prawdziwa historia
"Kot zaczął robić na buty Maćka. Tak dowiedziałam się o tym, że mnie zdradza!"
"Gdy po kilku godzinach Maciej wrócił do naszego domu, od razu powiedziałam mu, że wiem, że mnie zdradza, a on do wszystkiego mi się przyznał! Pogoniłam gacha i kazałam mu się wyprowadzić, a on nawet nie protestował! Na szczęście kot został ze mną. Aż trudno mi uwierzyć w to, że gdyby nie nasz kochany kocurek, nie dowiedziałabym się o zdradzie Macieja!"
Śr. 17 stycznia
"Teściowa przynosi córce jakieś szmatki z targu i chce, żeby je nosiła. Co za wstyd"
"Moja córeczka to gwiazda. No dobra... może jeszcze nią nie jest, ale w przyszłości na pewno będzie. Chcę, żeby od najmłodszych lat wiedziała, jak dobrze się ubrać. Nie chcę, żeby miała w szafie jakiś badziew z targu. Ja kupuję jej same markowe rzeczy. Niektóre jej sukieneczki kosztują tyle, co przeciętna rodzina wydaje tygodniowo na jedzenie. Jeśli ktoś chce kupić Zofii jakiś prezent, to on musi być markowy! Inaczej od razu trafi do kosza. A moja teściowa? Przynosi małej jakieś szmatki z targu i jeszcze ubolewa nad tym, że ona ich nie nosi. Jak w ogóle może przynieść coś takiego? Sukienka za 50 zł? Dramat".
Śr. 17 stycznia
"Chciałam oddać rzeczy po synku. Po reakcji jednej z matek straciłam na to ochotę"
"Co za ludzie! Nie dość, że chcesz oddać za darmo i to rzeczy, za które sama płaciłaś nie mało, a kupowałaś nowe, to jeszcze są wieczne pretensje, jakieś wybrzydzanie. No jak tak można? Mi by było realnie wstyd! Naprawdę. Ktoś robi coś z dobrego serca, a Ty traktujesz go w taki sposób? Ja straciłam ochotę na pomoc i stwierdziłam, że wolę choćby za grosze, ale jednak sprzedać rzeczy po synku i tak pewnie zrobię".
Śr. 17 stycznia
"Przyśniła mi się zmarła babcia. Przez sen usłyszałam jej głos, który kazał mi natychmiast wstać i..."
"Moja babcia odeszła 10 lat temu. Czasem mam sen, jak siedzi w swoim fotelu bujanym, uśmiechnięta, i patrzy na mnie... Wierzę, że czuwa nade mną, tak jak opiekowała się mną za życia. Jednak tym razem sen był inny. Babcia siedziałam tam przerażona i wołała do mnie w kółko te same słowa... Zerwałam się z łóżka i zdążyłam w ostatniej chwili!"
Śr. 17 stycznia
"Mam dla partnera wyjątkowy prezent urodzinowy. Oj, doigra się. Niczego się nie spodziewa"
"Wszyscy mi go zazdroszczą. Koleżanki wręcz wprost mówią o tym, że trafiłam los na loterii i ja do niedawna też tak myślałam. Ale coś odkryłam i kompletnie przestałam mu wierzyć. Mam w sobie tyle negatywnych emocji, że najchętniej wszystko bym mu już teraz wyśpiewała. Ale nie zrobię tego. Poczekam na wyjątkową okazję. Za miesiąc kończy 30 lat. Zaplanował imprezę z wszystkimi przyjaciółmi i rodziną. To wtedy dostanie ode mnie prezent, którego totalnie się nie spodziewa. Oj, doigra się. I na pewno zapamięta swoje przyjęcie urodzinowe na zawsze".
Śr. 17 stycznia
"Poszłam na randkę z Tindera. Byłam w szoku, gdy ujrzałam, kto przyszedł. To już nie ma innych kawalerów?"
"Postanowiłam zaryzykować i umówiłam się na randkę przez aplikację randkową. Pomyślałam sobie, że a nóż widelec, kogoś tam fajnego poznam. Dałam zdjęcie z internetu, żeby mieć więcej przesunięć w prawo, a następnie zaczęłam korespondować z kawalerami. W końcu umówiłam się na randkę. Byłam w szoku, gdy zobaczyłam, kto przyszedł. Nie tego się spodziewałam... To już nie ma innych kawalerów na świecie?"
Śr. 17 stycznia
"Wymieniłem żonę na młodszy model i wreszcie poczułem, że żyję. Była wtedy w 9. miesiącu ciąży, ale trudno"
"Zawsze byłem zdania, że należy żyć tak, żeby czerpać z tego przyjemność i budzić się z uśmiechem na twarzy, bez względu na wszystko. Swoją miłość odnalazłem obok młodszej żony. Starą zostawiłem z dnia na dzień, gdy była w ciąży i wcale nie żałuję, bo zadbałem o siebie i swoje uczucia".
Śr. 17 stycznia
"Zjadłam zupę u teściowej i przez dwa dni bolał mnie brzuch. Ona coś mi chyba dosypała"
"Z teściową mam dość chłodne relacje, ale nigdy nie sądziłam, że jest w stanie posunąć się do czegoś takiego. Szczerze mówiąc, to jestem w szoku, że zrobiła coś takiego! Byliśmy u niej na obiedzie. Ja zjadłam tylko zupę, a później nie mogłam wyjść z toalety przez dwa dni. Wcześniej widziałam, że w kuchni dłużej stoi nad moim talerzem. A ona chyba mi coś specjalnie dosypała. Mąż uważa, że przesadzam".
Śr. 17 stycznia
"Teściowa skąpi na porządny prezent dla wnuczki. Ostatnio przynosi jakieś ochłapy"
"Mamy jedną córeczkę. Marysia jest wspaniała, ma pięć lat i to niezwykle mądra dziewczynka. Jestem z niej bardzo dumna, a ostatnio miała urodziny. Teściowa się nie postarała. Sporo zarabia i ma tylko jedną wnuczkę, a mimo to cały czas przynosi jej jakieś ochłapy. Teraz przeszła samą siebie. Aż dziw bierze, co kupiła dziecku na urodziny".
Śr. 17 stycznia
"Syn sąsiadów jest dokładną kopią mojego teścia! Czy to możliwe, że mój mąż ma brata?"
"Ostatnio teściowa pokazała mi ich stare albumy rodzinne. Gdy spojrzałam na zdjęcie teścia z czasów, gdy był o 3 lata starszy od mojego męża, uderzył mnie jeden szczegół! Dokładnie to samo widziałam u tego chłopaka, który mieszka za płotem... Jak to możliwe, że nikt tego nigdy nie zauważył? Z kim z tych czterech osób mam porozmawiać o tym najpierw?"
Wt. 16 stycznia
"Chciałam sprzedać suknię ślubną. Przez niefortunne zdjęcie, internautki zwyzywały mnie od..."
"Przyznam - byłam w szoku, jak przeczytałam komentarze. Nigdy w życiu bym się czegoś takiego nie spodziewała! Chciałam pokazać ładne zdjęcie sukni, a dostałam tak okropne komentarze, że aż się popłakałam. Wstawiłam to zdjęcie ze ślubu, a nie inne, aby dobrze było widać suknię i jej atuty, tylko dlatego! W zamian przyszłe panny młode tak mnie obsmarowały. Ludzie, to tylko zdjęcie!"
Wt. 16 stycznia
"9 dni po sylwestrze dostałam tajemniczy telefon. Nie wiem, czy wziąć go na poważnie, ale obawiam się o wierność męża"
"Mam 61 lat i wyglądam bardzo dobrze. Jestem pełna miłości, którą uwielbiam obdarowywać męża. Mam jednak podejrzenie, że on nie jest w tej kwestii lojalny. Na przyjęciu sylwestrowym adorował mnie, jakbym była boginią Wenus, ale 9 dni po tej imprezie otrzymałam tajemniczy telefon. Nie wiem, czy mam go brać na poważnie. Nigdy wcześniej nie byłam w takiej sytuacji".
Wt. 16 stycznia
"Prezenty dla dziadzia i babci szykowałem cały rok. Mam nadzieję, że się ucieszą"
"Nie było mi dane poznać babci i dziadka od strony mamy. Pewnie dlatego całą swoją miłość jako wnuczek przelałem na rodziców taty. Odwiedzam ich bardzo często, ale oni nigdy nie mają mnie dość. Lubię spędzać z nimi czas i słuchać ich opowieści. W zeszłym roku z okazji dnia babci i dziadka przyniosłem im małe podarunki. Jestem studentem i nie stać mnie na drogie prezenty. Okazało się, że w trakcie tych odwiedzin dziadkowie nieświadomie zainspirowali mnie do tego, co wręczyć im na ich następne święto. Przygotowanie tych prezentów zajęło mi cały rok, ale jestem bardzo zadowolony z efektu. Mam nadzieję, że dziadzio i babcia się ucieszą".
Wt. 16 stycznia
"Teściowa obraziła się, bo chcemy jechać na ferie na Maltę. Uważa, że nie szanujemy pieniędzy"
"Teściowa zapytała, czy przyjedziemy do niej na ferie zimowe z dzieciakami. Powiedziałam jej o naszych tegorocznych planach i zaczęła się prawdziwa burza. Ale jak to na Maltę? Po co będziecie wydawać pieniądze, po co to dzieciom? Pytania zdawały się nie mieć końca, aż w aurze kłótni musiałam rzucić słuchawką telefonu i bez pożegnania skończyć rozmowę z matką Damiana. Ale to nie był koniec, teściowa wezwała męża na rozmowę, jak na jakąś audiencję i zrobiła mu pogadankę o tym, że w tych trudnych czasach, to kasę do skarpety powinniśmy wkładać, a nie rozwalać na wycieczkach!"
Wt. 16 stycznia
"Przez lata rodzice utrudniali mi kontakt z babcią. Przed śmiercią zdążyła mi powiedzieć piękne słowa"
"Rodzice ponad 10 lat temu pokłócili się z babcią o majątek po dziadku. My mieszkaliśmy w Niemczech, a babcia w Polsce. Nie mieliśmy z nią kontaktu, tylko sporadycznie, od święta. Ale i to było trudno wyegzekwować od moich starszych. Po prostu mieli gdzieś babcię i to, czy w ogóle żyje. Gdy skończyłam osiemnaście lat, zamiast szaleć na imprezce urodzinowej z koleżankami, spakowałam się i pojechałam do domu babci. Miałam nadzieję, że będzie chciała ze mną gadać. Okazało się, że przyjechałam w ostatniej chwili..."
Wt. 16 stycznia
"Wnusiu mnie rozczulił. Już dostałam od niego prezent na Dzień Babci. I to jaki"
"Ja to naprawdę mam szczęście. Chociaż trochę w nieszczęściu. Mam już dorosłe wnuki. A sama nie jestem już najmłodszą babcią i powoli opadam z sił, ale mimo wszystko staram się być dla wnuków zawsze, w każdej sytuacji. Wiedzą, że będę dla nich wsparciem i nawet jeśli nie pochwalę jakiejś ich decyzji, to zawsze, chociaż postaram się zrozumieć, a już na pewno wysłuchać. Materialnie nie daję im zbyt wiele, bo mnie nie stać to też czasem zastanawiam się, czym sobie zasłużyłam na to, by tak mnie traktowali. Ostatnio wnusiu mnie tak rozczulił. Wręczył mi już prezent z okazji Dnia Babci i to jaki! Popłakałam się".
Wt. 16 stycznia