prawdziwa historia
"Moja żona nie potrafi tego dobrze robić. Na szczęście jej mamusia zna się na rzeczy. Taka teściowa to skarb"
"Szczęśliwie dla mnie, moja teściowa jest prawdziwą mistrzynią w tej dziedzinie. Jej umiejętności są nie do pobicia, a każde podejście do sprawy owocuje doskonałym rezultatem. To, co dla mojej żony jest prawdziwym wyzwaniem, dla niej okazuje się dziecinnie proste. Co tu dużo mówić, taka teściowa to skarb!"
Nd. 18 lutego
"Po 20 latach narzekania Marian w końcu zabrał mnie na wczasy. Wróciłam jeszcze bardziej niezadowolona"
„Po 20 latach narzekania Marian w końcu zabrał mnie na wczasy. Wróciłam jeszcze bardziej niezadowolona niż przed wyjazdem, a to już wyczyn! Myślałam, że w końcu będę mogła poczuć na własnej skórze morską bryzę i delektować się wykwintnymi obiadami w hotelowej restauracji. Niestety! Wszystko było nie tak...”
Nd. 18 lutego
"Mojej babci odwaliło na starość. Zrobiła się rozrzutna, a pieniądze miały być przecież dla mnie!"
"Moja babcia odkładała pieniądze dla mnie na spadek. Aż pewnego razu coś jej odwaliło i stwierdziła, że chce jeszcze przed śmiercią zaszaleć, a do tego będą jej potrzebne wszystkie oszczędności. To nie fair! A co z moim spadkiem?! Czuję się oszukana..."
Nd. 18 lutego
"Kupiliśmy rasową kotkę dla dziecka, a mąż wypuścił ją na dwór. Nie uwierzycie, jak to się skończyło"
„Jednak pewnego dnia, pod moją nieobecność, mój mąż postanowił, że nasza elegancka kocica powinna poczuć odrobinę wolności i wypuścił ją na podwórko, myśląc, że chyba będzie to dla niej swego rodzaju rozrywka. Ta, zamiast korzystać z drogiego, ekskluzywnego legowiska, które uszyto dla niej na miarę i wszystkich innych luksusów, które jej zafundowaliśmy, wybrała przygodę życia i udała się do ogrodu (...)”
Nd. 18 lutego
"Ja wychowałam trójkę dzieci, a synowa nie może sobie z jednym poradzić. Co za pokolenie słabych ludzi"
"Kiedyś to były czasy. Pracowałam na dwa etaty, wychowywałam trójkę dzieci, a do tego musiałam zrobić zakupy, posprzątać i nagotować. I nikt się nade mną nie trząsł ani nie litował. A synowa ma do wszystkiego pomoc i tylko jedno dziecko i dalej sobie nie radzi. To chyba choroba dwóch lewych rąk!"
Nd. 18 lutego
"Zdradzam żonę z kim popadnie. A ona jest tak zaślepiona, że nic nie widzi"
"Bawi mnie to, że moja żona niczego się nie domyśla. Wychodzę wieczorami, przychodzę nad ranem, a ona myśli, że ja u kolegi. Akurat... mam ciekawsze rzeczy do roboty. Tak naprawdę to jestem z nią w związku tylko dlatego, że się mnie słucha, gotuje mi obiady i jest na każde skinienie. W innym przypadku już dawno bym ją zostawił. A ona jest ślepo we mnie zakochana i niczego się nie domyśla".
Nd. 18 lutego
"Mam już dość mojego męża. Plus kawał na puentę"
"Nie da się ukryć, że mój mąż nie potrafi podjąć żadnej decyzji, nie potrafi się niczego domyśleć, ani zrobić, jeśli tego u niego nie wyproszę. Mówić trzeba po piętnaście razy, a on i tak się musi zastanowić. Nic mu nie przeszkadza, w brudzie by siedział 24 godziny na dobę i nawet się nie ruszy. Jego funkcjonowanie doskonale podsumowuje mu pewny kawał - wzięty z forum internetowego. Mam już serdecznie dość".
Nd. 18 lutego
"Moja babcia ma 60 lat i wyjechała do Ameryki. Podróżuje, pracuje dorywczo i wysyła nam selfie"
"Nie sądziłam, że moja babcia jest taka przebojowa! Dziadek zmarł pięć lat temu, a ona od tego momentu zaczęła odkładać pieniądze na wyjazd. Uzbierała niezłą sumkę, sprzedała większość rzeczy, wynajęła mieszkanie i wyjechała do Ameryki. Teraz tam pracuje dorywczo, podróżuje, zwiedza, poznaje nowych ludzi, a nam wysyła selfie".
Nd. 18 lutego
"Mamy szóstkę dzieci, a mój mąż dalej imprezuje w weekendy. Tatuś kawaler musi się wyluzować"
"Niedawno urodziło nam się szóste szczęście. Zawsze chciałam mieć dużą rodzinę i nie miałam z tym problem, choć powoli tęskniłam za pracą i tą samodzielnością. Póki co mogę liczyć na to, co przynosi do domu mąż. Niestety, często wyjeżdża w delegacje, więc całe wychowanie i opieka nad maluchami spada na mnie i jego mamusię. Gdy Jasiek przyjeżdża na weekend, to nie spędza czasu z nami, a imprezuje z kolegami. Mówi, że musi się wyluzować, bo ciężko pracuje. Nigdy jednak mnie nie zapytał od lat, czy może ja mam ochotę się wyluzować z koleżankami... Nie widziałam ich od lat!"
Sob. 17 lutego
"Koleżanki namawiały mnie na randkę z Antonio. Nie wiedziałam, że Włosi mają takie zwyczaje"
"Antonio poznałam na pierwszym roku studiów. Był ode mnie starszy i przyjechał na pół roku w ramach Erasmusa do Polski. Od razu mi się spodobał i to z wzajemnością. Zdawałam sobie sprawę, że taka relacja nie miałaby szansy na to, żeby przetrwać. Przecież taki Włoch nie przeprowadziłby się dla mnie do szaro-burej Polski. Ale pod namową koleżanek postanowiłam zaszaleć i poszłam z nim na randkę. Już przed wejściem do restauracji mnie zszokował swoim brakiem manier!"
Sob. 17 lutego
"Odkryłam przykrą prawdę o moim facecie. Czy powinnam go zostawić?"
"Koleżanki zawsze zazdrościły mi Mirka – w końcu jest taki odpowiedzialny i kochający, a do tego przystojny... Ale nie ma ideałów! Ostatnio przekonałam się o tym wyjątkowo dobitnie."
Sob. 17 lutego
"Zamiast przewijać dziecko, mąż gra w gry komputerowe. Jak skutecznie odciąć mu prąd?"
"Mąż jest miłośnikiem gier komputerowych. Właściwie od zawsze. Myślałam, że się coś zmieni po narodzinach naszego dziecka, ale okazuje się, że jest tylko gorzej. Zamiast przewinąć syna, on po nocach siedzi przed komputerem. Jak mu odciąć prąd?"
Sob. 17 lutego
"Szukam religijnej kobiety. Zależy mi tylko na tym, żeby dotrzymała przysięgi. Wygląd nie ma znaczenia"
"Zależy mi na tym, aby mieć wspaniałą żonę i kobietę, ale też przede wszystkim na tym, żeby ona była ona osobą wierzącą, bo ja jestem tak ekstremalnie wierzący, więc ta sfera życia jest dla mnie absolutnie najważniejsza w życiu. Przyznam się więc szczerze, że chciałbym mieć już żonę, bo mam 33 lata, ale nigdzie jej nie mogę znaleźć. Staram się tak, jak tylko mogę, ale się nie udaję. Proszę o wsparcie, żeby znaleźć religijną żonę".
Sob. 17 lutego
"25 lat z mężem i taka historia. Jak on mógł?"
"Czasem, gdy kochamy kogoś bezgranicznie, odnosimy wrażenie, że on także nas kocha i wtedy też mu ufamy. A jednak, bywa i tak, że człowiek ma wrażenie, że zna swojego męża - w końcu 25 lat razem, a potem okazuje się, że to wszystko oparte było na fałszu. Byłam z mężem 25 lat, a tak jakby wcale go nie znałam. Wkrótce na jaw wyszło, że w rzeczywistości mój mąż okłamywał mnie przez tyle lat i udawał kogoś, kim nie był. Pewnie już do końca życia będę sama, ale nie żałuję takiej decyzji".
Sob. 17 lutego
"Przyłapałam ostatnio w nocy mojego faceta. Jestem oburzona!"
"Zdrada dla każdego oznacza co innego. Ja poczułam się totalnie zdradzona, jak ostatnio przyłapałam w nocy mojego faceta na robieniu czegoś całkiem nieprzyzwoitego. Nie wiem, jak mu teraz wybaczę..."
Sob. 17 lutego
"Zepsuł mi się smartfon. Nie miałam, co robić, więc przypomniałam sobie o dawnych znajomych"
"Pewnego dnia ni stąd, ni zowąd zepsuł mi się smartfon. Tak po prostu, bez żadnej przyczyny padł i leżał. Oczywiście oddałam go do naprawy, ale pan z obsługi powiedział, że naprawi mi go dopiero po tygodniu! Co było robić, zgodziłam się. Jednak już pierwszego wieczoru bez smartfona zauważyłam przytłaczającą pustkę, bo zawsze wieczorami bezmyślnie scrollowałam social media. A teraz nie miałam, co robić! Po dwóch dniach już nie mogłam wytrzymać z nudy! Jednak potem wydarzyły się zadziwiające rzeczy. Nie sądziłam, że ten tydzień będzie smartfona mieć taki wpływ na moje życie".
Sob. 17 lutego