Reklama
 

prawdziwa historia

"Chciałam zrobić narzeczonemu niespodziankę z okazji rocznicy naszego związku. On oskarżył mnie o zdradę i zerwał zaręczyny!"

"Chciałam zrobić narzeczonemu niespodziankę z okazji rocznicy naszego związku. On oskarżył mnie o zdradę i zerwał zaręczyny!"

„Ciągle nie potrafię dojść do siebie po tym, co się wydarzyło. Uznałam, że napisanie listu do redakcji będzie świetną formą, żeby poradzić sobie z uczuciami, jakie mną targają, odkąd chciałam zrobić narzeczonemu niespodziankę z okazji drugiej rocznicy naszego związku, a ten oskarżył mnie o zdradę i zerwał zaręczyny”.

Wt. 22 sierpnia

Czytelniczka zobaczyła, jak sąsiad ukradkiem pije piwo przed żoną, choć rzekomo nie sięga po alkohol

Czytelniczka zobaczyła, jak sąsiad ukradkiem pije piwo przed żoną, choć rzekomo nie sięga po alkohol

"Nie chciałam tego widzieć, ale wyszło, jak wyszło. Czasu już nie cofnę. Byłam na spacerze z psem i przechodziłam obok posesji mojego sąsiada. Był wieczór, a ja lubię się rozglądać i mimochodem zajrzałam za jego ogrodzenie. To, co zobaczyłam, chciałabym wymazać z pamięci". 

Wt. 22 sierpnia

"Wnuki mnie nie odwiedzają. Ponoć jest im u mnie nudno. A ja nie mam pieniędzy na atrakcje"

"Wnuki mnie nie odwiedzają. Ponoć jest im u mnie nudno. A ja nie mam pieniędzy na atrakcje"

"Mam 65 lat i czuję się bardzo samotna. Mąż zmarł dawno temu, a moje dzieci rzadko mnie odwiedzają. Chciałam spędzać czas z wnukami, ale oni cały czas marudzą. Mówią, że im się u mnie nudzi. A ja przecież nie mam pieniędzy na atrakcje! Nie wystarczy im telewizor i planszówki?"

Wt. 22 sierpnia

"Córka mojej siostry ma 4 lata i ciągle nosi pampersy. Totalnie złe wychowanie"

"Córka mojej siostry ma 4 lata i ciągle nosi pampersy. Totalnie złe wychowanie"

Długo nie widziałam mojej siostry, ponieważ mieszkam w Hiszpanii i gdy przyleciałam na wakacje do niej, to zauważyłam, że moja siostrzenica cały czas chodzi w pampersie. Byłam zszokowana, ponieważ Antosia skończyła niedawno 4 lata. O co w tym wszystkim chodzi?!

Wt. 22 sierpnia

"Żona nie chce płacić naszych rachunków! Mówi, że nie ma takiego obowiązku"

"Żona nie chce płacić naszych rachunków! Mówi, że nie ma takiego obowiązku"

"Jestem żonaty, a czuję się, jakbym miał na utrzymaniu jakąś współlokatorkę, a nie żonę! Oboje pracujemy, a nawet ona zarabia więcej niż ja! Tyle że w ogóle nie poczuwa się do tego, żeby chociaż po równo łożyć na nasze wspólne potrzeby... To ja czuwam nad domowym budżetem: wszystkimi wydatkami i rachunkami, hipoteką, czynszem, tankuję auto i robię zakupy... Z mojej pensji nie wystarcza na wszystko i muszę dorabiać dorywczo w weekendy, ale jej to nie interesuje. Stwierdziła, że żona nie ma obowiązku dokładać się po równo, i większą część zarobków zostawia na swoim koncie na własne potrzeby..."

Pon. 21 sierpnia

"Miałem zacząć życie na nowo, ale czuję, że to nie był dobry pomysł. Z deszczu pod rynnę..."

"Miałem zacząć życie na nowo, ale czuję, że to nie był dobry pomysł. Z deszczu pod rynnę..."

Niektórzy mówią, że kto ma dobrego sąsiada, ten ma dobry poranek. Niestety ja trafiłem na złego. Ten człowiek notorycznie uprzykrza mi życie, a żadne rozmowy nie pomagają! Zachodzę już w głowę, czy nie lepiej byłoby sprzedać to mieszkanie i rozejrzeć się za innym lokum. Jestem załamany!

Pon. 21 sierpnia

"Nie chcę wracać do szkoły. Na samą myśl mam gęsią skórkę".

"Nie chcę wracać do szkoły. Na samą myśl mam gęsią skórkę".

"Moja mama zawsze opowiada mi, jak to ona nie mogła się doczekać nowego roku szkolnego. Najpierw czekało się na wakacje, żeby trochę odetchnąć, a później typowo na powrót do szkoły, bo tęskniło się za kolegami i tą codzienną rutyną. Ja nigdy tak nie miałam. Mam 15 lat i każde zakończenie wakacji to dla mnie ogromna trauma. Już w sierpniu cierpię na bezsenność i piję ogromne ilości melisy, żeby tylko się uspokoić. I to nie jest tak, że rodzice mnie do czegoś zmuszają, że nie pozwalają mi wychodzić z pokoju, bo mam się uczyć. Absolutnie!"

Pon. 21 sierpnia

"Obca kobieta zwróciła mi uwagę, że pub to nie miejsce dla dzieci! Co za bezczelność!"

"Obca kobieta zwróciła mi uwagę, że pub to nie miejsce dla dzieci! Co za bezczelność!"

"Na co dzień mieszkam w Wielkiej Brytanii i nie będę ukrywać, że tu żyje się inaczej niż w Polsce. Z Polski wyjechałam już 10 lat temu za pracą i o wielu rzeczach zdążyłam już zapomnieć. Np. tu w Londynie, gdzie mieszkam, nikogo nie dziwi to, że do pubu, czy na spotkania ze znajomymi do restauracji chodzi się z dziećmi. Jednak, jak się okazuje, w Polsce nie tylko jest to źle widziane, ale obcy ludzie wręcz nie mają żadnych skrupułów, żeby zwrócić mi na to uwagę! Tak też było ostatnio. Do czego to doszło, żeby obca kobieta zwracała mi uwagę, gdzie mam chodzić z własnymi dziećmi! Ludzie, jak wam nie wstyd?"

Pon. 21 sierpnia

"Skulona z zimna staruszka siedziała tam i przekładała przez palce czarne koraliki"

"Skulona z zimna staruszka siedziała tam i przekładała przez palce czarne koraliki"

"Widziałam ją codziennie. Na początku myślałam, że to jakaś bezdomna kobieta i zapytałam nawet, czy czegoś nie potrzebuje, ale ona odpowiedziała, że tylko spokoju. Była czysta i zadbana, więc szybko uznałam, że musi mieć dom. Nie chciałam się już narzucać. Ale i tak było mi jej żal, bo siedziała zawsze w tym samym miejscu. Czasami w upale, innym razem w potwornym chłodzie. Widać było, że jest skulona z tego zimna, ale ona przekładała tylko przez palce czarne koraliki i szeptała coś pod nosem. Zupełnie jakby reszta świata dla niej nie istniała".

Pon. 21 sierpnia

Czytelniczka z blizną na twarzy po ataku nożownika: rozmowa ze starszym panem w przychodni zmieniła jej życie

Czytelniczka z blizną na twarzy po ataku nożownika: rozmowa ze starszym panem w przychodni zmieniła jej życie

„Nie jestem częstym gościem w przychodni, bo na szczęście zdrowie mi dopisuje, więc w sumie nie mam czego tam szukać poza rutynowymi badaniami, które wykonuję raz do roku. Czekając w kolejce do lekarza ogólnego po skierowanie, spotkałam starszego pana, którego słowa odmieniły moje życie...”

Pon. 21 sierpnia

"Moi teściowa jest zazdrosna o kontakt męża z moimi rodzicami. Ciągłe pretensje i wyliczanki, ileż można?!"

"Moi teściowa jest zazdrosna o kontakt męża z moimi rodzicami. Ciągłe pretensje i wyliczanki, ileż można?!"

„Gdy ją poznałam, byłam przekonana, że to złota kobieta. Dziś wiem, jak bardzo toksyczną osobą jest matka mojego męża. Ciągłe pretensje i wyliczanki dotyczące kontaktu Karola z moimi rodzicami. Ona jest zwyczajnie w świecie zazdrosna, a ja odnoszę wrażenie, że on czuje, że nieważne ile by się starał, zawsze w jej oczach będzie niewystarczający”.

Pon. 21 sierpnia

Czytelnik odkrył, że żona po roku od rzucenia palenia w ciąży znów po kryjomu pali papierosy

Czytelnik odkrył, że żona po roku od rzucenia palenia w ciąży znów po kryjomu pali papierosy

„Mariolka to świetna kobieta i cudowna żona, a od roku niesamowita mama. Właśnie ciąża sprawiła, że moja kicia zrezygnowała z palenia papierosów. Nie mogłem być szczęśliwszy! Nie dość, że pod sercem nosiła naszego wspaniałego synka, to w dodatku rzuciła ten paskudny nałóg, na który wydawaliśmy co miesiąc kupę forsy i — co gorsza — który rujnował zdrowie mojej żony”.

Pon. 21 sierpnia

"Tak były mąż pisze do naszych dzieci. Jak on może? I uważa, że to nic złego"

"Tak były mąż pisze do naszych dzieci. Jak on może? I uważa, że to nic złego"

"Myślałam, że uda nam się rozstać w zgodzie. Podobno oboje tego chcieliśmy. On mnie nie zdradzał, ale codziennie przypominał mi, że nic nie mam i jestem nikim. Byłam przy nim tak zmęczona psychicznie, że nie dawałam już rady i nie chciałam dłużej tak żyć. Wzięliśmy rozwód bez orzekania o winie, choć mogłabym tę jego winę udowodnić. Ale nie chciałam. Marzyłam tylko o spokoju. Nasze córki były wtedy malutkie. Jego kontakt z nimi był poprawny. Zaczęło się, dopiero gdy dostały swoje telefony. Bombardował je sms-ami takiej treści, że włos się jeżył. I tak jest do dziś, a on nie widzi w tym niczego złego".

Pon. 21 sierpnia

"Zakochałem się w kobiecie starszej o 13 lat. Wszyscy dobrzy ludzie odradzają nam ten związek..."

"Zakochałem się w kobiecie starszej o 13 lat. Wszyscy dobrzy ludzie odradzają nam ten związek..."

"Od roku spotykam się ze starszą ode mnie panią. Nie planowałem nowego związku, ale tak wyszło, zakochaliśmy się... Na początku wakacji zamieszkałem z nią i z jej dziesięcioletnim synem. Ja też mam dziecko z poprzedniego związku — po śmierci żony samotnie wychowuję córeczkę. Chciałbym jej stworzyć dom i z tym większą z nadzieją wszedłem w ten związek... Lecz wszyscy dobrzy ludzie nam to odradzają! Koledzy straszą mnie, żebym uciekał, póki czas, bo nawet się nie obejrzę, a moja kobieta zamieni się w 60-letnią babcię... Jej rodzina też ma pretensje, że związała się z kimś tak młodym, jak ja... Najbardziej jednak boję się jednego..."

Pon. 21 sierpnia