prawdziwa historia
"W końcu poznałam mamę mojego chłopaka i okazało się, że już się znamy. Od innej strony..."
"Z Tomkiem spotykam się już pół roku, ale dopiero wczoraj przedstawił mnie swoim rodzicom. Wcześniej nie było okazji, sporo pracujemy, a i jego rodzice są nadal bardzo aktywni zawodowo – mama jest lekarką, a tata prowadzi sklep. Cieszyłam się, że w końcu ich poznam, między mną a Tomkiem dzieje się coraz poważniej, a takie spotkanie to jakby kolejny stopień znajomości. Jednak kiedy zobaczyłam mamę Tomka, zrobiło mi się słabo. Nie musiał mi jej przedstawiać, regularnie widujemy się w jej gabinecie!"
Sob. 18 marca
"Mój mąż jest sknerą. Żałuje mi nawet na podpaski!"
"Andrzej jest chorobliwie oszczędny. Myślę, że to naprawdę choroba. Na przykład: stoimy w supermarkecie w dziale płynów do kąpieli. Przez 15 minut porównuje ceny, przelicza, który płyn wychodzi najtaniej za litr. I tak z każdym produktem. A w domu pilnuje, żeby nie zużyć więcej niż kilka kropel płynu, żeby starczyło jak najdłużej. A na koniec jeszcze dolewa tam wody, żeby przypadkiem nie zostało trochę na dnie. I tak z KAŻDĄ rzeczą. Jestem już tym bardzo zmęczona."
Sob. 18 marca
"Synowa nie chce puścić Michasia do przedszkola. Zasiadła w domu niczym królowa, a kto będzie zarabiał?!"
"Mam już dość własnej synowej, ale komu mam się wygadać? Mój mąż nie chce się mieszać w kobiece sprawy, syna przecież też nie będę nastawiać przeciwko jego własnej żonie. Tylko dlaczego nikt w rodzinie nie powie na głos, że Patrycja to leń! Ona robi z siebie przemęczoną matkę, mimo że ma tylko jedno dziecko. Na dodatek Michałek to taki grzeczny i spokojny chłopiec, co ona musi przy nim robić? Podać obiad i tyle".
Sob. 18 marca
"Mój ojciec przez lata ukrywał swój prawdziwy zawód. Odkryłam tę tajemnicę i jestem przerażona"
"Miałam dobry start w życiu. Od początku moja rodzina mogła sobie pozwolić na wszystko, co tylko chciałam. Tak naprawdę to wszystko dzięki tacie, który bardzo dużo zarabia. Do tej pory jednak nawet moja mama nie wiedziała, czym zajmuje się tata. Wreszcie prawda wyszła na jaw".
Sob. 18 marca
"Synowa zmusza mojego Patryczka do obowiązków domowych. To ona powinna je wykonywać"
"A taka fajna się wydawała. Patryczek mówił tylko: Oliwia to, Oliwia tamto. No przecież zakochany był w niej już od pierwszej chwili. A ja mówiłam sobie, że jak mi się Patryczek w kimś zakocha, to nie będę się wtrącać. Chcę przecież, żeby był chłopak szczęśliwy. No i nie wtrącałam się, choć wiele rzeczy mi się w tej Oliwii nie podobało. Ale to, co robi teraz, to już przechodzi najśmielsze pojęcie. Przecież ona chce, żeby sprzątał. Żeby obiady gotował. Czy to są zajęcia dla mężczyzny? Patryczek też pracuje na etacie - dłużej niż ona. Wraca zmęczony. Powinien czekać na niego gorący obiad. Jak nie ma czasu ugotować tego samego dnia, to niech to robi dzień wcześniej. Ja tak dla mojego męża robię po dziś dzień, a ona jakaś taka niewychowana".
Sob. 18 marca
"Moja teściowa wygląda lepiej ode mnie. Czuję się przy niej jak jej cień!"
"Ja też zawsze lubiłam dobrze wyglądać, jednak wszystko zmieniło się po narodzinach naszych dzieci. Dwoje małych dzieci i obowiązki z nimi związane kompletnie mnie przerosły! Zdarza się, że biorę prysznic co drugi dzień, a włosy myję za 4 dni, bo jestem w ciągłym niedoczasie. Ostatnio teściowa spotkała mnie w trakcie tego dnia bez prysznica. To, co nagadała później o mnie mężowi, rozbiło mnie do reszty! Nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek spotkam się z teściową! Zwyczajnie nie mam już na to ochoty!"
Sob. 18 marca
"Mąż ogląda filmy dla dorosłych i uważa, że każdy zdrowy facet to robi. Większej głupoty w życiu nie słyszałam"
"Zdaję sobie sprawę z tego, że mężczyźni są wzrokowcami i oglądają się na ulicy za innymi kobietami, ale uważam, że jest jakaś granica, której lepiej nie byłoby przekraczać, aby wszyscy w relacji byli zadowoleni, a nie tylko sami faceci. Gdy dowiedziałam się, jak mój mąż lubi spędzać weekendy, poczułam się w pewien sposób oszukana".
Pt. 17 marca
"Zadziwiłam całą rodzinę, a zięć aż zazgrzytał zębami z zazdrości. Pokazałam na co mnie stać nie jeden raz"
"Od dawna miałam serdecznie dość swojego zięcia, który uważał mnie za kogoś znacznie gorszego od siebie. W jego ocenie jestem, a w zasadzie byłam starą kobietą, która na niczym się nie zna i nic potrafi - stara, brzydka i zacofana wiejska kobieta. No to ostatnio się zdziwił".
Pt. 17 marca
"Teściowa non stop porównuje moje dzieci z dziećmi szwagra. Nie zgadniecie, czyje są lepsze!"
"To działa na mnie jak płachta na byka. Nie znoszę takiego bezsensownego porównywania. Wiem, że to nie służy moim dzieciom, ale nie umiem się odezwać. Teściowa cały czas podcina skrzydła moim chłopcom, bo oczywiście córki jej drugiego syna wszystko robią szybciej, dokładniej i lepiej. Pech chciał, że dzieciaki chodzą do jednej klasy. Boję się, że jak tak dalej pójdzie, mój Marcinek straci wiarę w swoje możliwości".
Pt. 17 marca
"Rodzina partnera mnie nie akceptuje. On zawsze dostaje zaproszenia bez osoby towarzyszącej"
"Myślałam, że nie robi to już na mnie wrażenie, ale jednak tak nie jest. Oni od początku mnie nie lubili. Pewnie wydawało im się, że jestem kobietą gorszego sortu, bo mój partner nie ma żadnej swojej historii, a ja owszem, posiadam własną. Odeszłam wiele lat temu od męża, który był moim oprawcą i mam córeczkę, która jest już nastolatką. Na początku myślałam, że jakoś się nam poukłada. Że może jednak mnie polubią. Ale oni odsuwali mnie coraz dalej. Łukasz zawsze dostaje zaproszenia na rodzinne spotkania bez osoby towarzyszącej, ale ja po kilku latach postanowiłam wyciągnąć rękę do jego rodziny. Jak to się skończyło? Cóż..."
Pt. 17 marca
"Mąż nie mógł wziąć wolnego, więc na urlop pojechałam z przyjaciółką. Nawet nie podejrzewałam, co z tego wyniknie"
"Od kilku lat jeździmy z mężem na krótki urlop w pierwszej połowie marca. W tym roku Andrzejowi nagle wypadł bardzo ważny projekt w pracy, a że mieliśmy już wykupioną wycieczkę, to do Włoch pojechałam z moją przyjaciółką Violą. Na początku było mi trochę smutno, nie lubię być bez męża, a te wiosenne urlopy to już taka nasza tradycja. Ale podczas wyjazdu zdarzyło się coś, co sprawiło, że muszę przemyśleć całe moje małżeństwo..."
Pt. 17 marca
Ta tatuażystka była dyskryminowana ze względu na płeć. Zrobiła coś, dzięki czemu teraz jest w 10. najlepszych tatuażystów na świecie!
Ryan Ashley to tatuażystka, żona innego znanego tatuażysty Arlo DiCristina, a także współwłaścicielka studia tatuażu. Kobieta obecnie znajduje się na szczycie w swym fachu. Nie tylko zwyciężyła jako jedyna kobieta w programie, który wyłania najlepszych tatuatorów, ale też jest traktowana w wielu krajach jako gwiazda tatuaży. Sama posiada wiele z nich na ciele. Zobacz w naszej galerii jej piękne prace!
Pt. 17 marca
"Ksiądz nie dał mi rozgrzeszenia, bo wyznałam prawdę. To naprawdę aż taki grzech?"
"Nie jestem jakąś przesadną katoliczką, ale noszę w sobie wiarę w naszego stwórcę. Co niedzielę zjawiam się w kościele. Bywam tam też w święta. Modlę się nie dla dobrej opinii, ale z własnej potrzeby. Ufałam kościołowi, ale teraz nie jestem już przekonana, czy powinnam. Nie robię nikomu krzywdy. Mam jakieś zasady, a mimo to zostałam potraktowana w taki sposób, że poczułam się źle sama ze sobą. A wszytko dlatego, że podczas bardzo ważnej dla mnie spowiedzi, wyznałam po prostu całą prawdę. Czyli tak, jak zwyczajnie należy. Nie czułam się winna, ale po reakcji księdza się tak poczułam. A czy to jest naprawdę aż taki grzech? Nie sądzę!"
Pt. 17 marca
"Moja dziewczyna wciąż zmienia zdanie. Mam pewne podejrzenia. A co, jeśli to prawda?"
"Znam ją od kilku miesięcy. Na początku wydawała mi się zbyt idealna, żeby mogła być prawdziwa i trzymałem dystans. Ale ma w sobie tak wiele cudownych cech, że nie potrafię odmawiać sobie spędzania z nią czasu. Po miesiącu byłem zakochany po uszy, a teraz kocham ją całym sercem. Jest ideałem mojej kobiety, ale jedna z jej cech sprawia, że momentalnie się od niej odsuwam. Ona wciąż zmienia zdanie. W sytuacjach błahych i bardziej istotnych. Funduje mi taką huśtawkę emocji, że nie wyrabiam. W dodatku mam podejrzenia, dlaczego to robi. A co, jeśli to prawda?"
Pt. 17 marca
„Mój brat całkowicie zerwał kontakt z rodziną. Wszystko przez pieniądze i jego żonę”
„Rodzina od zawsze była dla mnie najcenniejszą wartością. Tego nauczyli mnie rodzice i nigdy nawet przez chwilę nie przyszło mi do głowy, abym mogła kierować się w życiu innymi wartościami, niż tymi, które mi przekazali. Niestety mój jedyny brat mocno przewartościował swoje życie i to do tego stopnia, że dziś nie utrzymuje z nami kontaktu”.
Czw. 16 marca
"Mąż zrzuca na mnie opiekę nad swoją chorą matką, a sam umywa od tego ręce. Co za perfidny człowiek!"
"Mojemu mężowi wydaje się, że opiekowanie się drugim człowiekiem jest wpisane w kobiecą naturę, ale nie zdaje sobie sprawy z tego, że to nie do końca dotyczy jednak ludzi, którzy są dla siebie obcy, a teściowa poniekąd jest osobą dla mnie obcą. Troska w jej stronę nie jest dla mnie czymś naturalnym, ale dla niego już powinna".
Czw. 16 marca