prawdziwa historia
"Córka mojej siostry ma 4 lata i ciągle nosi pampersy. Totalnie złe wychowanie"
Długo nie widziałam mojej siostry, ponieważ mieszkam w Hiszpanii i gdy przyleciałam na wakacje do niej, to zauważyłam, że moja siostrzenica cały czas chodzi w pampersie. Byłam zszokowana, ponieważ Antosia skończyła niedawno 4 lata. O co w tym wszystkim chodzi?!
Wt. 22 sierpnia
"Żona nie chce płacić naszych rachunków! Mówi, że nie ma takiego obowiązku"
"Jestem żonaty, a czuję się, jakbym miał na utrzymaniu jakąś współlokatorkę, a nie żonę! Oboje pracujemy, a nawet ona zarabia więcej niż ja! Tyle że w ogóle nie poczuwa się do tego, żeby chociaż po równo łożyć na nasze wspólne potrzeby... To ja czuwam nad domowym budżetem: wszystkimi wydatkami i rachunkami, hipoteką, czynszem, tankuję auto i robię zakupy... Z mojej pensji nie wystarcza na wszystko i muszę dorabiać dorywczo w weekendy, ale jej to nie interesuje. Stwierdziła, że żona nie ma obowiązku dokładać się po równo, i większą część zarobków zostawia na swoim koncie na własne potrzeby..."
Pon. 21 sierpnia
"Miałem zacząć życie na nowo, ale czuję, że to nie był dobry pomysł. Z deszczu pod rynnę..."
Niektórzy mówią, że kto ma dobrego sąsiada, ten ma dobry poranek. Niestety ja trafiłem na złego. Ten człowiek notorycznie uprzykrza mi życie, a żadne rozmowy nie pomagają! Zachodzę już w głowę, czy nie lepiej byłoby sprzedać to mieszkanie i rozejrzeć się za innym lokum. Jestem załamany!
Pon. 21 sierpnia
"Nie chcę wracać do szkoły. Na samą myśl mam gęsią skórkę".
"Moja mama zawsze opowiada mi, jak to ona nie mogła się doczekać nowego roku szkolnego. Najpierw czekało się na wakacje, żeby trochę odetchnąć, a później typowo na powrót do szkoły, bo tęskniło się za kolegami i tą codzienną rutyną. Ja nigdy tak nie miałam. Mam 15 lat i każde zakończenie wakacji to dla mnie ogromna trauma. Już w sierpniu cierpię na bezsenność i piję ogromne ilości melisy, żeby tylko się uspokoić. I to nie jest tak, że rodzice mnie do czegoś zmuszają, że nie pozwalają mi wychodzić z pokoju, bo mam się uczyć. Absolutnie!"
Pon. 21 sierpnia
"Obca kobieta zwróciła mi uwagę, że pub to nie miejsce dla dzieci! Co za bezczelność!"
"Na co dzień mieszkam w Wielkiej Brytanii i nie będę ukrywać, że tu żyje się inaczej niż w Polsce. Z Polski wyjechałam już 10 lat temu za pracą i o wielu rzeczach zdążyłam już zapomnieć. Np. tu w Londynie, gdzie mieszkam, nikogo nie dziwi to, że do pubu, czy na spotkania ze znajomymi do restauracji chodzi się z dziećmi. Jednak, jak się okazuje, w Polsce nie tylko jest to źle widziane, ale obcy ludzie wręcz nie mają żadnych skrupułów, żeby zwrócić mi na to uwagę! Tak też było ostatnio. Do czego to doszło, żeby obca kobieta zwracała mi uwagę, gdzie mam chodzić z własnymi dziećmi! Ludzie, jak wam nie wstyd?"
Pon. 21 sierpnia
"Skulona z zimna staruszka siedziała tam i przekładała przez palce czarne koraliki"
"Widziałam ją codziennie. Na początku myślałam, że to jakaś bezdomna kobieta i zapytałam nawet, czy czegoś nie potrzebuje, ale ona odpowiedziała, że tylko spokoju. Była czysta i zadbana, więc szybko uznałam, że musi mieć dom. Nie chciałam się już narzucać. Ale i tak było mi jej żal, bo siedziała zawsze w tym samym miejscu. Czasami w upale, innym razem w potwornym chłodzie. Widać było, że jest skulona z tego zimna, ale ona przekładała tylko przez palce czarne koraliki i szeptała coś pod nosem. Zupełnie jakby reszta świata dla niej nie istniała".
Pon. 21 sierpnia
"Słowa starszego pana, którego spotkałam w kolejce do lekarza, zmieniły moje życie"
„Nie jestem częstym gościem w przychodni, bo na szczęście zdrowie mi dopisuje, więc w sumie nie mam czego tam szukać poza rutynowymi badaniami, które wykonuję raz do roku. Czekając w kolejce do lekarza ogólnego po skierowanie, spotkałam starszego pana, którego słowa odmieniły moje życie...”
Pon. 21 sierpnia
"Moi teściowa jest zazdrosna o kontakt męża z moimi rodzicami. Ciągłe pretensje i wyliczanki, ileż można?!"
„Gdy ją poznałam, byłam przekonana, że to złota kobieta. Dziś wiem, jak bardzo toksyczną osobą jest matka mojego męża. Ciągłe pretensje i wyliczanki dotyczące kontaktu Karola z moimi rodzicami. Ona jest zwyczajnie w świecie zazdrosna, a ja odnoszę wrażenie, że on czuje, że nieważne ile by się starał, zawsze w jej oczach będzie niewystarczający”.
Pon. 21 sierpnia
"Żona TO przede mną ukrywa. Czy ona ma czternaście lat?! Przecież nie dam jej szlabanu!"
„Mariolka to świetna kobieta i cudowna żona, a od roku niesamowita mama. Właśnie ciąża sprawiła, że moja kicia zrezygnowała z palenia papierosów. Nie mogłem być szczęśliwszy! Nie dość, że pod sercem nosiła naszego wspaniałego synka, to w dodatku rzuciła ten paskudny nałóg, na który wydawaliśmy co miesiąc kupę forsy i — co gorsza — który rujnował zdrowie mojej żony”.
Pon. 21 sierpnia
"Tak były mąż pisze do naszych dzieci. Jak on może? I uważa, że to nic złego"
"Myślałam, że uda nam się rozstać w zgodzie. Podobno oboje tego chcieliśmy. On mnie nie zdradzał, ale codziennie przypominał mi, że nic nie mam i jestem nikim. Byłam przy nim tak zmęczona psychicznie, że nie dawałam już rady i nie chciałam dłużej tak żyć. Wzięliśmy rozwód bez orzekania o winie, choć mogłabym tę jego winę udowodnić. Ale nie chciałam. Marzyłam tylko o spokoju. Nasze córki były wtedy malutkie. Jego kontakt z nimi był poprawny. Zaczęło się, dopiero gdy dostały swoje telefony. Bombardował je sms-ami takiej treści, że włos się jeżył. I tak jest do dziś, a on nie widzi w tym niczego złego".
Pon. 21 sierpnia
"Zakochałem się w kobiecie starszej o 13 lat. Wszyscy dobrzy ludzie odradzają nam ten związek..."
"Od roku spotykam się ze starszą ode mnie panią. Nie planowałem nowego związku, ale tak wyszło, zakochaliśmy się... Na początku wakacji zamieszkałem z nią i z jej dziesięcioletnim synem. Ja też mam dziecko z poprzedniego związku — po śmierci żony samotnie wychowuję córeczkę. Chciałbym jej stworzyć dom i z tym większą z nadzieją wszedłem w ten związek... Lecz wszyscy dobrzy ludzie nam to odradzają! Koledzy straszą mnie, żebym uciekał, póki czas, bo nawet się nie obejrzę, a moja kobieta zamieni się w 60-letnią babcię... Jej rodzina też ma pretensje, że związała się z kimś tak młodym, jak ja... Najbardziej jednak boję się jednego..."
Pon. 21 sierpnia
"Straciłam dziecko w szóstym miesiącu ciąży. Teściowa każe mi się wziąć w garść, bo przecież nic się nie stało"
"Zawsze marzyłam o tym, żeby mieć dziecko. Kiedy zaszłam w ciążę, byłam zachwycona. Bardzo o siebie dbałam, jeździłam regularnie do lekarza, trzymałam zdrową dietę. Niestety, straciłam dziecko w szóstym miesiącu. Załamałam się, a teściowa cały czas powtarza, że przecież nic się nie stało i możemy zrobić sobie kolejne dziecko".
Pon. 21 sierpnia
"Przeczytałam pamiętnik córki. Zmroziło mnie, gdy odkryłam co planuje"
"Zawsze miałam świetny kontakt z córką. Byłyśmy jak najlepsze przyjaciółki. Ja wprawdzie starałam się nie zarzucać jej problemami dorosłych, ale ona chętnie mi się zwierzała ze swoich bolączek, a przychodziła też pochwalić się małymi i większymi sukcesami. Wszytko zmmieniło się, gdy zaczęła się spotykać z pewnym chłopakiem. Przyznaję otwarcie, że nie przepadam za nim. Przez niego Laura opuściła się w nauce i więcej jej nie ma w domu, niż jest. Przestała pomagać i wracać o umówionej godzinie, ale przede wszystkim przestała do mnie mówić. Ja już nie znam swojego dziecka, a boję się o nią, jak to matka. Pewnego dnia coś mnie podkusiło i przeczytałam jej pamiętnik. Dosłownie mnie zmroziło gdy odkryłam, co ona planuje".
Pon. 21 sierpnia
"Przyjaciółce przeszkadzało, że jej były mieszkał z matką. Ale jakoś nie przeszkadza to, z kim mieszka obecny!"
"Moja przyjaciółka Majka zerwała z chłopakiem, bo dowiedziała się, dlaczego nie chciał jej zaprosić na chatę. Okazało się, że mieszkał nadal z rodzicami! Szkoda, bo miałam nadzieję, że ta niespokojna dusza w końcu ma szansę ustatkować się u boku porządnego i sympatycznego mężczyzny... Tymczasem ona wymieniła go na nowy obiekt uczuć... Nie ogarniam tego — przeszkadzało jej, że Bartek mieszkał z mamą, a teraz zupełnie olała to, z kim mieszka nowy wybranek jej serca... Muszę jej przemówić do rozsądku, zanim wpakuje się w bagno po uszy!"
Pon. 21 sierpnia
"Chcę zrezygnować z pracy, ale mąż mi to odradza. To chyba powinna być tylko moja decyzja?"
"Jestem mamą dwójki dzieci i uważam, że to im powinnam się poświęcić. To maluchy, które wymagają mojej uwagi. Nie mogę ich oddać do żłobka, złamałoby mi to serce. Dlatego chcę zrezygnować z pracy. Mąż uważa, że to kiepski pomysł, ale to chyba ja powinnam o tym zadecydować?"
Pon. 21 sierpnia
"Nie daję już rady. Mój mąż choruje, a ja się męczę. Dłużej tego nie zniosę"
*Publikujemy list od naszej czytelniczki.
Pon. 21 sierpnia