Reklama
 

prawdziwa historia

"Daję wnuczce pieniądze na imprezy, bo matka jej zabrania. Młoda jest, musi się wyszaleć!"

"Daję wnuczce pieniądze na imprezy, bo matka jej zabrania. Młoda jest, musi się wyszaleć!"

"Moja wnuczka Antosia to przesympatyczna dziewczyna. Jest w takim wieku, że musi się wyszaleć i spędzać czas ze znajomymi. Jej matka kompletnie zabrania jej wychodzenia do modnych miejscówek na imprezy dla nastolatków i nie daje kieszonkowego. A ja chcę jej pomóc, więc dwa razy w miesiącu, gdy u mnie zostaje na weekend daję jej kilkadziesiąt złotych, aby zaszalała. Niech ma!"

Nd. 8 października

"Mam dwóch młodszych kochanków. Jeden wszystko kupuje, a drugiego zazdroszczą mi kumpelki"

"Mam dwóch młodszych kochanków. Jeden wszystko kupuje, a drugiego zazdroszczą mi kumpelki"

„Mój mąż biznesmen od lat się mną nie interesuje, a ja jestem 45-letnią babką, która ma swoje potrzeby i uwielbia towarzystwo młodych i wysportowanych mężczyzn. Gdy poznałam Adriana - trenera personalnego i wdałam się w płomienny romans, to szybko zapragnęłam mieć jeszcze więcej. Teraz mam dwóch kochanków, którzy aż kipią seksapilem i robią wszystko na jedno moje zawołanie. Przyjaciółki zazdroszczą mi przystojnego bruneta z mięśniami, a drugi jest moim prywatnym szoferem i do tego kupuje mi wszystko, czego tylko chcę. Takie życie to ja sobie chwalę!”

Nd. 8 października

"Synek dostał we wrześniu trzy pały, a na żadną nie zasłużył. Już ja im wszystkim dam"

"Synek dostał we wrześniu trzy pały, a na żadną nie zasłużył. Już ja im wszystkim dam"

"Szkoła jest od tego, żeby motywować. Nie wszystkie dzieci są orłami, jeśli chodzi o naukę i nie ma w tym niczego dziwnego. Tak po prostu jest. Mój synek nie jest najlepszym uczniem, ale ja nie mam sumienia nakazywać mu, żeby zaraz po lekcjach znów siadał przy biurku i zakuwał kolejne wzory czy ćwiczył rozwiązywanie równań. Pozwalam mu na to, by cieszył się dzieciństwem. Ale kiedy ma zapowiedziany sprawdzian, to wskazuję mu materiał, którego ma się nauczyć, żeby nie dostać jedynki. Resztę po prostu mu odpuszczam. A nauczyciele nie doceniają jego starań i chęci. Znowu wlepili mu pałę, trzecią z kolei, choć na żadną nie zasłużył".

Nd. 8 października

"Wolę być starą panną, aniżeli żoną faceta bez ambicji. Czy za dużo wymagam?"

"Wolę być starą panną, aniżeli żoną faceta bez ambicji. Czy za dużo wymagam?"

„Uwielbiam facetów! Jak się okazuje z wzajemnością. Wczoraj właśnie odrzuciłam już trzecie zaręczyny w życiu. Spotykam się z Mateuszem od pół roku, fajnie jest, ale to nie wystarczy. Chcę czegoś więcej, aniżeli studenta z niepewną przyszłością!”

Nd. 8 października

"Na życiowym zakręcie pomógł mi niespodziewany człowiek. To bezdomny uratował mi życie"

"Na życiowym zakręcie pomógł mi niespodziewany człowiek. To bezdomny uratował mi życie"

"Kiedy usłyszałam diagnozę, kompletnie się załamałam. Nikt w wieku trzydziestu lat nie spodziewa się, że może mieć raka. Nie miałam sił, ani motywacji do podjęcia terapii, a bliscy nieszczególnie mnie wspierali. Na szczęście spotkałam na swojej drodze Pana Romana. To bezdomny, którego codziennie widziałam pod sklepem. Pewnego razu do mnie zagadał. Zauważył, że kiepsko wyglądam". 

Nd. 8 października

"Zdradzam męża jak popadnie. Przynajmniej tak sobie w życiu poużywam"

"Zdradzam męża jak popadnie. Przynajmniej tak sobie w życiu poużywam"

"Już mam dość mojego mężczyzny. Serio, ja tylko piorę, gotuję i sprzątam, a on tylko siedzi przed tym telewizorem. W końcu nie wytrzymałam i znalazłam sobie kochanka. Marek przynajmniej widzi we mnie kobietę, a nie kucharkę i mogę na niego liczyć, jeśli chodzi o te sprawy. Za młody jest na związek, ale jeśli chodzi o wiadomo co, to narzekać nie mogę".

Nd. 8 października

"Moja mama odradza mi małżeństwo z Tomkiem. Powód jest szokujący"

"Moja mama odradza mi małżeństwo z Tomkiem. Powód jest szokujący"

„Gdy poznałam Tomka mój świat był cały na różowo! Kolejne dni, tygodnie i miesiące były wprost cudowne. Wyjechaliśmy nad Morskie Oko i tam, jak wiele zakochanych par powiedziałam tak. To była najszczęśliwsza chwila w moim życiu. Niestety całą moją radość zepsuła moja matka, która jak tylko dowiedziała się o zaręczynach zaczęła wypytywać Tomka o zarobki, oszczędności, a nawet, czy inwestuje w kryptowaluty, bo przecież to takie modne!”

Nd. 8 października

"Teściowa mnie strofuje, że dziecku nie prasuję... Cóż, jest jedno rozwiązanie tego problemu"

"Teściowa mnie strofuje, że dziecku nie prasuję... Cóż, jest jedno rozwiązanie tego problemu"

"Odkąd urodziłam dziecko, mam na pieńku z teściową... Jestem tą złą matką, bo niczego nigdy nie prasuję, a zwłaszcza dziecięcych ciuszków! Odkąd jest z nami mała Marcelinka, nie ma dnia, żebym nie słyszała marudzenia teściowej o żelazko... Najbardziej leniwa i niefrasobliwa matka ever to ja, bo nawet o podstawowe sprawy zadbać nie potrafię. Tłumaczyłam, wyjaśniałam - jak grochem o ścianę. Ale mam pewien niecny plan, jak wybrnąć z tej matni..."

Nd. 8 października

"Helena zmarła w wieku 90. lat. Nikt na starość jej nie odwiedzał, a ona zrobiła im takiego psikusa"

"Helena zmarła w wieku 90. lat. Nikt na starość jej nie odwiedzał, a ona zrobiła im takiego psikusa"

"Helena była moją sąsiadką ze wsi. Przez lata żaliła mi się na swoją rodzinę. Mówiła, że dzieci i wnuczęta odwiedzają ją tylko wtedy, kiedy czegoś potrzebują. Odgrażała się, że na pewno nie zostawi im domu po śmierci. Okazało się, że rzeczywiście wykręciła im niezły numer. Gdybyście tylko zobaczyli minę jej syna..." 

Nd. 8 października

"Koleżanka chce mi sprzedać rzeczy po swojej córce, a wcześniej mówiła, że je wyrzuci"

"Koleżanka chce mi sprzedać rzeczy po swojej córce, a wcześniej mówiła, że je wyrzuci"

"Wydawało mi się, że w naszej paczce wszystkie trzymamy się razem i traktujemy się tak samo, ale okazało się, że Zosia zachowała się w niezbyt elegancki i nie chciałabym więcej się z nią spotykać i kolegować, bo jest dla mnie osobą pazerną i chytrą. Być może nie powinnam tak mówić, ale biorąc pod uwagę fakt, że sporo w życiu przeszłam i dużo widziałam, to nie mam zamiaru udawać, że kogoś lubię".

Sob. 7 października

"Mój mąż chce kupić... małpę! Uparł się, że marzenia trzeba spełniać"

"Mój mąż chce kupić... małpę! Uparł się, że marzenia trzeba spełniać"

„Psy, koty, myszoskoczki, rybki, a nawet gekony... Ludzie mają różne zwierzęta domowe. Mój mąż jednak poszedł o krok dalej. Stwierdził, że będzie jeszcze bardziej oryginalny i sprezentuje sobie... małpę. Uparł się, że marzenia trzeba spełniać i ma do mnie pretensje, że go nie wspieram. Ma rację?”

Sob. 7 października

"Na dzień nauczyciela wychowawczyni syna zażyczyła sobie karnet do SPA. Chyba ją poniosło"

"Na dzień nauczyciela wychowawczyni syna zażyczyła sobie karnet do SPA. Chyba ją poniosło"

"W klasie mojego syna panują dość dziwne zwyczaje, do których nie przyzwyczaiłam się w poprzedniej szkole i wydaje mi się, że to nie jest normalne, ale mogę się mylić... Bruno ostatnio przyszedł do domu i powiedział, że pani nauczycielka wspomniała na lekcji wychowawczej o tym, jaki prezent chciałaby dostać na dzień nauczyciela".

Sob. 7 października

"Pojechałam na studia do Warszawy. Śpię na dworcu, bo nie stać mnie na wynajem"

"Pojechałam na studia do Warszawy. Śpię na dworcu, bo nie stać mnie na wynajem"

"Moim marzeniem było dostanie się na studia do Warszawy. Kiedy to się wreszcie udało, skakałam z radości. Nie spodziewałam się jednak, że studiowanie w stolicy będzie takie trudne. Nie chodzi jednak o przedmioty na prawie, bo z tym sobie radzę, ale o rosnące ceny. Obecnie śpię na dworcu, bo nie stać mnie na wynajem mieszkania".

Sob. 7 października

"Znajomi zaproponowali nam podwójną randkę. Takiej roszady jeszcze nie było!"

"Znajomi zaproponowali nam podwójną randkę. Takiej roszady jeszcze nie było!"

„Gdy ubierałam czerwoną mini przed spotkaniem z Anetą i Adamem, to poczułam, że ta noc wiele zmieni w moim życiu. Nie wiedziałam jeszcze, że tak bardzo. To była ostatnia noc, w której byłam pewna tego, co czuję i uznawałam od ostatnich 15 lat za pewnik. Podwójna randka odmieniła moje życie na zawsze!"

Sob. 7 października