prawdziwa historia
"Moja żona rzuciła świetną pracę na rzecz założenia firmy sprzątającej. Przecież to szaleństwo!"
"Ludzie piszą czasami z tak mało istotnymi sprawami, to pomyślałem, że ja tym bardziej mam prawo się wyżalić. Bo właściwie komu innemu? Chyba nie rodzinie mojej żony, która stoi za nią murem i wspiera jej każdy, nawet najbardziej bezsensowny, pomysł. Tym razem jednak jej decyzja odbije się na naszym WSPÓLNYM budżecie. A ona nawet nie liczyła się z moim zdaniem..."
Sob. 21 stycznia
"Zapisałam się na kurs tańca na rurze. Mąż dostał szału, ale panie w klubach mu nie przeszkadzają"
"Moje małżeństwo wydaje mi się, że dobiega już do końca i na pewno wkrótce się rozwiedziemy, ale na razie jeszcze tkwimy w tej patowej sytuacji i musimy jakoś sobie radzić. Wszystko zaczęło się od tego, gdy mój mąż z biegiem lat przestał się mną interesować".
Sob. 21 stycznia
7 niepokojących sygnałów, które mogą świadczyć o zbliżającym się wypaleniu zawodowym.
Nie czujesz się już efektywny w pracy, a może nie potrafisz skoncentrować się na swoich obowiązkach, co bardzo wydłuża czas ich wykonywania? A może czujesz frustrację i niechęć do pracy? Te sygnały mogą informować o nadchodzącym wypaleniu zawodowym. Poniżej znajdziesz listę siedmiu z nich.
Sob. 21 stycznia
"Żona nie może się pogodzić z upływającym czasem. Uzależniła się od zabiegów odmładzających!"
"Moja żona, od kiedy pamiętam, miała kompleksy na punkcie swojego wieku. Jestem od niej 8 lat młodszy, ale zawsze jej powtarzałem, że podoba mi się taka, jaka jest. Ona jednak z uporem maniaka twierdzi, że wygląda potwornie staro i musi „coś ze sobą zrobić”. A dopiero co skończyła 40 lat. Co najmniej raz w tygodniu chodzi na zabiegi. Podejrzewam, że wzięła na to kredyt, bo nie wiem skąd ma na to pieniądze."
Sob. 21 stycznia
"Mąż wydziela mi pieniądze na jedzenie. Za 20 zł mam ugotować dwudaniowy obiad!"
"Czasami wydaje mi się, że Darek cierpi na rozdwojenie jaźni. Przy znajomych gra wyluzowanego i szasta pieniędzmi, a w restauracji zawsze wybiera najdroższe dania. A w domu rozlicza mnie co do grosza i wydziela pieniądze na jedzenie. Nasz dzienny budżet dla dwudaniowy obiad dla całej rodziny to 20 zł. I co ja mam za to ugotować?!"
Sob. 21 stycznia
"12-letnia córka chce założyć Instagram. Czy to nie za wcześnie? Ale mąż ma inne zdanie"
"Za moich czasów to telefonu nie miał prawie nikt. Pamiętam, że na swój pierwszy musiałam sobie zarobić sama i to była NOKIA 3310. Chyba najpopularniejszy wtedy model. Jak pisaliśmy SMS-y, to oszczędzało się znaki i nie robiło spacji. Pisaliśmy skrótami, żeby tylko zmieścić się w jednej wiadomości. A teraz? Hulaj dusza, piekła nie ma. Wszystkie dzieciaki przechwalają się nowoczesnymi telefonami i korzystają z aplikacji, które wtedy nawet nie istniały. Moja 12-letnia córka chce iść z duchem czasu i założyć sobie profil na Intagramie. Ja uważam, że to zdecydowanie za wcześnie. Przecież to jeszcze dziecko. Jednak mój mąż ma inne zdanie".
Sob. 21 stycznia
"Odkryłam tajemnicę męża! Nie tak się umawialiśmy. Chcę jak najszybszego rozwodu!"
"Myślałam, że mąż nie ma przede mną żadnych tajemnic. Tymczasem okazało się, że grubo się myliłam. Zaufałam mu jak nigdy wcześniej nikomu. Wierzyłam w każde jego słowo i byłam przekonana, że nigdy w żaden sposób mnie nie skrzywdzi. Niedawno przypadkiem odkryłam coś, co kompletnie odmieniło mój sposób postrzegania go jako człowieka. Mój Radek? Naprawdę? On mógł zrobić coś takiego? Zadawałam sobie te pytania kilka razy, aż wreszcie uznałam, że najwyższy czas się z tym pogodzić. Ale ja nie umiem. Chcę jak najszybszego rozwodu!"
Sob. 21 stycznia
"Syn nie chce jechać na obóz w trakcie ferii. Gdy poznałam powód, nie mogłam powstrzymać łez"
"Mieszkamy w województwie wielkopolskim. Dzieciaki już niecierpliwie odliczają dni do ferii i wcale im się nie dziwię. Cały czas jakieś kartkówki, sprawdziany, dodatkowe projekty. Wszystkim nam przyda się chwila odpoczynku - rodzicom również. No ale to jeszcze chwila, bo zaczynamy ferie wraz z końcem lutego. Ponieważ ja w pierwszym tygodniu pracuję, postanowiłam, że w tym czasie zapiszę syna na obóz. Mały najpierw się ucieszył, ale później zaczął coś kręcić. Ostatecznie odmówił wyjazdu, a gdy poznałam powód jego decyzji, nie mogłam powstrzymać łez".
Sob. 21 stycznia
"Z teściową pogodziłem się dopiero na łożu śmierci. Wtedy zrozumiałem, że naprawdę ją kochałem"
"Zawsze się kłóciliśmy i strasznie, strasznie nienawidziliśmy. Ja i moja teściowa byliśmy jak ogień i woda. Totalne przeciwieństwa. A jednak! Są chwile, gdy nawet najwięksi wrogowie się godzą. Tak było też w tym przypadku".
Sob. 21 stycznia
31-latka ma skórę starszej osoby. Ludzie się z niej śmieją, a ona dumnie prezentuje swoje wdzięki
Sara Geurts od narodzin cierpi na rzadki zespół Ehlersa-Danlosa. Poważna choroba objawia się tym, że kobieta ma nadmiar skóry na całym ciele, co przez okres dorastania było powodem szykanowania ze strony rówieśników. Dziś inaczej podchodzi do tematu cielesności i jest dumna ze swojego ciała.
Pt. 20 stycznia
"Nie zapraszam dziewczyn na drogie randki, bo mnie nie stać. Czy na starcie jestem skreślony?"
"Rzadko się udzielam na forach i portalach, ale usłyszałem ostatnio rozmowę dwóch kobiet - myślę, że były już grubo po 30-tce i postanowiłem podzielić się swoimi przemyśleniami dotyczącymi randkowania w 21. wieku. Nigdy nie byłem zamożny, ale też nigdy nie miało to dla mnie większego znaczenia. Jestem osobą wysoko wrażliwą, więc bardziej zależy mi na spokojnej pracy niż na zarabianiu milionów".
Pt. 20 stycznia
"Mam internetowy romans z kolegą z lat młodości. Czy to się liczy jako zdrada?"
"Gdy po latach spotkałam Łukasza, moją wielką licealną miłość, wszystko między nami odżyło! Wkrótce nawiązaliśmy gorący internetowy romans, ale to nie jest prawdziwa zdrada, prawda? Przecież to tylko takie stukanie w klawiaturę albo w telefon... Proszę, poradźcie, co mam robić! Mój mąż nie może się o tym dowiedzieć! Jednak sama nie umiem tego przerwać, bo po latach dopiero teraz czuję, że naprawdę żyję!"
Pt. 20 stycznia
"Nie stać mnie na fryzjera i kosmetyczkę, bo mąż słabo zarabia. Co z niego za facet?!"
"Mój mąż jest mało ambitny. Strasznie mnie to w nim denerwuje. Kiedy się poznaliśmy, obiecywał mi złote góry. No i ja w to uwierzyłam. Tak! Chciałam mieć łatwe i dobre życie. Jestem ładna, mądra i obrotna. Ale nie nadaję się do pracy na etacie. Miałam zostać w domu i rodzić dzieci. Póki co nie zaszłam jeszcze w ciąże, ale staramy się dopiero dwa lata. Mamy czas! Ja jednak chciałabym bardziej o siebie zadbać. Jakiś fryzjer, kosmetyczka - regularnie, a nie tylko od święta. Jednak mój mąż za mało zarabia, żeby było mnie stać na takie przyjemności. Daje mi 2000 kieszonkowego, a przecież to ledwo wystarcza na moje podstawowe potrzeby. Jak żyć?"
Pt. 20 stycznia
"Jadam na mieście, żona robi mi awantury, że niszczę nasz domowy budżet. Mogłaby lepiej gotować!"
"Gotowanie nigdy nie było mocną stroną mojej żony i bardzo często prosiła o radę swoją mamę i moją także, ale nie widziałem oczywiście w tym nic złego, a wręcz cieszyłem się, że chce się rozwijać. Z czasem jednak jej jedzenie stało się nudne!"
Pt. 20 stycznia
"Partner wciąż regularnie spotyka się ze swoją byłą. Czy to może być tylko przyjaźń?"
"Może jestem przewrażliwiona, ale byłam spokojniejsza, gdy była dziewczyna mojego obecnego partnera była od nas daleko. Kiedy po kilku miesiącach od ich rozstania znów zaczęła się do niego odzywać, poczułam się zagrożona. Pewnie nie powinnam się tak czuć, bo Rafał regularnie zapewnia mnie o swoich uczuciach, ale przecież ona jednak była w jego życiu dłużej i wciąż jest dla niego kimś ważnym. Poza tym to, w jaki sposób oni spędzają ze sobą czas, jeszcze bardziej wzbudza moje wątpliwości. Czy to naprawdę może być tylko przyjaźń? A może jednak mam prawo się bać?"
Pt. 20 stycznia
"Rodzice nie pomogli mi na nowej drodze życia. Dobrze zarabiają, a nic mi nie dali"
"Mam ogromny żal do moich rodziców. Jako najstarsza z szóstki rodzeństwa musiałam bardzo szybko dorosnąć. Prędko stałam się nianią, kucharką, a nawet nauczycielką. Czasem właściwie sama czułam się jak matka moich sióstr i braci, bo poświęcałam im więcej uwagi, niż ta rodzona. Rodzice traktowali mnie jak małą dorosłą i codziennie przejmowałam ich obowiązki. Niejednokrotnie tyrałam jak wół, a gdy rodzice wracali z pracy, to mieli i posprzątane i ugotowane i jeszcze dzieciaki leżały w łóżkach. To moja harówa się nie kończyła i odsapnęłam, dopiero gdy poznałam Błażeja. Liczyłam na to, że rodzice w ramach wdzięczności przynajmniej pomogą nam zorganizować wesele, ale nie dostałam od nich ani grosza nawet na nową drogę życia. Jak oni tak mogą?"
Pt. 20 stycznia