prawdziwa historia
"To jakaś kpina? Na wizytę u specjalisty czekałem półtora roku, a on zmienił przychodnię i trafiłem na koniec kolejki"
„Ostatnio zaobserwowałem u siebie dziwne objawy, o których nie chcę się rozpisywać, więc żona wysłała mnie do lekarza rodzinnego. Tam dostałem skierowanie do specjalisty. Kiedy w rejestracji usłyszałem, że na termin muszę czekać aż półtora roku, głośno wybuchnąłem śmiechem. Czas jednak minął stosunkowo szybko, a kiedy nadeszła pora mojej wizyty, nie było mi już do śmiechu. Okazało się, że lekarz zmienił przychodnię, a ja trafiłem na koniec kolejki... To jakaś kpina?”
Pt. 29 września
"Właśnie zmarła mi babcia. Mój chłopak domaga się połowy spadku!"
"Dwa tygodnie temu odbył się pogrzeb mojej ukochanej babci. Opiekowałam się nią do samego końca, bo chorowała na demencję. Pomagał mi mój chłopak, który mieszka razem ze mną. Teraz, kiedy otrzymałam w spadku pieniądze i mieszkanie, domaga się, abym przekazała mu połowę spadku za pomoc w opiece nad babcią. Co za bezczelny typ!"
Pt. 29 września
"Nie spodziewałam się, że bycie singielką ma tyle plusów. Nareszcie jestem szczęśliwa"
„Jeszcze nie dawno nie dopuszczałam do siebie myśli, że kiedykolwiek mogłabym być singielką. I to z wyboru. Jednak beznadziejne zachowanie mojego narzeczonego sprawiło, że musiałam od niego odejść. Przyznam, że tego się nie spodziewałam! Choć początkowo łzy były na porządku dziennym, dziś szczerze się uśmiecham. Nareszcie czuję się wolna i szczęśliwa!”
Pt. 29 września
"Mąż oczekuje, że będę mówić do teściowej "mamo". Po moim trupie"
"Moja teściowa to trudna kobieta. Mamy chłodne relacje od samego początku. To dlatego nawet po ślubie, mówiłam do niej na "pani". Mamę mam jedną, więc dlaczego miałabym się w ten sposób zwracać do obcej kobiety, która na dodatek nie jest dla mnie specjalnie uprzejma? Mąż ma do mnie o to pretensje i uważa, że stwarzam problem z niczego. Ponoć jego mamie jest z tego powodu przykro".
Pt. 29 września
"Teściowie nie chcą zabrać wnuków na weekend. To ich obowiązek"
"Dziadkowie powinni zajmować się swoimi wnukami. To chyba normalne? Mną się opiekowali. Teraz uważam, że możliwość obcowaniami z moimi dziećmi, powinna być dla teściów prawdziwą przyjemnością. A oni nie chcą ich zabrać do siebie na weekend. Nie rozumiem tego".
Pt. 29 września
"Zrobiłam synowi trwałą. Ma już 10 lat, może o sobie decydować. Mąż twierdzi inaczej"
"Oczywiście, że nie konsultowałam tego z mężem. No bez przesady. Przecież to nie tatuaż. Kiedy trwała mu się znudzi, to włosy może zawsze obciąć. Teraz co drugi dzieciak lata z trwałą i nikt nie ma z tym problemu. Czasy są inne niż kiedyś. Nasze pociechy chcą o sobie decydować, a ja uważam, że dziesięciolatek ma już do tego pełne prawo. Przyszłam z synem od fryzjera, a mąż jak go zobaczył, jak się na mnie wydarł. Obraził się na amen. I twierdzi, że nieodpowiedzialna ze mnie matka. Muszę mu udowodnić, że się myli".
Pt. 29 września
"Teściowie kupili nam mieszkanie. Cały czas się we wszystko wtrącają"
"Byłam szczęśliwa, kiedy mąż oznajmił mi, że jego rodzice chcą nam kupić mieszkanie. To ogromna pomoc na start. Nie musieliśmy pakować się w ogromne kredyty. Myślałam, że nasze życie będzie, dzięki temu spokojniejsze i lepiej sobie ze wszystkim poradzimy. Okazuje się, że koszmar dopiero się zaczął. Teraz teściowie we wszystko się wtrącają. Nawet firanek sama nie mogę wybrać".
Pt. 29 września
"Mąż twierdził, że nic nie robię. Na jeden dzień zamieniliśmy się obowiązkami"
"Ciągle słuchałam od męża, że ja to w zasadzie nic nie robię. Bo nie pracuję na etacie, tylko dorywczo, przez internet, a oprócz tego zajmuję się dwójką dzieci i domem. Bardzo chciałam, żeby zrozumiał, jak dużo to wszystko wymaga energii, więc na jeden dzień zamieniliśmy się obowiązkami. On miał w pracy luźny dzień, przyjmował zamówienia i sprawdzał, czy wszystko jest ok. Zna dobrze szefa, więc pozwolił mu na taką zamianę. Wyszłam do jego pracy, podekscytowana. On z tą samą ekscytacją został w dom, ale gdy wróciłam..."
Pt. 29 września
"Za tydzień biorę ślub, ale naszły mnie wątpliwości. Podsłuchałam rozmowę narzeczonego..."
"Jeszcze miesiąc temu byłam najszczęśliwszą kobietą na świecie. Odliczałam dni do ślubu z Jackiem w specjalnie przygotowanym kalendarzu! Nie miałam wątpliwość, że J. to Ten Jedyny i po prostu wiedziałam, że wspólne życie jest nam pisane. Ale teraz, im bliżej ceremonii, jest we mnie coraz więcej pytań. Wszystko przez zachowanie Jacka. Zaczęło się od jakichś niewinnych żarcików, za które mnie później przepraszał, ale dziś rano przypadkowo usłyszałam jego rozmowę z kolegą. I mnie zamurowało!"
Czw. 28 września
"Mąż woli towarzystwo kolegów. Czy mam się o co czepiać?"
"Kolejny wieczór spędzony samotnie - tak wygląda od dłuższego czasu moje życie. Od kiedy urodziłam dzieci, wszystkie koleżanki zniknęły, a mąż preferuje spędzać czas z kolegami, niż ze mną. Zastanawiam się, czy to moje fanaberie, czy faktycznie mam rację wymagać od męża więcej uwagi. On twierdzi, że się czepiam..."
Czw. 28 września
„Moja koleżanka pobiera od syna opłatę za mieszkanie w domu. Czy to normalne?”
„Moja koleżanka pobiera od syna opłatę za mieszkanie w domu. Czy to normalne? Sama jestem matką i nigdy nawet przez myśl by mi nie przyszło, żeby traktować dzieci, jak lokatorów wynajmujących pokoje. Oniemiałam, gdy mi o wszystkim powiedziała, a jeszcze lepsza była jej argumentacja. Obowiązkiem każdego rodzica jest pomaganie dzieciom, a nie narażanie ich na dodatkowy stres już na początku dorosłego życia”.
Czw. 28 września
"Zamieszkałem z kobietą po przejściach. Żal mi jej syna, ale nie wiem, jak mu pomóc"
"Jestem w związku z kobietą z bagażem przeszłości. Ania ma dwoje dzieci i ma za sobą nieszczęśliwy związek... Powoli odbudowuje się psychicznie po tym, co przeszła, choć to wymaga mnóstwa czasu. W moim skromnym mieszkanku znalazła bezpieczny kąt. Ania ma dwóch synów: 16-latka i 11-latka... Starszy chłopiec wbrew namowom chciał dalej mieszkać z biologicznym ojcem, bo tamten na wszystko mu pozwala. Młodszy mieszka z nami, ale spędza dni na czymś, co go niszczy. Strasznie mi żal dzieciaka, lecz kompletnie nie wiem, jak mam mu pomóc, żeby mnie nie odtrącił..."
Czw. 28 września
"Wstydzę się tego, gdzie pracuje mój mąż. Koleżanki mają informatyków, a ja nie mam się czym pochwalić"
"Nie ukrywam, że wiedzie nam się nawet dobrze jak na polskie warunki i faktycznie możemy pozwolić sobie na wakacje zagraniczne czy kursy dodatkowe dla naszych dzieci, ale nie chciałabym mówić znajomym, gdzie pracuje mój mąż, bo bardzo się tego wstydzę. Niby nic takiego, ale lepiej się nie chwalić."
Czw. 28 września
"Mąż namówił mnie na koty. Zostałam z nimi całkiem sama"
"Mój mąż nigdy nie posiadał zwierząt, ale twierdził, że zawsze chciał je mieć! Dlatego do tej pory miał dosyć idealistyczne wyobrażenie o zwierzętach. Jemu się wydawało, że zwierzaczki to takie słodkie istoty, stworzone jedynie do głaskania i zabawy. Najwyraźniej zapomniał, że koty to także obowiązki. Mąż namówił mnie na wzięcie dwóch małych kotków, niestety wkrótce zostałam z nimi sama. To miał być dla nas test przed powiększeniem rodziny, a teraz poważnie zastanawiam się nad rozwodem".
Czw. 28 września
"Niedługo Zaduszki. Drżę na myśl o tej dacie. Mój ukochany mąż odszedł tego dnia"
"Od śmierci mojego męża minęło już 8 lat, a ja kompletnie nie mogę się z niej otrząsnąć. Gdyby jeszcze tego było mało, Bóg zabrał go do siebie akurat 2 listopada, jakby chciał nadać dodatkowe znaczenie jego śmierci! Każdego roku przed Zaduszkami obiecuję sobie, że jakoś się ogarnę, ale nie potrafię. Drżę na samą myśl o tej dacie... Czym sobie zasłużyłam na taką niesprawiedliwość?"
Czw. 28 września
"Syn nie chce chodzić w ubraniach po starszej siostrze. Kiedyś w każdym domu tak było"
"Wszędzie jest drogo. No nie da się ukryć, że nie da się już tanio zrobić zakupów. Niestety. Podrożało i jedzenie i środki czystości, a nawet ubrania. Wszystko. Więc ja szukam oszczędności wszędzie, gdzie się tylko da. Utrzymanie dzieci do najtańszych nie należy, więc i z ich budżetu staram się też coś obciąć. Padło na ubrania. Starsza córka chodzi w spodniach i nie niszczy ciuchów, więc chciałam, żeby syn je po niej przejmował. Nie zgodził się, a nawet zrobił awanturę na pół osiedla".
Czw. 28 września