prawdziwa historia
"Jestem w 7 miesiącu ciąży. Ostatnio zwyzywano mnie w kolejce od "madek" i beneficjentek 500+"
"Jestem w zaawansowanej ciąży. Jest mi coraz ciężej, ale ludzie chyba tego nie rozumieją. Ostatnio, kiedy próbowałam przedostać się na przód kolejki w kasie pierwszeństwa z kilkoma produktami, zostałam zwyzywana przez starszą panią od "beneficjentek 500 plus". Słyszałam też komentarze, że "jak madce się śpieszy, to trzeba było dzieci nie robić". Było mi tak przykro, że zaraz po wyjściu ze sklepu się popłakałam."
Śr. 3 maja
"Mój mąż całą majówkę przegadał na telefonie ze swoją pracownicą. Czy mam się czego obawiać?"
"Mąż niedawno zatrudnił do pracy swoją asystentkę. To młoda dziewczyna, świeżo po studiach. Rozumiem, że dopiero się wdraża, no, ale bez przesady! Te kilka dni miało być tylko dla nas! Przez te 4 dni naszego urlopu, Natalia dzwoniła średnio raz na 2-3 godziny. Czasem dzwoniła na minutę, a czasem mąż gadał z nią 20 minut. Najbardziej wkurzyłam się wieczorem, gdy zadzwoniła podczas naszej romantycznej kolacji!"
Śr. 3 maja
46-latek po rozwodzie wrócił na portale randkowe. Pisze, że kobiety biorą go za wariata
"Rozwiodłem się z żoną po 18 latach małżeństwa. Po prostu jej się odwidziało, a ja długo nie mogłem tego przeżyć... Ona zabrała dzieci, a ja mieszkam od paru lat sam w pustym domu. Skończyłem 46 lat, wyleczyłem rany i chciałbym zacząć coś nowego. Ale tu zaczynają się schody... Poznałem przez internet kilka kobiet. Wszystkie biorą mnie za wariata, kiedy mówię im, czego oczekuję..."
Śr. 3 maja
"Córka podchodzi drugi raz do matury. Jak znowu obleje, to mnie popamięta!"
"Nasza córka miała w życiu jeden obowiązek. Uczyć się! Dbaliśmy o jej dobrobyt, korepetycje, zagraniczne wakacje, a nawet kieszonkowe na własne przyjemności. Nigdy nie staliśmy nad nią i mogła liczyć na nasze zaufanie. Aż do tamtego roku. Przewaliła sobie klasę maturalną i nie zdała matury. To był dla nas straszny cios i wielki wstyd. Pochodzimy z rodziny prawniczej i w głowie nam się nie mogło pomieścić, jak mogła tak nawalić. W tym roku daliśmy jej ostatnią szansę. Oby nie zawiodła!"
Śr. 3 maja
"Złożyliśmy petycję do proboszcza, żeby nie zmuszano naszych dzieci do założenia alby. Próżny wydatek!"
"Skrzyknęłyśmy się z innymi matkami dziewczynek z klasy mojej córci i puściłyśmy po spotkaniu komunijnym petycję do naszego proboszcza. Podpisałyśmy, że nie życzymy sobie, aby nasze dzieci były zmuszane do założenia tych okropnych alb... Co najlepsze, do petycji przyłączyli się też rodzice chłopców, bo ich synowie nie byli zachwyceni tym, że mają wystąpić w białych kieckach zamiast spodni. Zakup tych strojów wcale nie jest tańszy niż normalna sukienka komunijna albo garnitur, który można potem założyć na inną okazję albo puścić w drugi obieg..."
Śr. 3 maja
"Nadal mam w telefonie numer zmarłej siostry. Tyle razy próbowałam go skasować, nie potrafię..."
"Tak trudno mi pożegnać Agusię. Moja młodsza siostra odeszła nagle, pozostawiając mnie w żalu i niekończącym się smutku. Ludzie mówią, że czas leczy rany... Dla mnie to bujda. Od śmierci Agnieszki minął rok, a ja nadal nie potrafię usunąć jej numeru z mojej komórki. Wracam ciągle do naszych ostatnich sms-ów. Łapię się na tym, że w ważnych chwilach chce do niej zadzwonić. Czy to kiedyś minie?"
Wt. 2 maja
"Synowa zniszczyła moje kwiaty! Co za parszywa żmija! Już ja jej dam!"
"Po ślubie sami zaproponowaliśmy synowi i jego żonie, żeby z nami zamieszkali, póki się nie dorobią. Zauważyłam, że Klaudia lubi >pożyczać< nasze produkty i nigdy ich nie oddawać, ale machnęłam na to ręką! Miałam dużą tolerancję na jej zachowania, ale teraz to już przesadziła! Od tygodnia wymyślam sposób zemsty i trochę tych pomysłów mam, ale postawiłam na jeden. Jestem pewna, że z tego to ona już się nie podniesie!"
Wt. 2 maja
"Kupuję kilkuletniej córce stroje od projektantów, a ona co chwilę się brudzi. Nie mam już siły"
"Moja kilkuletnia córeczka to prawdziwa modnisia. Dbam o to, żeby dobrze wyglądała. Prowadzę również jej profil na Instagramie. Zależy mi na tym, żeby w przyszłości było jej lżej, więc chcę już dziś zadbać o jej karierę w sieci. To dlatego kupuję jej drogie stroje o projektantów. A ona w ogóle tego nie szanuje. Co chwilę się brudzi, a mi ręce opadają"
Wt. 2 maja
"Komunia mojego dziecka była nielegalna. Jak do tego doszło, nie wiem"
"Mój ukochany synek Tadzio właśnie poszedł do Komunii Świętej. Po obrzędzie miało miejsce przyjęcie, na którym Tadzio wyznał, że okropnie nas okłamał, a z tego wynika, że jego Komunia Święta była nielegalna. Nie wiem, co dalej..."
Wt. 2 maja
"Nie mogę obejrzeć nowej wnusi. Synowa zabroniła nam wizyty na porodówce. To nieludzkie!"
"Karolina jest taka wyniosła. Wściekłam się, bo zabroniła nam wizyty w szpitalu. Nie możemy poznać naszej nowo narodzonej wnusi, bo synowa uparła się, że nikt nie może jej odwiedzić. Stwierdziła, że na odwiedziny jeszcze przyjdzie czas. Na razie prosi o uszanowanie swojej decyzji. Serce mi pękło. Moja synowa potraktowała nas jak obcych ludzi! Po raz pierwszy zostałam babcią i tak się cieszyłam na tę chwilę. Niestety synowa pozbawiła nas wielkiej radości powitania Natalci. Nigdy jej tego nie wybaczę!"
Wt. 2 maja
"Rodzice obiecali mi dom, ale chyba zmienili zdanie... Jak mogli, przecież należy mi się ten dom!"
"Latem ubiegłego roku wyszłam za mąż. To był najpiękniejszy dzień w moim życiu. Razem z mężem wyprowadziliśmy się do małego mieszkanka, podpisaliśmy umowę na rok. Za pewną przysługę (zorganizowanie im sporej sumy pieniędzy) moi rodzice obiecali mi dom, który kiedyś należał do babci, ale tymczasowo mieszka tam moja siostra z mężem. Siostra miała się wyprowadzić do wiosny. Ja jestem teraz w 3. miesiącu ciąży, czas leci, więc poruszyłam z mamą temat domu, prosząc, żeby zamknęli formalności, zanim urodzę... A tu niespodzianka!"
Wt. 2 maja
"Teść śmieje się z mojego męża, że ten sprząta w domu. Przecież to normalne"
"W domu moich teściów panuje tradycyjny model rodziny. Teść zarabia na życie, a teściowa sprząta i gotuje. Oczywiście oprócz tego też musi przynosić do domu pieniądze! Pracuje na etacie w sklepie. Wykonuje podwójną robotę, a jej mąż nawet samodzielnie nie zrobi sobie herbaty"
Wt. 2 maja
"On ma 26 lat, a ja 50... w dodatku jest kolegą mojego syna... Czy to ma sens?"
"Pomóżcie mi, bo mam ogromny problem! Zakochałam się w 26-latku... Nie mogę spać, jeść, myśleć o niczym innym niż on... Dzieli nas przepaść, właściwie wszystko i ja to doskonale wiem. W dodatku ja mam męża i ustatkowane życie, a on jest kolegą mojego syna — gdy tylko się poznaliśmy, od razy wpadłam jak śliwka w kompot... Nie wiem, co mam z tym uczuciem zrobić i jak dalej funkcjonować, zaczynam się bać, że mąż zauważy moje dziwne zachowanie... Ten chłopak chyba coś wyczuwa, a ja bardzo pragnę, żeby wiedział... Czy to ma sens? Czy to jest już zdrada?"
Wt. 2 maja
"Żona przeżyła załamanie i trafiła do szpitala. Od tego czasu w naszej wiosce uchodzimy za dziwaków"
"Ludzie potrafią być naprawdę okropni. Żyją plotkami i problemami innych. Chcemy wrócić do normalności, spokoju, ale nie jest łatwo, jak na każdym kroku jesteśmy traktowani jak dziwaki. Przez ostatnie cztery lata musieliśmy sobie poradzić z wieloma problemami. Szczególnie dla Ani to był trudny czas. Psychicznie nie dawała już rady. Wszystko się nawarstwiło i pękła. Przeszła poważne załamanie nerwowe. Karetka zabrała ją do szpitala. Niestety w naszym kraju problemy psychiczne są piętnowane. Od czasu pobytu zony w szpitalu wszyscy patrzą na nas jak na dziwaków. Przypięli nam łatkę i traktują z dużym dystansem. To chore!"
Pon. 1 maja
"Wszystkie moje brzydkie koleżanki mają facetów, a ja nie mogę nikogo znaleźć. Czy faceci się mnie boją?"
"Mam 33 lata i nigdy nie byłam w poważnym związku. Owszem, miałam wiele przelotnych znajomości, ale nic na stałe. W sumie to nie wiem, jaki jest tego powód. Jestem ładna, zgrabna, mądra, mam dobrą pracę i własne mieszkanie. Co gorsza, wszystkie moje koleżanki, nawet te brzydkie, mają już facetów. Czy oni się mnie po prostu boją?!"
Pon. 1 maja
Czytelnik wybacza żonie Darii kolejne zdrady, które, jak pisze, zdarzają się jej po alkoholu
"Moja żona to wspaniała kobieta i naprawdę lepszej nie mogłem sobie wymarzyć. Daria jest bardzo dobrą dziewczynę, ale ma przykrą przypadłość, która uaktywnia się po spożyciu alkoholu".
Pon. 1 maja