prawdziwa historia
"Nie mogę odpocząć na działce, bo dzieci sąsiadów ciągle wrzeszczą. Chyba zadzwonię na policję"
"Niestety, sąsiad który miał działkę obok zmarł rok temu. Irenka, żona denata, nie przepadała za działką – to raczej była domena Stasia, więc szybko pozbyła się ogródka. Sprzedała go jakiejś rodzinie z dziećmi, co okazało się prawdziwym przekleństwem. Koszmar rozpoczął się w majówkę. Nowi sąsiedzi przyjechali z dziećmi i do tego zaprosili znajomych, też z dziećmi. Wszystkie bachory biegały i wrzeszczały. Nie dało się tego znieść. Chyba wszystkich obowiązują jakieś zasady, prawda?"
Sob. 13 maja
"Czasem rozmawiam z moim zmarłym mężem. Mój obecny o tym nie wie"
"Jakiś czas temu przyłapałam się na tym, że zaczynam zapominać mojego pierwszego męża i umykają mi fakty, które kiedyś były dla mnie oczywistością, np. zapomniałam o tym, jaki był jego ulubiony kolor! To wtedy postanowiłam, że będę rozmawiać z moim zmarłym mężem, żeby podtrzymać pamięć o nim. Niestety ostatnio stało się to już moją obsesją. Mój obecny mąż nie wie o moim mrocznym sekrecie i jestem pewna, że tego nie zrozumie. Nie mam pojęcia, jak mu o tym powiedzieć".
Sob. 13 maja
"Ściskałam swoją jedyną walizkę i płakałam, myśląc, że syn zabiera mnie do domu opieki..."
"Kiedy zmarł mój mąż, zostałam sama w pustym mieszkaniu. Od lat choruję na cukrzycę. Syn i synowa powiedzieli, że nie mogę tam dalej mieszkać... Muszę mieć opiekę, żeby w trudnej chwili był obok ktoś, kto mi pomoże... Pewnego dnia kazali mi spakować najpotrzebniejsze rzeczy. Powiedzieli, że mnie stamtąd zabierają. Ściskałam walizkę ze swoimi rzeczami i łzy płynęły mi po policzkach. Nie spodziewałam się tego, co nastąpiło dalej."
Sob. 13 maja
„Mąż marudził, żebym zapisała się na siłownię, więc wpadłąm na genialny pomysł!”
„Współczesny kanon piękna promowany w mediach społecznościowych bardzo mocno zaburzył postrzeganie tego, co jeszcze kilka lat temu było czymś całkowicie normalnym i zrozumiałym. Faceci (w tym oczywiście mój) chcą kobiet, jak z obrazka, ale po urodzeniu dwójki dzieci trudno jest wrócić do sylwetki z czasów, gdy miało się dwadzieścia lat. Ostatnio mąż marudził, żebym zapisała się na siłownię, wiec wpadłam na genialny pomysł”.
Pt. 12 maja
"Już wiem, co się stało z moją matką. Ona umarła dla mnie"
"Przez tyle lat mój ojciec mnie okłamywał, mówiąc, że moja mama, którą nigdy nie poznałam, zmarła w wypadku samochodowym, jak byłam małą dziewczynką. Wreszcie, gdy całkiem przypadkiem odkryłam prawdę, byłam w prawdziwym szoku, a z moich oczu popłynęły łzy".
Pt. 12 maja
"No HIT! Teściowa na naszym weselu ściszała muzykę, bo jej wnusia nie mogła usnąć na sali"
"Teściowa zaczęła ustawiać DJ-a, ale to, co stało się później, po prostu zniszczyło nasze wesele! Nigdy jej nie wybaczę, nigdy! Strasznie żałuję, że nie urządziłam swojego wesela tak, jak chciałam. Od początku pozwoliliśmy rodzicom wtrącać się w wiele tematów. Ostatecznie zaczęli się tak panoszyć, że popsuli naszą uroczystość. Nie chciałam robić awantur na sali, ale teściowa ewidentnie przeginała. No, a HITEM było, jak poszła do DJ-a, żeby uciszył muzykę, bo nie może w tym hałasie uśpić wnuczki. Ale to jeszcze nic, dalej było tylko lepiej!"
Pt. 12 maja
"Straciłam najlepszą przyjaciółkę! Od kiedy Maja została mamą, interesuje ją tylko dziecko"
"Z Majką przyjaźnimy się od liceum. Po skończeniu szkoły nasze kontakty wcale się nie rozluźniły, wręcz przeciwnie – stałyśmy się sobie jeszcze bliższe. Wchodzenie w dorosłość, pierwsze poważne związki, studia, praca... O wszystkim sobie mówiłyśmy i byłyśmy swoimi najważniejszymi powiernicami. Trzy lata temu Maja poznała Piotrka, szybko wzięli ślub, a w zeszłym roku na świecie pojawił się ich synek. Alanek jest uroczy, nie przeczę. Ale to, co zrobił z mózgiem mojej przyjaciółki, jest przerażające! Interesuje ją wyłącznie dziecko! Nie ma opcji, żebyśmy wyszły gdzieś tylko we dwie, ba, nie ma nawet szans na rozmowę o czymś niż macierzyństwo i Alan. A to, co mi odpowiedziała, kiedy zwróciłam jej uwagę, wbiło mnie w fotel!"
Pt. 12 maja
"Zmieniłam pracę i cztery dni później zaszłam w ciążę, choć obiecywałam co innego... Jak z tego wybrnąć?!"
"W kwietniu zmieniłam pracę. Był to dla mnie ogromny stres, bo kochałam swoje poprzednie miejsce pracy i stanowisko. Jedyny szkopuł to ten, że po kilku latach nadal nie byłam godna umowy o pracę... a stos obowiązków rósł. Z ciężkim sercem zaczęłam szukać czegoś nowego. Znalazłam idealną pracę tuż obok, dwie przecznice dalej, w tym samym zawodzie. Bajka! Umówiliśmy się szczerze z szefową, że przez dwa lata jeszcze nie planuję dzieci, żeby rozkręcić interes... Ale stało się zupełnie inaczej. Co ja mam teraz zrobić?!"
Pt. 12 maja
"W wieku 73 lat zostałam mamą. Jeszcze nigdy nie byłam tak szczęśliwa"
"Można powiedzieć, że miałam naprawdę spełnione życie i osiągnęłam wiele różnych sukcesów. Zgromadziłam pokaźny majątek, miałam wielu mężczyzn, a ludzie pokochali mnie za znakomite role filmowe. A jednak swoje ostatnie, ale też największe marzenie spełniłam dopiero teraz".
Pt. 12 maja
"Mąż nigdy nie uzgadnia ze mną wspólnych planów. Twierdzi, że to facet jest od podejmowania decyzji"
"Zawsze myślałam, że lepszego męża nie mogłam sobie wyobrazić. Jest jednak coś, co ostatnio zaczyna mi coraz częściej i bardziej przeszkadzać. Być może Mateusz ma rację, że to facet jest osobą decyzyjną, tylko on nawet nie bierze pod uwagę, że ja też mam swoje zdanie i swoje plany".
Pt. 12 maja
"Mój facet twierdzi, że jestem nudna bo lubię czytać książki. On tylko by chodził po imprezach"
"Boguś powiedział mi ostatnio, że wstydzi się ze mną gdzieś pokazać. Bo jestem nudną okularnicą. Tak właśnie mnie nazwał. To już chyba koniec naszego związku. A przeszkadza mu tylko to, że czytam dużo książek i wolę zostać w domu, niż iść z nim na imprezę. Prostak!"
Pt. 12 maja
"Wyszłam za rolnika. Miałam żyć jak księżniczka, a zagonił mnie do roboty"
"Zachciało mi się świeżego mleka prosto od krowy i jajek od wiejskich kurek, to teraz mam! Tylko że miałam na tej wsi żyć jak księżniczka. Podobno wszystko zautomatyzowane, miałam tylko zadbać o dom i obejście, a okazało się, że mąż zagonił mnie do roboty. Nie tego się spodziewałam. Gdy odwiedzałam go jeszcze jako narzeczona, nie angażował mnie w żadne prace, a mnie jakoś do końca nie ciekawiło to, co on właściwie robi. Pieniądze z tego były. I to było widać po tym, jak wyglądało jego gospodarstwo, które obecnie jest też moje, bo zostałam jego żoną. Ale życie na wsi już wcale nie wydaje mi się takie kolorowe".
Pt. 12 maja
"Miałem małą katastrofę na ulicy. Pomogła 25-letnia modelka z fajką"
"Zawsze mi się wydawało, że takie rzeczy dzieją się tylko w inscenizowanych wcześniej filmach. A jednak okazuje się, że takie rzeczy dzieją się naprawdę. Nigdy bym się nie spodziewał, że z najgorszej opresji wybawi mnie 25-letnia modelka paląca fajkę...".
Czw. 11 maja
Samantha ma najszersze usta na świecie. "Nie, to nie filtr, to moja twarz!"
Samantha Ramsdell ma rekordowy uśmiech. Jej usta są według "Księgi rekordów Guinnessa" najszersze na świecie! 33-latka od dziecka spotyka się ze złośliwymi uwagami na temat swojego wyglądu. Znalazła na nie doskonałą ripostę.
Czw. 11 maja
"Mój tata ma nową dziewczynę... Młodszą ode mnie! Nie domyślicie się, jak to usprawiedliwia..."
"Mój tata chyba upadł na głowę. Jak on mógł po rozstaniu z mamą wziąć sobie taką wytapetowaną małolatę z wymalowanymi pazurami... Przecież ona ma mniej lat niż ja! Nie wstyd mu, że wygląda, jakby spotykał się z własną córką?! Boję się, że ona chce go naciągnąć na kasę, a on zakochał się bez rozumu i wynikną z tego same kłopoty. Ojciec nie widzi problemu. Żebyście wiedzieli, jak się tłumaczy..."
Czw. 11 maja
"Przeżywam żałobę po życiu sprzed ciąży. Nie mogę się pogodzić z tym, co straciłam..."
"Od kiedy zaszłam w ciążę i pojawiło się dziecko, nie ma już mnie. Czuję się, jakbym pogrzebała dawną siebie. Wszyscy mi mówili, że to będzie dla mnie szokiem... Nie wierzyłam, myślałam, że przesadzają, ale rzeczywistość mnie przygniotła. Moje życie to dziecko, obowiązki i poczucie winy, że nie spełniam się w roli matki... Gdyby jeszcze mój mąż potrafił to zrozumieć..."
Czw. 11 maja