Reklama
 

prawdziwa historia

"Kilka mam nie przyszło do przedszkola na święto Dnia Matki. Ich dzieci płakały przez całe przedstawienie"

"Kilka mam nie przyszło do przedszkola na święto Dnia Matki. Ich dzieci płakały przez całe przedstawienie"

"Pracuję jako przedszkolanka w publicznym przedszkolu. Zawsze, gdy zbliża się Dzień Matki lub Dzień Ojca, proszę rodziców o to, by przyszli na przedstawienie, bo wiem, jakie to jest ważne dla maluchów. Dzieci marzą o tym, by powiedzieć wierszyk, czy zaśpiewać piosenkę dla mamy i taty. Kiedy ktoś mówi, że nie może przyjść, wtedy proszę, aby inny członek rodziny był na przedstawieniu. W tym roku zadeklarowały się wszystkie matki, a na końcu, pięć z nich wystawiło swoje dzieci, które płakały przez całe przedstawienie".

Śr. 29 maja

"Córeczka wykrzyczała mi w twarz, że mnie już nie kocha. Przecież ona ma dopiero pięć lat"

"Córeczka wykrzyczała mi w twarz, że mnie już nie kocha. Przecież ona ma dopiero pięć lat"

"Jako mama staram się obdarzać moją córeczkę bezwarunkową miłością od pierwszych dni jej życia. Niestety niedawno zostałam zdruzgotana jej słowami — moja pięciolatka wykrzyczała mi prosto w twarz, że już mnie nie kocha".

Śr. 29 maja

"Mój mąż jest leniwy, ma duży brzuszek i ciągle leży na kanapie. Zastanawiam się, gdzie się podział mój ogier"

"Mój mąż jest leniwy, ma duży brzuszek i ciągle leży na kanapie. Zastanawiam się, gdzie się podział mój ogier"

"Jesteśmy małżeństwem od ponad dziesięciu lat. Kiedyś z Marcinem dogadywaliśmy się bez słów. Byliśmy przyjaciółmi, ale też cały czas płonął między nami ogień. Ostatnio wszystko przygasło. Mąż jest leniwy, chce ciągle leżeć na kanapie, nie ma między nami chemii, nigdzie nie wychodzimy. Zastanawiam się, gdzie się podział mój ogier". 

Śr. 29 maja

"Miało być wielkie wesele. W ostatniej chwili wszystkim gościom coś wypadło i wesela nie będzie"

"Miało być wielkie wesele. W ostatniej chwili wszystkim gościom coś wypadło i wesela nie będzie"

"Kiedy mój partner mi się oświadczył, długo musiał mnie przekonywać do organizacji wesela. Nie chciałam wydawać takich pieniędzy, a wiedziałam, że to kosztowna opcja. No ale stwierdził, że taka okazja zdarza się raz w życiu i po prostu nie możemy na nią żałować. Zgodziłam się. Zaprosiliśmy ponad 100 osób i gdy rozwoziliśmy zaproszenia, wszyscy bardzo się cieszyli. Do naszego ślubu zostały 3 tygodnie. Dziwnym trafem prawie wszystkim gościom coś wypadło i zaczęli odmawiać. Wesela nie będzie".

Śr. 29 maja

"Martwię się o swoje dziecko.Córeczka ma już 3 latka i nadal ani słowa nie powiedziała"

"Martwię się o swoje dziecko.Córeczka ma już 3 latka i nadal ani słowa nie powiedziała"

"Trudno mi w to uwierzyć, że moje dziecko tak się zachowuje. Dzieci wszystkich znajomych już dawno mają za sobą pierwsze słowo, a moja malutka nadal nie. Nie wiem, czy to jest normalne, czy z moją córką jest coś nie tak, czy o co chodzi, że ona ma już 3 latka, a nadal nie powiedziała nawet jednego słowa. To chyba nie jest normalne, że dziecko ma 3 latka i milczy jak zaklęte. Co mam robić?"

Śr. 29 maja

"Ulubiona aktywność mojego męża, to oglądanie telewizji, a ja pragnę od życia czegoś więcej"

"Ulubiona aktywność mojego męża, to oglądanie telewizji, a ja pragnę od życia czegoś więcej"

"Swoje lata już mam, ale mentalnie przeżywam jakąś kolejną wiosnę życia i mam w sobie taką energię, że wielu młodych mogłoby mi tylko pozazdrościć. Mam też swoje marzenia i plany, ale one nie pokrywają się z ambicjami mojej drugiej połówki. Ulubiony odpoczynek mojego męża, to oglądanie telewizji, a ja pragnę od życia czegoś więcej. Jak pomyślę o tym, że każdy kolejny dzień zbliża mnie do mety, to zaczynam żałować, że marnuję ten czas z nieodpowiednim człowiekiem".

Wt. 28 maja

"Jak zrobiłaś sobie dziecko, to stój - usłyszałam, gdy poprosiłam o zwolnienie miejsca w autobusie"

"Jak zrobiłaś sobie dziecko, to stój - usłyszałam, gdy poprosiłam o zwolnienie miejsca w autobusie"

"Jestem w 8. miesiącu ciąży, która jest już bardzo widoczna. Ostatnie upalne dni też mi nie pomagają, a musiałam jechać do lekarza komunikacją publiczną, bo mąż potrzebował pilnie auta. Kiedy więc wsiadłam w autobus w godzinach szczytu, zauważyłam, że ludzi jest bardzo dużo, a miejsc siedzących i wolnych brak. Właśnie dlatego poprosiłam mężczyznę w średnim wieku, aby ustąpił mi miejsca, bo przez kilka minut podróży nikt nie wyszedł z taką inicjatywą. W odpowiedzi usłyszałam, że skoro zrobiłam sobie dziecko, to teraz mam stać".

Wt. 28 maja

"Choć mam 40 lat, rodzice nadal traktują mnie jak małe dziecko. Zerwałbym z nimi kontakt, ale zostaliby całkiem sami"

"Choć mam 40 lat, rodzice nadal traktują mnie jak małe dziecko. Zerwałbym z nimi kontakt, ale zostaliby całkiem sami"

"Choć mam już 40 lat i od dawna prowadzę samodzielne życie, moi rodzice wciąż traktują mnie jak małe dziecko. Ciągle ingerują w każdą moją decyzję, kwestionują moje wybory i zachowują się dokładnie tak, jakbym nie był w stanie samodzielnie o siebie zadbać. Zdaję sobie sprawę, że wynika to z troski i miłości, ale czasami ich nadopiekuńczość przybiera dość... przesadne formy".

Wt. 28 maja

"Poprosiłam o wolne na opiekę nad matką. Szef nie chce się zgodzić, chyba że oddam urlop"

"Poprosiłam o wolne na opiekę nad matką. Szef nie chce się zgodzić, chyba że oddam urlop"

"Moja 75-letnia mama jutro wychodzi ze szpitala i muszę się nią zająć w pełnym wymiarze, póki nie odzyska sił. Nie mogłabym zostawić mamy samej w momencie, kiedy najbardziej mnie potrzebuje. To mój obowiązek! Nie pogodzę opieki z pracą, więc poprosiłam szefa, by wpisał mi 14 dni wolnego na opiekę nad członkiem rodziny. Myślałam, że to czysta formalność, ale pan Wojciech nie chce się zgodzić".

Wt. 28 maja

"Chrzestny obiecał mi mieszkanie po dziadku, a teraz się wykręca, że nie pamięta"

"Chrzestny obiecał mi mieszkanie po dziadku, a teraz się wykręca, że nie pamięta"

"Michał jest starszym bratem mojej mamy i moim ojcem chrzestnym. Dziadek Władek przepisał na niego przed śmiercią swoje mieszkanie w blokach, bo uznał, że Michałowi ono najbardziej się przyda. Przed moim ślubem Michał powiedział, że to mieszkanie jest dla niego tylko kolejnym obowiązkiem, którego nie ma czasu dopilnować. Zajmował się swoją firmą, a lokum po dziadku stało puste przez dwa lata i czekało na remont. W końcu Michał machnął ręką i powiedział, że nie ma ochoty bawić się w remont ani jeździć tam 300 km. Zapytał, czy chciałabym przejąć mieszkanie po dziadku w ramach prezentu ślubnego, zamiast klasycznej koperty. Oczywiście, że chciałam, jednak on nie dotrzymał słowa".

Wt. 28 maja

"Mąż wydał wszystkie pieniądze na samochód marzeń. Okazało się, że to złom"

"Mąż wydał wszystkie pieniądze na samochód marzeń. Okazało się, że to złom"

"Mój mąż od dawna zbierał pieniądze. Mieliśmy je przeznaczyć na ogrodzenie wokół naszego domu. On jednak naciskał na to, żeby kupić zabytkowy samochód. Twierdził, że to jego największe marzenie, a nawet mówił, że to się szybko zwróci. Byłam sceptycznie nastawiona, bo naprawdę potrzebujemy ogrodzenia posesji. W końcu jednak uległam, bo znalazł niesamowicie dobrą okazję. Niestety, okazało się, że mąż wcale nie zna się na samochodach i kupił prawdziwy złom. Jestem rozgoryczona". 

Wt. 28 maja

"Chrześnica podczas komunijnej imprezy liczyła kasę z kopert. Co za wychowanie"

"Chrześnica podczas komunijnej imprezy liczyła kasę z kopert. Co za wychowanie"

"Komunia mojej chrześnicy na szczęście już za nami. Nie mogłam się nadziwić temu, co odstawiało się podczas tej imprezy. Natalia liczyła kasę z kopert przy nas. Kompletnie się z tym nie kryła. Wszyscy widzieli, ile pieniędzy, kto włożył do kartek. Dla mnie to brak kultury, ogłady, a przede wszystkim odpowiedniego wychowania. Rodzice jej kibicowali". 

Wt. 28 maja

"Wyniosłam się z mieszkania z obawy o zdrowie. Pan Józef wymaga, bym dalej płaciła, bo umowa była na rok"

"Wyniosłam się z mieszkania z obawy o zdrowie. Pan Józef wymaga, bym dalej płaciła, bo umowa była na rok"

"Gdy tylko zauważyłam, że na ścianie za szafą kwitnie bujne życie, zaczęłam się bać o swoje zdrowie. Gdy 4 miesiące temu wynajmowałam to mieszkanie, pan Józef, właściciel, zarzekał się, że mieszkanie jest w stanie idealnym, po remoncie. Za szafę zajrzałam po czasie. Nie czekałam miesiąc z wypowiedzeniem, tylko z dnia na dzień spakowałam siebie i córkę, po czym oddałam Józefowi klucze. Mimo to on dalej chce, żebym do końca umowy mu płaciła, bo przecież nie zawinił".

Wt. 28 maja

"Zawsze wybierałam starszych partnerów. Teraz jestem z młodszym i dopiero czuję, że żyję"

"Zawsze wybierałam starszych partnerów. Teraz jestem z młodszym i dopiero czuję, że żyję"

"Kiedyś nie wyobrażałam sobie, by mieć młodszego partnera. W domu wmawiano mi, że tak być nie powinno. Że to kobieta powinna być młodsza, a partner starszy. Bo niby będzie dojrzalszy i dzięki temu będzie lepszym ojcem. Tak też wybierałam i szczerze, to były kiepskie związki. Dopiero po latach zdecydowałam się na relację z młodszym partnerem i też dopiero teraz czuję, że żyję".

Wt. 28 maja