. Z początku trudno było mi w to uwierzyć, bo żona nigdy nie przepadała za sportem. Okazało się jednak, że rzeczywiście wzięła się za bieganie. Najgorsze jest to, że towarzyszy jej bardzo przystojny trener personalny. No tego się nie spodziewałem.

Pon. 9 stycznia

"Synowa zapisała się na studia w wieku 40 lat! Nie chce się jej sprzątać w domu, więc będzie udawać, że się uczy!"

"Synowa zapisała się na studia w wieku 40 lat! Nie chce się jej sprzątać w domu, więc będzie udawać, że się uczy!"

Chociaż w dzisiejszych czasach ukończona szkoła wyższa nie jest już koniecznością i gwarancją dobrej pracy, to wciąż wiele osób z różnych powodów zapisuje się na studia z różnych powodów. Nasza czytelniczka, pani Irena, twierdzi, że jej synowa poszła na studia, bo nie chce się zajmować domem oraz szuka nowych znajomych.

Nd. 8 stycznia

"Ksiądz przystawiał się do mnie w trakcie kolędy. Ten ich cały celibat to wielka ściema!"

"Ksiądz przystawiał się do mnie w trakcie kolędy. Ten ich cały celibat to wielka ściema!"

"W tym roku przyjmowałam księdza po kolędzie sama. Przyszedł do mnie wikariusz, a rozmowa nagle zaczęła schodzić na intymne tematy. Byłam zszokowana! On się normalnie do mnie przystawiał. Ewidentnie brakuje mu baby. Ja się pytam, co z ich ślubowaniem celibatu? To jedna wielka ściema".

Nd. 8 stycznia

„Wnuki nie mówią po polsku, bo mój syn uważa, że to bezużyteczny język”

„Wnuki nie mówią po polsku, bo mój syn uważa, że to bezużyteczny język”

Język angielski w przypadku zdecydowanej większości ludzi młodych nie stanowi dziś żadnej bariery komunikacyjnej, tak samo zresztą, jak u wielu osób w średnim wieku. 70-letnia Pani Jadwiga z okolic Łodzi niestety z angielskim nigdy styczności nie miała, przez co dziś nie może porozumieć się ze swoimi wnukami, które nie znają polskiego.

Nd. 8 stycznia

"Mój facet wyżera mi wszystko z lodówki, a sam nic nie kupi! Co za sknera!"

"Mój facet wyżera mi wszystko z lodówki, a sam nic nie kupi! Co za sknera!"

"Maciek spędził ze mną noc. Obudził mnie rano szelest papierków w kuchni. Kiedy poszłam zobaczyć, co się dzieje, oniemiałam. Maciek siedział przy stole i dojadał właśnie resztki jajek, które zostawiłam sobie na śniadanie. – Dzień dobry kochanie, coś masz pusto w tej lodówce, może skoczysz do sklepu po zakupy? – myślałam, że oszaleję."

Nd. 8 stycznia

"Wyszłam za mąż, by strzec rodzinnej tajemnicy. Okazało się, że nie było warto!"

"Wyszłam za mąż, by strzec rodzinnej tajemnicy. Okazało się, że nie było warto!"

"Wyszłam za mąż za człowieka, który znęcał się nade mną emocjonalnie i psychicznie. Nie zrobiłam tego z własnej woli. Nie kochałam go. Po prostu w przypływie emocji, pewnego wieczoru, wyjawiłam mu pewną rodzinną tajemnicę. Byłam przekonana, że jeśli prawda wyjdzie na jaw, to moja rodzina się rozpadnie, a mama po prostu tego nie przeżyje. Mój mąż wiedział jak bardzo się tego boję i zagroził, że jeśli za niego nie wyjdę, to opowie wszystko mojej mamie. Nie widziałam innego wyjścia. Przez kolejne lata godziłam się na złe traktowanie z myślą o moich bliskich. Okazało się, że nie było warto!"

Nd. 8 stycznia

"Jak facet raz zdradził, to zrobi to drugi raz? Wybaczyłam zdradę, ale nie mogę zapomnieć. Wciąż żyję w strachu"

"Jak facet raz zdradził, to zrobi to drugi raz? Wybaczyłam zdradę, ale nie mogę zapomnieć. Wciąż żyję w strachu"

"To mną wstrząsnęło. Wybaczyłam mu, bo go kocham. Pozornie wszystko wróciło do normy. Jednak ja wciąż nie mogę zapomnieć. Zaczęłam sobie wyobrażać, jak wyglądała ta ich noc i co ona miała w sobie takiego, czego ja nie mam? W czym ona jest lepsza ode mnie? Myślałam, że dam radę, jednak rzeczywistość mnie przerasta."

Nd. 8 stycznia

"Wstydzę się swojego męża, bo nie myje zębów. On nie widzi w tym niczego złego"

"Wstydzę się swojego męża, bo nie myje zębów. On nie widzi w tym niczego złego"

Mąż kiedyś o siebie dbał. Jednak w pewnym momencie wygląd przestał mieć dla niego znaczenie. Pracuje fizycznie wśród samych mężczyzn, a do domu wraca po wielu godzinach. Niestety, to wiąże się z tym, że jest cały czas zmęczony. Najgorsze jest to, że przestał myć zęby, a mi to naprawdę przeszkadza. Wstyd mi za niego w towarzystwie... 

Nd. 8 stycznia

"Żona poświęciła się opiece nad matką. Przed lata zaniedbywała i mnie i dzieci. Nie da się nadrobić straconych lat"

"Żona poświęciła się opiece nad matką. Przed lata zaniedbywała i mnie i dzieci. Nie da się nadrobić straconych lat"

"Żona wybrała swoją matkę. Zajmowała się nią przez 10 lat. W tym czasie nasze dzieci dorastały bez mamy. Ja też czułem się jak samotnik. Wszystko było na mojej głowie. Teściowa zmarła i nagle okazało się, że nasza rodzina też w zasadzie nie istnieje. Marysi nie było przy nas w najważniejszych chwilach. Dzieci wychowały się bez niej. Taką podjęła decyzję".

Sob. 7 stycznia

"Nie potrzebuję czuć się jak samiec alfa. Moja żona mnie utrzymuje, a ja dbam o dom"

"Nie potrzebuję czuć się jak samiec alfa. Moja żona mnie utrzymuje, a ja dbam o dom"

Utarte schematy dotyczące relacji powoli odchodzą do lamusa. Kobiety stale walczą o równouprawnienie, a 21. wiek dał im więcej możliwości, jeśli chodzi o robienie kariery. Również społeczeństwo już tak nie ocenia mężczyzn, którzy decydują się na zajmowanie się domem i dziećmi, zamiast zarabianiem na utrzymanie rodziny. Takie rozwiązanie wybrał pan Mateusz, który podzielił się z redakcją swoją historią i wyjaśnił, dlaczego nie pracuje, a zajmuje się domem.

Sob. 7 stycznia

"Synowa mieszka w moim domu i nawet obiadu dla rodziny nie zrobi. Własnych teściów i męża traktuje jak służących"

"Synowa mieszka w moim domu i nawet obiadu dla rodziny nie zrobi. Własnych teściów i męża traktuje jak służących"

Mieszkanie pod jednym dachem z teściami może być wyzwaniem dla obydwu stron. Jest to jednak spora oszczędność, szczególnie przy szalejących cenach domów. Na taki krok zdecydowała się rodzina z okolic Gdańska, bo jak twierdzi pani Elżbieta, chciała pomóc synowi i jego żonie finansowo, a dzięki wspólnemu zamieszkaniu, młode małżeństwo łatwiej odłoży pieniądze na swoje cztery kąty.

Sob. 7 stycznia