prawdziwa historia
"Mąż zostawia mi tylko TYLE pieniędzy na miesiąc. Jak mam wyżywić za to dzieci i koty?"
"Mąż wyjechał za granicę, żeby było nam łatwiej. Tymczasem stało się zupełnie odwrotnie. On chce wybudować nam dom i zaczął przesadnie wręcz oszczędzać. Ja sama opiekuję się trzema córkami i synem, oraz pięcioma kotami. Straciłam pracę i nie mogę znaleźć nowej, a partner wysyła mi tylko 1000 zł na miesiąc i mam za to utrzymać całą naszą ferajnę. Dobrze, że chociaż rachunki płaci, bo tak niska kwota nawet by na te rachunki nie wystarczyła. Jestem już załamana. Zazwyczaj pieniędzy nie mam już po dwóch tygodniach, a gdzie reszta miesiąca? Sprzedałam już wszystko, co mogłam, żeby był na jedzenie. Nic więcej nie mam".
Pon. 21 sierpnia
"Pojechałam SAMA do sanatorium. Wróciłam już z dzieckiem w brzuchu"
"Mam 52 lata i jestem od 25 lat w związku małżeńskim z Grzegorzem. Nie ukrywam, że już od wielu lat nie układa mi się w moim związku. Mąż tylko siedzi przed tym telewizorem i pije, pije, i pije. No już jest taki stary i chrapie, że nie mogę na niego patrzeć. Pojechałam do sanatorium w Busku Zdrój, żeby wypocząć i zapomnieć o wszystkim. No i tak zapomniałam, że wróciłam z dzieckiem w brzuchu".
Pon. 21 sierpnia
"Mąż powiedział do mnie Haniu, a ja jestem Magda. O co tu chodzi?"
"Może dla niektórych to śmieszne, ale ja naprawdę nie mam kogo zapytać. Pewnie są tu kobiety, u których też tak się zaczynało! Nie wiem, czy przesadzam, czy powinno mi się zapalić czerwone światełko! Roman pomylił moje imię i to w dość intymnej sytuacji! Od kilku dni nie mogę myśleć o niczym innym".
Nd. 20 sierpnia
"Moja siostra nie może mieć dzieci, a ja zaszłam w ciążę... Mam pewien plan!"
"Moja starsza siostra i jej mąż to małżeństwo szczęśliwe i nieszczęśliwe zarazem. Bardzo się kochają, lecz oboje pragną dziecka, ale mają za sobą lata bezowocnych starań... Nie pogodzili się z tym do dziś. Jestem z siostrą w bliskich relacjach i chciałabym dla niej jak najlepiej, lecz w niektórych sprawach nic się nie da zrobić. Tak myślałam do czasu, aż tydzień temu zorientowałam się, że jestem w ciąży! Ja, singielka! Niekoniecznie chcę teraz wychowywać dziecko — lecz mam pewien plan!"
Nd. 20 sierpnia
"Mój brat jest mitomanem. Udaje przed rodzicami, że zrobił magisterkę i pracuje w korporacji. W rzeczywistości..."
„Piszę ten list, bo jestem załamana i szukam jakiejś rady, wskazówki, co mogłabym zrobić. Chodzi o mojego brata. Dotarło do mnie, że jest mitomanem, kiedy zapoznałam się bliżej z historią Natalii Janoszek, którą zdemaskował ten przystojniak z Kanału Sportowego. Choć Krzysiek nie zmyślił, że zrobił karierę w Bollywood, w sumie niewiele różni się od tej laski. Wyobrażacie sobie, że mój brat udaje przed rodzicami, że zrobił magisterkę i pracuje w korporacji? W rzeczywistości rzucił studia na pierwszym semestrze licencjatu, a żeby jakoś wiązać koniec z końcem, pracuje na zmywaku w jakimś obskurnym barze mlecznym”.
Nd. 20 sierpnia
"Pracuję jako przedszkolanka. Drżę na myśl o wrześniu. Wszystko za sprawą... rodziców!"
„Wrzesień nadchodzi wielkimi krokami. Być może niektóre czytelniczki lub czytelnicy tego portalu po raz pierwszy poślą wtedy swoje pociechy do przedszkola. Piszę ten list, bo jeśli dzięki niemu choć jeden z rodziców trochę przemyśli swoje zachowanie, to będzie duży krok, by wszystkim żyło się lepiej”.
Nd. 20 sierpnia
Szokujące wyznanie kelnerki. Tych zachowań lepiej unikać, będąc w restauracji!
„Jestem kelnerką. Jeśli ktokolwiek, kto czyta moje wyznanie, kiedykolwiek miał okazję pracować w tym zawodzie, założę się, że przyzna mi rację. To szokujące, ile osób zachowuje się tak BURACKO, będąc w restauracji. Być może niektórych to zaskoczy — irytujące zachowania klientów mają niewiele wspólnego z napiwkami. Są zupełnie inne rzeczy, które działają obsłudze na nerwy jak mało co!”
Nd. 20 sierpnia
"Zauważyłam, że mój mąż komentuje i lajkuje zdjęcia celebrytek. Po co to robi? Liczy na coś?"
"Wydawało mi się, że dogaduje się z Leszkiem i widzimy świat podobnie, ale ostatnio zauważyłam, że zaczął śledzić jakieś celebrytki na Instagramie i lajkować im zdjęcia. Nie podoba mi się to iwielokrotnie mu wspominałam, że fajnie gdyby tego nie robił, a on i tak dalej brnął w te swoje kłamstwa".
Nd. 20 sierpnia
"Złapałem na fajfie miłość swojego życia. To się chyba skończy ślubem i dziećmi!"
"Nigdy bym się nie spodziewał, że pobyt w Ciechocinku zakończy się czymś takim. Jej piękne włosy leniwie opadające na ramiona i błysk w oku sprawił, że całkowicie oszalałem i znowu czuję się na 18 lat. Ja wiem, że Basia mogłaby być moją wnuczką, ale co tam, jak szaleć, to szaleć. Miłość to miłość".
Nd. 20 sierpnia
"Mam 50 lat i zakochałam się w koledze syna ze wzajemnością. Wszyscy mają z tym problem"
"Uważam, że szczęście można odnaleźć w każdym momencie swojego życia. Zupełnie z przypadku zakochałam się w koledze mojego syna. Dzieli nas trzydzieści lat, ale czy wiek to jakiś problem? Dla mnie nie, a dla moich bliskich tak. Wszyscy mnie teraz krytykują".
Nd. 20 sierpnia
"Chcę jechać z koleżanką do SPA, ale mąż twierdzi, że to kiepski pomysł. Jest zazdrosny"
"Każdy zasługuje na chwilę relaksu! Co w tym złego, że chcę wybrać się z koleżanką do SPA? Uważam, że to idealna okazja do tego, żeby się zrelaksować i też nieco odpocząć od domowych obowiązków. Mąż nie chce mnie jednak puścić na taki weekendowy wypad. On jest po prostu zazdrosny".
Nd. 20 sierpnia
"Wszyscy myślą, że to moja wnuczka. Ale ja nie wstydzę się prawdy"
"W tym roku skończę 60 lat. Kiedy byłam dzieckiem, ludzie po trzydziestce wydawali mi się tacy starzy. Teraz jednak wiem, że każde dziesięć lat naszego życia, otwiera dla nas kolejną młodość. Tłumaczymy to sobie w ten sposób, bo nie chcemy czuć tego uciekającego czasu, ale on płynie i nie da się go zatrzymać. Ja, żyję chwilą. Wykorzystuję każdy dzień i dosłownie wyciskam go jak cytrynkę. Ludzie twierdzą, że udaję młodszą. Ale ja po prostu czuję się młodsza, niż pokazuje metryka. Czasem pewnie myślą, że zwariowałam. Szczególnie gdy widzą obok mnie Małgosię. Oni wszyscy są pewni, że to moja wnuczka. Ale ja nie wstydzę się prawdy".
Nd. 20 sierpnia
"Rodzice nie pozwolili mi iść z dzieckiem do zoo. Jak mogą mnie tak ograniczać!"
"Moi rodzice kategorycznie mi zabronili, gdy chciałam zabrać moje trzyletnie dziecko do zoo. Twierdzą, że córka jest za mała na takie atrakcje... Jak oni mogą mnie ciągle stopować! Stale mnie kontrolują i nie pozwalają mi nawet mieć chłopaka. Przecież jestem już dorosła, mam 22 lata, a traktują mnie jak dziecko. Nie moja wina, że nie mogę iść do pracy, bo mała ciągle w pampersach, a jej tatuś mnie wystawił..."
Nd. 20 sierpnia
"To miał być romantyczny wyjazd tylko we dwoje. Ale pojawiła się ONA!"
"W tym miesiącu obchodzimy trzecią rocznicę ślubu. Muszę przyznać, że mój mąż mnie zaskoczył – nie podejrzewałabym go o romantyczne gesty, a on zorganizował dla nas romantyczny weekend w spa! Cieszyłam się jak głupia: wizja spędzenia trzech dni tylko we dwoje mnie zachwyciła, a poza tym nigdy wcześniej nie byłam w tego typu miejscu. Pierwszy dzień był wspaniały, zaliczyliśmy basen, saunę i nastrojową kolację przy świecach. Ale już kolejnego poranka wszystko się popsuło. Mąż nagle przestał zwracać na mnie uwagę, stał się rozkojarzony, kilka razy zniknął na dłuższą chwilę. Kiedy dowiedziałam się, o co chodzi, brakło mi słów!"
Sob. 19 sierpnia
"Chłopak ze mną zerwał, gdy dowiedział się, że jestem jedynaczką. Kompletnie tego nie rozumiem"
Maciek spodobał mi się od razu, gdy zaczęliśmy razem studiować i wiedziałam, że szybko zostanie moim chłopakiem. Spędzaliśmy każdą wolną chwilę razem i bardzo chciałam zapoznać go z moimi rodzicami. Jednak gdy do tego doszło, okazało się, że mój ukochany nie chce ze mną być. Byłam w szoku!
Sob. 19 sierpnia
"Powiedziałam o tym rodzicom, a oni się mnie wyrzekli. Nie spodziewałam się tego po nich"
"Przez całe życie miałam w rodzicach ogromne wsparcie. W zasadzie miałam wrażenie, że mogę im powiedzieć o wszystkim i zazwyczaj tak było. Piszę zazwyczaj, bo była jedna rzecz, o której bałam się jednak powiedzieć. Długo z tym zwlekałam, bo jakoś podświadomie czułam, że tym razem mogą mnie nie zrozumieć. I miałam rację, bo gdy w końcu się odważyłam, oni zareagowali tak, że do dziś czuję wewnętrzny ból. A później zwyczajnie się mnie wyrzekli. Zabronili mi do nich przychodzić i uznali, że nie chcą mieć ze mną żadnego kontaktu, dopóki nie zmądrzeję".
Sob. 19 sierpnia