prawdziwa historia
Oczepinowe zabawy to już przeszłość? „Młodzi nie chcą cyrku na swoich weselach”
Oczepinowe zabawy były niegdyś nieodłączną częścią każdego przyjęcia weselnego. Dziś niestety (lub stety) stopniowo odchodzą w zapomnienie lub są ograniczane tylko i wyłącznie do absolutnego minimum, czyli do rzucania welonem panny młodej i muszką pana młodego. Czy to dobra decyzja? Swoimi przemyśleniami na ten temat podzieliła się z nami nasza czytelniczka z województwa świętokrzyskiego.
Czw. 1 czerwca
"Wolę pójść do zakonu, niż złamać to przykazanie. Mam swoje zasady"
"Podjęłam taką decyzję, że będę czekać z tym do ślubu. Miałam już kilku chłopaków i żaden nie chciał uszanować mojej decyzji i namawiał mnie na złamanie przyrzeczenia. Trudno, najwyżej będę sama".
Czw. 1 czerwca
23-letnia siostra czytelniczki spotyka się z 40-letnim rozwodnikiem. Starsza siostra obawia się reakcji mamy
„Moja młodsza siostra już nigdy nie będzie dla mnie tylko młodszą siostrą. Im bardziej byłam starsza, tym bardziej traktowałam ją jak swoją córkę, co jest chyba zupełnie normalne. Mimo iż Klaudia ma 23 lata, to ja wciąż widzę w niej tę małą dziewczynkę, próbująca dosięgnąć do klamki w drzwiach mojego pokoju. Byłam w szoku, gdy przedstawiła mi swojego chłopaka”.
Czw. 1 czerwca
"Chcę wyjechać na wakacje bez dzieci. Mąż nie chce ich zostawić u dziadków"
"Spieramy się o to od lat. Już dawno mieliśmy gdzieś jechać sami na wakacje. Mamy dwoje dzieci i bardzo je kocham, ale czasami marzę po prostu o odpoczynku i całkowitym zresetowaniu się. Nie mogę tego zrobić, kiedy przez 24 godziny na dobę mam pod opieką moich kilkulatków. Mąż nie chce ich jednak zostawić u dziadków".
Czw. 1 czerwca
Starsza kobieta, którą czytelniczka często mijała, okazała się siostrą jej zmarłej, adoptowanej matki
"To był dzień jak co dzień. Nie spodziewałam się, że wydarzy się coś, co może w jakikolwiek sposób odmienić moje życie. Choć ostatnio miałam wrażenie, że ktoś się mi przygląda, chodzi za mną. Wpadałam też często na tę samą kobietę, choć na pewno nie mieszka w naszej okolicy. Ale wielokrotnie w ciągu ostatniego miesiąca mówiłam jej DZIEŃ DOBRY. Zapamiętałam ją. Czasami próbowała coś do mnie zagadać, ale ja żyję w biegu i nie mam czasu na rozmowy z przypadkowymi osobami. Niedawno okazało się, że ona wcale nie jest przypadkowa. Pewnego dnia zapukała do moich drzwi i wyjawiła mi coś szokującego".
Czw. 1 czerwca
"Nie powiększam ust, nie robię brwi, ani paznokci. Koleżanki się ode mnie odwróciły"
"Naturalność stawiam na pierwszym miejscu. Owszem, dbam o swój wizerunek, ale robię raczej zabiegi pielęgnacyjne u kosmetyczek. Chodzę też regularnie do fryzjera. Koleżanki ostatnio stwierdziły, że już do nich nie pasuję. Jest mi strasznie przykro. Czy to sztuczny wygląd musi nas determinować?"
Czw. 1 czerwca
"Udaję przed mężem, że nie mam studiów. Nie chcę, żeby czuł się gorszy"
"Mąż jest bardzo dumnym człowiekiem. Jego zdaniem musi być lepszy od kobiety. Ma od niej więcej zarabiać, a ona powinna zajmować się głównie domem. Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia, a siedzenie w domu mi odpowiada. Muszę jednak udawać, że nie mam studiów. Inaczej nie związałby się ze mną".
Czw. 1 czerwca
Czytelniczka znalazła w skrzynce męża mail od kobiety, z którą spotykał się przed ich ślubem
"Jesteśmy małżeństwem od prawie roku. Do tej pory świetnie nam się układało, tworzyliśmy zdrowy, zgodny związek, a przynajmniej tak mi się do tej pory wydawało. Do czasu, aż Markowi zepsuł się laptop... Na czas serwisu mój ukochany musiał korzystać z mojego komputera. Logował się także na pocztę i chyba z przyzwyczajenia zapomniał jej zamknąć... Ku swemu nieszczęściu, zajrzałam do jego skrzynki i oniemiałam. Żałuję, że przeczytałam tę wiadomość..."
Czw. 1 czerwca
"Synowa wymyśliła sobie sesję ślubną na CMENTARZU. Przez nią sama tam prawie wylądowałam!"
"Miesiąc temu mój syn brał ślub. Uroczystość była przepiękna, zabawa na weselu świetna, wszyscy byliśmy zachwyceni! Kosztowało to niemało, ale – umówimy się – pierwszy ślub jest tylko raz w życiu. Wczoraj młodzi zaprosili najbliższą rodzinę na pokaz zdjęć z imprezy i z sesji ślubnej. O ile przy zdjęciach z wesela była kupa śmiechu, to kiedy na ekranie pojawiły się fotografie z sesji, zapadła cisza. Zobaczyliśmy młodą parę... na cmentarzu! Pięćdziesiąt zdjęć między grobami! Od razu wiedziałam, czyj to był pomysł!"
Śr. 31 maja
Trzyletnia Marysia krzyczała i ignorowała rodziców. Psycholog podejrzewała niedosłuch, laryngolog go potwierdził
"Moja 3-letnia Marysia jest normalnym, wesołym dzieckiem, choć od zawsze trochę nieśmiałym. Myślałam, że to taki charakter — ja też zachowywałam się identycznie jako mała dziewczynka. Jednak od jakiegoś czasu mamy z nią kłopot, bo wyraźnie nie panuje nad emocjami. Zdarza jej się krzyczeć albo wręcz przeciwnie — zupełnie nas ignoruje. Nawet panie w przedszkolu zwróciły uwagę, że Marysia siedzi markotna, nie chce bawić się z innymi dziećmi. Ma także nieduży zasób słownictwa jak na trzylatkę. Na wszelki wypadek poszłam z nią do psychologa... To, czego się tam dowiedziałam, było prawdziwym szokiem..."
Śr. 31 maja
"Moja przyszła teściowa przychodzi do mieszkania mojego narzeczonego bez jego wiedzy i... sprząta!"
"Ostatnio ją tam niespodziewanie zastaliśmy i powiedziała, że wiedziała, że syn ma mieć gości, a miał bałagan. Co więcej, pani Maria miała do nas wyrzuty, że za wcześnie przyszliśmy, bo nie skończyła sprzątania! Wiedziałam, że Dominik ma bliską relację ze swoją mamą, ale nie sądziłam, że aż tak. Wiązałam z nim swoją przyszłość, ale teraz już sama nie wiem, czy między nimi jest jeszcze miejsce dla mnie!"
Śr. 31 maja
"Mam 30 lat a mój mąż 70. Oszukałam go, ale nigdy wcześniej nie byłam tak szczęśliwa"
"Zawsze podobali mi się starsi mężczyźni. Ich przyprószone siwizną brody, silne ramiona i życiowa mądrość sprawiały, że to właśnie takich mężczyzn darzyłam uczuciem. Wreszcie u boku Jarka odnalazłam prawdziwą miłość".
Śr. 31 maja
"Moja żona już mnie nie pociąga. Wolę stołować się na mieście, a wracać do matki moich dzieci"
"Moja żona jest cudowną kobietą, ale niestety odkąd urodziła, widzę w niej już tylko matkę moich dzieci, a nie atrakcyjny obiekt. Proszę mi uwierzyć, próbowałem, ale nie dałem rady. Kocham żonę, nie chcę się z nią rozwodzić, ale o siebie samego też muszę zadbać. Dlatego swoje potrzeby załatwiam na mieście. Zawsze jednak wracam do żony".
Śr. 31 maja
Wyjątkowa rewolucja w polskich szkołach. Koniec z jedynkami!
Kolejne szkoły decydują się na odważny krok i wprowadzają zakaz stawiania jedynek przez nauczycieli. Na taki krok zdecydowało się już kilka szkół w Polsce. Pomysł chwalą nauczyciele i rodzice. Zadowoleni są też przede wszystkim uczniowie.
Śr. 31 maja
Para młoda wysłała rodzinie rachunek na 800 zł za talerzyki po nieobecności gości na weselu
"W sobotę w naszej rodzinie było wesele, na które byliśmy zaproszeni. Nie mogliśmy jednak przyjechać, bo w ostatniej chwili coś nam wypadło. Dzwoniłam w piątek do młodej, przepraszałam, a ona powiedziała, że to żaden problem. Jednak po weekendzie zapukał do nas kurier. Zdziwiłam się, bo niczego nie zamawiałam... Okazało się, że para młoda przysłała nam rachunek na 800 zł za talerzyki, które za nas opłacili. CO za tupet!"
Śr. 31 maja
"Teściowie nie akceptują naszej rodziny 2+pies! Postawili nam ultimatum!"
"Nie chcę mieć dzieci, podobnie jak mój mąż. Mamy za to psa, którego nazywamy naszym synkiem. Niestety teściowe nie akceptują naszej decyzji. Problem jest taki, że mieszkamy u teściów, bo budujemy nasz dom. Ale po tym, co wydarzyło się ostatnio, mam już dość! Mąż stara się mnie uspokoić i mówi, żebyśmy wytrzymali jeszcze pół roku. A ja już nie mam siły! Muszę natychmiast wyprowadzić się od tej wrednej teściowej!"
Śr. 31 maja
Najnowsze