Reklama
 

prawdziwa historia

„Mąż odszedł do innej, bo okazywałam mu za mało czułości i bardziej skupiłam się na dziecku”

„Mąż odszedł do innej, bo okazywałam mu za mało czułości i bardziej skupiłam się na dziecku”

„Po tym, co mnie w życiu spotkało, to raczej już nigdy nie uwierzę, że cokolwiek może być nam dane na zawsze, a zwłaszcza jeśli chodzi o relacje z ludźmi. Wiem, że to naiwne, ale kiedyś wierzyłam w miłość aż po grób. Wszystko mi się przestawiło, gdy mąż odszedł do innej, bo okazywałam mu za mało czułości i bardziej skupiłam się na dziecku – tak, właśnie w ten sposób argumentował swoją decyzję, ale ja mam na to inną teorię”.

Wt. 3 października

"Zaprosiłam koleżanki na baby shower. Ale to był wielki błąd"

"Zaprosiłam koleżanki na baby shower. Ale to był wielki błąd"

”Od kilku miesięcy byłam absolutnie przepełniona miłością. Kochałam moją jeszcze nienarodzoną Lilusię do szaleństwa i chciałam się tym szczęściem podzielić z bliskimi koleżankami - Alą, Martą i Beatą. Jaka byłam naiwna, że życzą mi dobrze… Nasza przyjaźń rozpadła się na tysiąc kawałków w jednej chwili”.

Wt. 3 października

"Gdy mąż wrócił do domu slalomem, postanowiłam dać mu nauczkę. Tego się po sobie nie spodziewał..."

"Gdy mąż wrócił do domu slalomem, postanowiłam dać mu nauczkę. Tego się po sobie nie spodziewał..."

"Mąż raz w miesiącu umawiał się wieczorem z kolegami. Nie miałam nic przeciwko, niech ma coś z życia! Nie podobało mi się tylko jedno - że mój książę z bajki czasem z tych spotkań wracał zygzakiem i padał na łóżko w całym rynsztunku - butach, kurtce i z oddechem, który mógłby powalić smoka. A ja nazajutrz rano miałam pranie pościeli i błoto na dywanie. Postanowiłam dać mu nauczkę, żeby już nigdy więcej się to nie powtórzyło. I wiecie co? Poskutkowało! Do tej pory turlam się ze śmiechu, jak sobie przypomnę jego minę rano..."

Wt. 3 października

"Marysia oddałaby wszystko dla wnuków. Nie widzi, że czyhają na jej mieszkanie"

"Marysia oddałaby wszystko dla wnuków. Nie widzi, że czyhają na jej mieszkanie"

"Ach ta nasza Marysia... To moja wieloletnia przyjaciółka i sąsiadka. Mieszkamy drzwi w drzwi. Jest strasznie naiwna. Nie widzi tego, że wnuczęta odwiedzają ją tylko po to, żeby wziąć od niej pieniądze. Ona chętnie się z nimi wszystkim dzieli. Najgorsze jest jednak to, że już namawiają ją na to, aby przepisała na nich mieszkanie". 

Wt. 3 października

"Pochodzę z blokowiska. Ja wyszłam na ludzi, w przeciwieństwie do moich kolegów"

"Pochodzę z blokowiska. Ja wyszłam na ludzi, w przeciwieństwie do moich kolegów"

"Myślicie, że plotki o życiu na blokowisku to mrzonki? To się mylicie! Wychowałam się w takim miejscu, mieszkałam w wysokim wieżowcu, gdzie sąsiadów było więcej, niż mrówek na placu zabaw. Z takiego miejsca niewiele osób wychodzi "na ludzi". Mnie się udało. Moim kolegom nie. Wielu z nich już nie żyje". 

Wt. 3 października

"Moi najbliżsi pragną, abym trafiła do domu opieki. Serce mi drży ze strachu przed tym, co mnie tam czeka!"

"Moi najbliżsi pragną, abym trafiła do domu opieki. Serce mi drży ze strachu przed tym, co mnie tam czeka!"

"Stan mojego zdrowia nie jest najlepszy. Złamałam rękę i nie mogę wrócić do pełnej sprawności. Chciałabym jednak, żeby rodzina mi pomogła, a nie oddawała mnie do domu opieki. Ja boję się tam iść. Boję się, że już nigdy nie zobaczę mojej córki i mojej wnuczki. Każdego dnia modlę się o to, żeby moja rodzina postąpiła inaczej — na przykład wynajęła opiekunkę, która by mi pomogła. Oni jednak nie chcą. Wolą mnie oddać. Wolą się mnie pozbyć, bo tak jest im łatwiej". 

Wt. 3 października

"Mój syn jest ciężko chory. Każdy dzień jest dla niego cierpieniem"

"Mój syn jest ciężko chory. Każdy dzień jest dla niego cierpieniem"

"Przez długi czas bardzo mocno starałam się o dziecko. Marzyłam o tym, żeby spełnić swoje największe marzenie i wreszcie zostać matką. Mój syn urodził się ciężko chory i każdy dzień jest dla niego bardzo trudny. Tak bardzo cieszę się, że go mam. Tak bardzo kocham i chciałabym, żeby nie cierpiał. Antosiu, pamiętaj, że mama bardzo Cię kocha".

Wt. 3 października

"Teściowa kupiła mi wisiadło, a potem się obraziła, że nie chcę nosić w tym dziecka. Trudno, są rzeczy ważne i ważniejsze"

"Teściowa kupiła mi wisiadło, a potem się obraziła, że nie chcę nosić w tym dziecka. Trudno, są rzeczy ważne i ważniejsze"

"Moja teściowa mieszka w USA. Odkąd podczas rozmowy online zobaczyła, jak noszę moje 2-tygodniowe dziecko zawiązane w chustę i słodko śpiące, podczas gdy ja zbieram pranie... Wprost czułam, że ona coś kombinuje, bo na widok bawełnianej szmaty minę miała ciekawą. Dobrze się domyśliłam! Po 3 tygodniach przyszła do nas paczka z modnym, usztywnianym nosidłem z opcją przodem do świata, które nadaje się do wszystkiego oprócz noszenia dzieci! Powiedziałam mężowi, żeby pod żadnym pozorem nie ważył się wsadzać w to naszego syna, i jasno mu wyłożyłam przyczyny. Cóż, on bezmyślnie jej wypaplał, a ona się obraziła... Dobrze, że powtórzył jej tylko część rozmowy..."

Wt. 3 października

"Były mąż układa sobie życie z młodszą, ale i tak wypisuje do mnie. Po co to robi?"

"Były mąż układa sobie życie z młodszą, ale i tak wypisuje do mnie. Po co to robi?"

"Małżeństwo z moim mężem było dla mnie w gruncie rzeczy nieprzyjemnym doświadczeniem i nie chciałabym tego powtarzać i z biegiem czasu uzmysławiam sobie coraz częściej, że byłam osobą, która nie potrafiła się postawić, ale i tak mimo wszystko ciągle tęsknię za Rafałem, co uważam, że jest moja osobista klęską. Byłam zdradzana i oszukiwana, a myślę o człowieku, który powinien przestać być dla mnie istotny".

Wt. 3 października

"Mam pewien problem z sąsiadami! Oni myślą, że ich nie słychać, a ja słyszę każdy szelest!"

"Mam pewien problem z sąsiadami! Oni myślą, że ich nie słychać, a ja słyszę każdy szelest!"

"Wczoraj to jednak przesadzili, bo dali niezły koncert! Szczerze mówiąc, teraz to mnie jest głupio, że ich słyszałam, bo podejrzewam, że oni żyją w kompletnej nieświadomości, że ściana pomiędzy naszymi mieszkaniami jest aż tak cienka! To dosyć młoda para, wyglądali na porządnych ludzi i oceniając ich jedynie po wyglądzie, nie spodziewałam się, że dadzą taki spektakl! A tu zaskoczenie! Jak delikatnie dać im to do zrozumienia, ale tak, żebym nie wyszła na wścibską sąsiadkę?"

Pon. 2 października

"Pozwoliłam dzieciom zbierać cukierki w Halloween. Teściowa zmieszała mnie z błotem"

"Pozwoliłam dzieciom zbierać cukierki w Halloween. Teściowa zmieszała mnie z błotem"

"Córeczki już od kilku lat prosiły mnie, żebym pozwoliła im wraz z koleżankami odwiedzać domy i prosić o słodkości w Halloween. W ubiegłym roku jeszcze się na to nie zdecydowałam, bo zwyczajnie się o nie bałam, ale teraz są już na tyle odpowiedzialne, że jestem w stanie im zaufać. Kupiłyśmy już stroje, a dziewczynki od razu się w nie ubrały i pobiegły pochwalić się nimi babci. Po chwili teściowa przyszła do mnie i dosłownie zrównała mnie z błotem".

Pon. 2 października

"Jestem nowoczesną singielką. Owijam sobie mężczyzn wokół malutkiego paluszka"

"Jestem nowoczesną singielką. Owijam sobie mężczyzn wokół malutkiego paluszka"

"Jestem typem kobiety, która nigdy nie miała problemu w tym, żeby poderwać mężczyznę. Nie ukrywam też, że miałam bardzo wielu partnerów, którzy mnie ubóstwiali, bo ja jestem największą królową. Żaden z nich jednak nie potrafił zdobyć mnie na dłużej. Obecnie, jestem w wolnych związkach z trzema mężczyznami i chociaż każdy się stara, to jednak nie jest w stanie dogodzić królowej".

Pon. 2 października

"Wnusia ma 8 lat i chce jeździć z tatą na motorze, a on jej pozwala. Skrajna nieodpowiedzialność!"

"Wnusia ma 8 lat i chce jeździć z tatą na motorze, a on jej pozwala. Skrajna nieodpowiedzialność!"

"Nie chciałam się wtrącać w sprawy moich dorosłych dzieci... Ale po tym, co ostatnio usłyszałam, nie wytrzymałam! Mój syn wielką miłością darzy motocykle. Nie zważa na to, że jego ojciec przypłacił tę miłość własnym życiem. Póki Jacek nie miał skończonych 18 lat, nie pozwalałam mu na tę pasję, ale teraz nie pyta mnie o zdanie, tylko jeździ. Trudno... Jakoś to przełknęłam, dopóki nie stwierdził, że moja 8-letnia wnusia, a jego jedyna córka, też złapała bakcyla i chce z nim jeździć jako pasażerka! Na urodziny dostała kurtkę, kask i jakieś tam szelki, a mi ręce opadły".

Pon. 2 października

"Od kiedy mamy psa, mocno zaciskamy pasa. Frodo je lepiej niż my"

"Od kiedy mamy psa, mocno zaciskamy pasa. Frodo je lepiej niż my"

"Pies to członek rodziny. I tak go traktujemy. To nasz wymarzony psiak, na którego odkładaliśmy przez wiele miesięcy. Często musieliśmy sobie przez to czegoś odmawiać. Ale nie wzięliśmy pod uwagę jednego. Tego, że zakup psa to nie jest jedyny koszt z nim związany. Weterynarz, jakieś akcesoria, jedzenie, to wszystko kosztuje. Codziennie teraz zaciskamy pasa i zdarza się, że nasz Frodo je lepiej, niż my".

Pon. 2 października