prawdziwa historia
"Straciłam dziecko w szóstym miesiącu ciąży. Teściowa każe mi się wziąć w garść, bo przecież nic się nie stało"
"Zawsze marzyłam o tym, żeby mieć dziecko. Kiedy zaszłam w ciążę, byłam zachwycona. Bardzo o siebie dbałam, jeździłam regularnie do lekarza, trzymałam zdrową dietę. Niestety, straciłam dziecko w szóstym miesiącu. Załamałam się, a teściowa cały czas powtarza, że przecież nic się nie stało i możemy zrobić sobie kolejne dziecko".
Pon. 21 sierpnia
Matka przeczytała pamiętnik córki Laury i dowiedziała się, że chłopak wymuszał na niej decyzje i namawiał ją na dziecko
"Zawsze miałam świetny kontakt z córką. Byłyśmy jak najlepsze przyjaciółki. Ja wprawdzie starałam się nie zarzucać jej problemami dorosłych, ale ona chętnie mi się zwierzała ze swoich bolączek, a przychodziła też pochwalić się małymi i większymi sukcesami. Wszytko zmmieniło się, gdy zaczęła się spotykać z pewnym chłopakiem. Przyznaję otwarcie, że nie przepadam za nim. Przez niego Laura opuściła się w nauce i więcej jej nie ma w domu, niż jest. Przestała pomagać i wracać o umówionej godzinie, ale przede wszystkim przestała do mnie mówić. Ja już nie znam swojego dziecka, a boję się o nią, jak to matka. Pewnego dnia coś mnie podkusiło i przeczytałam jej pamiętnik. Dosłownie mnie zmroziło gdy odkryłam, co ona planuje".
Pon. 21 sierpnia
"Przyjaciółce przeszkadzało, że jej były mieszkał z matką. Ale jakoś nie przeszkadza to, z kim mieszka obecny!"
"Moja przyjaciółka Majka zerwała z chłopakiem, bo dowiedziała się, dlaczego nie chciał jej zaprosić na chatę. Okazało się, że mieszkał nadal z rodzicami! Szkoda, bo miałam nadzieję, że ta niespokojna dusza w końcu ma szansę ustatkować się u boku porządnego i sympatycznego mężczyzny... Tymczasem ona wymieniła go na nowy obiekt uczuć... Nie ogarniam tego — przeszkadzało jej, że Bartek mieszkał z mamą, a teraz zupełnie olała to, z kim mieszka nowy wybranek jej serca... Muszę jej przemówić do rozsądku, zanim wpakuje się w bagno po uszy!"
Pon. 21 sierpnia
"Chcę zrezygnować z pracy, ale mąż mi to odradza. To chyba powinna być tylko moja decyzja?"
"Jestem mamą dwójki dzieci i uważam, że to im powinnam się poświęcić. To maluchy, które wymagają mojej uwagi. Nie mogę ich oddać do żłobka, złamałoby mi to serce. Dlatego chcę zrezygnować z pracy. Mąż uważa, że to kiepski pomysł, ale to chyba ja powinnam o tym zadecydować?"
Pon. 21 sierpnia
"Nie daję już rady. Mój mąż choruje, a ja się męczę. Dłużej tego nie zniosę"
*Publikujemy list od naszej czytelniczki.
Pon. 21 sierpnia
Czytelniczka dostaje od męża z zagranicy 1000 zł miesięcznie na troje dzieci i pięć kotów
"Mąż wyjechał za granicę, żeby było nam łatwiej. Tymczasem stało się zupełnie odwrotnie. On chce wybudować nam dom i zaczął przesadnie wręcz oszczędzać. Ja sama opiekuję się trzema córkami i synem, oraz pięcioma kotami. Straciłam pracę i nie mogę znaleźć nowej, a partner wysyła mi tylko 1000 zł na miesiąc i mam za to utrzymać całą naszą ferajnę. Dobrze, że chociaż rachunki płaci, bo tak niska kwota nawet by na te rachunki nie wystarczyła. Jestem już załamana. Zazwyczaj pieniędzy nie mam już po dwóch tygodniach, a gdzie reszta miesiąca? Sprzedałam już wszystko, co mogłam, żeby był na jedzenie. Nic więcej nie mam".
Pon. 21 sierpnia
"Pojechałam SAMA do sanatorium. Wróciłam już z dzieckiem w brzuchu"
"Mam 52 lata i jestem od 25 lat w związku małżeńskim z Grzegorzem. Nie ukrywam, że już od wielu lat nie układa mi się w moim związku. Mąż tylko siedzi przed tym telewizorem i pije, pije, i pije. No już jest taki stary i chrapie, że nie mogę na niego patrzeć. Pojechałam do sanatorium w Busku Zdrój, żeby wypocząć i zapomnieć o wszystkim. No i tak zapomniałam, że wróciłam z dzieckiem w brzuchu".
Pon. 21 sierpnia
"Mąż powiedział do mnie Haniu, a ja jestem Magda. O co tu chodzi?"
"Może dla niektórych to śmieszne, ale ja naprawdę nie mam kogo zapytać. Pewnie są tu kobiety, u których też tak się zaczynało! Nie wiem, czy przesadzam, czy powinno mi się zapalić czerwone światełko! Roman pomylił moje imię i to w dość intymnej sytuacji! Od kilku dni nie mogę myśleć o niczym innym".
Nd. 20 sierpnia
Czytelniczka zaszła w ciążę i chce oddać dziecko do adopcji siostrze, która nie może mieć dzieci
"Moja starsza siostra i jej mąż to małżeństwo szczęśliwe i nieszczęśliwe zarazem. Bardzo się kochają, lecz oboje pragną dziecka, ale mają za sobą lata bezowocnych starań... Nie pogodzili się z tym do dziś. Jestem z siostrą w bliskich relacjach i chciałabym dla niej jak najlepiej, lecz w niektórych sprawach nic się nie da zrobić. Tak myślałam do czasu, aż tydzień temu zorientowałam się, że jestem w ciąży! Ja, singielka! Niekoniecznie chcę teraz wychowywać dziecko — lecz mam pewien plan!"
Nd. 20 sierpnia
Czytelniczka odkryła, że brat okłamuje rodziców: zamiast pracy w korporacji zmywa naczynia w barze mlecznym
„Piszę ten list, bo jestem załamana i szukam jakiejś rady, wskazówki, co mogłabym zrobić. Chodzi o mojego brata. Dotarło do mnie, że jest mitomanem, kiedy zapoznałam się bliżej z historią Natalii Janoszek, którą zdemaskował ten przystojniak z Kanału Sportowego. Choć Krzysiek nie zmyślił, że zrobił karierę w Bollywood, w sumie niewiele różni się od tej laski. Wyobrażacie sobie, że mój brat udaje przed rodzicami, że zrobił magisterkę i pracuje w korporacji? W rzeczywistości rzucił studia na pierwszym semestrze licencjatu, a żeby jakoś wiązać koniec z końcem, pracuje na zmywaku w jakimś obskurnym barze mlecznym”.
Nd. 20 sierpnia
Przedszkolanka opisuje, co przed wrześniem budzi jej obawy: zachowanie rodziców, a nie dzieci
„Wrzesień nadchodzi wielkimi krokami. Być może niektóre czytelniczki lub czytelnicy tego portalu po raz pierwszy poślą wtedy swoje pociechy do przedszkola. Piszę ten list, bo jeśli dzięki niemu choć jeden z rodziców trochę przemyśli swoje zachowanie, to będzie duży krok, by wszystkim żyło się lepiej”.
Nd. 20 sierpnia
Kelnerka wymienia zachowania klientów, które irytują obsługę: pstrykanie palcami, gwizdanie i biegające dzieci
„Jestem kelnerką. Jeśli ktokolwiek, kto czyta moje wyznanie, kiedykolwiek miał okazję pracować w tym zawodzie, założę się, że przyzna mi rację. To szokujące, ile osób zachowuje się tak BURACKO, będąc w restauracji. Być może niektórych to zaskoczy — irytujące zachowania klientów mają niewiele wspólnego z napiwkami. Są zupełnie inne rzeczy, które działają obsłudze na nerwy jak mało co!”
Nd. 20 sierpnia
"Zauważyłam, że mój mąż komentuje i lajkuje zdjęcia celebrytek. Po co to robi? Liczy na coś?"
"Wydawało mi się, że dogaduje się z Leszkiem i widzimy świat podobnie, ale ostatnio zauważyłam, że zaczął śledzić jakieś celebrytki na Instagramie i lajkować im zdjęcia. Nie podoba mi się to iwielokrotnie mu wspominałam, że fajnie gdyby tego nie robił, a on i tak dalej brnął w te swoje kłamstwa".
Nd. 20 sierpnia
"Złapałem na fajfie miłość swojego życia. To się chyba skończy ślubem i dziećmi!"
"Nigdy bym się nie spodziewał, że pobyt w Ciechocinku zakończy się czymś takim. Jej piękne włosy leniwie opadające na ramiona i błysk w oku sprawił, że całkowicie oszalałem i znowu czuję się na 18 lat. Ja wiem, że Basia mogłaby być moją wnuczką, ale co tam, jak szaleć, to szaleć. Miłość to miłość".
Nd. 20 sierpnia
"Mam 50 lat i zakochałam się w koledze syna ze wzajemnością. Wszyscy mają z tym problem"
"Uważam, że szczęście można odnaleźć w każdym momencie swojego życia. Zupełnie z przypadku zakochałam się w koledze mojego syna. Dzieli nas trzydzieści lat, ale czy wiek to jakiś problem? Dla mnie nie, a dla moich bliskich tak. Wszyscy mnie teraz krytykują".
Nd. 20 sierpnia
"Chcę jechać z koleżanką do SPA, ale mąż twierdzi, że to kiepski pomysł. Jest zazdrosny"
"Każdy zasługuje na chwilę relaksu! Co w tym złego, że chcę wybrać się z koleżanką do SPA? Uważam, że to idealna okazja do tego, żeby się zrelaksować i też nieco odpocząć od domowych obowiązków. Mąż nie chce mnie jednak puścić na taki weekendowy wypad. On jest po prostu zazdrosny".
Nd. 20 sierpnia
Najnowsze