Reklama
 

prawdziwa historia

„Teściowa nie chce spocząć w jednym grobie z teściem. Gdy powiedziała mi dlaczego, to...”

„Teściowa nie chce spocząć w jednym grobie z teściem. Gdy powiedziała mi dlaczego, to...”

„Mój mąż uważa, że jego matka na starość bardzo zdziwaczała i ja niestety również przez długi czas tak uważałam, ale zmieniłam zdanie. Najbardziej niedorzeczne było dla mnie to, że teściowa nie chce spocząć w jednym grobie z teściem. Gdy powiedziała mi dlaczego, to nabrałam do niej ogromnego szacunku”.

Wt. 28 lutego

"Partner upokorzył mnie przy swojej rodzinie. Jego mamusia mu wtórowała. Powinnam odejść?"

"Partner upokorzył mnie przy swojej rodzinie. Jego mamusia mu wtórowała. Powinnam odejść?"

"To zdarzyło się pierwszy raz. Jacek nigdy wcześniej mnie tak nie upokorzył, a przy swojej rodzince wychwalał mnie zawsze pod niebiosa. Kompletnie nie wiem, co go tak podpaliło i dlaczego zachował się wtedy w taki sposób, ale stało się, czasu nie cofnie, a ja czuję się tak bardzo zraniona, że mimo naszego wieloletniego związku, zastanawiam się na odejściem od niego. Tym bardziej że jego  mamusia go poniekąd pochwaliła, a już na pewno mu wtórowała. Nie wiem, co powinnam zrobić?"

Wt. 28 lutego

"Ona mi się nie podoba, ale wszyscy mówią, że chemia przyjdzie z czasem. To możliwe?"

"Ona mi się nie podoba, ale wszyscy mówią, że chemia przyjdzie z czasem. To możliwe?"

"Ewelina to świetna kobieta. Poznaliśmy się przez pewną aplikację randkową i na zdjęciach bardzo mi się podobała. Jednak gdy się spotkaliśmy, nie poczułem żadnej iskry. Nic, co mogłoby rozbudzić głębsze uczucia. Ale dalej dużo rozmawiałem z Eweliną i stawała mi się coraz bliższa. Szybko mogłem nazwać ją najlepszym przyjacielem, ale nic więcej. Znajomi powtarzają mi wciąż, że nigdzie nie znajdę drugiej tak lojalnej kobiety i mam się do niej zbliżyć, bo pozna kogoś innego. Twierdzą, że chemia na pewno przyjdzie do nas z czasem, ale czy to  możliwe, skoro nie poczułem nic od samego początku?"

Wt. 28 lutego

"Moja wnuczka na 13-te urodziny zażyczyła sobie pieniądze w kopercie. Dobrze wiem, po kim jest taką materialistką"

"Moja wnuczka na 13-te urodziny zażyczyła sobie pieniądze w kopercie. Dobrze wiem, po kim jest taką materialistką"

"Ostatnio czytałam u Państwa o kobiecie, która rozliczała swoich znajomych z tego, ile dali na ślub. Najpierw nie mogłam uwierzyć, że takie osoby istnieją, bo jak to tak? Wartość przyjaciół mierzyć prezentami? Aż w końcu sobie przypomniałam, że sama mam taką "wrażliwą na pieniądze" w swojej rodzinie. Żona mojego męża też lubi drogie prezenty, a jak nie dostanie tego, na co liczyła, to zaraz jest obrażona. Jakby tego było mało, to już rośnie kolejna materialistka w rodzinie".

Wt. 28 lutego

„Choroba mamy zweryfikowała, kim naprawdę są moje siostry. Mamy już nie ma, a ja...”

„Choroba mamy zweryfikowała, kim naprawdę są moje siostry. Mamy już nie ma, a ja...”

„Długo zbierałam w sobie odwagę, aby opisać tu swoją historię, która całkowicie zmieniła moje życie oraz pokazała mi, do czego zdolni są ludzie, po których spodziewalibyśmy się zupełnie innych zachowań. Choroba mamy zweryfikowała, kim naprawdę są moje siostry. Mamy już nie ma, a ja nie chcę mieć z nimi nic wspólnego”.

Pon. 27 lutego

"Kupiłam na baby shower ubrania z lumpeksu. Przyszła mama była mocno zdegustowana. Dlaczego?"

"Kupiłam na baby shower ubrania z lumpeksu. Przyszła mama była mocno zdegustowana. Dlaczego?"

"Długo czekałam na to spotkanie, ponieważ nie widziałam dziewczyn ze studiów prawie 2 lata, a baby shower było okazją do tego, aby móc razem świętować pojawienie się nowego maluszka w naszej grupie i przy okazji obgadania bieżących spraw, które dzieją się w naszych życiach. Nie spodziewałam się jednak, że zostanę tak niemiło przyjęta z moim prezentem..."

Pon. 27 lutego

"Rodzice pomogli bratu wykańczać dom, a on teraz wyciąga łapę po spadek. Już zapomniał, ile od nich dostał?"

"Rodzice pomogli bratu wykańczać dom, a on teraz wyciąga łapę po spadek. Już zapomniał, ile od nich dostał?"

"Nie piszcie mi, że byłam głupia i naiwna. Ja to doskonale wiem. Szkoda, że po fakcie. Rodzice nigdy nie dopilnowali formalności i tym sposobem brat dostał od nich małą fortunę, a ja zostałam z byle czym. Nie liczcie, że po śmierci rodziców rodzeństwo zachowa się honorowo. Mój brat mimo zapewnień wykiwał mnie!"

Pon. 27 lutego

"Moja leniwa synowa wyprawia komunię Krzysia w lokalu. Nawet jej się nie chce niczego ugotować!"

"Moja leniwa synowa wyprawia komunię Krzysia w lokalu. Nawet jej się nie chce niczego ugotować!"

"Ja nie wiem, co to za moda na wieczne bycie zmęczonym i wypalonym. Teraz młodzi swoje lenistwo usprawiedliwiają jakimś przebodźcowaniem - tak mawia moja synowa, Natalia. Ma jednego syna, bardzo grzecznego, a chodzi wiecznie wykończona i narzeka, jak to ma dużo obowiązków. Wstydziłaby się!"

Pon. 27 lutego

"Mój mąż w tak nikczemny sposób skomentował śmierć swojej teściowej. Po takich słowach powinnam wziąć rozwód?"

"Mój mąż w tak nikczemny sposób skomentował śmierć swojej teściowej. Po takich słowach powinnam wziąć rozwód?"

"Kocham swojego męża, ale ostatnio naprawdę przesadził. W takich słowach wypowiadać się na temat śmierci mojej matki. Nienawidzę go za to. Jak on może zachowywać się w taki sposób?"

Pon. 27 lutego

"Były mąż chce ode mnie alimenty, bo moje odejście obniżyło jego poziom życia. Sam nie pracuje"

"Były mąż chce ode mnie alimenty, bo moje odejście obniżyło jego poziom życia. Sam nie pracuje"

"Trafił mi się facet wygodnicki, który wykorzystuje każdą okazję do tego, żeby tylko nie iść do pracy. Brał chorobowe DOSŁOWNIE na wszystko. Wystarczyło, że przeciął sobie palec przy przekrajaniu bułki. O ile ją przecinał, bo zwykle to ja musiałam mu wciąż usługiwać. Miałam tego dość. Ja chciałam od życia czegoś więcej. Mamy dziecko, więc miałam dylemat, jeśli chodzi o odejście, ale ostatecznie uznałam, że to dla nas wszystkich najlepsze rozwiązanie. Teraz żyje mi się lepiej, ale ostatnio mój były (już) mąż stwierdził, że moje odejście obniżyło jego komfort życia i zamierza starać się o alimenty ode mnie. No TEGO JESZCZE BRAKOWAŁO!"

Pon. 27 lutego

"Moja 7-latka zostaje sama w domu i gotuje nam obiad. Nie to, co koledzy z klasy!"

"Moja 7-latka zostaje sama w domu i gotuje nam obiad. Nie to, co koledzy z klasy!"

"Ostatnio podrzuciłam Olę do szkoły. Rzadko to robię, bo przeważnie wychodzę do pracy, zanim ona wstanie. Córka sama się ogarnia i wychodzi z domu. Ale tym razem miałam wolne i stwierdziłam, że będzie mogła chwilę dłużej pospać. Zdziwiłam się mocno, gdy zobaczyłam, że rodzice dzieci z jej klasy (a nawet starszych) idą za swoimi dziećmi krok w krok i jeszcze niosą im plecaki. Zastanawiam się, na ile te dzieciaki są samodzielne, bo moja Ola bez problemu zostaje sama w domu na wiele godzin. A jak wracam do tego domu, to nie tylko ma odrobione lekcje, ale i pranie zdąży poskładać, a nawet włączyć kolejne, a czasem też gotuje nam obiad.  I myślę sobie, czy to ja oszalałam, czy  jednak ten świat?"

Pon. 27 lutego

"Organizuję przyjęcie komunijne córki za jej pieniądze z kopert. Co w tym dziwnego?"

"Organizuję przyjęcie komunijne córki za jej pieniądze z kopert. Co w tym dziwnego?"

"Tak to się jakoś dziwnie przyjęło, że jak dziecko dostanie pieniądze na komunię, to oczekuje się od rodzica, żeby trafiły one do jego skarbonki. A dlaczego? Czy to są urodziny? NIE! Wprawdzie to wyjątkowy dzień,  więc rodzice powinni zadbać przede wszystkim o to, aby dostarczył dziecku pięknych wspomnień i tak właśnie będzie u nas. Ale nie stać mnie na wystawne przyjęcie, umówiłam się więc z gośćmi, że zamiast do koperty dla Emilki, dadzą mi pieniądze do ręki i przeznaczymy je na tak zwany talerzyk. Za resztę atrakcji zapłacę sama, a będzie ich sporo. Uważam, że to bardzo racjonalne podejście, choć nie każdemu się podoba".

Pon. 27 lutego

"Teściowa czuje się w moim mieszkaniu jak u siebie. Grzebie w szafkach i przestawia rzeczy! Kto tak robi?!"

"Teściowa czuje się w moim mieszkaniu jak u siebie. Grzebie w szafkach i przestawia rzeczy! Kto tak robi?!"

"Moje relacje z teściową określiłabym jako poprawne. Mama Mateusza wpada do nas, kiedy muszę coś załatwić na mieście i nie ma kto w tym czasie posiedzieć z Ignasiem. Marzena mieszka bardzo blisko nas, nie są to nawet całe 2 kilometry odległości. Niby wygodne rozwiązanie, jednak ostatnio mam coraz częściej dość zachowania teściowej".

Nd. 26 lutego

"Mama chce, żebym na starość oddała ją do domu starców. Brat z chęcią przyjął tę prośbę..."

"Mama chce, żebym na starość oddała ją do domu starców. Brat z chęcią przyjął tę prośbę..."

"To są bardzo trudne tematy i nie myślałam, że kiedykolwiek będę z kimkolwiek je poruszać, a już na pewno nie ze swoją mamą... Nie spodziewałam się, że nadejdzie taki dzień, w którym w mojej rodzinie dojdzie do takich rozmów. Jest to dla mnie tak ciężkie, ale wiem, że o takich rzeczach trzeba rozmawiać".

Nd. 26 lutego