prawdziwa historia
"Teściowa kupuje moim dzieciom grające zabawki. Cały czas jej powtarzam, żeby tego nie robiła"
"Teściowa w ogóle mnie nie słucha. Nie rozumie, że mam swoje powody do tego, żeby nie dawać dzieciom grających zabawek. One w ogóle niczego ich nie uczą. Są głośne i mają zły wpływ na koncentrację najmłodszych. Ze wszystkich muszę wyciągać baterię, zaklejać głośniczki, a niektóre po prostu wyrzucam. To nie powstrzymuje tej kobiety. Cały czas kupuje nowe".
Nd. 28 maja
"Po 3 latach od urodzenia córki chciałam raz wyjść z koleżankami. Mama mi zabroniła"
"Urodziłam córeczkę miesiąc po mojej osiemnastce. Oczywiście, że nie była planowanym dzieckiem, a tatuś się jej wyrzekł. Mało tego, jego rodzice również nie mają ochoty spotykać się z małą, więc wszystkie obowiązki związane z rodzicielstwem spadły na mnie. Moja mama sporo mi pomaga, ponieważ ja kontynuuję naukę. Przez 3 lata żyłam tylko domem, dzieckiem i podnoszeniem swoich kwalifikacji. Tydzień temu zostałam zaproszona na wieczór panieński jednej z koleżanek. Miałam nadzieję, że po raz pierwszy od ponad 3 lat będę miała okazję wyjść z domu po to, żeby zwyczajnie się pobawić. Niestety moja mama mi tego zabroniła, argumentując to w kompletnie nieprzemawiający do mnie sposób".
Nd. 28 maja
Czytelniczka po porodzie straciła większość włosów. Mąż kupił jej róże i voucher do fryzjera
"Ciąża i poród były dla mnie bardzo trudnym przeżyciem. Przez dziewięć miesięcy musiałam na siebie bardzo uważać, żeby nie stracić upragnionej ciąży. Na szczęście wszystko potoczyło się dobrze i urodziłam zdrowego synka. Teraz jednak borykam się z innym problemem. Wypadanie włosów po prostu mnie przerasta. Nie sądziłam, że to będzie tak wyglądać".
Nd. 28 maja
Czytelniczka złapała mężczyznę, który dewastował grób jej ojca. Okazał się chory psychicznie
"Od pewnego czasu, że każdym razem, gdy przychodziłam na cmentarz, widziałam zdewastowany grób ojca. Gdy policja reagowała lakonicznymi komunikatami, ja nareszcie odkryłam przerażającą prawdę. Nie spodziewałam się właśnie czegoś takiego".
Nd. 28 maja
"Sąsiadka wystawiła meble z pluskwami i karaluchami przed blok. Teraz i ja mam u siebie te robale. Kto za to zapłaci?!"
"Pracowałam tego dnia zdalnie. Właśnie poszłam do kuchni odgrzać sobie obiad, kiedy zauważyłam wielkiego karalucha, który wchodził przez moje okno. Natychmiast złapałam za kapeć i go zatłukłam. Pozamykałam wszystkie okna w mieszkaniu i wróciłam do kuchni. Rozglądając się nerwowo wyjrzałam za okno i ujrzałam, że ktoś postawił mnóstwo starych, rozpadających się mebli pod blokiem. Po ścianie chodziło więcej robaków. Zgroza!"
Nd. 28 maja
"Mój mąż jest strasznie skąpy! Kupił dziadowy router i przez niego nie mogłam pracować"
"Mój mąż to typowy skąpiec. Normalni ludzie interesują się literaturą, filmem, czy teatrem, a czym on się interesuje?! Oszczędzaniem! Zdążyłam już do tego przywyknąć, ale to, co zrobił ostatnio, to już było przegięcie! Ja już nie dam rady. Czy ze skąpstwo da się wyleczyć? Znacie takie przypadki?"
Nd. 28 maja
"Sąsiadka paraduje bez ubrania, gdy jej mąż do pracy gania... Ona robi to specjalnie!"
"Ręce opadają z tą moją nową sąsiadką... O co tej kobiecie chodzi? Nie jest już pierwszej młodości, w każdym razie jest o ładnych parę lat starsza ode mnie. Jak tylko jej mąż wyjdzie do pracy, a ja zasiądę za biurkiem przy oknie, pani Grażynka zaczyna swój godowy taniec. Tyle że zapomina się przy tym ubrać. Ratujcie!"
Nd. 28 maja
"Mój mąż to prawdziwy hipochondryk. Każdy ból głowy to dla niego śmiertelna choroba"
"Andrzej trafił ostatnio do szpitala. Wszystko przez to, że rozbolał go brzuch. Powiedział lekarzom, że na pewno jest już na łożu śmierci, bo nigdy w życiu nie miał takich boleści. Siedział tam prawie tydzień, bo badali go pod każdym kątem. Szkoda, że zapomniał wspomnieć, że dzień wcześniej pożarł prawie cały garnek kapusty!"
Sob. 27 maja
"Pierwsze wspólne wakacje zniszczyły nasz związek. Już wiem, że nie potrafię tak żyć"
"Spotykam się z nią od pół roku. Może trochę więcej. Na początku byłem nią oczarowany. Naprawdę widziałem w jej oczach, że to kobieta mojego życia. Pojawiały się oczywiście jakieś drobne nieporozumienia, ale rozwiązywaliśmy problemy wspólnie. Ona miała zaplanowany urlop już, zanim mnie poznała. Okazało się, że mogę dokupić sobie miejsce w jej hotelowym pokoju i możemy na te wakacje polecieć razem. Czekałem na nie, choć jednocześnie się stresowałem. Teraz już wiem dlaczego. Te wakacje zniszczyły nasz związek. Ja naprawdę nie potrafię tak żyć!"
Sob. 27 maja
"Partner źle traktuje moich synów. Panoszy się, jakby był u siebie"
"Być może od początku na zbyt wiele mu pozwalałam. Ale chciałam, żeby miał szansę poczuć się jak członek rodziny. Poza tym w pierwszych miesiącach naszego związku chętnie spędzał czas z chłopakami. Bawił się z nimi, organizował inne aktywności, rozmawiał. Minęły 3 lata, a teraz jest tylko gorzej. Raz wyjechałam służbowo nad morze, na jedną noc. Synowie zostali z partnerem. A on, zamiast spędzić z nimi choć trochę czasu, to kazał im siedzieć w pokoju i się nie pokazywać. I wydzwaniał tylko co chwilę, że go nie słuchają. Gdy wróciłam, chłopcy powiedzieli, że nigdy już nie chcą z nim zostawać, bo źle ich traktował".
Sob. 27 maja
Syn czytelniczki powiedział psychiatrze, że czuje się przez nią niekochany. Matka sama poszła na terapię
"Mój syn jest na etapie dojrzewania. Nigdy nie miałam z nim łatwo, ale wszyscy dookoła mówili mi zawsze, że z tego wyrośnie. Okazało się jednak, że jest zupełnie inaczej. Obecnie kompletnie się nie dogadujemy, a Daniel sprawia problemy wychowawcze. W szkole zasugerowali, żeby pójść z nim do psychiatry, bo psycholog to już za mało. Miał spotkania ze szkolnym, dwa razy w tygodniu, ale jego zachowanie nie ulegało poprawie, a on się przy nim nie otwierał i rzadko poruszał jakikolwiek temat. Postanowiłam więc spróbować z psychiatrą i z jednej strony to był strzał w dziesiątkę, ale z drugiej... To, co syn wyznał podczas sesji, mną wstrząsnęło!"
Sob. 27 maja
"Moja mama nie pozwala mi imprezować. Boi się, że zajdę w ciążę"
"Mam 23 lata, a mama nie pozwala mi iść na imprezę. Zamyka mnie w domu wieczorami, bo boi się, że znajdę sobie faceta i zajdę w niechcianą ciążę. Próbuję przekonać ją wszelkimi możliwymi sposobami do tego, że przecież nic złego się nie stanie. Ona jednak twardo zabrania mi wieczorami wychodzić z domu".
Sob. 27 maja
"Mój mąż mi i dzieciom skąpi na wszystko. Sobie nie żałuje na nic"
"Mój mąż, Paweł, uwielbia otaczać się drogimi gadżetami. W pewnym momencie stwierdziłam, że o ile kupuje te „zabawki” ze swojej pensji, to niech sobie wydaje pieniądze. Nic mi do tego. Ale ostatnio naprawdę przegiął. W środę po pracy przyszedł z… dronem. Jak znalazłam w jego kieszeni paragon za to cudo, to prawie zemdlałam. A mi i synom skąpi na każdy wydatek!"
Sob. 27 maja
Czytelniczka na urlopie w Turcji całowała się z kobietą poznaną w hotelu i boi się, że mąż się dowie
"Razem z mężem uwielbiamy wspólne podróże. Ostatnio wybraliśmy się do Turcji. Zazwyczaj jeździmy na wycieczki sami. Tak było i tym razem. To, co zrobiłam podczas urlopu przechodzi ludzkie pojęcie. Teraz bardzo tego żałuję i strasznie boję się, że mój ukochany się o tym dowie".
Sob. 27 maja
"Mój brat zaczął nowe życie z zastrzykiem gotówki od rodziców. Mi dali tylko komplet garnków"
"Zawsze czułam, że jestem tą gorszą z rodzeństwa. Jestem starsza od brata o 7 lat i kiedy się urodził, poświęcałam dużo czasu na opiekę nad nim. Moja mama uważała, że to mój obowiązek. Ona sporo pracowała i zdarzało się, że to ja sama zajmowałam się Heńkiem. Jak był mały, czasami mówił na mnie mama. To było zabawne. Kocham go bardzo. Choć rodzice bardzo go wyróżniali. Moje potrzeby nie były ważne. Moje sukcesy czy porażki też. Wciąż tylko mówiło się o Heńku. Zawsze był najważniejszy, a ja czułam się przez to nikomu niepotrzebna. No... może tylko do opieki nad bratem. Kiedy się wyprowadziłam, dostałam od rodziców na nową drogę życia komplet garnków. A Heniek? Nie dość, że kupili mu mieszkanie, to jeszcze obdarowali go pokaźną sumą pieniędzy".
Sob. 27 maja
Mąż chce, by żona zmieniała pościel co tydzień, bo robiła tak jego matka. List czytelniczki
"Marian powiedział mi, że jego matka tak robiła, więc on oczekuje, że u nas w domu też pościel będzie wymieniania tak często! Czy on o... oszalał? Ja nie jestem jego matką, tylko żoną! Jak mu się coś nie podoba, to niech sobie wraca do mamusi! Co ja jestem, chodzący sanepid, żeby aż tak dbać o czystość?!"
Sob. 27 maja
Najnowsze