prawdziwa historia
"Siostra byłego męża została chrzestną mojej córki. Jest moją najlepszą przyjaciółką"
Małżeństwo z Sylwestrem było jednym z najgorszych doświadczeń w moim życiu. Źle wspominam niemalże każdy dzień z nim, ale muszę być wdzięczna za to, że mogłam poznać jego rodziców i siostrę. Gdyby nie oni, byłoby mi naprawdę ciężko w życiu.
Pt. 6 października
"Do Wszystkich Świętych jeszcze miesiąc, a mama już mówi, jak mamy się ubrać na grobbing"
"Moja mama zawsze bardzo przeżywała to, jak będziemy ubrani w czasie Wszystkich Świętych, bo chciała, abyśmy dobrze wypadli w momencie, gdy przypadkiem spotkamy kogoś znajomego przy rodzinnym grobie. Dla mnie to zawsze była niezrozumiała praktyka i nadal uważam, że jest to przerost formy nad treścią".
Pt. 6 października
„Mam bardzo zdolne wnuki, ale koleżanki mi tego zazdroszczą i ciągle opowiadają o swoich...”
„Człowiek aż się za głowę łapie, gdy sobie pomyśli, jakie możliwości mają dziś młodzi ludzie. Te komputery, to wszystko inne, to było nie do pomyślenia za moich czasów. Cieszę się jednak, że dzięki temu dzieci wiedzą więcej i mogą się rozwijać już od małego tak jak u nas w rodzinie. Każde ma komputer, telefon i same piątki w szkole dzięki temu, więc jako babcia jestem dumna i często się nimi chwalę, ale widzę, że nie u każdego tak jest”.
Czw. 5 października
"Odpuszczam cmentarz w Dzień Zmarłych. Rodzice mają pretensje, a ja mam swoje powody"
"Zauważyliście, że na sklepowych półkach jest już bardziej Boże Narodzenie, niż jesienne klimaty? Kiedyś dopiero po jednej okazji, zajmowano się następną. Teraz w zasadzie nikt nie zwraca uwagi na to, co wypada. Ustalono jakieś nowe reguły, co sprawia, że ja mam dosyć grudnia, zanim on nadejdzie. Dzień Zmarłych to już dla mnie też nie to samo, co przed laty. Dlatego ja od pewnego czasu nie uczestniczę w tej szopce. Nie chodzę wraz z rodziną na cmentarz, bez rodziny też. Rodzice mają do mnie pretensje, ale ja mam swoje powody".
Czw. 5 października
"Ojca nigdy nie było w domu. Dlatego już po raz dziesiąty zaliczyłam rozstanie. Co jest ze mną nie tak?"
„W moim domu od zawsze byłam tylko ja, moja mama i trzy młodsze siostry. Totalny babiniec, różowe sukieneczki, czułe słówka. Gdy byłam nastolatką i zaczęłam odkrywać pierwiastek męski w swoim otoczeniu, to zrozumiałam, że nawet nie bardzo wiem, jak miałabym się zachowywać, gdybym miała pierwszego chłopaka. Dziś mam 25 lat i właśnie zaliczyłam kolejną klapę w związku. Dlaczego? Podobno nie rozumiem potrzeby wolności facetów! Co jest ze mną nie tak?”
Czw. 5 października
"Odkąd to zobaczyłam, nie pozwalam dziecku wchodzić do piaskownicy. Wstyd, sąsiadko!"
"Między moim blokiem a kilkoma innymi jest osiedlowy plac zabaw otoczony metalowym ogrodzeniem. Są huśtawki, karuzela, domek i schowana w cieniu drzew piaskownica, którą moja córka wprost uwielbia. Mogłaby tam siedzieć godzinami! Chętnie bym jej na to pozwoliła, gdyby nie sytuacja, której świadkiem byłam ostatnio... Ta sąsiadka ma chyba nierówno pod kopułą, że świadomie pozwala na coś takiego! Przecież to jest miejsce zabaw dla dzieci, a nie..."
Czw. 5 października
"Moja synowa chce zrobić Halloween dla pięciolatki. Jestem absolutnie przeciwna"
„Halloween to jakieś pogańskie święto! A moja synowa kupiła już maski z kościotrupem, dynie, świeczki i jakiś przerażający strój dla mojej wnuczki Malwinki. Ona ma tylko 5 lat! Po co jej świętować takie dziwne wydarzenie prosto z Ameryki? Jestem totalnie na nie, a synowa mówi, że przesadzam!”
Czw. 5 października
"Mam szóstkę dzieci, więc nie muszę pracować. Dzięki zasiłkom na nic mi nie brakuje!"
„Gdyby ktoś kiedyś mi powiedział, że bez pracy da się żyć na takim poziomie, pomyślałbym, że to zwykły, podły złodziej. Jednak znalazłem swój sposób na to, żeby nie kraść, a przy tym zarobić i wcale się nie narobić! Albo inaczej — jedyne, czego trzeba było narobić, to dzieci. Ale to żaden problem, dla mnie to czysta przyjemność, więc jestem w tym po prostu dobry”.
Czw. 5 października
"W klasie mojego syna organizują już 3 wycieczkę, a to dopiero październik. Chyba zwariowali"
„Dopiero zaczęła się szkoła, a mój Tymek już mi powiedział, że znowu klasa jedzie na wycieczkę. I to jaką! Składka po 150 zł! Nigdy nie odmawiam mojemu dziecku, bo wiem, że wycieczki klasowe uczą integracji, ale to już trzeci wyjazd w ciągu półtora miesiąca. Skąd ja mam na to wszystko brać kasę. Powinnam się zapożyczać, czy odmówić synowi?”
Czw. 5 października
"To musiało być przeznaczenie. Ten przypadek odmienił zupełnie moje życie"
"Niby przypadek, ale chyba nie do końca. Bo nie wiem, czy warto wierzyć w przypadki, skoro jedno wydarzenie odmieniło zupełnie moje życie. Kompletnie się tego nie spodziewałam. Miałam naprawdę gorszy czas i wydawało mi się, że tak już będzie wyglądało to moje życie. Praca, dom, ewentualnie jakiś serial wieczorem i to wszystko. Taka codzienna rutyna, która wprawiał mnie w stan smutku. A dziś uśmiecham się szeroko już od samego rana i naprawdę jestem szczęśliwa. Więc przypadek, czy przeznaczenie?"
Czw. 5 października
"Ale ze mnie szczęściarz! Spełniłem marzenie KAŻDEGO faceta. Moją dziewczyną jest [...]"
„Wydaje mi się, że na pewnym etapie życia KAŻDY facet o tym marzy. Nie będę ukrywał, że i dla mnie było to wielkim marzeniem, którego spełnienia raczej nie zakładałem nawet w najpiękniejszych snach. Ale stało się!”
Czw. 5 października
"Składka na drogi zegarek dla wychowawczyni? To dziwne! Ja w pracy prezentów nie dostaje"
„Rada rodziców zdecydowała się zorganizować zbiórkę na zakup zegarka dla wychowawczyni naszych dzieci. Miło, że ktoś pamięta o Dniu Nauczyciela, ale nie ukrywam oburzyło mnie to. Czy nie jest to nieco dziwne, że wszyscy musimy składać się na drogocenny zegarek wedle widzimisię bogatej przewodniczącej rady? Nie każdy ma tyle pieniędzy!”
Czw. 5 października
"Teściowa codziennie przyjeżdża na kawę, ale nie bawi się z wnukiem"
"Moja teściowa przechodzi samą siebie. W ostatnim czasie w ogóle nie interesuje się swoim wnukiem, a codziennie przyjeżdża do nas na kawę. Jest mi przykro, bo wszystko spoczywa na mojej głowie i jeszcze muszę jej usługiwać. Gdyby zajęła się Rafałkiem, to ja w tym czasie mogłabym, np. ugotować obiad. Dlaczego ona się tak zachowuje?"
Czw. 5 października
"Ciężko uwierzyć, że można być zazdrosnym o coś takiego. Moja żona jest w tym ekspertem"
„Gdyby ktoś powiedział mi, że jego partnerka jest chorobliwie zazdrosna, miałbym przed oczami wizję kobiety szperającej w jego prywatnych rzeczach i karcącej go spojrzeniem za powiedzenie »dzień dobry« kasjerce w spożywczaku. Jednak w moim związku chorobliwa zazdrość przejawia się zupełnie w inny sposób. A ja powoli mam tego dość!”
Czw. 5 października
"Przepraszam, że nie chciałam Cię urodzić... Teraz wiem, że dzięki Tobie stałam się lepszym człowiekiem"
"Dziś są Twoje 30. urodziny. Nie myślałam, że spędzę je przy szpitalnym łóżku, trzymając Cię za rękę i rozmyślając, ile dla mnie znaczysz. Kiedyś nie chciałam Cię urodzić. Przyszłaś do mnie w najgorszym momencie, nie byłam na to gotowa; myślałam, że sobie nie poradzę i przez Ciebie stracę wszystko, na co zapracowałam. Ale na wiele rzeczy w życiu nie jesteśmy gotowi. Nie wiemy, co przyniesie przyszłość i czy nasza wersja jest lepsza od tej nieoczekiwanej. Tak jak kiedyś chciałam oddać wszystko, żeby Ciebie nie było, tak teraz oddałabym wszystko, żeby jeszcze kiedyś z Tobą porozmawiać..."
Czw. 5 października
"Nie uwierzycie, z kim przyjaźni się moja partnerka. Dałem jej ultimatum"
„Sam jestem facetem po przejściach i rozumiem, że będąc przed czterdziestką każdy, z kim będę się spotykać, będzie miał za sobą jakieś mniej lub bardziej udane doświadczenia życiowe. Jednak kiedy dowiedziałem się, z kim przyjaźni się moja partnerka, zwyczajnie w świecie mnie zamurowało. Dałem jej ultimatum, a ona się obraziła. Jeszcze tego brakowało!”
Czw. 5 października