prawdziwa historia
"Babcia żyła 100 lat. Jej przepis na długowieczność to cenna lekcja"
"Moja babcia Bożenka była prawdziwą damą, która do ostatniego dnia swojego życia zachowywała się z klasą i miała pełno wigoru. Każdy, kto ją znał był pod wrażeniem, że w wieku 100 lat można tak pięknie wyglądać i jednocześnie tryskać zdrowiem. Gdy odchodziła zdradziła mi przepis na długowieczność. Mam zamiar te słowa przekazać każdemu, szczególnie w przyszłości swoim dzieciom. Chciałabym żyć tak jak moja babcia!"
Śr. 11 października
"Czuję, że dostałem od życia drugą szansę. Tym razem jej nie zmarnuję"
„Wstyd się przyznać, ale przez własną głupotę i błędy, które świadomie popełniłem w przeszłości, wylądowałem na ulicy. Na niczym mi nie zależało, tylko na tym, żeby wyżebrać kilka groszy i znów pójść do monopolowego. Jednak wszystko zmieniło się, gdy na mojej drodze stanęła pewna kobieta. W tym momencie poczułem, że dostałem od życia drugą szansę. Obiecuję, że tym razem jej nie zmarnuję!”
Śr. 11 października
"Byłem taki chory, a żona zabrała syna i pojechała do mamusi. Jak mogła mnie zostawić?"
"To jest niewyobrażalne. Jak Jacuś jest chory, to żona skacze koło niego non stop. A to mu budyń ugotuje, bo gardełko czerwona i połykać nie może, a to posiedzi z nim i go poprzytula. Ja tam nie wymagam jakoś wiele, ale gdyby i mną się tak zaopiekowała gdy ja choruję, to byłoby miło. A ona powiedziała, że nie będzie słuchać moich jęków, bo przesadzam. A ja miałem 37 stopni i leciało mi z nosa. Czułem się, jakby mnie czołg przejechał. Żona wcale się tym nie przejęła. Spakowała syna i pojechała z nim do mamusi. I to do swojej. Nawet mi rosołu nie nagotowała na weekend, więc jadłem kanapki przez dwa dni. Czy Wasze żony też tak Was traktują?"
Śr. 11 października
"Wymieniłem żonę na młodszy model. Niech się cieszy, że dostała alimenty na bąbelka"
"Ja wiem, że ktoś może mnie źle ocenić i powiedzieć, że postępować w taki sposób to grzech. Ja jednak uważam zupełnie inaczej. Żona o mnie nie dbała. Nie chciała gotować, pracować i sprzątać. Odmawiała też wykonywania swoich małżeńskich obowiązków. Nie miałem więc wyboru i odszedłem, zostawiając ją na bruku. Ktoś powie — okrutny jesteś. Ja powiem — dostała kasę na bąbelka. A ja tymczasem znalazłem sobie młodszą i ładniejszą. Wychowam ją sobie".
Śr. 11 października
"Boję się o moją wnuczkę. Pracuje na 2 etaty, studiuje, a kiedy znajdzie jakiegoś kawalera?"
"Moja wnuczka Daria to złota dziewczyna. Pięknie się nam pannica wychowała! Dziś pracuje w biurze księgowym i jeszcze wieczorami w pubie jako kelnerka. Pracy się nie boi, a i uczyć się chce więcej. Zaraz kończy studia z finansów. Zawsze jestem z niej dumna, ale i obawy mam wielkie. Wnusia powinna już mieć chłopaka. Kiedy będzie miała czas na życie?"
Śr. 11 października
"Moje koleżanki zarabiają mniej niż ja i stać je na Malediwy, a ja ledwo wiążę koniec z końcem"
"Kiedy zadzwoniła do mnie Renata i pochwaliła mi się, że jedzie z mężem na dwa tygodnie na Malediwy, prawie oszalałam z zazdrości. A potem zaczęłam się zastanawiać - jakim cudem ludzi stać na takie luksusy? Ja zarabiam podobnie i ledwo wiążę koniec z końcem…"
Śr. 11 października
"Babcia mówiła, żebym poznała bogatego męża. Zrobiłam coś kompletnie innego!"
"Podobno trzeba słuchać starszych ludzi, bo dużo w życiu przeszli i wiedzą, jaki scenariusz wybrać, aby móc być spełnionym w życiu. Moja ukochana babcia od kiedy tylko zostałam pełnoletnia, mówiła mi za każdym razem, abym spotkała bogatego faceta i się przy nim ustawiła".
Śr. 11 października
"Kocham się w Michale Wiśniewskim i mąż o tym wie, ale nie chce zmienić dla mnie koloru włosów"
"Bycie zakochanym w znanej osobie wydaje mi się czymś normalnym i żaden mężczyzna nie powinien być zazdrosny o to, że jego kobieta kocha się w jakimś popularnym gwiazdorze, ponieważ moim zdaniem to naturalne. Faceci też oglądają się za innymi kobietami, a w warsztatach samochodowych na drzwiach często wiszą panie, które więcej odkrywają niż zakrywają".
Śr. 11 października
"Wstaję przed mężem, aby się umalować i przygotować mu śniadanie. Nie widział mnie nigdy bez tapety"
"Na pewno wiele z was stwierdzi, że jestem niepoważna i nikt, kto jest w normalnym związku, czegoś takiego nie robi, ale ja uznałam, że zaryzykuję i zadbam o to, aby mąż widział mnie idealną każdego dnia".
Śr. 11 października
„Bratowa po latach pokazała swoje prawdziwe oblicze. Kiedyś byłyśmy jak siostry”
„Życie mojemu bratu potoczyło się tak, że musiał się rozejść ze swoją żoną, co było ogromnym szokiem dla większości naszej rodziny. Prawdziwych powodów rozwodu tak naprawdę nigdy nie poznaliśmy, ale każdy jakieś tam swoje domysły ma. Tym bardziej że bratowa po latach pokazała swoje prawdziwe oblicze. Kiedyś byłyśmy jak siostry, a dziś nie mogę się doprosić o spotkanie z własnych chrześniakiem, którego nie widziałam już ponad rok. Przecież to nie jest normalne zachowanie”.
Wt. 10 października
"Moja teściowa to największy skarb. Pomoże, ugotuje i na spacer z dziećmi wyjdzie. Dlaczego? Bo znam jej sekret"
"Teresa jest świetną teściową i kochającą babcią. W sumie nie mogę jej niczego zarzucić. Zawsze, gdy ją poproszę o pomoc, to ją dostaję, chociaż staram się jej nie wykorzystywać do swoich spraw. Ktoś by pomyślał, że to idealna teściowa. Ale tylko ja znam jej sekrety z młodości, które boi się wyjawić synowi. To mogłoby zrujnować całe jego życie..."
Wt. 10 października
"Dzieci w szkole mówią, że mój syn ma używane ubrania. Robię co mogę, ale nie stać mnie na markowe ciuchy"
"Ostatnio zauważyłam, że mój synek po powrocie ze szkoły ma bardzo smutną minkę. Długo próbowałam się dowiedzieć, o co chodzi. Niestety, jak to dziecko, nie chciał mi nic powiedzieć. W końcu wybrałam się do szkoły i porozmawiałam z wychowawczynią Krzysia. Okazało się, że dzieci wyśmiewają jego ubrania z lumpeksu i nazywają go biedakiem. Ależ mi było przykro, gdy usłyszałam te słowa. Pracuję za dwóch, a i tak to za mało!"
Wt. 10 października
"Rodzice nie chcą mnie znać, bo nie posłuchałem ich rady. Jest mi przykro, że tak mnie potraktowali"
"Moi rodzice się mnie wyrzekli... A wszystko to z tak prozaicznego powodu, że w życiu byście nie zgadli! Wcale nie chodzi o to, że mojej partnerce czegoś brakuje... To wspaniała kobieta i ma świetnych, kochających rodziców, tylko moja matka i ojciec mają problem. Radzili mi, żebym się z tego związku wymiksował, a ja nie posłuchałem. Gdy tylko dostali zaproszenie na nasz ślub, od razu unieśli się honorem i powiedzieli, że to koniec naszych relacji. Póki nie zmienię zdania, nie mam już rodziców. Bardzo mi przykro, że tak mnie potraktowali, ale też mam swój honor. Wciąż nie mogę w to uwierzyć..."
Wt. 10 października
"Mąż zawsze mi wmawiał, że nie nadaję się do biznesu. Przestałam go słuchać i dziś jestem bizneswoman"
"Od początku małżeństwa z Jackiem marzyłam o salonie kosmetycznym. Totalnie kręciła mnie wizja bycia szefową i tworzenia czegoś wielkiego. Mój mąż mimo, że sam ma firmę budowlaną, to ciągle mi powtarzał, że się nie nadaję. Tak minęło mi ponad 10 lat na wychowywaniu dzieci, praniu i sprzątaniu. Pewnego dnia poznałam moją serdeczna przyjaciółkę Malwinę. Podjęłam decyzję, której nie żałuję!"
Wt. 10 października
"Nie stać mnie na jedzenie. Zakupy spożywcze muszę robić w dyskoncie! Jak sobie z tym radzić?"
"A o wyjściu do pubu, czy do restauracji to już w ogóle nie wspomnę. Odkąd mieszkam i utrzymuję się sama, po prostu muszę odmawiać znajomym. Mówię im wprost, że mnie nie stać. Jestem samotną kobietą po przejściach. Może mój problem jest taki, że ja pracuję i na każdy swój wydatek zarabiam sama. Nie jestem >madką<, nie żebrzę jak inni i nie dostaję zasiłków od państwa. Może wtedy byłoby mi łatwiej".
Wt. 10 października
"Nie zabrałam córki na pogrzeb jej ojca. Teściowa ma do mnie żal"
"Marcelinka ma dopiero 5 lat. To bardzo wrażliwe dziecko, które mocno wszystko przeżywa. Nie mam przed nią tematów tabu. Na tyle, na ile mogę się dzielić trudnymi tematami z dzieckiem w jej wieku, robię to. Ale zawsze biorę pod uwagę to, czy ona nie przeżyje czegoś zbyt mocno. Miesiąc temu zmarł ojciec mojej córeczki. Miałam obawy, czy zabierać ją na pogrzeb, ale ostatecznie z tego zrezygnowałam. Teściowa do dziś nie potrafi mi tego wybaczyć i nie przemawiają do niej moje argumenty".
Wt. 10 października