Reklama
 

prawdziwa historia

"Wróciłem z wyjazdu służbowego i zauważyłem, że żona odeszła. Nawet nie pozmywała!"

"Wróciłem z wyjazdu służbowego i zauważyłem, że żona odeszła. Nawet nie pozmywała!"

"Wczoraj wróciłem do domu po trzech tygodniach nieobecności i zauważyłem, że w zlewie wciąż leżą niepozmywane naczynia, a na stole nadal stoi talerz z niedojedzoną kanapką po mojej ostatniej kolacji. Moje jeansy wciąż wisiały na suszarce rozstawionej w salonie. Gdzie się podziała moja żona? Czemu ona tego nie sprzątnęła przez tyle czasu?! Przecież jeszcze wczoraj rozmawialiśmy przez telefon i prosiłem ją o coś..."

Śr. 11 października

"Na takim weselu jeszcze nie byłam. Para Młoda nie ma wstydu"

"Na takim weselu jeszcze nie byłam. Para Młoda nie ma wstydu"

"Muszę przyznać, że ucieszyłam się na to wesele. Dawno na żadnym nie byłam i miałam ochotę się pobawić. Młodzi przywieźli mi zaproszenie osobiście, więc poczułam się wyróżniona. Ja też tak robiłam przed swoim ślubem. Pogadaliśmy trochę. Dawno się nie wiedzieliśmy, więc było trochę do obgadania. A później zapytałam, co młodzi chcą w prezencie. Liczyłam na rzeczową odpowiedź, bo moja kuzynka raczej zawsze była dość konkretna. Ale odparła tylko, że wszelkie wytyczne są w liściku, dołączonym do zaproszenia. Nie chciałam otwierać przy młodych, ale zrobiłam to po ich wyjściu. No szok! Oni nie mają wstydu. Na takim weselu jeszcze nie byłam".

Śr. 11 października

"Gdy notariusz odczytał testament mojego męża, zamarłam. To musi być jakaś pomyłka"

"Gdy notariusz odczytał testament mojego męża, zamarłam. To musi być jakaś pomyłka"

"Gdy zmarł mój mąż, myślałam, że to najgorszy dzień w moim życiu. Jakże srogo się myliłam! To, czego dowiedziałam się o nim z jego testamentu, było jeszcze gorsze. Jak on mógł zataić przede mną coś takiego... Co teraz będzie ze mną? To musi być jakaś pomyłka".

Śr. 11 października

"Po porodzie wróciłam do domu bez córeczki. Odeszła, a ja nie mogę się z tym pogodzić"

"Po porodzie wróciłam do domu bez córeczki. Odeszła, a ja nie mogę się z tym pogodzić"

"Nie tak to miało wyglądać. Wszystko w domu już było gotowe na przywitanie Gabrysi. Ciąża przebiegała książkowo, nic nie wskazywało na to, że spotka mnie taki los. Niestety, po porodzie, do domu wróciłam sama. Moja malutka córeczka odeszła, a ja teraz nie mogę tego udźwignąć". 

Śr. 11 października

"Nie pójdę 1 listopada na cmentarze. Mam dość patrzenia na moją skłóconą rodzinkę"

"Nie pójdę 1 listopada na cmentarze. Mam dość patrzenia na moją skłóconą rodzinkę"

"Mam 21 lat i dopiero od roku mieszkam na swoim. Przez całe życie musiałam chodzić z rodzicami na cmentarze na Wszystkich Świętych. W tym roku mówię pas i idę sama. Nie chcę już nigdy więcej słuchać tych wszystkich plotek i awantur mojej rodziny. Im nigdy nic nie pasuje, a to, że ktoś kupił drogi samochód, a to, że ktoś znalazł sobie nową kobietę. Rozumiem, że można mieć odrębne zdanie, ale dlaczego trzeba o tym wszystkim gadać nad grobem zmarłych? To paskudne!"

Śr. 11 października

"Przepisałam dom na córkę, a ona znalazła mi miły kącik w domu starców"

"Przepisałam dom na córkę, a ona znalazła mi miły kącik w domu starców"

"Miałam nadzieję, że na starość córka o mnie zadba. To dlatego przepisałam na nią dom. Chciałam, żeby mogła się urządzić z rodziną. Liczyłam na to, że wygospodaruje dla mnie mały pokoik. A jak ona mi się odwdzięczyła? Owszem, dostałam kącik, ale w domu starców! Teraz nikt mnie tutaj nie odwiedza, a ja się czuję okropnie samotna". 

Śr. 11 października

"Mówiłam teściowej, żeby nigdy tego nie robiła. Znów złamała słowo"

"Mówiłam teściowej, żeby nigdy tego nie robiła. Znów złamała słowo"

"Z tą moją teściową to naprawdę czasami gorzej, niż z dzieckiem. Narzekać jakoś wielce na nią nie mogę, bo fajna z niej kobieta. Pomocna bardzo, wyrozumiała, no ale czasem jednak zawodzi. I generalnie ja wiem, że ona chciała tak w dobrej wierze. Jednak tyle razy ją prosiłam. Tłumaczyłam, dlaczego tak nie wolno, a ona i tak swoje. To już nie są żarty. Ja jestem naprawdę zła. A kompletnie nie wiem, jak mam jej przetłumaczyć, by tak nie postępowała. Jakieś rady?"

Śr. 11 października

"Mama znalazła sobie nowego partnera. Jest młodszy ode mnie!"

"Mama znalazła sobie nowego partnera. Jest młodszy ode mnie!"

"Wiem, że miłość można odnaleźć w każdym wieku, ale moją mamę trochę poniosło. Nagle odwidział jej się związek z moim tatą, bo poznała jakiegoś chłoptasia, który zawrócił jej w głowie. Najgorsze jest to, że on jest młodszy ode mnie! Między nimi jest trzydzieści lat różnicy. To chyba lekka przesada?"

Śr. 11 października

"Babcia żyła 100 lat. Jej przepis na długowieczność to cenna lekcja"

"Babcia żyła 100 lat. Jej przepis na długowieczność to cenna lekcja"

"Moja babcia Bożenka była prawdziwą damą, która do ostatniego dnia swojego życia zachowywała się z klasą i miała pełno wigoru. Każdy, kto ją znał był pod wrażeniem, że w wieku 100 lat można tak pięknie wyglądać i jednocześnie tryskać zdrowiem. Gdy odchodziła zdradziła mi przepis na długowieczność. Mam zamiar te słowa przekazać każdemu, szczególnie w przyszłości swoim dzieciom. Chciałabym żyć tak jak moja babcia!"

Śr. 11 października

"Czuję, że dostałem od życia drugą szansę. Tym razem jej nie zmarnuję"

"Czuję, że dostałem od życia drugą szansę. Tym razem jej nie zmarnuję"

„Wstyd się przyznać, ale przez własną głupotę i błędy, które świadomie popełniłem w przeszłości, wylądowałem na ulicy. Na niczym mi nie zależało, tylko na tym, żeby wyżebrać kilka groszy i znów pójść do monopolowego. Jednak wszystko zmieniło się, gdy na mojej drodze stanęła pewna kobieta. W tym momencie poczułem, że dostałem od życia drugą szansę. Obiecuję, że tym razem jej nie zmarnuję!”

Śr. 11 października

"Byłem taki chory, a żona zabrała syna i pojechała do mamusi. Jak mogła mnie zostawić?"

"Byłem taki chory, a żona zabrała syna i pojechała do mamusi. Jak mogła mnie zostawić?"

"To jest niewyobrażalne. Jak Jacuś jest chory, to żona skacze koło niego non stop. A to mu budyń ugotuje, bo gardełko czerwona i połykać nie może, a to posiedzi z nim i go poprzytula. Ja tam nie wymagam jakoś wiele, ale gdyby i mną się tak zaopiekowała gdy ja choruję, to byłoby miło. A ona powiedziała, że nie będzie słuchać moich jęków, bo przesadzam. A ja miałem 37 stopni i leciało mi z nosa. Czułem się, jakby mnie czołg przejechał. Żona wcale się tym nie przejęła. Spakowała syna i pojechała z nim do mamusi. I to do swojej. Nawet mi rosołu nie nagotowała na weekend, więc jadłem kanapki przez dwa dni. Czy Wasze żony też tak Was traktują?"

Śr. 11 października

"Wymieniłem żonę na młodszy model. Niech się cieszy, że dostała alimenty na bąbelka"

"Wymieniłem żonę na młodszy model. Niech się cieszy, że dostała alimenty na bąbelka"

"Ja wiem, że ktoś może mnie źle ocenić i powiedzieć, że postępować w taki sposób to grzech. Ja jednak uważam zupełnie inaczej. Żona o mnie nie dbała. Nie chciała gotować, pracować i sprzątać. Odmawiała też wykonywania swoich małżeńskich obowiązków. Nie miałem więc wyboru i odszedłem, zostawiając ją na bruku. Ktoś powie — okrutny jesteś. Ja powiem — dostała kasę na bąbelka. A ja tymczasem znalazłem sobie młodszą i ładniejszą. Wychowam ją sobie".

Śr. 11 października

"Boję się o moją wnuczkę. Pracuje na 2 etaty, studiuje, a kiedy znajdzie jakiegoś kawalera?"

"Boję się o moją wnuczkę. Pracuje na 2 etaty, studiuje, a kiedy znajdzie jakiegoś kawalera?"

"Moja wnuczka Daria to złota dziewczyna. Pięknie się nam pannica wychowała! Dziś pracuje w biurze księgowym i jeszcze wieczorami w pubie jako kelnerka. Pracy się nie boi, a i uczyć się chce więcej. Zaraz kończy studia z finansów. Zawsze jestem z niej dumna, ale i obawy mam wielkie. Wnusia powinna już mieć chłopaka. Kiedy będzie miała czas na życie?"

Śr. 11 października

"Moje koleżanki zarabiają mniej niż ja i stać je na Malediwy, a ja ledwo wiążę koniec z końcem"

"Moje koleżanki zarabiają mniej niż ja i stać je na Malediwy, a ja ledwo wiążę koniec z końcem"

"Kiedy zadzwoniła do mnie Renata i pochwaliła mi się, że jedzie z mężem na dwa tygodnie na Malediwy, prawie oszalałam z zazdrości. A potem zaczęłam się zastanawiać - jakim cudem ludzi stać na takie luksusy? Ja zarabiam podobnie i ledwo wiążę koniec z końcem…"

Śr. 11 października