Reklama
 

prawdziwa historia

"Odwiedziła mnie po wielu latach. Nie wiem na co liczyła. Nie mogłam dać jej wiele"

"Odwiedziła mnie po wielu latach. Nie wiem na co liczyła. Nie mogłam dać jej wiele"

"Pewnie wydawało jej się, że nie mam w sobie żalu. Ale on zbierał się we mnie przez te wszystkie lata i narastał. Nie zastanawiała się przecież, jak ja się czuję wtedy, kiedy tak zadecydowała. Nie myślała o tym, jak ja to przeżyję. Liczyła się tylko ona. I co sobie myślała? Że odwiedzi mnie po wielu latach, jak gdyby nigdy nic? Że będę miała dla niej te same uczucia? Grubo się pomyliła".

Nd. 1 października

"Mój chłopak jest okropnie skąpy. Liczy plasterki sera w lodówce"

"Mój chłopak jest okropnie skąpy. Liczy plasterki sera w lodówce"

"Nie sądziłam, że Kacper okaże się być taki skąpy. Wyszło szydło z worka, kiedy razem zamieszkaliśmy. Zaczął dzielić wszystko na pół. Wylicza mi posiłki, kromki chleba, a ostatnio przeszedł sam siebie. Zaczął liczyć plasterki sera w lodówce. Oczywiście one także muszą być zjedzone po połowie. W co ja się wpakowałam?" 

Nd. 1 października

"Pracuję na dwa etaty. Ponad 16 godzin dziennie to wcale nie tak dużo"

"Pracuję na dwa etaty. Ponad 16 godzin dziennie to wcale nie tak dużo"

"Nie da się ukryć, że praca jest w naszym życiu bardzo ważna i pełni istotną rolę. Przecież pracujemy przez większość część swojego życia od 20, czy 25 lat aż do ponad 60 lat. Dlatego nie dziwne, że  jest ważna również dla mnie. Może rzeczywiście czasem przesadzam, bo pracuję na dwa etaty, ale mam wielką nadzieję, że dzięki temu osiągnę w życiu ogromny sukces".

Nd. 1 października

"Oto, co ostatnio widziałam na placu zabaw. Do dzisiaj nie mogę wyjść z szoku"

"Oto, co ostatnio widziałam na placu zabaw. Do dzisiaj nie mogę wyjść z szoku"

"Codziennie chodzę po szkole z moją córeczką na pobliski plac zabaw. Często widuję tam różne sytuacje, które dają mi do myślenia. Jednak tym razem byłam świadkiem czegoś, co cały czas chodzi mi po głowie, mimo że minął już ponad tydzień."

Nd. 1 października

"Moja żona w ogóle o siebie nie dba. Jest z nią coraz gorzej. Jak jej pomóc?"

"Moja żona w ogóle o siebie nie dba. Jest z nią coraz gorzej. Jak jej pomóc?"

"Kiedyś moja żona była piękną, szczupłą i zadbaną kobietą. Codziennie dopasowywała stylizacje, robiła pełny makijaż i często wybierała obuwie na obcasie. Odkąd urodziła dziecko, nie zrzuciła jeszcze dodatkowych kilogramów i ciągle chodzi w wyciągniętych dresach. Oj, kiepsko to wygląda". 

Nd. 1 października

"Siostra nazywa psa synusiem, a dziwi się, gdy pieszczotliwie zwracam się do córki"

"Siostra nazywa psa synusiem, a dziwi się, gdy pieszczotliwie zwracam się do córki"

"Moja siostra od zawsze mówiła, że nie chce mieć nigdy dzieci i przyjmowaliśmy to oczywiście ze spokojem, ale gdy zaczęła mówić o tym, że chce mieć psa, miałam nadzieję, że to doprowadzi w końcu do tego, że zapragnie także mieć dzieci. Okazało się jednak, że zadziałało to w drugą stronę".

Sob. 30 września

"Zapisałam córkę na trzy języki, taniec i basen, a siostra się ze mnie śmieje, bo jej nie stać"

"Zapisałam córkę na trzy języki, taniec i basen, a siostra się ze mnie śmieje, bo jej nie stać"

"Wydaje mi się, że to dobrze świadczy o nas, że jako rodzice staramy się dbać o naszą córkę, ale nasza siostra zachowuje tak, jakby nie potrafiła tego docenić i była zazdrosna. Śmieje się z tego, że Róża chodzi na zajęcia dodatkowe. Czy to jest normalne?"

Sob. 30 września

"Teściowa fatalnie zajmuje się dzieckiem. Muszę to znosić, bo nie stać mnie na opiekunkę"

"Teściowa fatalnie zajmuje się dzieckiem. Muszę to znosić, bo nie stać mnie na opiekunkę"

"Kiedy teściowa zobowiązała się do opieki nad moim 3-letnim synem, nawet się cieszyłam. Pomyślałam, że będę miała darmową pomoc i zaoszczędzę na opiekunce. A do tego syn spędzi więcej czasu z babcią. Ależ się wtedy myliłam! Teraz cały czas pluję sobie w brodę, że nie stać mnie na opiekunkę. Teściowa przez ostatnie pół roku całkiem rozpuściła Kamilka, i nie docierają do niej żadne argumenty!"

Sob. 30 września

"Pozwoliłam bliskim odwiedzić mojego noworodka, a oni nic mu nie przynieśli. Wstyd"

"Pozwoliłam bliskim odwiedzić mojego noworodka, a oni nic mu nie przynieśli. Wstyd"

"Ja nie jestem za tym, żeby nachodzić matkę świeżo po porodzie. Nie dość, że ona sama wymęczona i obolała, to jeszcze to dziecko, które przecież może się każdym choróbskiem zarazić. Założyłam sobie, że przez pierwszy miesiąc nie wpuszczę do domu nikogo. Ale rodzina męża tak się dopytywała, że już miałam tego dość. Pozwoliłam, żeby przyszli i pomyślałam sobie, że może chociaż coś fajnego małemu dadzą. Może jakieś pieluszki, albo ubranka, bo za dużo nie kupiłam na te pierwsze tygodnie. A oni przyszli się gościć, a synkowi nie przynieśli nic. No co za wstyd".

Sob. 30 września

"Myślałam, że nie będę chciała go poznać, ale gdy przeczytałam te listy, serce mocniej zabiło"

"Myślałam, że nie będę chciała go poznać, ale gdy przeczytałam te listy, serce mocniej zabiło"

"Byłam zła. Obrażona. Nie tylko na niego, ale w pewnym momencie to chyba i na cały świat. Przecież tak mnie skrzywdził. Jak on mógł? Nie potrafiłam sobie tego wytłumaczyć, choć pewnie mogłam. A właściwie jestem pewna, że mogłam. Wystarczyłoby, że otworzyłabym te koperty. Ten pękający w szwach karton, który tyle razy już chciałam spalić, ale jednak z jakiegoś powodu tego nie robiłam. Mimo wszystko byłam przekonana, że nie będę chciała go poznać. Ale gdy przeczytałam te listy, serce mi mocniej zabiło".

Sob. 30 września

"Mam wstydliwy problem, który ukrywam przed partnerką. Boję się, że odejdzie"

"Mam wstydliwy problem, który ukrywam przed partnerką. Boję się, że odejdzie"

"Co to jest za kobieta, to ja słowami tego wyrazić nie potrafię. No po prostu chodzący ideał. Zawsze mówiłem, że w te ideały nie wierzę, ale ona naprawdę jest przewspaniała. Nie potrafię znaleźć w niej negatywnych stron. Ja się zakochałem od pierwszego wejrzenia. Dosłownie rozpromieniałem, gdy ją zobaczyłem po raz pierwszy. Nie mogłem nie poprosić jej o numer, ani nie umówić się z nią już następnego dnia. Ale mam swój wstydliwy problem, o którym ona nie wie. Wstydzę się go tak bardzo, że ukrywam go zawsze tak długo, jak tylko się da. Do tej pory nigdy na nikim mi tak nie zależało, jak na niej. I boję się, że gdy ona pozna mój problem, po prostu odejdzie".

Sob. 30 września

"Partner nie chce spotykać się z moją córką. Postawił mi ultimatum. Nie wiem co robić"

"Partner nie chce spotykać się z moją córką. Postawił mi ultimatum. Nie wiem co robić"

"Nie ukrywałam, że mam dziecko. Zawsze z każdym potencjalnym partnerem byłam szczera od początku, bo takie rzeczy i tak wychodzą na jaw, prędzej czy później. A ja nie szukałam jednorazowej przygody ani też przygody na dłużej. Zależało mi na tym, żeby znaleźć mężczyznę, z którym będę mogła stworzyć coś trwałego. Związek, który zaowocuje prawdziwym uczuciem i kto wie, może nawet kiedyś powiększyłabym rodzinę? Wydawało mi się, że to mi się udało, bo na początku było między nami super. Jednak później on postawił mi ultimatum i ja kompletnie nie wiem, co mam teraz zrobić".

Sob. 30 września

"Zachowanie syna wyprowadza mnie z równowagi. Powiedzcie, że kiedyś mu to minie"

"Zachowanie syna wyprowadza mnie z równowagi. Powiedzcie, że kiedyś mu to minie"

"To był zawsze taki słodki dzieciak. No przecież przytulał się tylko. Stale było tylko: proszę, dziękuję i przepraszam, kiedy trzeba. Denerwowały mnie czasem inne dzieci, ale on nigdy. Ja wiem, że pewnie też dlatego, że jest mój, a nie obcy, ale mnie nie jest trudno wyprowadzić z równowagi. Wszystko zmieniło się mniej więcej półtora roku temu. Tuż przed jego dziesiątymi urodzinami. Zaczęło się trzaskanie drzwiami, buntowanie się. No po prostu czułam się tak, jakby mi ktoś podmienił syna. A teraz jest jeszcze gorzej. Błagam, powiedzcie mi, że kiedyś mu przejdzie".

Sob. 30 września

"Urabiam partnera na dziecko. Mam nadzieję, że bobasek uleczy nasz związek"

"Urabiam partnera na dziecko. Mam nadzieję, że bobasek uleczy nasz związek"

"Nasz związek z Markiem przechodzi ostatnio ciężkie chwile. Więcej mamy cichych dni, niż tych normalnych. Ostatnio zaczęłam się zastanawiać, co mogłoby nas wyrwać z tego impasu, bo skończyły mi się już pomysły. W końcu wymodliłam sobie odpowiedź - to bobasek!"

Sob. 30 września