prawdziwa historia
"To nauczyciele odpoczywają, gdy nie ma zadań domowych. A i tak mają mało roboty"
"Nauczyciele cały czas przeżywają, jaką to ciężką mają pracę. Mówią, że mało zarabiają i należy im się więcej. Poważnie? Dwa miesiące wakacji, kilka godzin pracy w tygodniu. Posiedzą, pościemniają na lekcji, od lat uczą tego samego, więc nie muszą się specjalnie przygotowywać. Mało tego! Teraz nawet zadań domowych nie muszą sprawdzać. To praca marzeń, jak oni w ogóle mogą narzekać? Ciągle robią z siebie męczenników".
Wt. 16 kwietnia
"Teściowa mówiła, że będziemy żałować nieochrzczenia dziecka. Teraz córka się śmieje, gdy koleżanki uczą się formułek"
"Wszyscy mówili, że na pewno pożałujemy tego, że nie zdecydowaliśmy się na chrzest dziecka. Oczywiście najważniejszym argumentem było to, że córka nie będzie mogła przystąpić do komunii i będzie zazdrościć swoim koleżankom. Ale bzdura! Teściowej jest głupio, bo teraz Kamila z dumą mówi o tym, że nie musi uczyć się nikomu niepotrzebnych formułek, a jej koleżanki cały czas się z tym męczą".
Wt. 16 kwietnia
"Żona znalazła mnie na portalu randkowym. Dlaczego ona ma tam konto? Nie wybaczę jej tego!"
"Moje sprawy sercowe ostatnio kuleją. Od 17 lat jestem w związku z tą samą kobietą, a do naszego związku już dawno wkradła się rutyna. Postanowiłem uciec od tej monotonii życiowej i odrobinę zaszaleć, więc założyłem konto na portalu randkowym. Jednak nigdy bym nie przypuszczał, że moja żona zrobi mi coś takiego. Nie mogłem uwierzyć własnym oczom, gdy do mnie napisała. Dlaczego w ogóle ona ma tam konto?! Nie wybaczę jej tego!"
Wt. 16 kwietnia
"Przez przypadek nalałam za dużo paliwa... Kazałam im wypompować nadmiar, bo przecież nie będę za to bulić"
"Wracałam wczoraj wieczorkiem od misiaczka, w romantycznym nastroju, i po drodze stanęłam na stacji benzynowej. Tak się zamyśliłam, a te cyferki tak szybko przeskakiwały, że zatankowałam o 2 litry za dużo... Ożeż kurier! W dodatku nie spojrzałam, po ile paliwo. Grzecznie wezwałam więc pracownika i mówię, jaka jest sytuacja i żeby sobie ten nadmiar zabrali z powrotem - odlali, wypompowali czy co. Nie do wiary, jak mnie potraktowano!"
Wt. 16 kwietnia
Czytelnik chciał odejść od żony do młodszej kochanki, ale dowiedział się, że żona jest śmiertelnie chora
"Tak się składa, że nie kocham swojej żony. Jest mi przykro, ale od dawna nic do niej nie czuję. Ja po prostu zakochałem się w innej, młodszej kobiecie, a do Matyldy nic nie czuję. Z drugiej strony już 20 lat byliśmy razem i wiadomo, że nie chciałem jej ranić i zostawiać dziecka. W końcu nie wytrzymałem i postanowiłem zerwać z żoną, i odejść do kochanki. Niestety, szybko okazało się, że dostałem ważny telefon i musiałem zmienić zdanie".
Wt. 16 kwietnia
"Myślałam, że mam fajną synową, a tu kolejna, co wie wszystko najlepiej i chce każdego ustawiać"
"Gdyby ktoś zapytał mnie, jaką jestem teściową, to bez zastanowienia odpowiedziałabym, że najlepszą pod słońcem. Jestem miła, nie wtykam nosa w nieswoje sprawy i chętnie dzielę się nabytym przez lata doświadczeniem zarówno jeśli chodzi o prowadzenie domu, jak i wychowywanie dzieci, no ale dla żony mojego młodszego syna te rady są nic niewarte. Myślałam, że mama fajną synową, a tu kolejna, co wie wszystko najlepiej i chce każdego ustawiać".
Pon. 15 kwietnia
Matka zmieniła córce hasło do platformy z filmami i kazała jej rozwiązywać arkusze; wyniki próbnych matur wzrosły
"Moja córka do nauki niestety nigdy się nie garnęła. Imprezy, koleżanki, kosmetyki i internet tak, ale do nauki czy obowiązków to nie. Kiedy więc już od września zaganiałam ją do nauki, to mówiła, że nie trzeba, że wszystko umie i mam się nie martwić. No trochę trudno o to ostatnie, kiedy ona zawsze uczyła się na trójkę. Po wywiadówce wpadłam na fantastyczny pomysł, który podziałał!"
Pon. 15 kwietnia
"Gosia obiecała mi dzieci, ale po ślubie okazało się, że woli pieski. Poczułem się zdradzony"
"Piszę w imieniu wszystkich facetów, którzy poczuli się oszukani tak, jak ja. Jestem pewny, że ten problem nie dotyczy tylko mnie, a wielu facetów... Do ślubu było pięknie, ładnie i na glanc. Moja Gosia była do rany przyłóż i roztaczała przede mną wizję bycia szczęśliwym ojcem. A po ślubie, jeden piesek, drugi, trzeci i bach! Zmiana całkowita, aż w końcu moja pani powiedziała, że żadnych dzieci nie będzie!"
Pon. 15 kwietnia
"Matka nie ma wstydu. Chodzi przy moich kumplach w obcisłych sukienkach jak licealistka"
"Ale siara! Ostatnio byli moi koledzy pograć w Fifkę i zjeść pizzę, a moja matka to się tak wystroiła, że aż koledzy nie powstrzymali się od komentarzy. Szpila na nodze, krótka brokatowa sukienka, aż mi było dziwnie. Wiem, że odkąd rozstała się z ojcem, to chce cieszyć się życiem, ale kurczę, mogłaby się powstrzymać przy moich znajomych. Teraz wszyscy w budzie gadają, że moja mamuśka jest rozrywkowa i na wydaniu..."
Pon. 15 kwietnia
"Siostra Tomka powiedziała, że w blondzie w końcu nie wyglądam blado. To miał być komplement?"
"Justyna jest młodszą siostrą Tomka. To ładna dziewczyna i na dodatek - bardzo złośliwa. Nie jestem chyba jej ulubioną bratową, bo na każdym kroku musi się do mnie przyczepić. Taka już jest. Ostatnio powiedziała mi niezły komplement, nie ma co. Na moje nieszczęście, Tomek zawsze staje w obronie młodej, więc jestem na straconej pozycji."
Pon. 15 kwietnia
"Teściowa nie odebrała mojej sukni na czas. Wyszłam za mąż w starej sukience"
"Dobrze wiedziała, że to mój wymarzony dzień. Dzwoniłam do niej setki razy, Kamil dzwonił, cała rodzina dobijała się, ale oczywiście: abonent jest czasowo niedostępny... Wiedziałam, że zrobiła to specjalnie. Bylebym nie wyglądała jak księżniczka i najlepiej to odwołała ten cały ślub. Zjawiła się w połowie wesela! Dacie wiarę? Z miną niewiniątka powiedziała, że... zaspała!"
Pon. 15 kwietnia
"Teściowie przyjechali bez zapowiedzi. Chyba nie sądzili, że wpuszczę ich do domu?"
"W moim domu panują jasne zasady. Zawsze zależało mi na tym, żeby ich przestrzegać. Rodzina doskonale o tym wie. Wszyscy jesteśmy punktualni, a goście mogą przychodzić do nas tylko po wcześniejszej zapowiedzi. Teściowie tego nie respektują. Przyjechali do nas bez zapowiedzi, choć wiedzą, jakie mam zdanie na ten temat. Co miałam zrobić? Nie mogłam złamać reguł. Nie wpuściłam ich do domu. Teraz zrobiła się afera na całą rodzinę".
Pon. 15 kwietnia
"Kuzynka wraz z zaproszeniem na ślub przekazała nam listę życzeń. To jakiś żart?"
"Ślub to wielkie wydarzenie w życiu każdego człowieka. Ja rozumiem, że to stresujący moment, ale moja kuzynka trochę przesadza. Przyniosła nam zaproszenia, a wraz z nim listę życzeń. Na wesele mamy założyć na siebie ubrania w określonym kolorze. Opisała też dopuszczalne kroje sukienek. Napisała też, ile płacą za talerzyk i nocleg gości. Zasugerowała, żeby w kopertę włożyć niemniej, niż właśnie tyle. Powiedziała, że to nie jest impreza charytatywna, a każdy chce się dobrze bawić, więc stawia na luksus. Trochę mnie to wszystko zaskoczyło. Teraz tak się traktuje gości?"
Pon. 15 kwietnia
"Rodzice mają już 60 lat, a nadal nie wyprowadzili się z domu. Jak namówić ich na wyprowadzkę?"
"Czuję, że jestem w patowej sytuacji. Wielokrotnie oferowałem rodzicom, że pomogę im w przeprowadzce. Nawet kilka razy wysyłałem im oferty bardzo przyjemnych górskich chatek gotowych do zamieszkania od zaraz. Jednak im bardziej naciskam, tym bardziej oni dochodzą do wniosku, że nie chcą się nigdzie wyprowadzać. Nie mam pojęcia, jak przekonać rodziców, by w końcu wyprowadzili się z domu!"
Pon. 15 kwietnia
"Przecież zgodziliście się, żebym z wami mieszkała, a teraz pytacie o rachunki? - zdziwiła się Maria"
"Dom należał kiedyś do teścia, ale teść przepisał go na Michała i na mnie wiele lat przed swoją śmiercią. Mieszkała z nami jeszcze Maria. Wiedziała, że gdy jego zabraknie, będzie mogła tu zostać, ale chyba coś źle zrozumiała".
Pon. 15 kwietnia
Kamil oświadczył się czytelniczce na pierwszej randce, pokazując na telefonie kota z pierścionkiem; zgodziła się
"Z Kamilem poznałam się przez Internet. Gdy zaprosił mnie na randkę w realu, miałam pewne wątpliwości i obawy. W końcu był tylko kolesiem z neta, z którym od kilku tygodni wymieniałam się memami i zdjęciami kotów. Jednak koniec końców stwierdziłam, że raz się żyje i zgodziłam się z nim umówić. A ten oświadczył mi się na pierwszej randce! Po chwili odebrało mu mowę..."
Pon. 15 kwietnia