Reklama
 

prawdziwa historia

"Nie szpanuję przed nikim na komunię. Robię skromne przyjęcie w ogrodzie i domowy sernik"

"Nie szpanuję przed nikim na komunię. Robię skromne przyjęcie w ogrodzie i domowy sernik"

"Uważam, że we wszystkim trzeba zachować umiar i zdrowy rozsądek. Sale zamawiane dwa lata wcześniej i awantury o termin, kolczyki ze złota, sukienki komunijne warte pół pensji, obowiązkowo piętrowy tort i własny kamerzysta... to nie wiem, czy mam się śmiać, czy płakać. Przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Dlatego u nas będzie skromnie i zwyczajnie. Mam gdzieś, co ludzie sobie pomyślą".

Czw. 11 kwietnia

"Syn opuścił Krystynę. Wrócił po spadek i nieźle się zdziwił. Seniorka go załatwiła"

"Syn opuścił Krystynę. Wrócił po spadek i nieźle się zdziwił. Seniorka go załatwiła"

"Krystyna była mądrą, dobrą kobietą. Nie rozumiem, jak można było potraktować ją w taki sposób. Syn przestał się nią interesować, nie pomagał jej wokół domu. A na wsi mieszkała, więc roboty było sporo. Została ze wszystkim sama, schorowana nie miała jak dostać się do lekarza czy apteki. Ja, sąsiadka, jej pomagałam. Kiedy zmarła, jej synek sobie przypomniał o spadku. Krystyna się na to przygotowała. Jego mina była bezcenna, ale go zrobiła". 

Czw. 11 kwietnia

"Od dwóch lat zbieram na prezent komunijny dla chrześniaka. Żądania rodziców i tak mnie przerosły"

"Od dwóch lat zbieram na prezent komunijny dla chrześniaka. Żądania rodziców i tak mnie przerosły"

"Ostatnio spotkaliśmy się dwa lata temu i to przypadkiem, no zawsze gdy chciałam odwiedzić Lucjana, to nie było dla mnie czasu. Nie chciałam się więc narzucać. Wysyłałam przelew na urodziny, albo paczkę. Dzwoniłam dodatkowo z życzeniami. A teraz trafiliśmy na siebie w sklepie, nie mogłam się nadziwić, że Lucuś tak wyrósł. Jego rodzice przypomnieli mi, że za 2 lata komunia, więc jeszcze od tamtego miesiąca zaczęłam na nią zbierać. Odkładałam skrupulatnie, już przez 22 miesiące i to niemałą kwotę moim zdaniem. Ale dziś dopiero dostałam oficjalne zaproszenie, a tam kwota, jaką sobie życzą rodzice w prezencie dla dziecka od chrzestnej. No aż mnie to zszokowało. Jak ja mam sprostać tym oczekiwaniom. Czyż one nie są wygórowane?"

Czw. 11 kwietnia

Ta 32-letnia modelka spotyka się z 70-latkiem. Rówieśnicy nie zwróciliby na nią uwagi? [galeria]

Ta 32-letnia modelka spotyka się z 70-latkiem. Rówieśnicy nie zwróciliby na nią uwagi? [galeria]

32-letnia modelka Chloe L'Amour mająca od groma obserwujących na Instagramie wywołała burzę w szklance wody, przyznając się do swoich preferencji. Chloe zdecydowała się na związek ze starszym o niemal 40 lat facetem. Rówieśnicy nie zwróciliby na nią uwagi?

Czw. 11 kwietnia

"Rafał został u mnie na noc, a jego matce włączył się tryb moralność. Napisała mi SMS-a"

"Rafał został u mnie na noc, a jego matce włączył się tryb moralność. Napisała mi SMS-a"

"Ja mam 22 lata, a mój chłopak Rafał - 24. Spotykamy się od kilku miesięcy i dopiero niedawno zdecydowaliśmy się, aby zacząć spędzać ze sobą całe weekendy, a nie tylko wyskakiwać na szybkie randki. Ktoś powie, że bawimy się w dom, ale nam to pasuje. Dzięki temu, że przez 2 dni spędzamy czas od rana do wieczora, to lepiej się poznajemy. Gdy pierwszy raz Rafał został u mnie na noc, dostałam mocnego SMS-a od jego mamuśki. To był dopiero początek problemów..." 

Czw. 11 kwietnia

"Jacek ciągle zapomina wyrzucić zużytą rolkę papieru. Myśli, że w tym domu pracują krasnoludki?"

"Jacek ciągle zapomina wyrzucić zużytą rolkę papieru. Myśli, że w tym domu pracują krasnoludki?"

"Wiem, że nikt z nas nie jest idealny, że każdy ma jakieś wady i trzeba wiele z nich zaakceptować w związku, aby żyć szczęśliwie bez stresu. Ale są rzeczy, które mnie do głębi dotykają... Mój mąż Jacek nie potrafi nigdy wyrzucić zużytej rolki papieru. Zawsze zostawia taki smutny kawałek kartoniku na wieszaczku. Samo to nie denerwuje mnie, jak fakt, że gdy tylko zwrócę mu uwagę - po raz setny! - nic sobie z tego nie robi i tylko ze mnie drwi!"

Czw. 11 kwietnia

"Wujek ma gigantyczną emeryturę, a tak skąpi, że grzech. Ostatnio coś takiego od niego dostałam"

"Wujek ma gigantyczną emeryturę, a tak skąpi, że grzech. Ostatnio coś takiego od niego dostałam"

"Mój wujek Sebastian to specyficzny człowiek. Kompletnie nie mogę się z nim dogadać, ale przyjeżdżam, bo przyznam się szczerze, że wujek nie ma nikogo, więc jest duża szansa na to, że zapisze na mnie spadek. Nie ukrywam, że ten jego dom by mi się przydał. Kończę studia za dwa lata i po studiach chciałabym mieć dobry start w Warszawie. Akurat można by było sprzedać i kupić fajną kawalerkę w Warszawie. Wujek ma 85 lat, jest chory, więc raczej dużo mu nie zostało. Ostatnio jednak się zastanawiam, czy on w istocie zapisze na mnie ten majątek. Nie uwierzycie, co dostałam od niego na urodziny...

Czw. 11 kwietnia

"Mój 30-letni syn do tej pory nie znalazł żony i nie założył rodziny. Podejrzewam najgorsze..."

"Mój 30-letni syn do tej pory nie znalazł żony i nie założył rodziny. Podejrzewam najgorsze..."

"Kiedy ja byłam młoda, to rodzice tylko patrzyli, żeby jak najszybciej wydać mnie za mąż i żebym rodziła dzieci, bo im wcześniej, tym lepiej. Ja, choć początkowo tak samo podchodziłam do własnych dzieci, to z czasem zrozumiałam, że dziś czasy są inne i młodym nie spieszy się z rodzicielstwem. Mimo wszystko niepokoi mnie fakt, iż mój 30-letni syn do tej pory nie znalazł żony i nie założył rodziny. Podejrzewam najgorsze i obawiam się, że na starość będzie żył w samotności".

Śr. 10 kwietnia

"Synowa zamówiła do kościoła własnego kamerzystę. To komunia, a nie rozdanie Oscarów!"

"Synowa zamówiła do kościoła własnego kamerzystę. To komunia, a nie rozdanie Oscarów!"

"Litości... Oby inne mamusie nie wpadły na ten sam genialny pomysł, bo ekipa z kamerami nie zmieści się w kościele! Przecież jak tam będzie ponad setka dzieci, to jak ona to sobie wyobraża? To nie rozdanie Oscarów, tylko sakrament w świątyni! Ksiądz powinien wyprosić tych wszystkich dodatkowych operatorów... Do czego to podobne?"

Śr. 10 kwietnia

"Teściowa wtrącała się do organizacji chrzcin córki. Użyłam takich słów, że aż jej sztuczna szczęka opadła"

"Teściowa wtrącała się do organizacji chrzcin córki. Użyłam takich słów, że aż jej sztuczna szczęka opadła"

"Miałam już tego dość naprawdę. Niedawno urodziłam pierwsze dziecko i szykuję się do organizacji chrzcin pierworodnej. Jednak radość z tego wydarzenia została przyćmiona przez moją teściową, która non stop się wtrąca w organizację wydarzenia. Najlepiej by było, gdybyśmy jej pozwolili na wszystko, a tylko za jej pomysły zapłacili. W końcu nie wytrzymałam i jej dosoliłam. Widok, jak jej ta sztuczna szczęka opada, był bezcenny."

Śr. 10 kwietnia

"Synowa zakazała prezentów dla wnusia na pierwszą komunię. Pozwala jedynie na dewocjonalia"

"Synowa zakazała prezentów dla wnusia na pierwszą komunię. Pozwala jedynie na dewocjonalia"

"Mam jednego wnuka i chcę, żeby miał wszystko, co najlepsze. Od kiedy tylko pojawił się na świecie, to obsypuję go prezentami, a stać mnie na porządne rzeczy. Od dawna z entuzjazmem planowałam, co podaruję mu na jego pierwszą komunię. Niestety synowa oświadczyła, że zakazuje prezentów dla wnusia na ten dzień. Jedynie, jak ktoś chce, to może podarować coś z dewocjonaliów. Jestem w szoku. Takie wspaniałe podarunki wymyśliłam. Poza tym przecież Krzysiowi byłoby bardzo przykro. Jak mogę przekonać synową, żeby zmieniła zdanie?"

Śr. 10 kwietnia

"Znów czekał na niego w urodziny, a on nie przyjechał. Jego łzy tak mnie bolą"

"Znów czekał na niego w urodziny, a on nie przyjechał. Jego łzy tak mnie bolą"

"Jak tu coś wytłumaczyć dziecku, które dopiero co skończyło 8 lat. Niby wie jaka jest sytuacja, ale i tak co roku łudzi się, że go zobaczy. Że chociaż ten jeden raz będzie pamiętał o jego urodzinach i go odwiedzi. Ponownie dał się nabrać, a ja nie wiedziałam, jak go pocieszyć. Co mu powiedzieć. Jego łzy tak bardzo mnie bolą. Żadne dziecko nie powinno płakać z takiego powodu. A mój syn płacze co roku".

Śr. 10 kwietnia

"Moja wnusia nie je mięsa. Jak ona znajdzie męża, jak nie umie zrobić dobrych kotletów?"

"Moja wnusia nie je mięsa. Jak ona znajdzie męża, jak nie umie zrobić dobrych kotletów?"

"Kasia to dobra dziewczyna, ale ma jakieś dziwne spojrzenie na świat. Jest wegetarianką, walczy o pszczoły i na co dzień chodzi ubrana w stare łachy, mówi, że jakiś ruch zero łejst, czy jakoś tak. Ale na litość boską, jak to nie je mięsa? Gdzie ona znajdzie porządnego faceta, który nieba jej przychyli, jeśli zamiast porządnego kotleta, przygotuje mu jakąś sałatę, jak dla królików? Porządny mąż musi porządnie zjeść. Mój Staszek nigdy nie narzekał!"

Śr. 10 kwietnia

"Teściowa specjalnie kruszy w kuchni. Później obserwuje moją reakcję. Robi mi na złość"

"Teściowa specjalnie kruszy w kuchni. Później obserwuje moją reakcję. Robi mi na złość"

"Życie potoczyło się w taki sposób, że musieliśmy z mężem zamieszkać u teściów. Nie jest to najbardziej komfortowa sytuacja, ale jakie mieliśmy wyjście? Mąż stracił pracę, więc nie było nas stać na dalsze wynajmowanie mieszkania. Teraz budujemy wymarzony dom, więc musimy się jeszcze przemęczyć. Najgorsze jest to, że teściowa ciągle robi mi na złość. Specjalnie kruszy w kuchni, a później sprawdza moją reakcję". 

Śr. 10 kwietnia