prawdziwa historia
"Niczego w życiu tak nie żałuję, jak tego. Czy któraś matka mnie zrozumie?"
"Mam potworne wyrzuty sumienia, ale nie potrafię nad tym zapanować. Bywa, że jestem tak bardzo zmęczona, że zwyczajnie nie mam siły na nic. Mam wrażenie, że dopada mnie przez to jakaś depresja. Są we mnie mocno skrajne odczucia. Zdarza się, że myślę pozytywnie, ale zaraz później dopadają mnie złe myśli i wtedy czuję, że popełniłam największy błąd w życiu. Czuję też, że to życie tracę. Tak po prostu. A nie chciałam tego! Chciałam oddychać pełną piersią, a nie zatracać się w bezsilności. Najgorsze jednak jest to, że mam wrażenie, że kompletnie nikt mnie nie rozumie".
Pt. 28 kwietnia
"Pies sąsiadów sika na klatce. Rozmowy i prośby nie działają, czas wytoczyć cięższe działa"
"Mam tego dość. Od dwóch miesięcy nie ma dnia, żebym na klatce schodowej nie czuł smrodu psich sików. Na początku myślałem, że może przesadzam, że może jestem przeczulony. Ale nie, zapytałem i żona potwierdziła, że też zauważa ten wstrętny zapach. Tak się składa, że właśnie dwa miesiące temu do mieszkania piętro wyżej wprowadzili się nowi sąsiedzi. Z psem. Na razie nie przyłapałem go na gorącym uczynku, ale jestem pewien, że to on! Jeśli sąsiedzi z tym czegoś nie zrobią, nie ręczę za siebie. Mam już nawet pewien pomysł!"
Czw. 27 kwietnia
„Bratowa ubiera dzieci w używane ubrania, ale sobie na markowe nie żałuje”
„Daleka jestem od tego, żeby mówić innym ludziom, co mogą robić ze swoimi pieniędzmi, a czego nie powinni, bo to totalnie nie moja sprawa. Niestety zachowanie żony mojego brata jest już delikatną przesadą. Znam ich sytuację finansową i źle nie mają, więc tym bardziej ściska mnie w środku, gdy patrzę na to wszystko z boku. Jak można być takim centusiem?”
Czw. 27 kwietnia
Przeżył śmierć kliniczną. Ujawnił, co tak naprawdę jest po drugiej stronie!
Historia Davida brzmi nieprawdopodobnie, a jednak jest prawdziwa. Mężczyzna kilka lat przeżył śmierć kliniczną i teraz w udzielonym wywiadzie ujawnił, co zobaczył po drugiej stronie. Jego odpowiedź jest naprawdę zaskakująca.
Czw. 27 kwietnia
"Teściowa zaprasza mnie na obiady, ale wciąż podaje to, czego nie jem. Absurd!"
"Ona chyba naprawdę robi to z czystej złośliwości. Bo ja rozumiem, że może się zdarzyć raz, drugi, a nawet trzeci. Ale ja byłam u niej na obiedzie już z 30 razy i naprawdę nigdy nie zdarzyło się, żeby ugotowała coś, co wpasowało się w mój gust. Przed nami majówka i znów mamy iść do teściowej. Chyba muszę się najeść na zapas w domu, bo inaczej wyjdę od niej głodna. A w ogóle to obmyśliłam pewien plan, który może okazać się słodką zemstą!"
Czw. 27 kwietnia
"Wybrałam nietypowe imię dla syna. Rodzina i znajomi się ze mnie śmieją"
"Byłam przekonana, że wybrałam idealne imię dla synka, niestety rodzina i znajomi mi je wręcz obrzydzili! Twierdzą, że to imię jak dla kota, albo co gorsze dla psa! Ale najlepsze jest to, co o tym imieniu powiedziała teściowa! Większej głupoty w życiu nie słyszałam! Poród tu tuż, błagam, pomóżcie, co mam zrobić! Czy upierać się przy swoim, czy jednak dać innym za wygraną i wybrać jakieś bardziej typowe imię dla syna?"
Czw. 27 kwietnia
"Moja córeczka nie pozwala przekłuć sobie uszu na komunię! Spalę się ze wstydu przed rodziną..."
"Nie wyobrażam sobie, żeby moja księżniczka była jedyną dziewczynką w klasie, która nie ma jeszcze przekłutych uszu! Wszystkie jej koleżanki noszą już kolczyki. Najgorsze jest to, że niebawem Jagoda przyjmuje pierwszą komunię świętą... Tak bardzo chciałam, żeby w tym dniu wyglądała pięknie... A ona zbuntowała się i nawet nie chce słyszeć o wizycie u kosmetyczki. Chyba spalę się ze wstydu przed rodziną... U nas rodzinną tradycją jest, że dziewczynki na pierwszą komunię noszą już prawdziwe kolczyki. Jak mam ją przekonać?"
Czw. 27 kwietnia
"Syn nie chce chodzić do szkoły. Przypadkiem odkryłam, dlaczego ma takie podejście"
"Najpierw była boląca głowa, później brzuch. Później suchy kaszel, który okazał się wymuszany. Mój syn bardzo chętnie chodził do szkoły aż do końca trzeciej klasy. Był przykładnym uczniem, lubił odrabiać lekcje, zdobywał nagrody w różnych, szkolnych konkursach. Opowiadał dużo o swojej ukochanej wychowawczyni, a ona miała naprawdę świetne podejście do uczniów. Potrafiła ich tak zmotywować, że nawet największe leniuszki chętnie brały się do pracy. Jednak w tym roku wszystko się zmieniło. Olaf był zafascynowany tym, że pozna różnych nauczycieli i będzie zmieniał klasę z lekcji na lekcję, ale jego zapał szybko się skończył. Już wiem, dlaczego".
Czw. 27 kwietnia
"Nie wierzę w siebie nawet odrobinę. To wina mojej matki. Teraz już to wiem"
"Zawsze czułam się gorsza od innych. Nie wiedziałam, dlaczego tak jest, bo w domu niczego nigdy nie brakowało, ale najwyraźniej nie chodziło mi wcale o te kwestie materialne. Byłam niewystarczająca, nie podobałam się sobie. Krytykowałam swój wygląd, swój głos. Nie lubiłam nawet tego, jak chodzę. Nie znosiłam siebie dosłownie za wszystko. Przez to wszyscy uznawali mnie za nieśmiałą osobę, bo zawsze byłam z boku. Choć czasem krzyczałam wręcz w środku i miałam ochotę wybuchnąć. Ale tego nie robiłam. Dopiero po latach zdałam sobie sprawę, że ta moja niska samoocena jest wynikiem nieprzepracowanych problemów emocjonalnych z dzieciństwa, a jest im winna moja matka. Nie wiem, czy jestem jeszcze w stanie coś z tym zrobić".
Czw. 27 kwietnia
"Mój chłopak przedstawił mi wreszcie ojca. UPS! My już się poznaliśmy!"
"Długo na to czekałam. Krystian od początku mówił, że nie przedstawia swoim rodzicom każdej partnerki i przyprowadza do domu tylko te kobiety, które jego zdaniem pasują do niego idealnie. Wspominał, że do tej pory tylko w przypadku dwóch kobiet tak poczuł. Dopóki więc nie zaproponował mi obiadu u rodziców, czułam, że jestem tylko na chwilę. Że to przelotna znajomość i pewnie Krystian nie traktuje mnie poważnie. Aż wreszcie mi to zaproponował. Ucieszyłam się, choć miałam lekki stresik. Jakie było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że znam już ojca Krystiana".
Czw. 27 kwietnia
"Mój teść robi takie rzeczy przy stole. Fujka, jak on tak może?!"
"Całkiem niedawno miałam przyjemność, chociaż nie wiem, czy to jest dobre słowo, spędzić trzy dni sam na sam ze swoimi teściami. Ta rodzinka jest dziwna, ale to, co wyrabia teść przy stole, to przechodzi ludzkie pojęcie".
Czw. 27 kwietnia
„Mąż postawił mi ultimatum. Nie chce mieszkać z moją chorą mamą”
„Życie pisze najróżniejsze scenariusze, ale nigdy nie sądziłam, że ten napisany dla mnie będzie aż tak przepełniony rozgoryczeniem. Najbliższa mi osoba potrzebuje pomocy, a ja, zamiast działać bezwarunkowo, zastanawiam się, jak rozwiązać tę trudną sytuację. Wszystko przez to, że mąż postawił mi ultimatum. Nie chce mieszkać z moją chorą mamą, która nie może już funkcjonować bez stałej opieki”.
Czw. 27 kwietnia
"Młody ksiądz uratował moje małżeństwo. Nigdy tego nie zapomnę!"
"Od razu powiem, że żadna ze mnie dewota leżąca krzyżem pod obrazkiem Maryi. Nic z tych rzeczy. Mam sporo do zarzucenia dzisiejszej instytucji Kościoła. Wiem też, że moja historia może być inspiracją dla wielu par. Z pozoru błaha rada można sporo namieszać w Waszym życiu. W moim nieźle namieszała! A wszystko za sprawą jednego młodego księdza!"
Śr. 26 kwietnia
Sobowtórka Kim Kardashian nie żyje. 34-latka zmarła po kolejnej operacji plastycznej
Christina Ashten Gourkani zdobyła internetową popularność jako sobowtórka Kim Kardashian. Kobieta od lat starała się jak najbardziej upodobnić do swojej idolki, między innymi dzięki kolejnym operacjom plastycznym. I to właśnie atak serca tuż po ostatniej operacji był przyczyną jej niespodziewanej śmierci.
Śr. 26 kwietnia
„Przyjechał milioner z miasta i myślał, że mnie wykorzysta. Nie dla prosiąt miód!”
"Michał od dłuższego czasu się o mnie starał. Rodzina cały czas mnie namawiała, a wręcz mi kazała, żebym się z nim związała, skoro jest taki przystojny i bogaty. Coś mi w jego zachowaniu jednak nie grało. Wreszcie odkryłam prawdę".
Śr. 26 kwietnia
"W domu zmarłego męża znalazłam prawdziwy skarb. Nie uwierzycie, co było w środku"
"Mój mąż zmarł 2 lata temu w wieku 72 lat. Janusz nigdy dobrze się nie odżywiał, więc pewnie dlatego zachorował i szybko zmarł. Okazuje się, że mój mąż skrywał w domu prawdziwy skarb, o czym dowiedziałam się kilka dni temu".
Śr. 26 kwietnia