Reklama
 

prawdziwa historia

"Podrzuciłem sąsiadce kartkę walentynkową, którą przechwycił jej mąż. I na co mi to było?"

"Podrzuciłem sąsiadce kartkę walentynkową, którą przechwycił jej mąż. I na co mi to było?"

"Od dawna podkochuję się w mojej sąsiadce. Co prawda ma męża, ale z tego co mówią ludzie z bloku, to sąsiadka prawdopodobnie planuje rozwód. Do tej pory trzymałem uczucia na wodzy, ale w walentynki wzięło mnie na romantyzm i pod wpływem impulsu kupiłem na poczcie kartkę walentynkową. Napisałem wiersz i podrzuciłem sąsiadce. Pech chciał, że kartkę tę przechwycił mąż sąsiadki. Na co mi, staremu chłopu to było? Sąsiad się wściekł i na ławce pod blokiem wygrażał się, że znajdzie właściciela tego pisma. Co ja biedny mam teraz począć?"

Czw. 15 lutego

"Nigdy więcej nie pójdę na basen w ferie. Roszczeniowe matki, zgubione klapki i majtki, to dla mnie za dużo"

"Nigdy więcej nie pójdę na basen w ferie. Roszczeniowe matki, zgubione klapki i majtki, to dla mnie za dużo"

"Właśnie wróciłam z basenu i mam kompletnie dość. Żałuję, że tam poszłam. Wiem, że trwają ferie i dzieciarni nie brakuje, ale bez przesady! Już w szatni poczułam się niekomfortowo, gdy słyszałam pisk biegających dzieci. Później było tylko gorzej. Nic mnie tak nie denerwuje jak te wszystkie matki, które cały czas mają tylko mnóstwo pretensji do każdego, bo ich dzieci mają katarek, zgubiły klapki, gacie albo ktoś zjadł im frytki z wodnego baru..."

Czw. 15 lutego

"Paweł do ślubu był prawdziwym ideałem mężczyzny. Później okazał się zwykłym maminsynkiem"

"Paweł do ślubu był prawdziwym ideałem mężczyzny. Później okazał się zwykłym maminsynkiem"

"Paweł był mężczyzną, o którym mogła pomarzyć każda kobieta. Przez lata nad jego dobrym wychowaniem i manierami czuwały dwie ukochane kobiety - babcia i mama. Obie nauczycielki. Wbiły mu w głowę wszystko to, czego oczekiwałam od wymarzonego faceta. Tak mi się niestety tylko wydawało, bo po ślubie wszystko się zmieniło..."

Czw. 15 lutego

"Zamiast do restauracji, to zaprosił mnie do domu na walentynki. To był upiorny wieczór"

"Zamiast do restauracji, to zaprosił mnie do domu na walentynki. To był upiorny wieczór"

"Wystroiłam się, wypachniłam, prezent naszykowałam, a mój Tomek zabrał mnie do domu. Myślałam, że wyjdziemy na jakąś romantyczną kolację z muzyką na żywo, a on stwierdził, że najlepiej nam będzie w domowym zaciszu. Ale jeśli myślicie, że naszykował coś miłego, to od razu uprzedzam - nie zrobił tego, a dodatkowo wymyślił sobie, że to idealna data, abym poznała jego mamusię. To kobieta z koszmarów!"

Czw. 15 lutego

"Szef w pracy traktuje mnie jak służącą. Ostatnio to już przesadził"

"Szef w pracy traktuje mnie jak służącą. Ostatnio to już przesadził"

"Mój szef w pracy bardzo źle mnie traktuje. Myślałam, że on się zmieni i bardzo zależało mi na tej pracy, ale już tak dalej nie mogę i dlatego złożyłam wypowiedzenie. To, co odstawia ten człowiek, przechodzi ludzkie pojęcie. Mam już serdecznie dość, dlatego tego tolerować więcej nie będę i rezygnuję z tej roboty. To nie jest godne tych pieniędzy. Mam swoją godność".

Czw. 15 lutego

"Uznałem nieswoje dziecko. Po 10 latach jego matka mnie zostawiła i chce alimentów! Co robić?"

"Uznałem nieswoje dziecko. Po 10 latach jego matka mnie zostawiła i chce alimentów! Co robić?"

"Poznałem Aśkę, gdy była już w ciąży z innym... Mimo to zaryzykowałem, zaufałem, pokochałem. Chciałem z nią być, więc zgodziłem się, żeby mnie wpisać do wszystkich papierów jako ojca tego chłopca. Wychowywałem go jak własnego syna. Tyle że po 10 latach mojej partnerce się odwidziało i zostawiła mnie... Nie zgadlibyście, dla kogo! Pomocy, jak mam się teraz zachować?!"

Czw. 15 lutego

"Kocham i będę kochać tylko męża. Sąsiad wszedł do mojego łóżka, ale serca mu nie oddałam"

"Kocham i będę kochać tylko męża. Sąsiad wszedł do mojego łóżka, ale serca mu nie oddałam"

"Nadal do końca nie wiem, jak to się stało. Tak jakoś wyszło, że zdradziłam męża z sąsiadem. Byłam sama, samotna w wielkim domu, jak on był za granicą. Sąsiad wpadł pożyczyć cukier i tak jakoś się zagadaliśmy, więc zaprosiłam go do mieszkania. Dobrze się gadało, więc wypiliśmy butelkę wina i stało się. Zdradziłam męża. Ja jednak tego nie traktuję jako zdrady, bo chociaż ciało mu oddałam, to myślałam o mężu i wyobrażałam sobie nawet, że to on jest, a nie sąsiad. Kocham męża i to się nie zmieni. Mam nadzieję, że o tej zdradzie nigdy się jednak nie dowie".

Czw. 15 lutego

"Syn wywiózł mnie na wakacje do domu starców. A później okazało się, że w tym czasie sprzedał moje mieszkanie"

"Syn wywiózł mnie na wakacje do domu starców. A później okazało się, że w tym czasie sprzedał moje mieszkanie"

"Syn złamał mi serce. Nie tego się po nim spodziewałam. Zaufałam mu, a on teraz mnie nawet nie odwiedza w tym domu starców! Miałam tu spędzić tylko dwa tygodnie. Tak zapewniał. Mówił, że wyjeżdża z rodziną na wakacje, więc nie będzie miał, kto mnie odwiedzać i robić zakupów. Okazało się, że w tym czasie sprzedał moje mieszkanie, a ja mam tutaj zostać już na zawsze". 

Czw. 15 lutego

"Tata oddał mi stare auto. Nie sądziłam, że przez to będę jego szoferem"

"Tata oddał mi stare auto. Nie sądziłam, że przez to będę jego szoferem"

"Kiedy tata powiedział, że chce oddać mi swoje auto, byłam zachwycona. Mam dopiero 19 lat i ta wieść sprawiła, że aż podskoczyłam z radości. Zbierałam kasę na samochód, ale przy weekendowej pracy, osiągnięcie celu było blisko zeru. Z chęcią przyjęłam propozycję taty i teraz tego żałuję. On oczekuje, że będę go wozić na imprezy i z nich odbierać! Jakbym nie miała swojego życia. Przez niego nie mogę nigdzie wyjść w weekend". 

Czw. 15 lutego

"Zostawił mnie dla młodszej, bo ja nie spełniałam jego dziwnych zachcianek"

"Zostawił mnie dla młodszej, bo ja nie spełniałam jego dziwnych zachcianek"

"Facet po pięciu latach związku zostawił mnie dla młodszej, bo ja nie spełniałam jego dziwnych zachcianek i nie chodzi tylko o te związane ze sprawami łóżkowymi. On miał dużo różnych przyzwyczajeń, które wyniósł z domu rodzinnego i chciał to przełożyć na nasz związek, ale ja nie mogłam sobie na to pozwolić. Mamusia za bardzo koło niego skakała i skończyło się, jak się skończyło. Życzę powodzenia tej jego nowej dziuni".

Śr. 14 lutego

"Na naszą kolację walentynkową przyszłam z jego kochanką. Nie uwierzycie, co było później"

"Na naszą kolację walentynkową przyszłam z jego kochanką. Nie uwierzycie, co było później"

"Przeczuwałam, że ma jakąś laskę, no po prostu to czułam. Później wracał z pracy, nie zwracał na mnie uwagi, w łóżku lód. Kiedy więc odnalazłam tę drugą i dowiedziałam się, że on jej wmawiał, że nikogo nie ma, a nie może się z nią spotkać w walentynki, bo ma matkę w szpitalu, to aż się zagotowałam. Razem opracowałyśmy iście diabelski plan odpłaty. Nie przewidziałyśmy jednak, co będzie później".

Śr. 14 lutego

"Mąż co roku dostawał drogie prezenty na walentynki, a ja tylko słodycze. Teraz zrobiłam mu psikusa"

"Mąż co roku dostawał drogie prezenty na walentynki, a ja tylko słodycze. Teraz zrobiłam mu psikusa"

"Z Antkiem jestem już od 10 lat i zawsze dawałam mu najdroższe prezenty. Co chciał, to miał. A ja ciągle dostawałam tylko bombonierki ze słodyczami i raz pokusił się na kupienie za małych skarpeteczek w serduszka. Wstyd! Mógłby się chociaż raz w roku bardziej postarać. Postanowiłam, że w tym roku zagram mu na nosie. Gdybyście mogli tylko zobaczyć jego minę..."

Śr. 14 lutego

"Babcia Ludmiła uważa, że w 2024 roku walentynki trzeba odwołać. Przecież Środa Popielcowa ważniejsza!"

"Babcia Ludmiła uważa, że w 2024 roku walentynki trzeba odwołać. Przecież Środa Popielcowa ważniejsza!"

"Babcia Ludmiła powiedziała stanowczo, że w tym roku walentynki odwołane, bo nie da się pogodzić tych dwóch świąt... Albo się w spokoju pości i czci Środę Popielcową, albo święto miłości! Jak ktoś jest wierzący i praktykujący, to nie ma wątpliwości, co wybrać. A ja te wątpliwości mam. Powinnam zrobić mężowi kolację przy świecach i podać sałatę, a potem co, założyć pantalony i grzecznie iść spać, a reszta... jutro?!"

Śr. 14 lutego

"Mama dostała prezent na walentynki od mojego partnera. Dokładnie taki, jak ja"

"Mama dostała prezent na walentynki od mojego partnera. Dokładnie taki, jak ja"

"Nie wiem, co  mam o tym myśleć. My walentynki obchodziliśmy już wczoraj, ze względu na to, że mój partner dziś w nocy wyjeżdżał za granicę, taka praca. Było bardzo miło i romantycznie. Były też prezenty. Ja postawiłam na humor, on postanowił zrobić mi prezent, który zadowoli też jego. No i nie powiem, to był super pomysł. Od razu przymierzałam. Jednak dziś z samego rana dowiedziałam się, że moja mama też dostała od mojego partnera upominek na walentynki i to dokładnie taki sam. Przyznam, że zrobiło się niesmacznie".

Śr. 14 lutego