prawdziwa historia
"Babcia wyjechała do sanatorium i wróciła z Bogdanem. Myślałam, że będzie się zajmować wnukami, a nie szaleć"
„Moje dzieciaki wprost uwielbiają babcię Grażynkę. Zawsze mówią, że jest najlepsza do zabawy i opowiadania bajek. W ostatnim czasie coraz gorzej się czuła, więc zafundowałam jej 2 tygodnie w sanatorium. Myślałam, że to będzie dla niej miły czas na relaks i jak wróci, to od razu pomoże mi z dziećmi. Jakże się myliłam, gdy już na dworcu u jej boku dzielnie stał Boguś. To był dopiero początek szokujących zdarzeń!”
Sob. 7 października
"Z mojego balkonu spadła bielizna! Nie sądziłam, że tak poznam swojego przyszłego męża!"
"Dziś oboje się z tego śmiejemy! Swoją historię dedykuję tym, którzy są właśnie na zakręcie życiowym i stracili już nadzieję na miłość. Kochani, pamiętajcie, nigdy nie wiadomo, z której strony zawieje wiatr i gdzie was poniesie! ;)"
Sob. 7 października
"Nie o takim pierścionku zaręczynowym marzyłam. Nie mogę na niego patrzeć"
„Z Kacprem zaczęłam spotykać się w 2013 roku. Kilka dni temu obchodziliśmy dziesiątą rocznicę naszego związku i z tej okazji mój chłopak postanowił mi się oświadczyć. Odkąd byłam małą dziewczynką, marzyłam o tym dniu. Mam starszą siostrę i doskonale pamiętam, ile radości sprawiły jej zaręczyny. Jednak kiedy zobaczyłam pierścionek zaręczynowy, zamurowało mnie. Nie o takim marzyłam. Szczerze mówiąc, nie mogę na niego patrzeć...”
Sob. 7 października
"Teściowa wypomina mi bałaganiarstwo. A sama nie jest święta"
"Moja teściowa czasami mogłaby się ugryźć w język, bo te jej komentarze są przegięciem. Ostatnio cały czas powtarza, że straszna ze mnie bałaganiara. Mówi, że Stasiek to na pewno nie ma ochoty wracać z pracy do takiego syfu. A ona sama nie jest święta. Gdybyście zobaczyli, co ma w domu..."
Sob. 7 października
"Trzymajcie mnie! Moja babcia się zakochała i oddała wszystkie pieniądze jakiemuś kolesiowi z Internetu"
„Moja babcia od pewnego czasu korzysta z mediów społecznościowych. Myślałem, że publikacje z życzeniami smacznej kawusi i najnowsze hity disco polo to jedyne, co ją tam spotka. Niestety, pewnego dnia odezwał się do niej jakiś typ, który najpierw ją w sobie rozkochał, a potem poprosił o pomoc finansową. A ona dała się nabrać!”
Pt. 6 października
"Jestem wdzięczna, że mój prawnusiu tak często mnie odwiedza. To zasługa żony mojego wnuka"
„Mój wnuczek szczęśliwie się ochajtał. Jego żona to prawdziwy skarb. Nigdy nie przypuszczałam, że taki lekkoduch jak Tomeczek tak dobrze trafi. Ewelinka zawsze proponuje swoją pomoc w kuchni i poświęca dużo czasu na rozmowy ze mną. Myślałam, że po narodzinach dziecka to się zmieni, bo będzie bardzo zajęta wychowaniem. Ale się pomyliłam! Cieszę się, że mój prawnusiu tak często mnie odwiedza. To zasługa żony mojego Tomusia”.
Pt. 6 października
"12 lat po śmierci ojca dostałam od niego wzruszającą kartkę z życzeniami"
„Tego się zupełnie nie spodziewałam. W końcu ojciec zmarł 12 lat temu, przegrywając walkę z ciężką chorobą. Jednak w dniu moich 30. urodzin dostałam list, którego nadawcą był właśnie mój tato... Gdy ją czytałam, łzy ciurkiem spływały mi po policzkach”.
Pt. 6 października
"Pracuję jako fotograf ślubny i ostatnio zobaczyłam COŚ TAKIEGO. Co byście zrobili na moim miejscu?"
„W pracy fotografa ślubnego kocham to, że mogę towarzyszyć parze młodej podczas doświadczania pięknych, wzruszających momentów. Jednak poza tym jestem tuż obok również w tych trudniejszych chwilach, kiedy nadchodzą ich wątpliwości, kiedy są zestresowani i kiedy dzieją się zupełnie nieoczekiwane rzeczy. Jak na przykład TO, co zobaczyłam na ostatnim ślubie, który miałam okazję uwieczniać na zdjęciach. Do tej pory czuję niesmak...”
Pt. 6 października
"Narzeczona chciała mieć dziecko. Zgodziłem się, żeby dłużej o tym nie mówiła. To był błąd"
„Spełniłem największe marzenie narzeczonej, bo mnie o to błagała. Dziś tęsknię za wolnością, która kiedyś była mi tak droga. Tęsknię za możliwością podążania własnymi ścieżkami, bez obaw o czyjeś oczekiwania i potrzeby. Chciałabym się uwolnić z tego układu...”
Pt. 6 października
"Przez 5 lat byłam opiekunką starszych ludzi we Francji"
„Przez ostatnie lata pracowałam jako opiekunka staruszków w małej francuskiej wiosce. To dobra, ale ciężka praca. Człowiek może się załamać patrząc na starość, ból, cierpienie. Mimo to, nigdy nie dałam po sobie poznać, że coś mnie męczy w tej pracy. Wręcz przeciwnie. Dawałam staruszkom poczucie radości, bliskość drugiej osoby. Bo właśnie tego im brakowało. Dzieci tych starszych osób w ogóle nie chcieli się nimi opiekować. Liczyły się tylko przyszłe zyski w formie ewentualnego spadku. Widziałam takie rzeczy, że w głowie się nie mieści".
Pt. 6 października
"Moja nastolatka boi się ćwiczyć na WF. To wina nauczyciela i jego żartów"
„Kasia przez kilka tygodni z rzędu mówiła w środę, że boli ją brzuch przy porannym posiłku. Zrozumiałam, że środa to dzień, w którym ma WF. Zobaczyłam w jej telefonie kilka sms-ów do koleżanki, że boi się tej lekcji, bo Pan Irek śmieje się, że nie umie szybko biegać, że się ociąga i, że ma najsłabszy czas w całej klasie. To nie do pomyślenia. Ile się mówi o kompleksach dzieci, młodych dziewczyn? Dlaczego tacy ludzie są nauczycielami?”
Pt. 6 października
"W samolocie mój synek płakał. Pasażerka oburzyła się i żądała, abym zmieniła miejsce"
„Jasiu ma dopiero 4 lata i boi się wielu rzeczy. Pech chciał, że moja mama, która mieszka we Francji złamała nogę i musieliśmy natychmiast do niej polecieć, aby pomóc w codziennych obowiązkach i leczeniu. To, co się stało w samolocie przerosło mnie całkowicie. Gdy Jasiu zaczął płakać, gdy wznosiliśmy się nad lotniskiem, kobieta obok zaczęła krzyczeć na mnie, żebym zabrała bachora gdzieś indziej, bo ona nie po to płaci 1000 zł, żeby słychać wycia!”
Pt. 6 października
"Odmówiłam bycia chrzestną. Oj, jest aferka na całą rodzinę. Słusznie?"
„Moja siostra jakiś czas temu urodziła bombelka. Szczerze mówiąc, nie miałam z nią nigdy szczególnie dobrego kontaktu, zwłaszcza po tym, jaki numer mi kiedyś wywinęła, ale jak to mówią: co w rodzinie, to nie zginie. Dlatego właśnie mama z babcią namówiły ją, żeby poprosiła mnie o bycie chrzestną. Chyba żadna z nich nie spodziewała się, że wybuchnie aż taka aferka!”
Pt. 6 października
"Dzieci nie chcą odwiedzić mnie na Wszystkich Świętych. Mówią, że to nie moje święto"
„Chciałam przygotować się na nadchodzące święto świeczki i poplanować zakupy, jakie muszę zrobić na tę okazję. W końcu dzieci przyjadą na grób ojca i dziadków z bardzo daleka, wiec muszę przygotować coś do jedzenia — jakiś bigos i gołąbki, no i ciasto upiec albo ze dwa. Ku mojemu zdziwieniu ostatnio usłyszałam, że wcale nie planują mnie odwiedzić na Wszystkich Świętych, bo to nie moje święto. Jak można być tak podłym?”
Pt. 6 października
"Mąż miał zabrać córkę na wakacje. Nie powiedział mi, że będzie tam też jego kochanka"
„Tomek zdradzał mnie już kilka razy. Nie jest to może zbyt mądre, że mu to wszystko wybaczyłam, ale wiecie... Mamy dziecko, córeczkę Tosię. Ona ma zaledwie 8 lat i nie wiem, jak miałabym jej to wytłumaczyć, jak powiedzieć, że tata chyba nie kocha już mamusi. Wybaczyłam wszystko. Mąż zaczął się starać i nawet było bardzo fajnie między nami. Myślałam, że już nie ogląda się za innymi. Ostatnio dowiedziałam się, że prawda jest całkiem inna. Na wyjeździe z ojcem nad morze, moja córka spędzała czas z nową przyjaciółką taty. Masakra...”
Pt. 6 października
"Moja mama zmarła, a jej mąż domaga się spadku. Ten dom należy się tylko mi!"
"Jestem jedynaczką i byłam bardzo związana z mamą. Kiedy ja już byłam dorosła, to ona związała się z Markiem. To jej drugi mąż. Teraz kiedy moja rodzicielka zmarła, on nie chce wyprowadzić się z domu. Uważa, że nieruchomość należy się jemu, a to nieprawda! Przecież mama mi obiecywała..."
Pt. 6 października