prawdziwa historia
"Jakie obowiązki ma synowa wobec teściowej? Kilka słów od starszej kobiety"
"Mój synuś wziął sobie za żonę babę taką, jaką sobie wziął. No cóż, ja mu inną wybrałam, ale on nie posłuchał, no to trudno. Teraz ja muszę nauczyć ją szacunku. Krótko ją trzymam, ale dzięki temu szybko nauczy się obowiązków wobec swojej teściowej".
Czw. 25 maja
"Partner musi codziennie pokazywać mi swój telefon. To podstawa zaufania w związku"
"Związek bez zaufania nie przetrwa. A żeby ufać partnerowi, trzeba go regularnie sprawdzać. Mój mężczyzna doskonale wie, że co wieczór ma obowiązek pokazać mi swój telefon, a ja przeglądam wszystkie wiadomości na jego komunikatorach. Musi tłumaczyć mi się z nowych, zapisanych kontaktów, a ja przeglądam też jego maile. Wychodzi do pracy, nie ma go w domu przez pół dnia, skąd mam wiedzieć, co mu strzeli do głowy. Na szczęście mnie kontrolować nie trzeba, bo ja zajmuję się domem i nawet nie miałabym jak zrobić czegoś głupiego".
Czw. 25 maja
"Wracam z pracy, a ona mówi, że mam sprzątać, bo jest zmęczona. To ona jest panią domu!"
"Po pół roku spotykania się z partnerką, postanowiłem z nią zamieszkać. Mam duży dom, na który sam zapracowałem, więc to było oczywiste, że zaproszę ją do siebie. Wcześniej dbałem o wszystko sam, ale skoro teraz dzielę się tym ze swoją kobietą, to oczywiste, że oczekuję od niej pomocy. Sama pracuje tylko na pół etatu, więc uważam, że rola pani domu jest jej przypisana na stałe. A ostatnio, gdy wracam z pracy, ona praktycznie wręcza mi gąbkę do mycia naczyń, albo odkurzacz i mówi, że mam sprzątać, bo jest zmęczona. Nie na to się pisałem!"
Śr. 24 maja
„Jeden dobry uczynek zamienił się w wymuszany obowiązek, a ja nie potrafię odmówić”
„Pomaganie płynie w moich żyłach od najmłodszych lat i z tego, co pamiętam, to chyba nigdy nie odmówiłam komuś, kto był w pilnej potrzebie. Oczywiście mam tu na myśli najbliższe mi osoby, czyli członków mojej rodziny lub przyjaciółki, na które również zawsze mogę liczyć, gdy czegoś potrzebuję. Niestety jedna z nich dość mocno nadwyręża moje dobre serce”.
Śr. 24 maja
"Wciąż przypominam partnerowi o higienie. A on ma pretensje, że nie chcę bliskości z nim"
"Piszę ten list, bo zaczynam się zastanawiać, czy ja naprawdę nie wymagam zbyt wiele. Co prawda sama jestem wielkim czyściochem. Biorę prysznic nawet trzy razy dziennie. Rano, po przyjściu z pracy i przed snem. Zęby myję po każdym posiłku, bo tylko wtedy czuję się komfortowo. Ale od moich partnerów nie wymagałam przesadnej higieny. Może dlatego, że zawsze trafiali mi się tacy, którzy wiedzieli jak o siebie zadbać. Teraz jestem z facetem, który jest jakimś ewenementem. Wciąż tylko robiłby sobie DZIEŃ DZIECKA, a po szczoteczkę sięgałby raz na kilka dni, bo uważa, że miętowe gumy wystarczą. A później jeszcze ma pretensje, że ja nie chcę bliskości z nim".
Śr. 24 maja
Czytelniczka o mężu, który nie radzi sobie z naprawami domowymi i mówi, że nadaje się do pracy umysłowej
"Ja wiem doskonale, co powiecie — widziały gały, co brały. Ale mój Krystian nie był taki, jak się poznaliśmy! Gdy zaczęliśmy randkować, był miły i uczynny. Niestety schody zaczęły się po ślubie. Obecnie mój mąż doprowadza mnie do szału. Ma 2 lewe ręce i kompletnie sobie nie radzi nawet z drobnymi naprawami domowymi! Nie miałam zielonego pojęcia, że taka z niego ciapa, bo dobrze się kamuflował..."
Śr. 24 maja
"Synowa nie chce zdjąć mojemu wnusiowi pampka. Nic do niej nie dociera"
"Nie mam już siły na te współczesne mamy. Moja synowa też zachłysnęła się mądrościami Internetu i zamiast uczyć dziecko siadania na nocniczek, to czeka, aż ono samo odkryje Amerykę w konserwie i poprosi całym zdaniem o zdjęcie zatankowanej do pełna pieluchy. Latem on się w tej folii ugotuje! Niech sama spróbuje tak chodzić... Tak naprawdę jest chyba zbyt leniwa, żeby podjąć temat... A za trzy miesiące wnusio idzie do przedszkola. Wtedy dopiero będzie wstyd i latanie z mopem..."
Śr. 24 maja
Czytelniczka o flircie z teściem: zaczęło się od rozmowy przy winie na rodzinnej imprezie
"Mój teść to świetny gość. Od zawsze miałam z nim doskonały kontakt. Rodzice męża są stosunkowo młodzi. Nie ukrywam, że akurat tatuś świetnie wygląda. To prawdziwy przystojniak, a mój mąż właśnie po nim odziedziczył urodę. Podjęłam się z teściem ryzykownej gry. Teraz zastanawiam się, czy dobrze zrobiłam. A może to mi się opłaci?"
Śr. 24 maja
Czytelniczka o mężu, który ciągle ją ocenia i porównuje; w rodzinie jest temat, o którym nie wolno mówić
"Chyba nigdy do tego nie przywyknę. Myślałam, że kiedyś w końcu się przyzwyczaję, ale przez to wieczne porównywanie, wciąż czuję się dla męża niewystarczająca. Na początku nie upominał mnie jakoś drastycznie. Traktowałam to jako rady, które mają mi pomóc być dla niego taką, jak lubi. W pewnym momencie pomyślałam, że może on porównuje mnie do swojej mamy. Jedynak! Oczko w głowie mamusi. Wiadomo, że matka chciała, żeby było mu jak najlepiej. Jednak gdy poznałam swoją obecną teściową, uznałam, że to złota kobieta. A też jest przez mojego męża do kogoś porównywana. To był jednak w jego rodzinie temat TABU, o którym dowiedziałam się przypadkiem. Byłam w szoku!"
Śr. 24 maja
Czytelniczka o teściu, który zaproponował jej zapłatę za wyjście z codzienności; teściowa krytykuje wychowanie wnuczek
"Żyję w szczęśliwym związku, który jest szczęśliwszy, gdy nie muszę z mężem bywać u teściów. Jeśli znacie kawały o teściowej, to z pewnością możecie sobie wyobrazić, jaka jest ta moja. Oczywiście mój mąż kocha swoją mamę i to zupełnie naturalne. Uważa, że robi wszystko z troski, ale często wsadza nos w nieswoje sprawy. Aż się dziwię, jak mój teść z nią tak długo wytrzymuje. On jest całkiem w porządku, ale ostatnio mi się zwierzył, że mu ciężko i... szuka odskoczni od codzienności. Coś mi zaproponował i dodał, że hojnie zapłaci. Tylko czy ja mogę się na to zgodzić?"
Śr. 24 maja
"Z grobu mojej mamy regularnie ginęły znicze. Złapałam złodzieja na gorącym uczynku!"
"Pochowałam moją mamę pięć miesięcy temu. Odeszła nagle i niespodziewanie, ale ja jestem zdania, że nigdy nie ma dobrego momentu na śmierć. Tęsknię za nią każdego dnia, dlatego regularnie bywam na cmentarzu. Siadam sobie wtedy przy jej grobie i opowiadam o wszystkim, co wydarzyło się danego dnia. Przynoszę świeże kwiaty i zapalam znicze. Od pewnego czasu jednak zauważam, że zawsze jakiegoś znicza brakuje. Gdybym nie bywała tam codziennie, być może by mi to umknęło, ale przecież widzę, w jakim stanie zostawiam nagrobek przed odejściem od niego. Pewnego dnia złapałam złodzieja na gorącym uczynku. Byłam w szoku!"
Śr. 24 maja
"Mój mąż nie zgadza się na Komunię Świętą naszej córki. Postawił mi takie ultimatum"
"Ja i mój mąż jesteśmy jak ogień i woda - tak bardzo się we wszystkim różnimy. Nie sądziłam, jednak, że podzieli nas też taka kwestia jak Komunia Święta naszej córki. Zupełnie nie wiem, co powinnam w takiej sytuacji zrobić".
Śr. 24 maja
"Córka pokazuje życie swojej rodziny w internecie. Przecież to niebezpieczne!"
*Publikujemy list naszej czytelniczki.
Wt. 23 maja
„Wstydzę się mojego przyszłego zięcia. Powinien jak najszybciej zmienić pracę”
Znane wszystkim powiedzenie mówi, iż żadna praca nie hańbi. Niestety nie wszyscy są skorzy się z nim zgodzić, a szczególnie gdy mowa o najbliższych członkach rodziny, czego przykładem jest przysłany do naszej redakcji list, napisany przez Panią Joannę z południa Polski. 56-letnia kobieta nie może pogodzić się z tym, że jej przyszły zięć zajmuje się dość nietypową profesją, która jakby nie patrzeć, będzie dotyczyć każdego z nas.
Wt. 23 maja
"Córka ciągle choruje. Teściowa twierdzi, że to moja wina"
"Moja mała córeczka bardzo często choruje. Niestety, nie mam na to wpływu. Łapie wirusy, cały czas ma albo katar, albo kaszel. Jest mi z tym bardzo ciężko. Teściowa twierdzi, że to moja wina, a mi ręce opadają. Tylko mnie dołuje tymi komentarzami. Jak jej wytłumaczyć, żeby dała mi spokój?"
Wt. 23 maja
"Nie lubię partnera mojej mamy, a ona ma to gdzieś. Powinna go zostawić!"
"Mam 16 lata, a moja mama zabrała mi tatę już 6 lat temu. Kiedy od niego odchodziła (do dziś nie rozumiem, dlaczego), to obiecywała mi, że jeśli kiedykolwiek się z kimś zwiąże, zawsze będę mogła decydować o tym, czy to ktoś odpowiedni. Spotykała się z różnymi facetami. Ale rzadko przyprowadzała ich do domu. Odpowiadało mi to. My wciąż miałyśmy czas tylko dla siebie i nikt obcy nie panoszył nam się w domu. Ale od pół roku jest z Sebastianem. Ona świata poza nim nie widzi, kompletnie oszalała. Za to ja go zwyczajnie nie lubię. Nigdy nie zastąpi mi ojca! Nie chcę, żeby z nami mieszkał i mówię o tym mamie, a ona ma to gdzieś. Powinna zostawić Sebastiana!"
Wt. 23 maja