prawdziwa historia
"Liczyłem na wypasiony prezent od chrzestnej na 18stkę, ale to kpina, co ona mi dała"
"W sobotę odbyło się moje urodzinowe przyjęcie. Rodzice mocno się wykosztowali, co bardzo doceniam. Mogłem zaprosić całą moją klasę i wszystkich przyjaciół, a było też sporo rodziny i dużo atrakcji. Bawiliśmy się super! Wszyscy do dziś wspominają i pewnie jeszcze długo będą to robić. Ale ja jestem trochę rozczarowany. Liczyłem na to, że za kasę z 18stki kupię sobie pierwsze auto. W sumie po to też chciałem zaprosić chrzestnych. Na co dzień nie mam z nimi kontaktu, no ale po coś tymi chrzestnymi są. On stanął na wysokości zadania, a ciotka dała mi taki prezent, że to dosłownie kpina!"
Śr. 1 marca
"Zasypiam na stojąco i czuję się wciąż jak we mgle. Dlaczego tak się dzieje? Nie rozumiem"
"Nie pamiętam, w którym momencie się to zaczęło, ale pewnego dnia po prostu coś się zmieniło. Zawsze byłam pełna energii, z milionem pomysłów na minutę, a od pewnego czasu nic mi się nie chce. Wstaje po przespanej nocy, a dalej jestem zmęczona i to zmęczenie narasta. A dodatkowo czuję się tak, jak bym błądziła gdzieś we mgle. Jakby mój mózg był kompletnie zamroczony. Nie wiem już co mam z tym zrobić, ale tak się nie da funkcjonować. Ja jestem mamą. Codziennie mam przed sobą masę wyzwań. No i przecież pracuję, a raczej się staram. Wprawdzie mam jakieś swoje podejrzenia, ale i tak nie rozumiem co się ze mną dzieje?"
Śr. 1 marca
"Nie jesteśmy wierzący, ale syn idzie do komunii. Mamy swój ważny powód"
"Nie rozumiem tego zdziwienia. Rodzice zawsze przecież chcą, żeby ich dziecko nie odstawało, dlatego robią wszystko, żeby tego unikną. Maks chodzi na lekcję religii. JESZCZE. Bo my nie jesteśmy wierzący, ale zależy mi, że by syn mógł pójść do komunii. Nie dla samego sakramentu, ale dla świętego spokoju. Po pierwsze, cała klasa JUŻ tym żyje i dzieciaki prowadzą na ten temat rozmowy - nie chcę, żeby syn był wykluczony i odstawał od kolegów. Przecież będą się chwalić przyjęciem i prezentami. Ale ja mam jeszcze jeden, BARDZO istotny powód!"
Śr. 1 marca
"Sąsiadka w Internecie lansuje się na bogatą, a co rusz pożycza ode mnie kasę. To chore, tak wykrzywiać rzeczywistość"
"Żal patrzeć jak ludzie żyją na pokaz. Normalnie Zastaw się, a postaw się! Taka właśnie jest Magda. Żyjemy po sąsiedzku, stąd wiem, jak to u niej wygląda naprawdę. Gdybym miała wyrobić sobie zdanie na podstawie tego, co publikuje na FB, to pewnie wzięłabym ją za bogaczkę. Lansuje się na nie wiadomo kogo, a wciąż pożycza kasę. To chore!"
Wt. 28 lutego
"Kiedy wychodzę na spacer z moją chihuahuą, pół osiedla się ze mnie śmieje!"
"Od lat chciałem mieć chihuahuę. Pierwszy raz zobaczyłem takiego pieska na teledysku chyba z dwadzieścia lat temu i od razu się zakochałem. Przez wiele lat był poza moim zasięgiem, ale niedawno moje marzenie w końcu się spełniło i trafił do mnie Ricky. Jest przekochany i byłbym teraz w siódmym niebie, gdyby nie moi sąsiedzi. Kiedy wychodzę z Rickym na spacer, śmieją się! Mówią, że chłopu pasuje raczej owczarek albo jakiś amstaff. Przepraszam bardzo, od kiedy rasy psów dzielą się na damskie i męskie?!"
Wt. 28 lutego
"Mojemu mężowi podobają się inne kobiety i nie widzi w tym problemu. Czy tylko ja uważam, że to dziwne?"
"Na początku naszej relacji zapowiadałam, że jestem osobą, która była wielokrotnie zdradzana i nie chciałabym ponownie tego przechodzić, na co mój ówczesny chłopak mówił, że to rozumie i jak najbardziej ma takie samo zdanie. Z czasem okazało się, jednak że wzrok z chęcią podąża mu za innymi kobietami..."
Wt. 28 lutego
"Sąsiadka tak wyszkoliła psa, żeby szczekał, gdy wracamy do domu. Chyba zgłoszę to do spółdzielni..."
"Być może będzie wam wydawało się to rzeczą niemożliwe, ale jestem niemalże pewna, że moja sąsiadka w taki sposób wyszkoliła swojego małego psa, aby ten ujadał za każdym razem, gdy wracamy z pracy i tak przez najbliższe pół godziny. Nie da się normalnie porozmawiać przez tego pchlarza!"
Wt. 28 lutego
"Mąż odszedł do młodszej. Zazdroszczę jej takiego faceta, który wszystko będzie za nią robić..."
"Na pewno ta opinia nie będzie zbyt popularna i zgodzicie się ze mną, że wiele kobiet na moim miejscu pewnie cieszyłoby się, gdyby mąż, który zdradza od lat, w końcu odszedł, ale ja dałabym wszystko, żeby Wiktor zapukał do moich drzwi i powiedział, że chce znowu do mnie wrócić..."
Wt. 28 lutego
"Nie pójdę na pogrzeb matki. Wpędziła do grobu mojego ojca, więc nie jest mi jej żal"
"Nigdy nie kochałam swojej matki, dlatego nie żałuję, że umarła. Przestała być moją matką, gdy tak bardzo skrzywdziła mojego ojca, a później zostawiła całą rodzinę na pastwę losu. To ona wpędziła ojca do grobu. To jej wina. Ma to, na co zasłużyła. Wcale nie jest mi jej żal. Nie mam zamiaru pójść na jej pogrzeb".
Wt. 28 lutego
"Kocham mojego drugiego męża, ale druga teściowa nie umywa się do pierwszej!"
"Wcześnie wzięłam pierwszy ślub. Zaszłam w ciążę i nie było czasu na myślenie. Co prawda kochaliśmy się, ale mąż szybko pokazał, że nie dorósł do roli ojca. Wtedy największe wsparcie dała mi moja teściowa! To ona pomagała mi przy córce! Dziś mam już drugiego męża, ale nigdy nie zapomnę tego, co zrobiła dla mnie moja pierwsza teściowa! To Maria na zawsze pozostanie w moim sercu."
Wt. 28 lutego
"Na pogrzebie teścia zjawiła się tajemnicza kobieta. Odmieniła całe nasze życie"
"Teść zmarł pół roku temu. Nie miałam z nim nigdy najlepszego kontaktu, więc nie byłam do niego mocno przywiązana, ale wiadomo, to był ojciec mojego męża. Jakiś żal się pojawił. A był on jeszcze większy w dniu jego pogrzebu, kiedy to cała nasza rodzina poznała tajemniczą kobietę, która zjawiła się na jego pogrzebie. Byliśmy w szoku i nie mogliśmy uwierzyć w to, co nam powiedziała, ale muszę przyznać, że to odmieniło kompletnie całe nasze życie".
Wt. 28 lutego
„Teściowa nie chce spocząć w jednym grobie z teściem. Gdy powiedziała mi dlaczego, to...”
„Mój mąż uważa, że jego matka na starość bardzo zdziwaczała i ja niestety również przez długi czas tak uważałam, ale zmieniłam zdanie. Najbardziej niedorzeczne było dla mnie to, że teściowa nie chce spocząć w jednym grobie z teściem. Gdy powiedziała mi dlaczego, to nabrałam do niej ogromnego szacunku”.
Wt. 28 lutego
"Partner upokorzył mnie przy swojej rodzinie. Jego mamusia mu wtórowała. Powinnam odejść?"
"To zdarzyło się pierwszy raz. Jacek nigdy wcześniej mnie tak nie upokorzył, a przy swojej rodzince wychwalał mnie zawsze pod niebiosa. Kompletnie nie wiem, co go tak podpaliło i dlaczego zachował się wtedy w taki sposób, ale stało się, czasu nie cofnie, a ja czuję się tak bardzo zraniona, że mimo naszego wieloletniego związku, zastanawiam się na odejściem od niego. Tym bardziej że jego mamusia go poniekąd pochwaliła, a już na pewno mu wtórowała. Nie wiem, co powinnam zrobić?"
Wt. 28 lutego
"Ona mi się nie podoba, ale wszyscy mówią, że chemia przyjdzie z czasem. To możliwe?"
"Ewelina to świetna kobieta. Poznaliśmy się przez pewną aplikację randkową i na zdjęciach bardzo mi się podobała. Jednak gdy się spotkaliśmy, nie poczułem żadnej iskry. Nic, co mogłoby rozbudzić głębsze uczucia. Ale dalej dużo rozmawiałem z Eweliną i stawała mi się coraz bliższa. Szybko mogłem nazwać ją najlepszym przyjacielem, ale nic więcej. Znajomi powtarzają mi wciąż, że nigdzie nie znajdę drugiej tak lojalnej kobiety i mam się do niej zbliżyć, bo pozna kogoś innego. Twierdzą, że chemia na pewno przyjdzie do nas z czasem, ale czy to możliwe, skoro nie poczułem nic od samego początku?"
Wt. 28 lutego
"Boję się, że mój chłopak jest maminsynkiem. Czy te zachowania o tym świadczą?"
"Na początku nie zwracałam uwagi na pewne jego zachowania. Kompletnie nic nie wydawało mi się podejrzane, ale wiadomo, jak to jest. Jak człowiek jest zakochany, to jest też zaślepiony tą miłością. Tak niestety było też w moim przypadku. Dopiero koleżanki i rodzice zwrócili mi uwagę raz i drugi i wtedy zaczęłam się zastanawiać, czy to nie jest prawda. Jeśli mój partner jest maminsynkiem, to będę musiała zrezygnować z tego związku, bo wiem, że to raczej "nieuleczalne". A nie chcę wiecznie konkurować o wszystko, a przede wszystkim o uwagę, z jego matką. Muszę to dobrze przemyśleć. Ale potrzebuję rady. Chcę zapytać, czy opisane przeze mnie w moim liście zachowania faktycznie mogą świadczyć o tym, że jest maminsynkiem?"
Wt. 28 lutego
"Moja wnuczka na 13-te urodziny zażyczyła sobie pieniądze w kopercie. Dobrze wiem, po kim jest taką materialistką"
"Ostatnio czytałam u Państwa o kobiecie, która rozliczała swoich znajomych z tego, ile dali na ślub. Najpierw nie mogłam uwierzyć, że takie osoby istnieją, bo jak to tak? Wartość przyjaciół mierzyć prezentami? Aż w końcu sobie przypomniałam, że sama mam taką "wrażliwą na pieniądze" w swojej rodzinie. Żona mojego męża też lubi drogie prezenty, a jak nie dostanie tego, na co liczyła, to zaraz jest obrażona. Jakby tego było mało, to już rośnie kolejna materialistka w rodzinie".
Wt. 28 lutego