prawdziwa historia
"Mąż przestał o mnie dbać. Na szczęście poznałam przystojnego sąsiada"
"W moim małżeństwie nie dzieje się ostatnio najlepiej. Mąż jest ciągle poirytowany i wraca coraz później z pracy. W ogóle się mną nie interesuje. Na szczęście na spacerze z psem poznałam przystojnego sąsiada. On to dopiero się stara!"
Sob. 14 października
"Mój były zablokował mnie na fejsie. Nie chcę, żeby tak zostało... Co mam zrobić, żeby mnie odblokował?"
"Mojemu partnerowi nagle się odwidziało... Spotykaliśmy się od stycznia, a on połowie wakacji stwierdził, że to nie to i że woli być moim eks. Próbowałam się dogadać, ale on zaraz potem cichaczem usunął mnie ze znajomych i zablokował na fejsie. Nie w smak mi coś takiego. Nie wyobrażam sobie, że jak to - teraz już nigdy nie będziemy się do siebie odzywać? Do końca życia? Przecież kiedyś musi mnie odblokować. Mam plan, co powinnam zrobić. Tylko czy to wypada?"
Sob. 14 października
"Janek skradł mi wianek. Za dziecko nie chciał wziąć odpowiedzialności"
"Myślałam, że Janek będzie miłością mojego życia i już zawsze będziemy razem. Janek mówił mi, że mnie kocha i mu na mnie zależy. Obiecywał miłość aż do grobowej deski. Twierdził, że zrobi dla mnie wszystko. A jednak wszystko się zmieniło. Mój chłopak bardzo szybko zmienił zdanie. Janek skradł mi wianek, a potem zwiał, jak dowiedział się o dziecku. Nie takiego księcia z bajki sobie wymarzyłam".
Sob. 14 października
"Mój brat jest bezdomny z wyboru. Nie chce ode mnie żadnej pomocy"
"Mój brat zawsze był outsiderem. Niestety, z różnych powodów nie ułożyło mu się w życiu i wylądował na ulicy. Wiele razy próbowałem mu pomóc i wyciągałem do niego rękę, ale nie chciał przyjąć mojej pomocy. Twierdzi, że życie na ulicy bardzo mu odpowiada. Nie mogę tego zrozumieć."
Sob. 14 października
"Natalka urodziła i cały czas podrzuca mi dziecko. Nie wiem, jak jej odmówić"
"Natalka to moje młodsza siostra. Ja sama nie mam dzieci i dobrze się z tym czuję. Świadomie się na nie nie decydowałam. A teraz na jedno wychodzi, bo co chwilę muszę zajmować się małą Anastazją. Jest słodka, ale już jestem tym zmęczona. Przecież mam swoje życie".
Sob. 14 października
"Rozstałam się z mężem, teraz dzielimy wszystko na pół. Ale jak podzielić stół?"
"Na początku oboje byliśmy przekonani, że nasz rozwód rozegra się pokojowo. Nie doszło między nami do zdrady (przynajmniej ja nic o tym nie wiem), więc nie było za bardzo, o co się kłócić. Ale to by było zbyt piękne! Problemy zaczęły się, gdy doszliśmy do podziału majątku. Kością niezgody okazał się stół!"
Sob. 14 października
"Asia i Tomek wolą koty, niż dzieci. A przecież mój syn zawsze chciał mieć syna"
"Tomeczek to poukładany chłopak. Przynajmniej tak myślałam do niedawna. Bo w ostatnią niedzielę przy obiedzie powiedział mi, że wcale nie myśli z synową o dzieciach, a do tego przygarnęli już trzeciego kota ze schroniska. Ja się pytam, po co im tyle zwierząt? Zrobiliby już dziecko. Już nie są tacy młodzi, czas zmyka, a i ja chciałabym pobawić się z wnukami! Co to za pomysły! Koty nie zastąpią śmiechu dziecka!"
Pt. 13 października
"Ksiądz Stanisław przesadził. Powiedział mi coś takiego w konfesjonale"
"Jestem 25-letnim katolikiem i spowiadam się regularnie od bardzo wielu lat, ale coś takiego zdarzyło mi się pierwszy raz w życiu. Ja wiem, że ksiądz Stanisław ma już 75 lat, a w tym wieku to jest różnie z myśleniem, ale czegoś takiego jeszcze nie przeżyłem. To się w głowie nie mieści. Ja jestem w istnym szoku, że tacy księża jeszcze spowiadają".
Pt. 13 października
"Nie cierpię mojej synowej. Kompletnie nie umie się ubrać i nie ma stylu"
"Kaśka była drugą dziewczyną w życiu mojego syna i niestety największą miłością. Rok temu wzięli ślub, a ja dalej nie mogę jej znieść. Taka nijaka, bez klasy i stylu. W moim domu często pojawiają się szanowani goście z mojej pracy, a ona pojawia się z moim synem ubrana w dres albo jakąś niewyprasowaną sukienkę. Wstyd! Dużo bardziej wolałam Beatkę - pierwsza dziewczyna syna ze studiów była prześliczna!"
Pt. 13 października
"Skonfiskowałam to dziecku w szkole! Możecie mnie zhejtować, ale jako wychowawczyni nie pozwolę na coś takiego"
"Dostałam w tym roku wychowawstwo pierwszej klasy w podstawówce. Kocham pracę z dziećmi i już dawno się w tym realizuję... Wszystko byłoby super, gdyby nie to, że współpraca z rodzicami układa się różnie. Niektórzy z nich w ogóle nie słuchają ani nie czytają tego, co się im przekazuje. Na zebraniu jednogłośnie umówiliśmy się na pewne zasady, a mimo to jeden chłopiec permanentnie dostaje od rodziców do szkoły coś, co te zasady łamie! W końcu nie wytrzymałam i na przerwie skonfiskowałam to dziecku, a z jego matką poważnie sobie porozmawiamy..."
Pt. 13 października
"Spełniłem swoje marzenie. Mama chce się mnie wyrzec. To naprawdę smutne"
"W moim rodzinnym domu dużo mówiło się o tolerancji. O tym, żeby szanować drugiego człowieka bez względu na to, jakiego jest wyznania, czy kogo kocha, albo czym się zajmuje. Rodzice tak mocno mi to wpoili, że jestem teraz nad wyraz empatycznym człowiekiem. Liczyłem na to, że i moje decyzje, nawet te trudne, nie będą dla nich problemem. Dlatego nawet niczego z nimi nie konsultowałem. Poszedłem za głosem serca i jednocześnie spełniłem swoje marzenie. Niestety to nie spodobało się mojej mamie, która powiedziała wprost, że jeśli nie zmienię decyzji, to ona się mnie wyrzeknie. To naprawdę smutne".
Pt. 13 października
"Żona zarabia więcej ode mnie. Wciąż słyszę od niej jedną rzecz"
"Wiem, że to już nie te czasy, że mężczyzna musiał być głową rodziny i często zarabiał nie tylko więcej od kobiety, ale też jako jedyny. U nas na początku tak było. Ona zajmowała się domem i świetnie sobie z tym radziła, a ja byłem dumny, że mogę nas utrzymać. Ale później zaczęło brakować pieniędzy i żona podobno ze względu na to, że chciała wyjść do ludzi, wróciła do pracy. Po dwóch latach zarabia więcej ode mnie. Już po raz trzeci dostała podwyżkę, co miesiąc ma premię, a nie ma bardziej wymagającego stanowiska ode mnie. Wciąż słyszę od niej jedną rzecz".
Pt. 13 października
"Zamurowało mnie, kiedy zobaczyłam moją WZOROWĄ córkę podczas TAKIEJ czynności"
„Nie chcę się przechwalać, ale moja córka to wzorowa uczennica. Co roku ma świadectwo z czerwonym paskiem. Zawsze była naszym powodem do dumy i nigdy, przenigdy nic nie wskazywało na to, że mogłoby się to zmienić. Jednak odkąd przypadkiem przyuważyłam ją podczas TAKIEJ czynności, zaczęłam mieć wątpliwości. Jak z nią rozmawiać? Pomocy!”
Pt. 13 października
"Wstydzę się za nastoletnią córkę. Te jej stroje i zdjęcia w sieci..."
"Myślałam, że wychowałam córkę na porządną kobietę, a teraz wyszło szydło z wora. Wszystkie moje starania poszły na marne. Jako nastolatka zaczęła się buntować, a mi jest po prostu wstyd przed znajomymi i rodziną. Wybiera takie stroje i wrzuca do sieci takie zdjęcia, że aż się za głowę łapie! Oj, kiepsko to wygląda".
Pt. 13 października
"Zerwałam z chłopakiem, bo brzydko pachniał potem. Cebulowe zapaszki uniemożliwiają miłosne igraszki"
"Z Karolem byłam tylko rok. Wszystko ekstra i super, ale jak Karol miał się brać do łóżkowej roboty, to chyba emocje go przerastały. Tylko poczułam ten zapach i już nie dawałem rady. Ten okropny zapach natychmiast mnie odtrącał. No gdzie ja do takiego chłopaka, który nie radzi sobie w takich sytuacjach. Może być ideałem pod każdym, ale jak TAM jest kiepski, to nie zdobędzie mojego serca".
Pt. 13 października
"Teściowa zwróciła mi uwagę, że za dużo jem. Niech lepiej spojrzy w lustro"
"Moja teściowa nie należy do miłych i dobrych osób. Czasami przesadza i zachowuje się wobec mnie gburowato. Jakoś to wszystko tolerowałam, ale wczoraj przeszła samą siebie. Powiedziała, że za dużo jem. Na obiedzie w ich domu! Zwróciła mi uwagę i przy wszystkich skomentowała mój wygląd i wagę. Oj... Tak to nie będzie! Pora na odwet".
Pt. 13 października