prawdziwa historia
"Żona zaczęła przesadnie dbać o siebie. Czy ja mam się, czego obawiać?"
"Moja Aśka nigdy jakoś specjalnie o siebie nie dbała. Nie nosiła przedłużanych paznokci, nie farbowała włosów i szczerze mówiąc, to właśnie najbardziej mi się w niej spodobało. Jednak wszystko się zmieniło, gdy Aśka zaczęła zbliżać się do magicznej 40-stki. Nagle moja żona zaczęła przesadnie dbać o siebie! Szczerze mówiąc, ta sytuacja w ogóle mi się nie podoba! Zacząłem zastanawiać się, czy coś głębszego stoi za tą przemianą Aśki? Może ona ma jakiegoś mężczyznę na boku, a może dopiero by chciała? Drogie kobietki, czy ja mam się czego obawiać?"
Sob. 13 kwietnia
"Prosiłam teściową, żeby nie kupowała córce takich prezentów. A ona się uparła i młoda dostanie to na komunię"
"Moja teściowa przechodzi samą siebie. Jest natarczywa i nic do niej nie dociera. Ostatnio wymyśliła sobie, że kupi mojej córce laptopa na komunię. Powiedziałam jej, że nie życzymy sobie takich prezentów, bo Marysia nie jest jeszcze gotowa na to, żeby posiadać własny komputer. Wystarczy ten, z którego korzysta obecnie, pod naszym nadzorem. Do teściowej nic nie dociera. Uparła się i chce zrobić po swojemu".
Sob. 13 kwietnia
Babcia sprzedała dom, by opłacić dom opieki, i nie zostawi rodzinie spadku
"Moja babcia zawsze była przebiegłą kobietą. Jednak tego, co zrobiła na stare lata, nie wymyśliłby sam diabeł!"
Sob. 13 kwietnia
"W ostatniej chwili na ślubnym ołtarzu przyszło opamiętanie. Uciekłem, gdzie pieprz rośnie"
"Może dla niektórych wydać się to dziwne i w zasadzie nie dziwię się, jeśli ktoś tak pomyśli, że proszę, przeczytajcie do końca i mnie zrozumcie. To prawda, że w ostatniej chwili uciekłem sprzed ołtarza. To prawda, że moje zachowanie może wydać się komuś okropne i nikczemne, bo złamałem serce tej kobiecie. Ale najważniejsze jest to, że wcale nie żałuję, a wręcz przeciwnie. Jestem dumny, że wycofałem się w ostatnim momencie. Lepiej późno, niż wcale".
Sob. 13 kwietnia
"Moja teściowa podgląda mnie i mojego męża wieczorami. Mówi, że to przypadkiem. Ostatnio, już nie wytrzymałam"
"Moja teściowa wyraźnie przesadza. Nie wiem, czy mi uwierzycie, ale teściowa przychodzi wieczorami i podgląda mnie, i męża. Mówi, że to przypadkiem, ale ja wiem, że to straszne. Wyobraźcie sobie, że ja jestem z mężem sam na sam i wiadomo, o co chodzi wieczorem, a tu nagle drzwi się lekko uchylają, a tam widzicie pomarszczoną twarz teściowej. No straszne. A jeszcze najgorzej, jak to się często powtarza. Ostatnio już nie wytrzymałam".
Sob. 13 kwietnia
"Nie mogę uwierzyć, że znalazłam ogłoszenie mojego męża na takim portalu. Co ja sobie myślałam?"
"Kilka dni temu mój świat wywrócił się do góry nogami, a ja zaczęłam na poważnie zastanawiać się nad wieloma sprawami. Wszystko przez to, że ostatnio cierpię na bezsenność. Kiedy mój mąż już słodko spał, a ja przewracałam się z boku na bok nie mogąc zmrużyć oka, postanowiłam wziąć do ręki telefon, który leżał przy łóżku. Już po chwili natknęłam się na ogłoszenie mojego męża i to na takim portalu. Co ja sobie myślałam?!"
Pt. 12 kwietnia
"Jestem księdzem już 16 lat. Ze strachu nie porzuciłem sutanny i nie ułożyłem sobie życia z Marlenką"
"Miała takie piękne, pełne dobroci oczy. Niebieskie, pamiętam je do dziś. Poza tym jak się uśmiechnęła, to cały świat przestawał istnieć. Byłem i jestem w niej zakochany. Od początku to wiedziałem i powinienem był coś z tym zrobić. To dobra dziewczyna, byłbym z nią szczęśliwy, wiem to na pewno. Strach jednak był straszniejszy i osąd rodziny. Żałuję tego każdego dnia. Czasem łapię się na tym, że prowadząc mszę, szukam jej wśród wiernych z nadzieją, że ją zobaczę. Mimo że wiem, że to niemożliwe".
Pt. 12 kwietnia
"Teściowa zaprosiła na nasz ślub obcą kobietę. Miała uwieść Tomka, by mnie zostawił"
"Kiedyś myślałam, że taka historia nie może mi się przydarzyć. A jednak. Wszelkie historie, które słyszałam o parszywych zachowaniach teściowych spełniły się w stu procentach. To był nasz wielki dzień. My bajecznie zakochani czekaliśmy już w kościele, aby podpisać ostatnie dokumenty i sprawdzić, czy na pewno wszystko zapięte jest na ostatni guzik. Nagle pojawiła się ona. Piękna, długonoga, w olśniewającej, przepięknej kreacji weselnej i o zjawiskowym spojrzeniu kobieta. To od razu wzbudziło moje zainteresowanie i... obawę. Szybko okazało się, że przyszła na zaproszenie mamy Tomka."
Pt. 12 kwietnia
"Jestem bezdzietna. W ramach sprzeciwu parkuję na miejscach dla rodzin z dziećmi"
"Może mi ktoś wytłumaczyć, dlaczego wszechświat tak faworyzuje kobiety z dziećmi? Dlaczego bezdzietne obywatelki nie mogą liczyć na specjalne przywileje? Może i nie mam dzieci, ale za to mam równie dużo prawa do wygodnego parkowania, jak każdy inny człowiek. A może i nawet więcej, bo przynajmniej nie powiększam korków w centrum miasta, odwożąc smarkaczy do szkoły!"
Pt. 12 kwietnia
"Moja żona ciągle robi remonty. Odciąłem jej kasę, bo goni mnie non stop do pracy"
"Co to Gośka sobie wyobraża? Co miesiąc coś remontujemy, malujemy i zmieniamy! A rachunki coraz większe. A to nowe kolory na ścianach, a to nowa sofa, talerze i tak dalej. Żeby jeszcze na to wszystko pracowała... A tylko ja urabiam się po łokcie, a ona wielka dama planuje i wydaje kasę. Koniec z tym! Odciąłem jej kartę od konta i mówi, że rozwód weźmiemy!"
Pt. 12 kwietnia
"Do ślubu w czarnej sukni i z czarnymi obrączkami. Za moich czasów to by nie przeszło"
"Moja córka w czerwcu wychodzi za mąż i wpadła na jeden z najgorszych pomysłów, na jakie mogła wpaść. Ja po prostu nie mogę w to uwierzyć, że ona chce iść do ślubu w czarnej sukni i z czarnymi obrączkami. Za moich czasów to by nie przeszło to po pierwsze, a po drugie, to nikomu takie dziwne pomysły do głowy nie przychodziły. Taki wstyd przed całą rodziną, że ja nie wiem".
Pt. 12 kwietnia
"Na komunię alba zamiast sukienki? Ani mi się śni. Moja córeczka będzie miała suknię księżniczki"
"W trakcie spotkań rodziców z księdzem większość postanowiła, że wszystkie dzieci pójdą do pierwszej komunii w albach. Nie kryłam swojego oburzenia i byłam jedną z trzech matek, które otwarcie powiedziały, że chcą zobaczyć swoje córki w pięknych sukienkach. Niestety na nic zdały się nasze argumenty, świątobliwa większość rodziców zadecydowała, że wszystkie dzieci mają iść w nudnych albach. Ani mi się śni. Wymyśliłam sprytny sposób na to, żeby moja córeczka wystąpiła we wspaniałej sukni księżniczki. W nosie mam całą resztę".
Pt. 12 kwietnia
"Zięć to taki dobry, pracowity człowiek. Moja córka na niego nie zasługuje"
"Moja córka doskonale trafiła! Jej mąż to przystojny człowiek, inteligentny, dobrze zarabia, a nawet w domu sprząta i gotuje. Po prostu ideał. Uwielbiam z nim rozmawiać. Często ich odwiedzam, bo mój mąż nie żyje od lat. On do pięt nie dorastał mojemu zięciowi. Uważam, że moja córka na niego nie zasługuje. Sama zachowuje się jak księżniczka. Kiedyś tego pożałuje. Jak jej to uświadomić? Mam pewien pomysł, ale nie wiem, czy wypali".
Pt. 12 kwietnia
"Córka jest obrażona, że nie robimy jej wielkiej imprezy komunijnej. Nie stać nas na wynajęcie sali"
"Dzieci teraz mają ogromne oczekiwania. Dziesięcioletnia córka jest na nas obrażona, że nie organizujemy jej wielkiego przyjęcia komunijnego. Jej koleżanki w szkole chwalą się, że będą miały ogromne imprezy na całe rodziny. A my chcemy zrobić tylko skromny obiad dla najbliższych. Nie stać nas na wynajęcie sali. Czy jesteśmy złymi rodzicami?"
Pt. 12 kwietnia
"Ojciec nie interesował się mną przez całe życie. Teraz przyszedł, bo jest chory i biedny"
"Właściwie to nie miałam ojca. Nie interesował się mną gdy byłam dzieckiem, ani później. Mama wychowywała mnie sama. Często musiała pracować na dwa etaty, żeby niczego mi nie brakowało, bo ojciec się praktycznie nie dokładał. Nie pamiętał o mnie nigdy. Nawet gdy zapraszałam go z jakiejś okazji. Później już zapraszać przestałam. I tak niczego to nie zmieniło w jego podejściu. Za to po 30 latach, on nagle sobie mnie przypomniał. Bo teraz jest taki chory i biedny. Nie wiem, jak mam reagować".
Pt. 12 kwietnia
"Chciałam kupić bieliznę w sklepie z używaną odzieżą. Mąż mnie zrugał, że jestem rozrzutna. Nie wytrzymałam"
"Jak żyję, czegoś takiego nie widziałam. Mojemu mężowi już coś się z głową autentycznie stało na punkcie tych pieniędzy. Rozumiem, że to jest ważne i wiadomo, że trzeba oszczędzać, ale on grubo przesadza. Ostatnio chciałam sobie kupić bieliznę w sklepie z używaną odzieżą. Jego odpowiedź sprawiła, że aż złapałam się za głowę. Z nim chyba jest już coś nie tak..."
Pt. 12 kwietnia