prawdziwa historia
Rzuciła wszystko i została księżniczką! I BARDZO jej się to opłaciło
Podobno każda mała dziewczynka chce zostać księżniczką. Pewne jest, że bardzo nielicznym się to udaje – wolni książęta to towar raczej deficytowy. A gdyby tak do tematu podejść inaczej i zostać księżniczką z zawodu?
Nd. 30 kwietnia
"Mój mąż chce mieć dzieci, ale straszny z niego brzydal! Mam pewien chytry plan"
"Nie jestem idiotką — doskonale wiem, dlaczego mój mąż zwrócił na mnie uwagę i mnie poślubił! Bo jestem nieziemsko atrakcyjna, szczupła i młoda! Jednym słowem — jestem idealnym materiałem genetycznym i idealnym materiałem na żonę i matkę jego dzieci! Skoro więc on kierował się takimi racjonalnymi wytycznymi przy wyborze żony, nie widzę powodu, dlaczego i ja nie miałabym kierować się racjonalnymi pobudkami! No i stąd narodził się mój szatański plan!"
Nd. 30 kwietnia
"Kilkanaście osób nie przyszło na nasze wesele. Powinni zrekompensować nasze straty finansowe!"
"Czasami zastanawiam się, czy ludzie w ogóle sobie zdają sprawę, jak wielkim wydatkiem dla pary jest zorganizowanie wesela. Ja z Łukaszem bardzo ograniczyliśmy listę gości, do tych pewnych, którzy na pewno nas nie wystawią, a i tak niemiło się zaskoczyliśmy".
Nd. 30 kwietnia
"Przyjaciółka zrujnowała moje wesele! Nigdy jej tego nie wybaczę"
"Moje wesele było zaplanowane w najdrobniejszych szczegółach. To nie miała być huczna impreza, w której jest nadmiar gości, zabaw, alkoholu i jedzenia, ale eleganckie przyjęcie z klasą. Starannie dobrana lista zaproszonych osób, idealnie skomponowana paleta kolorów przewodnich, wyszukane potrawy. Przede wszystkim jakość! Majka, jedna z moich najbliższych przyjaciółek, doskonale o tym wiedziała. A mimo to zrobiła coś, co zniweczyło moje miesiące przygotowań i doprowadziło mnie do łez!"
Nd. 30 kwietnia
"Mąż zagroził, że mnie zostawi jeśli nie schudnę. W ciąży przytyłam 20 kg i żadna dieta nie działa!"
"Zorientowałam się, że coś jest nie tak, kiedy sięgałam po kolejną porcję lodów o godzinie 23. W sumie dzisiaj już trzecią. Wtedy do kuchni wpadł Łukasz i zrobił mi wielką awanturę, że znowu obżeram się na noc. Powiedział, że ma już dosyć tego, że nigdzie nie może ze mną wyjść, bo wyglądam jak hipopotam. Nie zdążył powiedzieć nic więcej, bo dziecko zaczęło płakać."
Nd. 30 kwietnia
"Parafianka wyznała mi to podczas spowiedzi. Teraz mam dylemat - co zrobić?"
"Obowiązuje mnie tajemnica spowiedzi, a postawiono mnie w tak trudnej sytuacji, że kompletnie nie mogę sobie z nią poradzić. Ostatnio przyszła do mnie do spowiedzi jedna z parafianek. To żona mojego serdecznego przyjaciela, który bardzo mi pomógł, gdy się tutaj przeniosłem. Od razu złapaliśmy wspólny język i zawsze byliśmy wobec siebie bardzo lojalni. Dlatego, teraz gdy jego żona przyszła do konfesjonału z takim wyznaniem, zwyczajnie nie wiem co mam zrobić. Jeśli się wygadam, zawiodę najbardziej siebie. Jeśli jednak tego nie zrobię, mogę zawieść przyjaciela. Mam dylemat!"
Nd. 30 kwietnia
"Partner oświadczył mi się na weselu kuzynki. Jak mógł mnie tak potraktować?"
"Wiedziałam, że ten czas już się zbliża i zacierałam łapki. Byłam pewna, bo moja kuzynka wydała się, że pomagała partnerowi wybierać pierścionek dla mnie. Ale nie wydałam się, że wiem. Chciałam, żeby on myślał, że niczego się nie spodziewałam. Chociaż w sumie tak było, bo zaręczyny wyobrażałam sobie zupełnie inaczej, a on zrobił to na weselu mojej kuzynki. Nie przyjęłam pierścionka i nie wiem, czy kiedykolwiek wybaczę mu to, jak mnie potraktował. No jak on mógł?
Nd. 30 kwietnia
"Na komunii mojej córki zabraknie jej chrzestnego. Wystawił nas!"
"Kiedy wybierałam rodziców chrzestnych dla mojej Marysi, wiedziałam, że to muszą być osoby, które zawsze będą obecne w jej życiu. Dlatego zdecydowałam się na pewnik: matką chrzestną została siostra męża, a ojcem – mój brat. Ale po raz kolejny przekonałam się, że w życiu nie ma nic pewnego! Za tydzień komunia Marysi, a mój brat nie zamierza się na niej pojawić. W głowie mi się nie mieści takie zachowanie!"
Nd. 30 kwietnia
"Żona zmusza mnie do opieki nad dzieckiem. Sama w tym czasie baluje"
"Był piątek wieczór. Miałem w planach kupić sobie piwo i zrelaksować się przed telewizorem. Dzisiaj był w końcu mecz. Czekałem tylko, aż Malwina wróci z pracy. Kiedy przekręciła klucz w zamku, Jasio rzucił się do drzwi. Malwa przytuliła go oschle na powitanie, po czym oznajmiła, że za pół godziny musi wyjść, bo się umówiła. Nawet nie chciała słuchać o moim meczu. Mam już jej dosyć."
Nd. 30 kwietnia
"Mąż nie pozwala mi pracować. Traktuje mnie jak kurę domową. Nic mi nie wolno"
"Czuję się jak ptak w złotej klatce. Na początku ta nasza relacja wyglądała zupełnie inaczej. Byłam wolna. Teraz za to ze wszystkiego muszę się tłumaczyć i tak naprawdę nic mi nie wolno. Ja wiem, że nie muszę pracować, bo na wszystko nam wystarcza, ale chcę! Czuję się strasznie samotna, bo męża często nie ma w domu, a nie wolno mi nawet normalnie spotkać się z koleżanką. To już jest jakaś obsesja na moim punkcie, która na pewno nie skończy się dobrze. Chcę żyć normalnie. Chcę czasem odetchnąć od codzienności - obrzydliwie nudnej codzienności. Przestały mnie bawić zakupy. Chcę iść przed siebie, rozwijać się. Ale mój mąż mi na to nie pozwala".
Nd. 30 kwietnia
"Mój mąż zmienia majtki co 2 dni. Twierdzi, że są czyste i jeszcze nie śmierdzą"
"Co gorsze Kuba myje się także co 2 dni! Ja jeszcze rozumiem, gdyby pracował umysłowo tak jak ja, ale on pracuje fizycznie! Wraca do domu cały umorusany. Co prawda się przebiera, ale jaki jest w tym sens, jeśli zakłada świeże ubranie na brudne ciało? Najbardziej boję się, że nasze dzieci przejmą jego zachowania! Jak mam przekonać męża do większej higieny? Czy da się jeszcze coś z tym zrobić?"
Nd. 30 kwietnia
„Ślub to przereklamowana szopka. Prawdziwa miłość nie potrzebuje przysięgi”
„Instytucja małżeństwa to dla mnie coś totalnie niezrozumiałego i nie wiem, dlaczego ludzie pakują się w to coś na własne życzenie. Jeśli miłość jest prawdziwa, to przetrwa wszystko i nie potrzebuje udziwnień w stylu przysięgi małżeńskiej. Ja na całe szczęście przed najgorszym się uchroniłam, ale kilka moich koleżanek, które marzyły o ślubie jak z bajki, płacze do dziś. Nawet mi ich nie żal”.
Nd. 30 kwietnia
"Moja cwana synowa zostawiła mi pod opieką swoje dzieci na majówkę. Wymyśliła jakiś śmieszny powód"
"Nie zamierzam w tym e-mailu być wyrozumiała dla mojej synowej. Od samego początku ta dziewczyna działa mi na nerwy i gdyby to zależało ode mnie, to w życiu nie pozwoliłabym Krzyśkowi, żeby żenił się z taką manipulantką. Aneta ma same wymagania i przy każdej odmowie strzela fochy, a sama nigdy nikomu nie pomoże".
Sob. 29 kwietnia
Nogi Caroline mierzą ponad 130 cm! Kiedyś miała kompleksy, dziś uważa to za atut i nosi... obcasy!
Caroline Arthur ma nieziemską figurę! Jej mierzące ponad 130 cm nogi stanowią aż 69% długości jej ciała. Mierząca 186 cm wzrostu kobieta przez długie lata wstydziła się swoich wyjątkowych wymiarów. Ale dziś czuje się w swoim ciele doskonale!
Sob. 29 kwietnia
"Przyłapałam zięcia w dwuznacznej sytuacji z jakąś babą. Już ja mu dam popalić!"
"Wracałam właśnie ze sklepu z zakupami. Stałam z siatkami na przystanku, kiedy zobaczyłam po drugiej stronie ulicy Karola. Wypuszczał z samochodu jakąś obcą babę. Na pożegnanie pocałowali się w usta! W tym czasie moja córeczka leżała w połogu z noworodkiem. Na początku nie mogłam w to uwierzyć, ale jak dotarłam do domu, wiedziałam już co zrobić."
Sob. 29 kwietnia
"Córka przyniosła ze szkoły wszy. Jak można w tych czasach nimi zarażać?"
"To jest nie do pomyślenia. Jak można w tych czasach zarażać wszami? Przecież jest dostęp do środków czystości, do ciepłej wody. Nie trzeba już nosić jej wiaderkami ze studni. O wszawicy w szkole dowiedziałam się, dopiero gdy placówka musiała zostać zamknięta. Oczywiście córka też te wszy złapała. Ma długie, piękne włosy, jak ja mam teraz pozbyć się tego z jej głowy? Mam ochotę zaskarżyć szkołę o odszkodowanie, a najlepiej to też rodziców dzieciaka, który to rozniósł. Jak można być taką fleją?"
Sob. 29 kwietnia