prawdziwa historia
„Chciałam zabrać wnuczka na wakacje, ale synowa nie wyraziła na to zgody”
„Mój syn Piotruś ma żonę i syna ma już też, z czego bardzo się ciszę, bo bardzo chciałam zostać babcią. Długo czekałam, ale z całego serca się o to modliłam i jak widać, wymodliłam sobie. Żona jego dobra kobieta, bo i o dom zadba i o wszystko, więc jest tak, jak być powinno. Przykro mi tylko z powodu ostatniej sytuacji i nie rozumiem, dlaczego tak się zachowała. Chciałam dobrze, a narobiło się kłopotu”.
Śr. 6 września
"Obcy facet w markecie zapamiętał mój numer. Nie uwierzycie, jaką wiadomość do mnie wysłał"
„Ostatnio robiłam szybkie zakupy w markecie koło domu. Akurat była promocja na kawę, ale żeby z niej skorzystać, trzeba było zeskanować kartę. Pech chciał, że zostawiłam ją w domu w innej torebce i musiałam podyktować kasjerce mój numer telefonu. Nie spodziewałam się, że po powrocie do domu dostanę TAKĄ wiadomość. Szok!”
Śr. 6 września
"Mój mąż notorycznie nie myje zębów i rąk. To okropne"
"Ja wiem, że mężczyźni czasem dziwnie się zachowują i mają takie swoje odpały i to w sumie jest zrozumiałe. Nikt nie jest idealny i każdy na swój sposób jest nienormalny. Nie ma się co dziwić, że jeden woli to, a inny tamto. Problem pojawia się, gdy fanaberie jednej osoby zaczynają szkodzić nie tylko małżeństwu, ale są też groźne dla zdrowia".
Śr. 6 września
"Poznałam mężczyznę, który pokochał moją córkę, ale boję się zaangażować"
"Moje małżeństwo z Alanem nie było od początku udane i wiedziałam, że prędzej czy później będę musiała uciekać z tej relacji, gdzie było dużo przemocy psychicznej, dlatego gdy po roku od narodzin Nadii mój mąż mnie zdradził, czułam w pewien sposób nawet ulgę, bo zwolnił mnie z obowiązku składania papierów rozwodowych".
Śr. 6 września
"Mam męża, ale i tak czuję się jak samotna matka. Czy tylko ja tak mam?"
"Zdawałam sobie sprawę z tego, że po narodzinach dziecka wiele się zmieni i niekoniecznie będę tą samą osobą, co przed dzieckiem. Wiedziałam, że życie po prostu będzie wyglądało inaczej, ale nie jestem natomiast pewna czy taką świadomość miał mój mąż, ponieważ od kiedy narodziła się Klara, Grzesiek zachowuje się tak jakby był singlem, który mieszka ze współlokatorką, czyli ze mną".
Śr. 6 września
"Mąż namawia mnie do korekty nosa. Mówi, że dzięki temu będą mu się bardziej podobać"
"Nasze małżeństwo wydawało mi się zgodne, choć faktycznie od samego początku Tomek zwracał uwagę na inne kobiety i komplementował je, gdy mijaliśmy na ulicy jakieś znajome, ale myślałam, że ma to związek po prostu z tym, że jest lekarzem medycyny estetycznej i zwraca uwagę na piękno. Niestety z czasem okazało się, że jest zupełnie inaczej".
Śr. 6 września
"Sprzedaliśmy swoje mieszkanie, żeby kupić córce dom... Nie do wiary, jak nas potraktowała"
"Pięć lat temu postanowiliśmy z mężem, że sprzedamy nasze mieszkanie i za wszystkie te pieniądze kupimy córce dom. Ona dołoży swoje oszczędności i to akurat pokryje koszty. Trafiła się świetna okazja, idealnie to, czego szukaliśmy! Kto by tam płacił za notariusza, skoro możemy po prostu umówić się z własnym dzieckiem, że skoro zostaliśmy bez dachu nad głową, to będziemy razem z nimi mieszkać... Nie widzieliśmy sensu dwa razy tego przepisywać, więc córka od razu podpisała umowę na siebie. Przecież nie wyrzuci rodziców na bruk... Chcieliśmy przyoszczędzić, te teraz mamy za swoje!"
Śr. 6 września
"Kocham ją, ale jej syn jest dla mnie przeszkodą. Nie wiem, czy kiedyś go zaakceptuję"
"Nie lubię dzieci. A jej syn wkurza mnie najbardziej na świecie. Bardziej niż inne dzieciaki. Nie wiem sam, czy to dlatego, że mam świadomość, że mogę mieć z nim kontakt do końca życia, czy po prostu jest trudny. Kocham jego matkę i to była miłość od pierwszego wejrzenia. Na początku nawet nie wiedziałem, że ma dziecko. Dowiedziałem się przypadkiem, po miesiącu. Ale wtedy było już za późno, żebym zrezygnował z tej relacji. Ona nie szukała niczego poważnego, ale też wpadła jak śliwka w kompot. Wolę spędzać z nią czas sam na sam. Gdy jej syn pojawia się na horyzoncie, szybko uciekam".
Śr. 6 września
"Jak mam rozmawiać z przedszkolem, które zasugerowało, żeby szybko odpieluchować synka?"
"Minęło dopiero kilka dni, a ja już wylądowałam na dywaniku u pań wychowawczyń z przedszkola, do którego chodzi mój synek... Nie spodziewałam się, że spotka mnie taki ciemnogród! Zamiast dać dziecku czas i spokój, wymownie zasugerowano mi, żebym rano przyprowadzała synka w majteczkach, a nie w pampersie. Nie dość, że dziecko ma stres adaptacyjny, to jeszcze mam mu taką zmianę zafundować? Nie jest na to gotowy, a my mamy swoje powody".
Śr. 6 września
"Pasujemy do siebie prawie pod każdym względem. Ta jedna rzecz sprawia, że chcę odejść"
"Podobno takiego faceta to ze świecą szukać. No i pewnie koleżanki mają rację, bo ja faktycznie nigdy wcześniej nie byłam z nikim tak bardzo dopasowana. Mamy te same smaki i bardzo podobne poczucie humoru. Lubimy ten sam rodzaj rozrywki, a nasze priorytety są identyczne. W łóżku też świetnie się dogadujemy, a to przecież bardzo ważne. Mimo wszystko jest jedna rzecz, która mnie od niego odpycha. Dla jednych to pewnie błahostka, dla mnie jednak jest to sprawa na tyle istotna, że czasami zwyczajnie mam ochotę od niego odejść. Nie wiem już co mam robić. Jak znaleźć kompromis?"
Śr. 6 września
"Mam 50 lat i zakochałam się w młodszym mężczyźnie. Moja córka uważa, że to błąd"
"Żyje się tylko raz. Żałuję, że zrozumiałam to dopiero teraz, kiedy mam pięćdziesiąt lat. Rozstałam się z mężem, bo zakochałam się w młodszym mężczyźnie. Rafał ma trzydzieści lat. Znamy się krótko, ale już ze sobą zamieszkaliśmy. Wierzę, że to ten jedyny, a córka przestrzega mnie przed tym związkiem".
Śr. 6 września
"Na weselu mojej kuzynki pojawił się koszyczek ratunkowy, a w nim TO. To jakiś skandal. Jak tak można?"
„Ostatnio z mężem otrzymaliśmy zaproszenie na wesele od mojej dalekiej kuzynki. Bardzo się ucieszyliśmy, bo dawno na żadnym nie byliśmy, więc nie mogliśmy się doczekać, aż spotkamy się z rodziną i wspólnie wytańczymy za wszystkie czasy. Moja radość nie trwała długo. Gdy zobaczyłam, co znalazło się w koszyczku ratunkowym w toalecie, zaniemówiłam. To jakiś skandal!”
Śr. 6 września
"Żona po ślubie chce mieć osobne konta. Boję się, że to może oznaczać tylko jedno"
"Żenię się! Od momentu, gdy Asia zgodziła się zostać moją żoną, jestem najszczęśliwszym facetem na ziemi. Powoli ustalamy wszystkie szczegóły wspólnego życia, a że moja narzeczona jest przesadnie ułożona, to omawiamy każdy aspekt. Wczoraj przeżyłem szok, bo okazało się, że mamy zupełnie inne spojrzenie na finanse. Ona chce po ślubie mieć osobne konta i rozliczać się z każdego wydatku, ja sobie tego nie wyobrażam. No i niestety zrozumiałem, czemu jej na tym tak bardzo zależy. To przykre!"
Śr. 6 września
"Mój ojciec przegina. Kupił motor, zapisał się na lekcje gry na perkusji, a teraz jeszcze COŚ TAKIEGO"
„Niektórzy mówią, że starość nie radość. Mój ojciec jest zupełnie innego zdania i w wieku 50 lat zaczął zachowywać się jak jakiś młodzieniaszek. Zaczęło się od motoru. Później zapisał się na lekcje gry na perkusji. A teraz to już całkiem przesadził! Nie uwierzycie, co wyprawia. Masakra...”
Śr. 6 września
"Córka ma wychowawcę faceta. Czy tak powinno być i przystoi w tych młodszych klasach?"
"Córcia poszła do pierwszej klasy. To był jej wielki dzień! Nie wszystko jednak poszło po naszej myśli. Na rozpoczęciu roku przeżyliśmy szok. Madzia ma wychowawcę. Faceta! W życiu nie słyszałam, żeby mężczyzna uczył dzieci w klasach 1-3. Nie wiem sama, co o tym myśleć!"
Śr. 6 września
"Mój synuś ma 35 lat i nigdy nie miał partnerki. Żadna nie jest wystarczająco dobra"
"Sebuś ma 35 i jest dorosłym mężczyzną. Od dawna zresztą. Ale dopóki mieszka ze mną, zamierzam się nim opiekować, jak przystało na matkę swojego dziecka. Fakt, podstawiam mu często coś pod nos, sprzątam po nim, ale on pracuje na pół etatu, wraca zmęczony, więc pozwalam mu pograć na konsoli czy po prostu zrobić sobie drzemkę. A dla mnie, jako dla matki, to sama przyjemność, że mogę tak swojego syneczka uszczęśliwiać. Umówiliśmy się, że Sebuś wyprowadzi się jak znajdzie sobie dziewczynę. Wtedy zamieszkają razem i będą żyć już na własny rachunek. Ale jakoś do tej pory nie trafiła się żadna, która byłaby dla niego wystarczająco dobra".
Śr. 6 września