prawdziwa historia
"Poszłam na stypę do byłego męża. Teściowa mnie wyrzuciła"
"Odeszłam od niego z dziećmi wiele lat temu. Nie było dobrze między nami, ale liczyłam na to, że to go czegoś nauczy. Jednak uczucia wygasły, ale on wciąż był ojcem moich córek. Kilka dni temu zmarł niespodziewanie. Nie wyobrażałam sobie, żeby nie jechać na jego pogrzeb. Nigdy nie było dobrze między mną a teściową, ale miałam nadzieję, że przy takiej okazji będzie umiała się zachować. Niestety, nie potrafiła, robiąc tym samym dużą przykrość moim dzieciom, a zarazem swoim wnukom".
Wt. 28 maja
"Mój mąż już liczy na spadek po mojej matce. No to się zdziwi, bo nic nie dostanie"
"Mój mąż myślał, że moja matka jeszcze długo nie pożyje. Nigdy jej nie szanował i się z nią kłócił. W zasadzie całe życie liczył się tylko majątek. Mąż wydaje mi się, że liczył, że teściowa szybko odejdzie i już snuł plany na temat tego, co zrobimy z jej majątkiem. Bardzo mi się to nie podobało, a już kompletnie byłam w szoku, że mąż nawet coś takiego ma czelność myśleć. Nie spodziewał się jednak, że o majątku może tylko pomarzyć..."
Wt. 28 maja
"Obchodzę Dzień Mamy tylko z własną Mamą i nie składam życzeń teściowej"
"Kwestia, którą chciałabym poruszyć w tym liście, jest dość delikatna, lecz dotyczy lub dotyczyć będzie prawdopodobnie każdej z nas. Chodzi o Dzień Matki, a konkretnie świętowanie go również z teściową, która przecież naszą matką nie jest i nigdy nie będzie. Ja przykładowo obchodzę Dzień Mamy tylko z własną Mamą i nie składam życzeń teściowej, choć wiem, że ona bardzo by tego chciała".
Pon. 27 maja
"Mając 40 lat zostałam mamą adopcyjną pięciolatka. Jestem dumna, że mogę świętować Dzień Mamy"
"Droga do macierzyństwa nie była łatwa. Przez lata zmagałam się z problemami zdrowotnymi, które uniemożliwiały mi posiadanie własnego dziecka. Jednak nigdy nie traciłam nadziei na zostanie mamą. Proces adopcyjny był długi i wymagający, ale dziś jestem dumna, że mogę świętować Dzień Mamy. To dla mnie ogromny zaszczyt i przywilej".
Pon. 27 maja
"Nie widziałem ojca przez 25 lat. Gdy zmarł, okazało się, że ja dziedziczę po nim spadek"
"Mój ojciec porzucił mamę i mnie, gdy miałem 6 lat. To jedno z moich pierwszych wspomnień, które doskonale pamiętam. Przez kolejnych 25 lat rzadko pojawiał się w moim życiu. Nie chciał utrzymywać ze mną kontaktu, więc jako dorosły człowiek ułożyłem sobie życie bez niego. Miesiąc temu dotarła do mnie wiadomość, że ojciec zmarł samotny w swoim domu. Sąsiad mojego ojca dał mi znać, że spadek po tacie przypadł mnie".
Pon. 27 maja
"Mogłaś się bardziej postarać - usłyszałam od mamy w Dniu Matki, kiedy dałam jej kwiaty i złożyłam życzenia"
"Przygotowałam się na ten Dzień Matki, chciałam zrobić jej przyjemność, więc kupiłam duży ładny bukiet kwiatów, jej ulubionych kwiatów. Do tego dokupiłam ulubione czekoladki rodziców, aby zjedli w wolnej chwili. Ułożyłam sobie, co chcę mamie powiedzieć, a ona powiedziała, że jest rozczarowana prezentem i moim wkładem na Dzień Matki. Dodała też na koniec, że mogłam się bardziej postarać. Aż mi się przykro zrobiło".
Pon. 27 maja
"Ciotka Adelka włożyła do ślubnej koperty kawałki kolorowych gazet. Bawiła się i jadła za dwóch"
"Ciotka Adelka ma 65 lat, ale nie spuszcza z tonu ani trochę. Zaprosiłam ja na nasze wesele i coś czułam, że nie będzie to najlepszy pomysł. Choć bawiła się świetnie, jadła co niemiara, to jak zwykle pokazała swoją prawdziwą stronę - giga skneruski. Ależ byłam zdziwiona, gdy w kopercie od niej zobaczyłam kawałki gazet. Nigdy bym się tak nie zachowała."
Pon. 27 maja
"Żona ciągle zostawia mnie w domu z dziećmi. Nie chce spędzać ze mną czasu"
"Każdego dnia czuję, jak moja żona staje się oziębła i bez uczuć do mnie. Kiedyś spędzaliśmy każdą chwilę razem i cieszyliśmy się swoją bliskością. Dziś nic z tego nie zostało. Najbardziej martwi mnie, że nawet nie próbujemy dojść do zgody. Moja żona woli wyjść wieczorem sama albo znaleźć wymówkę, by nie spędzać ze mną czasu."
Pon. 27 maja
"Zabrałem koleżankę na bankiet firmowy. Mojej żonie powiedziałem, że idę sam"
"Moja żona nie jest modelką. Nie umie się ubrać elegancko, na co dzień woli szare dresy i rzadko się maluje. A ja pracuję w agencji nieruchomości i nierzadko mam okazję dobrze się ubrać i wyjść na bankiet. Niedawno w mojej pracy zmienił się szef, więc spotkanie po godzinach musiało być. Koledzy zabierali swoje piękne żony, a ja wpadłem na pomysł, że zabiorę koleżankę ze studiów. Aneta ma klasę. Żonie powiedziałem, że idę na męski wypad."
Pon. 27 maja
"Mąż kazał mi się wynieść z córką z jego mieszkania, bo po latach przestał mnie kochać"
"Tworzyliśmy razem dom przed ponad 15 lat. Wprawdzie mieszkanie było kupione przed ślubem, a ja nigdy nie domagałam się tego, by zostać prawnie współwłaścicielem, ale oczywiście mój wkład w remonty czy utrzymanie mieszkania był spory. Teraz, po latach małżeństwa, mąż zdecydował, że mam się wynieść z córką z jego mieszkania, bo on przestał mnie kochać".
Pon. 27 maja
"Nie złożyłam mamie życzeń z okazji jej święta. Uważam, że na to nie zasługuje"
"Wszystkie moje koleżanki cieszyły się na Dzień Mamy i od dawna planowały prezenty dla swoich rodzicielek. Ja nie należałam do tej grupy. Mało tego, wiedziałam, że nawet do niej nie zadzwonię i nie złożę jej życzeń. Uważam, że po tych wszystkich latach wcale na to nie zasługuje. Nie mam z nią dobrych relacji, a ona mimo wszystko uważa, że powinnam celebrować z nią wspólne chwile. To postanowiłam jej udowodnić, że wcale tak nie jest. Jestem dorosła i nie może mnie do niczego zmuszać".
Pon. 27 maja
"Poświęciłam karierę dla macierzyństwa. To była najlepsza decyzja w moim życiu"
"Kiedyś nie wyobrażałam sobie, że będę miała dziecko. Wszystko się jednak zmieniło, kiedy poznałam odpowiedniego mężczyznę. Urodziłam wspaniałą córeczkę i stanęłam przed dylematem. Być matką na 100% czy dalej realizować się zawodowo. Wcześniej obejmowałam kierownicze stanowisko w korporacji i miałam szansę na znacznie więcej. Decyzja nie mogła być inna, całkowicie oddałam się macierzyństwu, a dziś po latach, ani trochę tego nie żałuję".
Pon. 27 maja
"Brak drugiego sedesu poróżnił rodzinę. Nie mam dokąd pójść, bo mąż i synowie na zmianę zajmują łazienkę"
"Mam w mieszkaniu trzech rosłych chłopów, którzy z toalety zrobili sobie świątynię dumania. Mają tam nawet radio, książki i ładowarkę! Brakuje tylko puszystego dywanika pod nogi i świeżego powietrza. Każdy dzień wygląda tak samo: mąż i synowie rotacyjnie zajmują miejsce na desce klozetowej, a potem siedzą tam po 2 godziny. W efekcie łazienka w naszym mieszkaniu jest wiecznie zajęta albo niezdatna do użytku, bo nie ma czym oddychać. Jeden sedes na czteroosobową rodzinę to stanowczo za mało".
Pon. 27 maja
"Przytłoczyła mnie codzienność. Żona twierdzi, że tylko ona może być zmęczona"
"Przytłacza mnie codzienność. Ja już naprawdę myślałem, że mam jakiś kryzys wieku średniego, albo coś podobnego, ale niedawno zrozumiałem, że chodzi właśnie o tę codzienność. Może gdybym dostawał od żony więcej zrozumienia, to byłoby inaczej, ale ja mam wrażenie, że liczą się tylko jej potrzeby, a moje schodzą na drugi plan, albo w ogóle nie są istotne. Też mam prawo być zmęczony".
Pon. 27 maja
"Zawsze, gdy jadę nad polskie morze, mówię tylko po niemiecku. Żeby tylko nie wiedzieli, skąd pochodzę"
"Strasznie mi się to nie podoba, jak zachowują się moi rodacy. Nie dziwię się, że gdy jadę na wakacje w Polsce, zawsze lepiej traktuje się obcokrajowców. Od pewnego czasu zrezygnowałem już nawet z mówienia po polsku w restauracjach, muzeach i tego typu miejscach, i autentycznie widzę, że wszyscy mają do mnie większy szacunek. Nie da się ukryć, że my, Polacy, nawet w naszym państwie mamy fatalną opinię. Patrząc jednak na to, jak zachowują się moi rodacy, wcale się nie dziwię".
Pon. 27 maja
"Bałam się zadzwonić do mamy przez 9 długich lat. W Dzień Matki padłyśmy sobie w ramiona"
"Przez 9 lat setki razy wpatrywałam się w jej numer telefonu na wyświetlaczu, ale nie odważyłam się zadzwonić. Myślałam, że wciąż ma do mnie żal, który zaćmił jej miłość. Bałam się, że odtrąci mnie po raz drugi. Jednak w głębi serca miałam nadzieję, że emocje opadły i teraz będziemy w stanie porozmawiać na spokojnie. Ja się zmieniłam. Najbardziej na świecie pragnęłam znów mieć matkę. Zrobiłam pierwszy krok i stanęłam na jej progu. Otworzyła drzwi i padłyśmy sobie w ramiona".
Nd. 26 maja
Najnowsze