prawdziwa historia
"Odkąd go znam, miał pokaźny brzuszek. Teraz mój misio wymyślił sobie dietę. Powinnam być czujna?"
„Mam bardzo poważny problem, który od stycznia sprawia, że czuję się nie tylko zaniepokojona, ale też niepewna swojego związku. Właśnie dlatego piszę ten list, licząc na to, że otrzymam wsparcie i rady. Nie chciałabym wyjść na jakąś przewrażliwioną, ale zmiana, która ostatnio zaszła spędza sen z moich powiek. Czy powinnam być bardziej czujna i spodziewać się najgorszego?”
Pon. 11 marca
Matka zaprowadziła do zerówki jednego z bliźniaków, bo drugi był chory. Inna mama zrobiła jej awanturę
"Jestem mamą dwóch synów bliźniąt. Ostatnio jeden z nich zachorował, więc został w domu, ale drugi dobrze się czuł, więc postanowiłam zaprowadzić go do placówki. W szatni inna mama zagadnęła do mnie, co się stało z moim drugim synem, bo zawsze przyprowadzam obu. Kiedy powiedziałam prawdę, kobieta dostała piany. Zrobiła się cała czerwona i zaczęła kazanie na temat mojej nieodpowiedzialności. Uważam jej słowa za bzdurę, ale może się mylę?"
Pon. 11 marca
"Wzięłam ślub z bajecznie bogatym Grzegorzem. Miałam wszystko, ale zapomniałam o rodzicach"
"Pochodzę z bardzo biednego domu. Rodzice od zawsze ciężko pracowali, ale mimo to nigdy nie wystarczało nam do pierwszego. Pamiętam długie, zimowe dni, gdy nie mieliśmy co jeść. Mimo to, rodzina była u nas najważniejsza i to się liczyło. Rodzice posłali mnie na studia do pobliskiego miasteczka. Tam poznałam Grzegorza. Miał wszystko oprócz żony. Reprezentacyjnej żony. A, że mi nie brakowało aparycji, to się mną szybko zainteresował. Ślub był jak z bajki. Życie było królewskie. Brakowało mi tylko... miłości i rodziców. Ale zrozumiałam to za późno. "
Pon. 11 marca
Czytelnik wyznał żonie kumpla, że mu się podoba; oboje odeszli od swoich partnerów i zamieszkali razem
"Karolinka, żona mojego kumpla ze szkolnej ławy to odkąd pamiętam była boska. Mega, długie nogi, pełne usta, świetny gust i styl. Aj, zazdrościłem mu wyjątkowej babeczki obok. Ja sam nie miałem zbytnio atrakcyjnej żonki. A już po ślubie, to zrobiła się z niej wiecznie marudząca i zapłakana kulka. Patrzyłem z przyjemnością na żonę kolegi i śniłem o niej co noc. W końcu zebrałem się na odwagę i przy okazji wspólnej imprezki, powiedziałem jej, że mi się podoba. Jej reakcja była szokująca!"
Pon. 11 marca
"Moje nastoletnie dzieci już się kłócą, które ma po mnie dziedziczyć. Czuję się jak niepotrzebny przedmiot"
"Myślałam, że dobrze wychowałam swoje dzieci, ale temat ich ostatnich kłótni pokazuje, że się myliłam. Córka ma lat 13, a syn 15 i od jakiegoś czasu sprzeczają się o to, które i co ma po mnie dziedziczyć. Gdy pierwszy raz się o to pokłócili, to poczułam się, jakbym była nikomu niepotrzebnym przedmiotem. Ostatnio usłyszałam od nich coś szokującego".
Pon. 11 marca
"Poznałem Izabelę na czacie dla samotnych. Z retuszem zdjęć mocno przesadziła"
"Od 5 lat byłem samotny i postanowiłem za namową przyjaciela znaleźć sobie nową kobietę. Zalogowałem się na czacie dla facetów po 40-tce. Szybko poznałem apetyczną blondynkę w moim wieku. Miała w sobie coś. A przynajmniej tak się wydawało na zdjęciach. Pierwsze spotkanie to była prawdziwa porażka..."
Pon. 11 marca
"Mąż chce włożyć do święconki małpeczkę i coś takiego. Moja mamusia mu nie wybaczy"
"Mój mąż i moja mamusia są trochę jak Kargul i Pawlak. Oboje sobie non stop robią na złość. Z jednej strony niby żyć bez siebie nie potrafią, ale z drugiej to... czasem aż nie mam ochoty uczestniczyć w tych ich przepychankach. Mamusia jest mniej odważna, nie podskoczy za wysoko. Ale mężuś to się nie boi. A to ja później wysłuchuję od niej, że kogo to ja sobie za męża wzięłam. Teraz już ma pomysł na żarciki wielkanocne. Koszyczki święcimy u mamusi, więc zobaczy, co w nich jest. A on chce do swojego wpakować małpeczkę i jeszcze coś takiego. Ona mu nie wybaczy!"
Pon. 11 marca
Czytelniczka po śmierci męża związała się ze szkolną miłością Grzesiem, który zataił, że ma za granicą żonę
"Za młodych lat marzyłam, żeby mieć chłopca z gitarą... Pod spojrzeniem Grześka miękły mi kolana, ale los nie dał nam wtedy szansy. On wyjechał, a ja poznałam męża, zupełne przeciwieństwo tych młodzieńczych pragnień. Był realistą twardo stąpającym po ziemi. Kochał mnie i dzieci. Z nim przeżyłam 30 pięknych lat, do końca jego dni. Gdy zmarł, myślałam, że już więcej się nie zakocham. Ale pewnego dnia szłam ulicą i niespodziewanie zobaczyłam w tłumie znajomą twarz. Czyżby los się do mnie uśmiechnął..."
Pon. 11 marca
"Chcemy oddać babcię do szpitala na Wielkanoc. Inaczej nici z wyjazdu"
"Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami, a my mamy już dość siedzenia w domu. Chcemy, aby ten czas był wyjątkowy. Problemem jest babcia w podeszłym wieku, która wymaga całodobowej opieki. Mieszka z nami i nie mamy co z nią zrobić. Wymyśliłam, że pójdzie na te kilka dni do szpitala".
Pon. 11 marca
Czytelniczka ma dość organizowania świąt dla rodziny męża i wyjeżdża; teściowa nazwała ich nieodpowiedzialnymi
"Każdego roku organizujemy święta u nas. Przez kilka dni sprzątam i gotuję, przygotowuję wszystko tak, aby dogodzić gościom. Rodzina męża zjeżdża się jak do siebie. Nic nie przygotowują, czują się jak na wakacjach. Teściowa nawet sernika nie upiecze! Ja mam tego dość. Postanowiłam, że w tym roku wyjeżdżamy, niech radzą sobie sami. Kiedy oznajmiłam to teściowej, zrobiła taką minę, że aż zaczęłam się śmiać! A później rzuciła takim tekstem. Szok".
Pon. 11 marca
Babcia nie chciała przyjechać na Wielkanoc, bo po wysokim wyrównaniu za ogrzewanie nie miała pieniędzy na prezenty
"Zawsze zabieraliśmy babcię na Wielkanoc. Dopóki żył dziadek, to my tam jeździliśmy całą rodzinką. Zawsze było wesoło i zawsze czekaliśmy na tych kilka wolnych dni, które pozwolą nam odetchnąć od trudnej codzienności i spędzić rodzinnie czas. Gdy dziadek odszedł, było smutniej i Wielkanoc spędzaliśmy już u nas. Żeby tworzyć nowe wspomnienia. Ale w tym roku babcia odmówiła przyjazdu do nas na święta. Moje namowy nic nie dały, a gdy wspomniałam, że w takim razie my ją odwiedzimy, uznała, że chce zostać sama. Odkryłam, jaki jest tego powód. Rozpłakałam się".
Pon. 11 marca
"Michał to maminsynek. Mamusi by nieba przychylił, a ja to się nie liczę"
"Michał to pod różnymi względami mężczyzna idealny - przystojny, ułożony, inteligenty i pracowity. Facet nie imprezuje, jest rodzinny i skupiony na osiągnięcia sukcesu. No właśnie, pod każdym względem jest super. A jednak jest jeden minus. Ten minus to mamusia. Mój facet tylko jej się słucha i zrobi dla niej wszystko. Ja mogę leżeć chora, a on i tak pobiegnie do mamusi".
Pon. 11 marca
Czytelniczka po śmierci mamy poznała na portalu randkowym mężczyznę, który okazał się jej kolegą ze szkoły
"To dla mnie tak niesamowita historia, że czasami dalej mam ochotę się uszczypnąć, by sprawdzić, że to nie sen. Gdybym nie doświadczyła jej na własnej skórze, po prostu bym w nią nie uwierzyła. Ale teraz już wiem, że tak po prostu miało być. Że to jakieś przeznaczenie i nasze ścieżki miały się przeciąć. Choć gdy okazało się, kim jest mężczyzna, którego spotkałam, nie mogłam poradzić sobie z emocjami".
Pon. 11 marca
Chłopak czytelniczki nie złożył jej życzeń na Dzień Kobiet i kazał jej samej kupić sobie kwiaty
"Myślałam, że mogę liczyć na swojego chłopaka. Okej, to prawda, że czasem nie był dla mnie miły i ogólnie często żartował, ale myślałam, że to żarty i jednak będzie pamiętać o Dniu Kobiet. A on nie pamiętał. Aż go zapytałam, dlaczego mi nic nie kupił, a on wtedy powiedział mi coś takiego. Jestem w ogromnym szoku i normalnie nie mogę się pozbierać. Uprzejmie proszę o wsparcie i radę, co dalej robić z tym związkiem".
Pon. 11 marca
Czytelniczka o mężu Tadeuszu, który zdradził ją trzy razy; o wszystkim dowiedziała się od przyjaciółki
"Miałam mojego męża za anioła. Zawsze przynosił wielkie bukiety kwiatów, zabierał mnie do restauracji na romantyczne kolacje, wyręczał mnie w obowiązkach domowych. Wszystko było idealnie, aż do dnia, kiedy zadzwoniła moja przyjaciółka."
Nd. 10 marca
Czytelniczka twierdzi, że przyłapała 30-letnią macochę na zdradzie i że ta leci na pieniądze jej ojca
"Moja macocha od dawna mi się nie podobała. Zawsze wydawało mi się, że z nią coś jest nie tak i ona nie nadaje się do tej roli. Miałam wrażenie, że moja macocha ma dużo za uszami i tylko leci na kasę mojego ojca. Szybko okazało się, że się nie myliłam. Nakryłam ją wreszcie na gorącym uczynku".
Nd. 10 marca