Reklama
 

prawdziwa historia

Po śmierci dziadka z Warszawy wnuczka znalazła w jego szufladzie około 100 tys. zł z zakładów sportowych i giełdy

Po śmierci dziadka z Warszawy wnuczka znalazła w jego szufladzie około 100 tys. zł z zakładów sportowych i giełdy

"Mój zmarły dziadek zawsze był człowiekiem tajemniczym i mało mówił o sobie. Nie lubił się wypowiadać na swój temat. Zawsze wydawało nam się w rodzinie, że dziadek ma tylko to swoje mieszkanie i jakąś małą kwotę na koncie. Zawsze żył bowiem biednie i narzekał, że teraz wszystko takie jest drogie. No i to prawda, bo jest. Myśleliśmy więc, że dziadek w sumie nic nie ma. A jednak skrywał tajemnicę i dopiero po jego śmierci prawda wyszła na jaw".

Nd. 10 marca

"Córka chce pojechać z chłopakiem w góry. Mąż nie chce się zgodzić, a ona grozi ucieczką z domu"

"Córka chce pojechać z chłopakiem w góry. Mąż nie chce się zgodzić, a ona grozi ucieczką z domu"

"Moja córka ma dopiero 16 lat i już ma chłopaka. Maciek jest od niej starszy o cztery lata. W tym wieku to spora różnica. Ja oczywiście staram się akceptować decyzję córki i absolutnie nie chcę jej zniechęcać, bo to na pewno odniosłoby odwrotny skutek. Problem polega na tym, że teraz córka chce pojechać z Maćkiem na weekendowy wypad w góry. Mąż nie chce się na to zgodzić, a ja jestem rozdarta. Córka grozi, że ucieknie z domu, jeżeli nie wyrazimy zgody. Co robić?" 

Nd. 10 marca

Chłopak czytelniczki, by dostać zniżkę na rocznicowej randce w restauracji, przedstawił ją jako nieletnią

Chłopak czytelniczki, by dostać zniżkę na rocznicowej randce w restauracji, przedstawił ją jako nieletnią

"Ostatnio z chłopakiem mieliśmy rocznicę związku. Z tej okazji postanowiliśmy pójść na randkę. Plan był prosty, on płaci w restauracji, a ja za pozostałe atrakcje, dzięki temu miało wyjść mniej więcej po równo. Niestety, nie doceniłam mojego chłopaka, który z natury jest oszczędny i pomysłowy. Wykorzystał mój wyjątkowy typ urody tylko po to, aby zaoszczędzić na swojej części randki. Teraz zastanawiam się, czy warto z nim być".

Sob. 9 marca

Samotny ojciec 5-letniej Amelki zapytał na forum dla matek o złe sny dziecka i trafił na złośliwe komentarze

Samotny ojciec 5-letniej Amelki zapytał na forum dla matek o złe sny dziecka i trafił na złośliwe komentarze

"Jestem samotnym ojcem. Moja Amelka ma już 5 lat, a jej mamusia niestety kilka lat temu wybrała sobie życie u boku innego partnera i wolność, aniżeli zobowiązania rodzinne. Kocham moje dziecko i zrobiłbym dla niej wszystko, ale opieka nad małą dziewczynką prawie każdego dnia stawia mnie przed wieloma ciężkimi decyzjami. Ostatnio szukałem informacji w Internecie, jak pomóc dziecku, gdy ma dziwne sny w nocy. Pomyślałem, że zajrzę na forum dla mam. To było dziwne doświadczenie!"

Sob. 9 marca

"Moja Gośka kompletnie nie umie gotować. Nic nie mówię, bo od razu jest foch i smutna minka"

"Moja Gośka kompletnie nie umie gotować. Nic nie mówię, bo od razu jest foch i smutna minka"

"Gdy się poznaliśmy z Małgosią, to ciągle wychodziliśmy do restauracji. Nie było okazji, aby się przekonać, czy umie gotować, a ona sama też nigdy nie kwapiła się, żeby zaprosić mnie do domu na obiad. Po ślubie już po kilku obiadach odkryłem, że marna z niej kucharka. Wszystko przesolone, niedoprawione, a co drugi obiad bez finezji. Wprawdzie nie oczekiwałem od niej, że będzie gotować mi frykasy rodem z restauracji z gwiazdką Michelina, ale no wiecie... Chciałoby się czasem zjeść coś innego niż schaboszczaka."

Sob. 9 marca

"Zamiast pracować, wolę leniuchować. Od pracy mam męża"

"Zamiast pracować, wolę leniuchować. Od pracy mam męża"

"W życiu trzeba umieć się ustawić i ja to wiem doskonale. Śmieszy mnie to, że mężczyźni wysyłają swoje kobiety do pracy. Ze mną jest inaczej. Ja, zamiast pracować, wolę po prostu leniuchować. Nie jestem przecież głupia, żeby tyrać, skoro mąż ciężko pracuje, helloł. Wiem, że wiele osób bardzo mi zazdrości, bo laski są zawistne strasznie, ale prawda jest taka, że po prostu w życiu trzeba potrafić się ustawić i ja bez dwóch zdań ustawić się umiałam, i tyle".

Sob. 9 marca

"Mój partner nie chce zajmować się naszym dzieckiem. Twierdzi, że jest przerażony"

"Mój partner nie chce zajmować się naszym dzieckiem. Twierdzi, że jest przerażony"

"Mój partner dziwnie się zachowuje. Nie wiem, co się z nim dzieje, ale on normalnie boi się naszego dziecka. Mówi, że to dlatego, że on nie ma doświadczenia w opiece nad dzieckiem i boi się, że zrobi coś źle. Z jednej strony to rozumiem, ale z drugiej kompletnie nie mogę na niego liczyć. Chciałabym zostawić dziecko pod jego opieką, ale on mówi kategoryczne nie".

Sob. 9 marca

"Mąż nie dba o higienę. Rzadko myje zęby, a co dopiero mówić o reszcie. Jak go przekonać do wody i mydła?"

"Mąż nie dba o higienę. Rzadko myje zęby, a co dopiero mówić o reszcie. Jak go przekonać do wody i mydła?"

"Mój mąż pracuje fizycznie. Nigdy nie należał do czyścioszków, ale mył się codziennie. Ostatnio stał się bardziej leniwy i coraz częściej chodzi spać bez prysznica. Czuć od niego nieprzyjemną woń, a ja co chwilę muszę zmieniać pościel, bo ją brudzi. Nawet zaczął rzadziej myć zęby. Jak go przekonać do regularnych kąpieli? Żaden słowa nie pomagają". 

Sob. 9 marca

"Córka powiedziała mi, że lepiej traktuję syna, bo on jest adoptowany"

"Córka powiedziała mi, że lepiej traktuję syna, bo on jest adoptowany"

"Jej wyznanie było dla mnie szokiem. Powiedziała mi to w dniu swojego wyjazdu do internatu, do którego bardzo chciała pójść. Przez miesiące utrzymywała, że chce się rozwijać i mieszkać przez chwilę w większym mieście, aby poznać nowe rzeczy. Niby dlatego wybrała szkołę średnią 100 km dalej od naszego domu. Nigdy nie odczułam, że za tą decyzją stoi coś innego. Teraz wiem, że skrzywdziłam córkę i nie mam pojęcia, jak to naprawić".

Pt. 8 marca

"Dziecko sąsiadów tak tupie mi nad głową, że mam już dość. Sąsiadka w kółko ma tę samą odzywkę"

"Dziecko sąsiadów tak tupie mi nad głową, że mam już dość. Sąsiadka w kółko ma tę samą odzywkę"

"Już nie mogę wytrzymać tego nieustannego tupania. Przecież to jest nie do wytrzymania. Ja wiem, że dzieci są żywotne i muszą się wyszaleć, że mieszkamy w bloku i blok ma specyficzną akustykę, że niesie. Ale czy to dziecko musi od rana biegać w te i z powrotem? Czy nie można wziąć pod uwagę tego, że właśnie mieszkamy w bloku i dźwięk się niesie? Przecież można zwrócić dziecku uwagę, przypilnować. A nie żebym ja wpadał w coraz większą frustrację. Już trzy razy byłem u sąsiadów i ostatnio wręcz błagałem, żeby znaleźli dziecku inne zajęcie niż nieustanne biegi. Ale sąsiadka w kółko ma tę samą odzywkę. Co mogę zrobić, żeby przegadać sąsiadom? Przecież wprowadziłem się do bloku zaledwie rok temu, nie chcę zmieniać mieszkania".

Pt. 8 marca

"Kupiłem dziewczynie tylko kwiaty i ciacho na Dzień Kobiet. Wyszedłem na skąpiradło..."

"Kupiłem dziewczynie tylko kwiaty i ciacho na Dzień Kobiet. Wyszedłem na skąpiradło..."

"Na początku w ogóle zapomniałem, że dzisiaj Dzień Kobiet. Rano nie złożyłem Agnieszce życzeń, gdy wstawaliśmy z łóżka... Zrobiłem jej za to śniadanie i latte, takie, jakie lubi. Dopiero w pracy mnie olśniło, że dzisiaj jest święto, a nie zwykły piątek. W przerwie na lunch poleciałem do kwiaciarni tuż obok i za stówę kupiłem największy bukiet. Dopiero potem usłyszałem rozmowy koleżanek z pracy, które chwaliły się, jakie dostały prezenty od swoich facetów! Aż otworzyłem szeroko oczy ze zdziwienia. Pytam potem takiego Darka, co kupił żonie na Dzień Kobiet... Teraz już rozumiem, czemu wszędzie są dzisiaj promki."

Pt. 8 marca

"Po śmierci męża teściowa wyrzuciła mnie i syna za drzwi. Odebrała nam wszystko"

"Po śmierci męża teściowa wyrzuciła mnie i syna za drzwi. Odebrała nam wszystko"

"Jest wiele prawdy w tym, że dobrych ludzi poznajemy w biedzie. Mój Sławek poważnie zachorował, a ja jedyne, o czym myślałam, to żeby wyzdrowiał. Niestety moja teściowa w tym czasie zabezpieczyła się na wypadek jego śmierci. Mąż odszedł, a ja z dnia na dzień zostałam z niczym. Nic nie było na mnie. Teściowa chciała się mnie pozbyć, bo podobno za bardzo jej przypominałam o stracie syna. Przy okazji odrzuciła też własnego wnuka. Sławuś nigdy by jej tego nie wybaczył."

Pt. 8 marca

Czytelniczka dostała od partnera na Dzień Kobiet wagę i akcesoria do ćwiczeń. Zrobiło jej się przykro

Czytelniczka dostała od partnera na Dzień Kobiet wagę i akcesoria do ćwiczeń. Zrobiło jej się przykro

"Wiem, że zawsze mu mówiłam, że choć raz mógłby o mnie pamiętać z okazji Dnia Kobiet. Ale szczerze mówiąc, to po tym co mi dał, wolałabym, żeby jednak znów o mnie zapomniał. On był cały szczęśliwy, że coś dla mnie ma i ja też się ucieszyłam, ale gdy otworzyłam prezent, zrobiło mi się tylko bardzo przykro. Może źle to odebrałam? Nie wiem".

Pt. 8 marca

Chłopak zawiózł czytelniczkę do przychodni, ale czekał w aucie i pisał SMS-y zamiast wejść z nią

Chłopak zawiózł czytelniczkę do przychodni, ale czekał w aucie i pisał SMS-y zamiast wejść z nią

"Mój chłopak obiecał mi wczoraj, że przed południem zawiezie mnie do przychodni na wizytę. Do pracy szedł dopiero na drugą zmianę, więc luz. Sam to zaproponował... Przyjechał pod mój blok punktualnie. Byliśmy na miejscu w 20 minut. Gdyby nie on, musiałabym jechać zbiorkomem z przesiadką, a nie bardzo miałam na to siły w moim stanie. Wszystko było świetnie, dopóki nie okazało się, że do gabinetu jest spora kolejka. Paweł nie chciał ze mną wejść, czekał w aucie i wysyłał mi SMS-y".

Pt. 8 marca