prawdziwa historia
"Sąsiad jest strasznym brudasem. Wystawia buty na klatkę i trzepie koce na balkonie"
"Życie w bloku jest naprawdę ciężkie. Szczególnie, jak się ma sąsiadów brudasów, którzy nie potrafią żyć z innymi na jednej przestrzeni. No bo jak można wystawiać przepocone, śmierdzące buty na klatkę. A potem one capią na całym piętrze? Albo strzepywać jakieś brudne koce na balkonie i kurzyć okna innym sąsiadom? I żadne upomnienia nie pomagają!"
Sob. 3 czerwca
"Dałam córce oryginalne imię. Teraz żałuję, że jej to zrobiłam"
"Zawsze chciałam, żeby moja córka wyróżniała się w tłumie. Dlatego postanowiłam, że dam jej nietypowe imię: ładne, oryginalne i rzadko spotykane. Uważałam, że to strzał w dziesiątkę... do czasu. Miesiąc temu córka skończyła 18 lat i oznajmiła mi, że idzie do urzędu, aby zmienić imię, którego nie znosi i które przysporzyło jej tyle zmartwień. Nie chce już dłużej być przedmiotem żartów i kpin wśród rówieśników. Serce mi pękło. Żałuję, że nie dałam jej zwykłego imienia..."
Sob. 3 czerwca
"Partnerka nie chciała jeździć ze mną do rodziców. Już wiem dlaczego. Szok!"
"Kiedy poznałem Paulinę, moje życie wywróciło się do góry nogami i to w pozytywnym znaczeniu tego pojęcia. Nigdy wcześniej nie byłem aż tak bardzo zaangażowany w żadną relację i chyba żadnej kobiety nie kochałem w taki sposób. Wszystko nam się układało. Uzupełnialiśmy się. Rozumieliśmy swoje potrzeby. Byliśmy dla siebie największym wsparciem. Spędzaliśmy dużo czasu z naszymi rodzinami, a to dla mnie bardzo ważne. Jednak w pewnym momencie Paulina zaczęła odmawiać wyjazdu do moich rodziców. Zawsze wyszukiwała jakieś powody. Na początku to nie było dla mnie podejrzane, ale po kilku tygodniach stwierdziłem, że coś musi być na rzeczy. Nie myliłem się!"
Pt. 2 czerwca
"Mąż kupił mi drogi prezent bez okazji. Jestem pewna, że mnie zdradza!"
"Mój mąż ostatnio dziwnie się zachowuje. Wrócił do domu z delegacji i bez okazji wręczył mi pięknie zapakowany prezent. W środku były kosmicznie drogie perfumy, które od dawna mi się podobały, ale cena była zaporowa. Bardzo mnie zaskoczył. Zaczęłam się zastanawiać, skąd ta nagła troska o żonę... Jestem absolutnie pewna, że mnie zdradza!"
Pt. 2 czerwca
"Syn jest zagrożony z matmy. Tłumaczenie nauczycielki mną wstrząsnęło!"
"Mój syn nie jest może zbyt ambitny, ale nigdy do tej pory nie miał problemu z klasyfikacją do następnej klasy. Nauka przychodzi mu dość trudno, ale leci zwykle na pozytywnych stopniach. Z matematyką jest tak samo, ale jego nauczycielka postanowiła jednak wpisać mu zagrożenie z tego przedmiotu. Przeanalizował jego oceny i ich średnia mówi coś innego, postanowiłam więc skontaktować się z nauczycielką. Jej tłumaczenie mną wstrząsnęło!"
Pt. 2 czerwca
"Była dla mnie najgorszą matką. Teraz jest najlepszą babcią dla mojego dziecka"
"Moja matka nigdy nie była idealna. Tak naprawdę mam jej bardzo wiele do zarzucenia. To toksyczna i despotyczna kobieta, która zawsze miała wiele do powiedzenia. Wszystko mi obiecywała, a nigdy nie spełniała moich podstawowych potrzeb. W dorosłym życiu nasze relacje się bardzo ochłodziły. Kiedy urodziłam dziecko wszystko się jednak zmieniło".
Pt. 2 czerwca
"Moi rodzice dali mi taki prezent na Dzień Dziecka. Tym razem przesadzili"
"Ja rozumiem, że rodzice zawsze chcą dla swojego dziecka najlepiej, ale no mój tata i moja mama wyraźnie przesadzają. Nie spodziewałem się takiego prezentu na Dzień Dziecka. Ja myślałem, że oni mnie kochają, ale biorąc pod uwagę to, w jaki sposób mnie potraktowali, zaczynam mieć wątpliwości".
Pt. 2 czerwca
"Mam cellulit na nogach. Narzeczony nie chce wziąć ślubu, dopóki się go nie pozbędę"
"Mam kompleksy. Tak naprawdę od zawsze kiepsko czuję się w swoim ciele. Wiem, że mogłabym bardziej o siebie zadbać, ale nie mam silnej woli. Poza tym dieta to nie jest dla mnie odpowiedni wybór. Nie mam zapału, ani motywacji, a więc ćwiczenia też nie wchodzą w grę. Teraz mój narzeczony zadał mi okropny cios, a ja nie wiem, jak się po tym wszystkim pozbieram".
Pt. 2 czerwca
"Nie robię zakupów spożywczych, bo jedzenie znajduję w śmietnikach. Co w tym złego?"
"W dzisiejszych czasach życie jest bardzo drogie, więc trzeba oszczędzać na każdym kroku. Idzie mi to coraz lepiej. Kilka miesięcy temu trafiłam na grupę o freeganizmie. Zgłębiłam temat i szybko okazało się, że to coś idealnego dla mnie. Nawet nie wiecie, ile jedzenia marnuje się każdego dnia. Mogę uratować chociaż część!"
Pt. 2 czerwca
"Wynająłem mieszkanie kobiecie z dziećmi. Teraz tego żałuję! Co robić?"
"To mieszkanie było moim spełnieniem marzeń. Kupiłem je za gotówkę, bo miałem taką możliwość i wydawało mi się, że to będzie już takie moje miejsce docelowe. Jednak gdy się ożeniłem, a na świat przyszły nasze dzieci, postanowiliśmy wspólnie z żoną, że wybudujemy dom. Przeprowadziliśmy się, ale mieszkanie chciałem sobie zostawić tak na przyszłość, może dla dzieci? Stwierdziłem, że na najbliższe lata je wynajmę. Jako lokatorkę wybrałem samodzielną mamę z dziećmi. Wszyscy mnie ostrzegali, ale ja nie widziałem powodu, dla którego miałbym nie dać jej szansy. Teraz żałuję, że to zrobiłem".
Pt. 2 czerwca
"Chciałam, żeby mi się oświadczył, ale zrobił to tak, że to był mój najgorszy dzień!"
"Jesteśmy razem od bardzo dawna! Szczerze, to nawet nie pamiętam, od kiedy. Mam wrażenie, że znamy się od czasu pieluch i w sumie tak jest, bo najpierw przyjaźniły się nasze mamy. My traktowaliśmy się jak rodzeństwo. Był nawet taki czas, że mieszkaliśmy pod jednym dachem. Bawiliśmy się w ślub już jako przedszkolaki, a wszyscy dookoła i tak zawsze myśleli, że jesteśmy razem. No i w pewnym momencie zaczęliśmy traktować się jak parę. Teraz mamy po 25 lat, a ja od dawna już czekałam na jego oświadczyny. W końcu się na nie zdecydował, ale zrobił to w takim sposób, że to był mój najgorszy dzień w życiu".
Pt. 2 czerwca
Oczepinowe zabawy to już przeszłość? „Młodzi nie chcą cyrku na swoich weselach”
Oczepinowe zabawy były niegdyś nieodłączną częścią każdego przyjęcia weselnego. Dziś niestety (lub stety) stopniowo odchodzą w zapomnienie lub są ograniczane tylko i wyłącznie do absolutnego minimum, czyli do rzucania welonem panny młodej i muszką pana młodego. Czy to dobra decyzja? Swoimi przemyśleniami na ten temat podzieliła się z nami nasza czytelniczka z województwa świętokrzyskiego.
Czw. 1 czerwca
"Wolę pójść do zakonu, niż złamać to przykazanie. Mam swoje zasady"
"Podjęłam taką decyzję, że będę czekać z tym do ślubu. Miałam już kilku chłopaków i żaden nie chciał uszanować mojej decyzji i namawiał mnie na złamanie przyrzeczenia. Trudno, najwyżej będę sama".
Czw. 1 czerwca
„Poznałam prawdę o chłopaku mojej siostry. Mama raczej nie będzie zadowolona”
„Moja młodsza siostra już nigdy nie będzie dla mnie tylko młodszą siostrą. Im bardziej byłam starsza, tym bardziej traktowałam ją jak swoją córkę, co jest chyba zupełnie normalne. Mimo iż Klaudia ma 23 lata, to ja wciąż widzę w niej tę małą dziewczynkę, próbująca dosięgnąć do klamki w drzwiach mojego pokoju. Byłam w szoku, gdy przedstawiła mi swojego chłopaka”.
Czw. 1 czerwca
"Chcę wyjechać na wakacje bez dzieci. Mąż nie chce ich zostawić u dziadków"
"Spieramy się o to od lat. Już dawno mieliśmy gdzieś jechać sami na wakacje. Mamy dwoje dzieci i bardzo je kocham, ale czasami marzę po prostu o odpoczynku i całkowitym zresetowaniu się. Nie mogę tego zrobić, kiedy przez 24 godziny na dobę mam pod opieką moich kilkulatków. Mąż nie chce ich jednak zostawić u dziadków".
Czw. 1 czerwca
"Starsza pani zapukała do moich drzwi. Wyjawiła mi coś szokującego!"
"To był dzień jak co dzień. Nie spodziewałam się, że wydarzy się coś, co może w jakikolwiek sposób odmienić moje życie. Choć ostatnio miałam wrażenie, że ktoś się mi przygląda, chodzi za mną. Wpadałam też często na tę samą kobietę, choć na pewno nie mieszka w naszej okolicy. Ale wielokrotnie w ciągu ostatniego miesiąca mówiłam jej DZIEŃ DOBRY. Zapamiętałam ją. Czasami próbowała coś do mnie zagadać, ale ja żyję w biegu i nie mam czasu na rozmowy z przypadkowymi osobami. Niedawno okazało się, że ona wcale nie jest przypadkowa. Pewnego dnia zapukała do moich drzwi i wyjawiła mi coś szokującego".
Czw. 1 czerwca