Reklama
 

prawdziwa historia

"Boję się pochwalić ciążą. Siostra poroniła i wiem, że moja radość ją bardzo zrani"

"Boję się pochwalić ciążą. Siostra poroniła i wiem, że moja radość ją bardzo zrani"

"Przeżywam ogromny stres. Od 3 miesięcy ukrywam przed światem ciążę. Moją siostrę spotkała ogromna tragedia, straciła nienarodzone dziecko. Chwilę po tym, ja dowiedziałam się, że jestem w upragnionej ciąży. Oczywiście bardzo się cieszę ze swojego Cudu, choć w tej sytuacji to trudne. Zaczynam drugi trymestr i chciałabym powiedzieć najbliższym. Cały czas czuję się nie w porządku w stosunku do siostry. Wiem, że moja radość będzie jej kolejnym dramatem. Nie wiem, co robić".

Pt. 5 maja

"Nie zgadniecie, co moja córka dostała na roczek od babci...! Przegięcie, to zniszczy dziecku zdrowie..."

"Nie zgadniecie, co moja córka dostała na roczek od babci...! Przegięcie, to zniszczy dziecku zdrowie..."

"Odkąd nasza Arletka opanowała sztukę samodzielnego siadania, babcia jak bumerang wracała do jednego tematu... Koniecznie chciała, żebyśmy zaczęli wdrażać dziecku pewną szkodliwą rutynę, na którą ja nie chciałam się zgodzić, więc puszczałam to mimo uszu. Czas mijał, temat ucichł, córeczka skończyła roczek. Wyprawiliśmy z tej okazji jej pierwsze przyjęcie urodzinowe. Skromne, dla najbliższej rodziny, dziadków... Gdy goście zjawili się z życzeniami i prezentami, nie spodziewałam się TAKIEJ niespodzianki, po której ręce mi opadły... Nie zgadniecie, co moja mama przyniosła małej w prezencie!"

Pt. 5 maja

Skandaliczne zachowanie sąsiadki: „Wszyscy mieszkańcy mają już tego dość”

Skandaliczne zachowanie sąsiadki: „Wszyscy mieszkańcy mają już tego dość”

„Na ogół lubię ludzi i zawsze staram się unikać jakichkolwiek konfliktów, lecz nie zawsze jest to możliwe. Ostatnie dwa lata mieszkania w bloku dały mi mocno popalić i dziś z pełną świadomością znane wszystkim powiedzenie człowiek człowiekowi wilkiem, zamieniłabym na sąsiad sąsiadowi wilkiem. Najgorsi są ci na emeryturze, którzy nie mają już co robić i muszą uprzykrzać życie innym”.

Czw. 4 maja

"Całą majówkę spędziłam z rodziną męża i... nigdy więcej! Co to był za nieudany weekend"

"Całą majówkę spędziłam z rodziną męża i... nigdy więcej! Co to był za nieudany weekend"

"Z Mateuszem wzięliśmy ślub kilka miesięcy temu, więc nie mogę powiedzieć, że z jego rodziną mam złe lub dobre relacje, bo aż tak ich nie znam. Jednak po kilku dniach spędzonych z nimi, stwierdzam, że raczej się nie zaprzyjaźnimy. Chyba tak samo uważa moja teściowa, która nieraz nawiązywała do poprzednich związków jej syna".

Czw. 4 maja

"Tylko chodzę i sprzątam po mężu. Wszystko przez moją teściową, która traktuje Łukasza jak dziecko"

"Tylko chodzę i sprzątam po mężu. Wszystko przez moją teściową, która traktuje Łukasza jak dziecko"

"Nie należę do osób, które publicznie wylewają swoje żale, ale tym razem mam już serdecznie dość zachowania mojego męża. Poza tym uważam, że trzeba głośno mówić o tym, że nie tylko kobieta powinna latać po domu ze ścierką - jak to mawia moja teściowa".

Czw. 4 maja

"Teściowa chce robić mojemu dziecku przegląd i stroić je w stare ubranka ze strychu. Po moim trupie!"

"Teściowa chce robić mojemu dziecku przegląd i stroić je w stare ubranka ze strychu. Po moim trupie!"

"Jestem w 39 tygodniu ciąży i mam problem, co zrobić z teściową... Ona nie chce słyszeć o naszej wyprawce dla dziecka ani o tym, że zajmiemy się noworodkiem samodzielnie. Stwierdziła, że ja jako świeżo upieczona matka nie będę wiedziała, jak zająć się obcinaniem paznokietków albo myciem uszek dziecku... dlatego to ma być jej zadanie i koniec. Aż mnie trzęsie, jak pomyślę, że bierze moje dziecko na taki przegląd... Mało tego, kupiliśmy nowoczesny wózek z gondolą, wygodne, czyste ubranka, a ona powiedziała, żebyśmy do niej tego nie przywozili, bo ona ma swoje. Przytargała ze strychu wszystkie stare szmatki po moim mężu, sprane i z plamami, i jakąś przedpotopową kolumbrynę, w której 30 lat temu jeździły wszystkie dzieci w rodzinie... Po czym oznajmiła nam, że ona zamierza dalej tych rzeczy używać. Nie wiem już, jak mam z nią rozmawiać..."

Czw. 4 maja

"Żona odchudza córkę przed komunią, żeby dobrze wyglądała w sukience. Paranoja"

"Żona odchudza córkę przed komunią, żeby dobrze wyglądała w sukience. Paranoja"

"Żal mi strasznie tej mojej córci, ale ja nie mam nic do gadania. Żona uparła się, że mała będzie miała sukienkę po sporo szczuplejszej kuzynce. Kosztowała krocie i na taką nową nas nie stać. Moim zdaniem w dniu komunii Gaja powinna być ubrana skromnie, choć gustownie. A sukienka, którą odkupiła żona, jest na nią przyciasna. Ta stwierdziła więc, że córka musi się odchudzać i od miesiąca mocno obcięła jej kalorie. Mała czasem prosi mnie o kawałek czekolady albo o kosteczkę ptasiego mleczka. Przecież ona nabawi się zaburzeń odżywiania. W dodatku już patrzy na swoje ciało z pogardą. Nie wiem co robić".

Czw. 4 maja

"Kocham moją pracę, ale klientki doprowadzają mnie do szału. Nie jestem ich spowiednikiem ani psiapsi!"

"Kocham moją pracę, ale klientki doprowadzają mnie do szału. Nie jestem ich spowiednikiem ani psiapsi!"

"Jestem stylistką paznokci i uwielbiam ten zawód. Kocham malować, ozdabiać i przedłużać paznokcie. Mam ogromną satysfakcję, kiedy zaniedbane dłonie dzięki mnie rozkwitają! Ciągle się szkolę, szukam nowinek, eksperymentuję. Ale jest część tej roboty, której szczerze nie znoszę. Gadatliwe klientki. Czyli – lekko licząc – 80 procent wszystkich pań, jakie mnie odwiedzają. Kobiety, które z jakiegoś powodu uważają, że interesuje mnie ich leniwy mąż, koszmarna szefowa, kot z chorym pęcherzem czy kolor zasłonek w kuchni. Nie, drogie panie, mam to naprawdę w głębokim poważaniu!"

Śr. 3 maja

"Moja żona dopuściła się haniebnego czynu w majówkę. Nie mogę uwierzyć, że mi to zrobiła"

"Moja żona dopuściła się haniebnego czynu w majówkę. Nie mogę uwierzyć, że mi to zrobiła"

"Nigdy nie ograniczałem swojej żony i zawsze dawałem jej bardzo dużo przestrzeni. Wychodziłem z założenia, że przecież mnie kocha i nie mogę trzymać jej pod kloszem, bo to będzie niszczyć nasz związek. Chyba się myliłem, bo wystarczyło, że puściłem ją z koleżanką na weekend majowy do Paryża. Nie spodziewałem się, że to wszystko skończy się właśnie w taki sposób".

Śr. 3 maja

„Gdy jestem u teściów, to boję się spuszczać wodę w toalecie. Oszczędzają na wszystkim”

„Gdy jestem u teściów, to boję się spuszczać wodę w toalecie. Oszczędzają na wszystkim”

„Czasy są ciężkie i chyba wszyscy oszczędzamy na wszystkim, na czym tylko się da, ale popadanie w totalną skrajność nigdy nie jest najlepszym podejściem niezależnie od sytuacji. Niestety rodzice mojego męża poszli po całości i to, co odstawiają, przechodzi ludzkie pojęcie. Ja gdy jestem u teściów, to boję się spuszczać wodę w toalecie. Oszczędzają na wszystkim”.

Śr. 3 maja

"Teściowa oznajmiła mi, że ostatni raz pozwoliła zostawić u niej Franka na weekend. Zapomniała, że dzieci to nie tylko słodkie ubranka?"

"Teściowa oznajmiła mi, że ostatni raz pozwoliła zostawić u niej Franka na weekend. Zapomniała, że dzieci to nie tylko słodkie ubranka?"

"Nie mieliśmy z Adrianem specjalnych planów na majówkę, bo i jak tu coś zaplanować mając trzylatka w domu. W ostatniej chwili dostaliśmy zaproszenie od naszych znajomych na grilla w ich domku letniskowym. Zaproszenie było z noclegiem, ale wiadomo - bez dzieci. Każdy z naszych znajomych nie ma problemów z zostawieniem ich maluchów pod opieką rodziców lub teściów, tylko my zawsze musimy się prosić o jakąkolwiek pomoc".

Śr. 3 maja

"Nie uwierzycie, z kim zdradza mnie mój mąż. To się w głowie nie mieści"

"Nie uwierzycie, z kim zdradza mnie mój mąż. To się w głowie nie mieści"

"Nigdy bym się nie spodziewała, że mój mąż wywinie mi taki numer. 25 lat razem, a tu coś takiego. Ja rozumiem, że kryzys wieku średniego, ale ten człowiek postradał wszystkie rozumy! Nie sądziłem, że mnie zdradza i to jeszcze z taką osobą".

Śr. 3 maja

"Jestem w 7 miesiącu ciąży. Ostatnio zwyzywano mnie w kolejce od "madek" i beneficjentek 500+"

"Jestem w 7 miesiącu ciąży. Ostatnio zwyzywano mnie w kolejce od "madek" i beneficjentek 500+"

"Jestem w zaawansowanej ciąży. Jest mi coraz ciężej, ale ludzie chyba tego nie rozumieją. Ostatnio, kiedy próbowałam przedostać się na przód kolejki w kasie pierwszeństwa z kilkoma produktami, zostałam zwyzywana przez starszą panią od "beneficjentek 500 plus". Słyszałam też komentarze, że "jak madce się śpieszy, to trzeba było dzieci nie robić". Było mi tak przykro, że zaraz po wyjściu ze sklepu się popłakałam."

Śr. 3 maja

"Mój mąż całą majówkę przegadał na telefonie ze swoją pracownicą. Czy mam się czego obawiać?"

"Mój mąż całą majówkę przegadał na telefonie ze swoją pracownicą. Czy mam się czego obawiać?"

"Mąż niedawno zatrudnił do pracy swoją asystentkę. To młoda dziewczyna, świeżo po studiach. Rozumiem, że dopiero się wdraża, no, ale bez przesady! Te kilka dni miało być tylko dla nas! Przez te 4 dni naszego urlopu, Natalia dzwoniła średnio raz na 2-3 godziny. Czasem dzwoniła na minutę, a czasem mąż gadał z nią 20 minut. Najbardziej wkurzyłam się wieczorem, gdy zadzwoniła podczas naszej romantycznej kolacji!"

Śr. 3 maja