Reklama
 

prawdziwa historia

"Wkurzają mnie ludzie użalający się nad swoją tuszą. Wystarczy ruszyć tyłek!"

"Wkurzają mnie ludzie użalający się nad swoją tuszą. Wystarczy ruszyć tyłek!"

"Lubię przeglądać różne profile na Instagramie w celu szukania inspiracji. I faktycznie najczęściej na takie trafiam. Ludzie mają tyle pozytywnej energii, że zarażają nią przez telefon. Ale trafiają się też niestety wieczni cierpiętnicy. To najczęściej osoby otyłe, które publicznie zaczynają swoją przygodę z odchudzaniem, a później się z niej wycofują. Nie podają nawet powodu, choć widać, że ponownie tyją. Wkurzają mnie! Użalają się wiecznie nad swoją tuszą, a prawda jest taka, że wystarczy ruszyć tyłek i wytrwać w postanowieniu".

Sob. 29 kwietnia

"Siostra nie chce wziąć ode mnie kota na majówkę. Przecież nie ma dzieci i nigdzie nie jedzie!"

"Siostra nie chce wziąć ode mnie kota na majówkę. Przecież nie ma dzieci i nigdzie nie jedzie!"

"Moja siostra, Katarzyna, zawsze brała mojego kotka Gustawa, kiedy wyjeżdżaliśmy. Jest samotna, nie ma dzieci ani swoich zwierząt. W tym roku planowaliśmy jechać na majówkę na Cypr, ale wycieczka wypadła nam dość nieoczekiwanie w ostatnim momencie. Zadzwoniłam do Kasi i poinformowałam, że jutro podrzucimy jej kota. A ona się nie zgodziła. Skandal! I co ja mam teraz zrobić?"

Sob. 29 kwietnia

"Przejrzałam telefon córki. To co w nim znalazłam mnie zmroziło. Nie wiem co robić"

"Przejrzałam telefon córki. To co w nim znalazłam mnie zmroziło. Nie wiem co robić"

"Wiedziałam, że okres dorastania będzie dla mojego dziecka trudny, choć sama niewiele z tego czasu pamiętam. Nie wiedziałam jednak, że te lata i dla mnie będą niełatwe. Zawsze miałam dla córki czas. Starałam się pokazywać jej, jak bardzo ją kocham i ile dla mnie znaczy. Wychowuję ją sama od czasu, gdy poszła do przedszkola. Jej ojciec kompletnie się od nas odciął. Zuza często narzekała na samotność. Pustkę, której ja nie mogłam wypełnić. Kupiłam jej telefon, żeby mogła po szkole rozmawiać ze znajomymi. Już tego żałuję. Ostatnio za namową szkolnego pedagoga postanowiłam przejrzeć jej komunikatory i to, co tam znalazłam, dosłownie mnie zmroziło. Nie wiem co robić".

Sob. 29 kwietnia

"Mój chłopak oświadczył, że jedzie na majówkę z kolegami. A co z naszymi planami?!"

"Mój chłopak oświadczył, że jedzie na majówkę z kolegami. A co z naszymi planami?!"

"Mariusz najpierw obiecywał, że spędzimy razem cudowny tydzień – tylko my, zaszyci w domu, będziemy całymi dniami jeść pizzę i oglądać seriale. Taki był plan. Ostatnio nie mieliśmy dla siebie zbyt wiele czasu, dlatego tym bardziej się cieszyłam na wolne dni. Tymczasem Mariusz, na dzień przed długim weekendem oświadczył, że dostał zaproszenie i jedzie z kolegami na Mazury. Jestem zdruzgotana i myślę o rozstaniu."

Sob. 29 kwietnia

"Jestem księdzem, ale nie radzę sobie z pokusą. Dłużej tego nie zniosę"

"Jestem księdzem, ale nie radzę sobie z pokusą. Dłużej tego nie zniosę"

"Sam wybrałem tę drogę i to nawet wbrew woli moich rodziców. Mama dość szybko się z tym pogodziła, ale mój tata do dziś ma o to do mnie żal. Jestem jednak przekonany, że gdybym miał zrezygnować z tej drogi, to i on by tego nie zrozumiał. W końcu przez wszystkie te lata opowiadałem mu o tym, jak bardzo jestem szczęśliwy. Bo byłem. Naprawdę byłem. Radziłem sobie ze wszystkim, nawet z myślami, których nie powinno być w mojej głowie. Wszystko jednak zmieniło się kilka miesięcy temu. Teraz nie radzę sobie z pokusą i czuję, że dłużej tego nie zniosę".

Sob. 29 kwietnia

"Mój ojciec ma nową młodą dziewczynę. Naciąga go na drogie zakupy i skłóca z rodziną"

"Mój ojciec ma nową młodą dziewczynę. Naciąga go na drogie zakupy i skłóca z rodziną"

"Jakiś czas temu dopadła nas straszna tragedia — zmarła nasza mama. Byliśmy nieświadomi tego, co teraz nas czeka. Ja w swojej naiwności sądziłam, że śmierć matki to najgorsze, co nas może spotkać i już gorzej nie będzie! Jak bardzo się wtedy myliłam... Prawdziwe piekło miało się dopiero rozpocząć. Arletka, bo tak ma na imię nowa młodsza o 22 lata dziewczyna mojego taty, kompletnie go od siebie uzależniła!"

Sob. 29 kwietnia

„Moja siostra weszła w dziwny układ ze swoim mężem. Ja bym nie mogła tak żyć”

„Moja siostra weszła w dziwny układ ze swoim mężem. Ja bym nie mogła tak żyć”

„Jolka od zawsze była dla mnie wzorem do naśladowania. Jako nastolatka miała z nią lepszy kontakt niż z matką i zawsze mogłam liczyć na jej pomoc. Nie bałam się jej mówić o wszystkim, co działo się w moim życiu i często korzystałam z jej mądrych rad. Dziś sama chętnie bym jej coś doradziła, bo nie wiem, dlaczego moja siostra weszła w dziwny układ ze swoim mężem. Ja bym nie mogła tak żyć”.

Pt. 28 kwietnia

"Przygotowałem dla swojej dziewczyny wyjątkową niespodziankę. Jestem pewny, że to będzie magiczna majówka"

"Przygotowałem dla swojej dziewczyny wyjątkową niespodziankę. Jestem pewny, że to będzie magiczna majówka"

"Zawsze pragnąłem takiej prawdziwej namiętnej miłości. Moim marzeniem było to, żeby poznać dziewczynę, z którą będę czuł takie prawdziwe porozumienie dusz. Gdy spotkałem na swojej drodze piękną, jasnowłosą Agatę, zrozumiałem, że to właśnie ona skradła moje serce. Tegoroczna majówka będzie dla nas wyjątkowa, bo przygotowałem dla Agaty wspaniałą niespodziankę".

Pt. 28 kwietnia

"Z absurdalnego powodu nie zostałam zaproszona na komunię mojego siostrzeńca. Tak się zachowuje rodzina?"

"Z absurdalnego powodu nie zostałam zaproszona na komunię mojego siostrzeńca. Tak się zachowuje rodzina?"

"Nigdy wcześniej nie dzieliłam się publicznie swoimi rodzinnymi problemami. Jednak jednak sytuacja wydaje mi się tak absurdalna, że chętnie poznam opinię innych osób na ten temat. Wszystko będzie dotyczyć relacji z moją siostrą i tego, jak traktuje swoją rodzinę".

Pt. 28 kwietnia

"Straciłam dziecko i nie mogę się pozbierać, a mąż tego nie rozumie. Nie wspiera mnie"

"Straciłam dziecko i nie mogę się pozbierać, a mąż tego nie rozumie. Nie wspiera mnie"

"To jest dla mnie takie trudne. Zarówno strata mojego ukochanego dziecka, jak i fakt, że mój mąż kompletnie mnie nie wspiera. Był ze mną zawsze, w każdej najtrudniejszej sytuacji. A teraz zwyczajnie się ode mnie odsunął. Trochę jakby obwiniał mnie za to, co się stało. A z  drugiej strony wciąż mówi, że przesadzam! Że nie powinnam się tak użalać nad sobą i nad całą sytuacją. Tylko jak mam tego nie robić, skoro ja to dziecko pokochałam w momencie, gdy po raz pierwszy usłyszałam bicie jego serduszka. Jak mam teraz bez niego żyć?"

Pt. 28 kwietnia

"Byli teściowie postawili mi ultimatum. Przyjdą na komunię córci tylko pod jednym warunkiem"

"Byli teściowie postawili mi ultimatum. Przyjdą na komunię córci tylko pod jednym warunkiem"

"Jestem wściekła i bezsilna. Z moim byłym mężem jestem rozwiedziona od trzech lat, ale nadal nie udało mi się poukładać stosunków z jego rodziną. Na wszystkim cierpi nasza córa. Teściowie ciągle coś wymyślają. Tym razem postawili mi chore ultimatum. Chodzi o komunię  Ani. No dramat czego tym razem żądają!"

Pt. 28 kwietnia

"Moja historia nie potrzebuje chwytliwego tytułu. Obroni się sama"

"Moja historia nie potrzebuje chwytliwego tytułu. Obroni się sama"

"Śmierć przychodzi zawsze wtedy, gdy się jej nie spodziewamy. Zawsze w najbardziej nieoczekiwanym momencie. Zawsze wtedy, gdy tak bardzo jej nie chcemy. W tym przypadku było podobnie. A jednak później życie przyniosło bardzo nieoczekiwany ciąg dalszy tej historii".

Pt. 28 kwietnia

"Rodzice zawsze wyróżniają brata. On dostaje wszystko, a ja nic. Z jednego powodu!"

"Rodzice zawsze wyróżniają brata. On dostaje wszystko, a ja nic. Z jednego powodu!"

"To niesprawiedliwe. Ale zawsze tak było. Rodzice wiecznie wyróżniali mojego brata, a ja dostawałem ochłapy. Nawet jeśli chodzi o uczucia. Nigdy nie potrafiłem tego zrozumieć ani się z tym pogodzić. Zawsze byłem dla nich gorszy, choć nie czułem, żebym sobie na to zasłużył. Jestem starszy, zaradny. Zawsze byłem wsparciem i dla rodziców i dla brata, czego nie można powiedzieć o nim. I dopóki nie potrzebowałem tak naprawdę tego wsparcia, to byłem w stanie to przeżyć. Ale teraz było mi ono naprawdę potrzebne, a odesłano mnie z kwitkiem. Mam żal do rodziców".

Pt. 28 kwietnia

"Mieliśmy jechać na majówkę, ale nas nie stać. Mąż powinien iść na drugi etat"

"Mieliśmy jechać na majówkę, ale nas nie stać. Mąż powinien iść na drugi etat"

"Zn0wu nic z tego. Dlaczego on musiał znowu nawalić? Co roku obiecuje mi i naszym dzieciom, że pojedziemy gdzieś na majówkę. Ja szukam ciekawych miejscówek, opowiadam dzieciom, co zobaczymy, a później okazuje się, że z wyjazdu nici, bo mąż znów za mało zarobił. Naprawdę nie mógłby się bardziej postarać? Chociaż ten raz w roku? Jeśli nie stać go na wakacje to powinien pójść na drugi etat, to rozwiązałoby problem. Przecież nie wymagam wiele. Chcę tylko raz w roku gdzieś pojechać. Gdzieś dalej niż ogródek działkowy na całe wakacje".

Pt. 28 kwietnia