prawdziwa historia
"Synowa znajduje banalne powody, żeby nic nie robić. Ostatnio tłumaczyła się paznokciami"
"Wiedziałam, że z Basi jest trochę księżniczka. Kiedy syn pierwszy raz przyprowadził ją do domu, zachowywała się jak gość. Nawet szklanki po sobie nie wyniosła, nie mówiąc już o jej umyciu. A co to, ksiądz na kolędzie? No nie! Widać było, że panienka z miasta liczy na obsłużenie. Kiedy zamieszkała z moim synusiem wcale nie było lepiej. Po ślubie też. Ale to, jakie ona ma banalne powody, żeby nic nie robić, to już przechodzi ludzkie pojęcie. Chyba zerwała się z choinki"
Czw. 2 marca
"Szefowa wezwała mnie ostatnio na dywanik z powodu... makijażu. Nie wierzyłam w to, co słyszę!"
"Od kilku miesięcy pracuję w biurze nieruchomości. Bardzo mi się to zajęcie podoba, mam trochę pracy administracyjnej, ale większość czasu zajmują mi spotkania z klientami. Kiedy zaczynałam, miałam kilka dni szkoleń z bardziej doświadczoną koleżanką. Oprócz wiedzy merytorycznej przekazała mi luźne uwagi dotyczące obowiązującego w firmie dress code'u, ale nie powiedziała nic na temat makijażu. A właśnie w tej sprawie szefowa wezwała mnie wczoraj do siebie. Byłam zszokowana!"
Czw. 2 marca
„Mąż nie chce mi pomagać w domowych obowiązkach. Uważa, że nie musi, bo...”
„Ja niestety wychowałam się w takim domu, gdzie wszystko związane zarówno z jego prowadzeniem, jak i wychowywaniem dzieci, spoczywało na barkach mojej mamy, a ojca nie interesowało nic poza pracą. Myślę, że większość osób urodzonych w latach siedemdziesiątych ma w pamięci podobne wspomnienia. Nie chciałam, aby ten schemat powtórzył się w moim małżeństwie...”.
Śr. 1 marca
"Mój syn marnuje swoje życie u boku kobiety, która nie chce dziecka! Co to za żona!"
"Napisałam do Państwa, ponieważ ja już nie wiem, co robić i jak rozmawiać z moim synem. Kamil to moje jedyne dziecko, więc w nim pokładałam wszystkie swoje plany, nadzieje i marzenia. Jestem już w takim wieku, że wszystkie moje koleżanki od dawna są babciami. A ja? Nie mam wnuków i pewnie nie będę nigdy mieć. Chyba, że jakoś przemówię Kamilowi do rozsądku".
Śr. 1 marca
"Żyję w białym małżeństwie. Jeszcze nigdy nie byłem aż tak szczęśliwy"
"Całe życie byłem takim młodym gniewnym mężczyzną, który błądził w poszukiwaniu miłości. Gdy poznałem Hanię, zrozumiałem, że to jej moje serce szukało przez całe życie. Hania postawiła mi jeden warunek, a ja go spełniłem."
Śr. 1 marca
"Zerwał ze mną niedługo przed ślubem i jeszcze żąda zwrotu pierścionka zaręczynowego. Bezczelny typ"
"Mateusz nie był moją pierwszą miłością, a ja nie jestem już szaloną nastolatką, która zakochuje się po pierwszej randce. Długo pracowaliśmy z Mateuszem na to, aby nasz związek był wybudowany na solidnych fundamentach, dlatego tym bardziej nie mogę zrozumieć, jak on mógł się tak zachować i wszystko zniszczyć".
Śr. 1 marca
"Liczyłem na wypasiony prezent od chrzestnej na 18stkę, ale to kpina, co ona mi dała"
"W sobotę odbyło się moje urodzinowe przyjęcie. Rodzice mocno się wykosztowali, co bardzo doceniam. Mogłem zaprosić całą moją klasę i wszystkich przyjaciół, a było też sporo rodziny i dużo atrakcji. Bawiliśmy się super! Wszyscy do dziś wspominają i pewnie jeszcze długo będą to robić. Ale ja jestem trochę rozczarowany. Liczyłem na to, że za kasę z 18stki kupię sobie pierwsze auto. W sumie po to też chciałem zaprosić chrzestnych. Na co dzień nie mam z nimi kontaktu, no ale po coś tymi chrzestnymi są. On stanął na wysokości zadania, a ciotka dała mi taki prezent, że to dosłownie kpina!"
Śr. 1 marca
"Zasypiam na stojąco i czuję się wciąż jak we mgle. Dlaczego tak się dzieje? Nie rozumiem"
"Nie pamiętam, w którym momencie się to zaczęło, ale pewnego dnia po prostu coś się zmieniło. Zawsze byłam pełna energii, z milionem pomysłów na minutę, a od pewnego czasu nic mi się nie chce. Wstaje po przespanej nocy, a dalej jestem zmęczona i to zmęczenie narasta. A dodatkowo czuję się tak, jak bym błądziła gdzieś we mgle. Jakby mój mózg był kompletnie zamroczony. Nie wiem już co mam z tym zrobić, ale tak się nie da funkcjonować. Ja jestem mamą. Codziennie mam przed sobą masę wyzwań. No i przecież pracuję, a raczej się staram. Wprawdzie mam jakieś swoje podejrzenia, ale i tak nie rozumiem co się ze mną dzieje?"
Śr. 1 marca
"Nie jesteśmy wierzący, ale syn idzie do komunii. Mamy swój ważny powód"
"Nie rozumiem tego zdziwienia. Rodzice zawsze przecież chcą, żeby ich dziecko nie odstawało, dlatego robią wszystko, żeby tego unikną. Maks chodzi na lekcję religii. JESZCZE. Bo my nie jesteśmy wierzący, ale zależy mi, że by syn mógł pójść do komunii. Nie dla samego sakramentu, ale dla świętego spokoju. Po pierwsze, cała klasa JUŻ tym żyje i dzieciaki prowadzą na ten temat rozmowy - nie chcę, żeby syn był wykluczony i odstawał od kolegów. Przecież będą się chwalić przyjęciem i prezentami. Ale ja mam jeszcze jeden, BARDZO istotny powód!"
Śr. 1 marca
"Sąsiadka w Internecie lansuje się na bogatą, a co rusz pożycza ode mnie kasę. To chore, tak wykrzywiać rzeczywistość"
"Żal patrzeć jak ludzie żyją na pokaz. Normalnie Zastaw się, a postaw się! Taka właśnie jest Magda. Żyjemy po sąsiedzku, stąd wiem, jak to u niej wygląda naprawdę. Gdybym miała wyrobić sobie zdanie na podstawie tego, co publikuje na FB, to pewnie wzięłabym ją za bogaczkę. Lansuje się na nie wiadomo kogo, a wciąż pożycza kasę. To chore!"
Wt. 28 lutego
"Kiedy wychodzę na spacer z moją chihuahuą, pół osiedla się ze mnie śmieje!"
"Od lat chciałem mieć chihuahuę. Pierwszy raz zobaczyłem takiego pieska na teledysku chyba z dwadzieścia lat temu i od razu się zakochałem. Przez wiele lat był poza moim zasięgiem, ale niedawno moje marzenie w końcu się spełniło i trafił do mnie Ricky. Jest przekochany i byłbym teraz w siódmym niebie, gdyby nie moi sąsiedzi. Kiedy wychodzę z Rickym na spacer, śmieją się! Mówią, że chłopu pasuje raczej owczarek albo jakiś amstaff. Przepraszam bardzo, od kiedy rasy psów dzielą się na damskie i męskie?!"
Wt. 28 lutego
"Mojemu mężowi podobają się inne kobiety i nie widzi w tym problemu. Czy tylko ja uważam, że to dziwne?"
"Na początku naszej relacji zapowiadałam, że jestem osobą, która była wielokrotnie zdradzana i nie chciałabym ponownie tego przechodzić, na co mój ówczesny chłopak mówił, że to rozumie i jak najbardziej ma takie samo zdanie. Z czasem okazało się, jednak że wzrok z chęcią podąża mu za innymi kobietami..."
Wt. 28 lutego
"Sąsiadka tak wyszkoliła psa, żeby szczekał, gdy wracamy do domu. Chyba zgłoszę to do spółdzielni..."
"Być może będzie wam wydawało się to rzeczą niemożliwe, ale jestem niemalże pewna, że moja sąsiadka w taki sposób wyszkoliła swojego małego psa, aby ten ujadał za każdym razem, gdy wracamy z pracy i tak przez najbliższe pół godziny. Nie da się normalnie porozmawiać przez tego pchlarza!"
Wt. 28 lutego
"Mąż odszedł do młodszej. Zazdroszczę jej takiego faceta, który wszystko będzie za nią robić..."
"Na pewno ta opinia nie będzie zbyt popularna i zgodzicie się ze mną, że wiele kobiet na moim miejscu pewnie cieszyłoby się, gdyby mąż, który zdradza od lat, w końcu odszedł, ale ja dałabym wszystko, żeby Wiktor zapukał do moich drzwi i powiedział, że chce znowu do mnie wrócić..."
Wt. 28 lutego
"Nie pójdę na pogrzeb matki. Wpędziła do grobu mojego ojca, więc nie jest mi jej żal"
"Nigdy nie kochałam swojej matki, dlatego nie żałuję, że umarła. Przestała być moją matką, gdy tak bardzo skrzywdziła mojego ojca, a później zostawiła całą rodzinę na pastwę losu. To ona wpędziła ojca do grobu. To jej wina. Ma to, na co zasłużyła. Wcale nie jest mi jej żal. Nie mam zamiaru pójść na jej pogrzeb".
Wt. 28 lutego
"Kocham mojego drugiego męża, ale druga teściowa nie umywa się do pierwszej!"
"Wcześnie wzięłam pierwszy ślub. Zaszłam w ciążę i nie było czasu na myślenie. Co prawda kochaliśmy się, ale mąż szybko pokazał, że nie dorósł do roli ojca. Wtedy największe wsparcie dała mi moja teściowa! To ona pomagała mi przy córce! Dziś mam już drugiego męża, ale nigdy nie zapomnę tego, co zrobiła dla mnie moja pierwsza teściowa! To Maria na zawsze pozostanie w moim sercu."
Wt. 28 lutego