prawdziwa historia
"Zabrałam babcię na wakacje. Nie sądziłam, że z niej taka flirciara. Dziadek nie może się dowiedzieć"
"Ostatnio postanowiłam sobie, że zacieśnię moje relacje z babcią. Bardzo zależało mi na tym, żebyśmy lepiej się poznały. Zawsze brakuje mi czasu na wizyty u niej, bo dużo pracuję. Dlatego zaproponowałam jej wspólne wakacje. Poleciałyśmy do Turcji, a tam babcia się odpaliła. Ale z niej imprezowiczka! Gdyby dziadek się o tym dowiedział..."
Śr. 28 lutego
"Teściowej nie pasuje, że zarabiam więcej od męża. Domaga się, żebym dawała mu kieszonkowe"
"Odkąd pamiętam, to rodzice nie radzili mi poszukiwania bogatego faceta, tylko samodzielne dążenie do bogactwa i pełną niezależność, jeśli chodzi o pieniądze. To dało mi dużo pewności siebie, przez co poznając mojego męża, nie patrzyłam, ile ma na koncie, a bardziej skupiałam się na jego osobowości. Dziś jesteśmy szczęśliwym małżeństwem, ale ja nie jestem jego utrzymanką. Niestety nie każdy jest zadowolony z mojej niezależności".
Wt. 27 lutego
"Ojciec uważa, że nie mam ambicji, bo pracuję w sklepie. Marzyła mu się pani doktor lub prawniczka"
"Nigdy nie lubiłam się uczyć, ale lubiłam poznawać ludzi. Tak właśnie wylądowałam na kasie w popularnym sklepie. Na początku nie lubiłam tej pracy, ale w końcu złapałam bakcyla i dziś mi kompletnie nie przeszkadza. Ale mój ojciec ostatnio na rodzinnym obiedzie zaczął wypytywać mojego chłopaka, kiedy zmotywuje mnie do poszukania nowej pracy. Uważa, że to wstyd, żeby jego córka miała ambicje tylko do sprzedawania na kasie. Szkoda, że nie zapytał mnie nigdy, czy lubię to robić..."
Wt. 27 lutego
Czytelniczka i druga dziewczyna niewiernego partnera opublikowały wspólne zdjęcie; on chwalił się, że ma dwie
"Wiedziałam od dłuższego czasu, że jest coś nie tak. Kobiety czują takie rzeczy. Niby zaprzeczał, aby coś się działo, ale wyraźnie się zmienił. Właśnie dlatego zaczęłam chodzić za nim i odkryłam, że ma drugą dziewczynę. Zrobiłam jej zdjęcie, podczas ich wspólnej randki i znalazłam na Instagramie. Opowiedziałam jej wszystko, pokazałam zdjęcia zarówno ich, jak i nasze. Obmyśliłyśmy zemstę, aby go totalnie skompromitować. Nie przewidziałyśmy jednak, jak się zachowa...."
Wt. 27 lutego
"Moja córka przestała chodzić do kościoła. To z pewnością wina jej rockowego lovelasa"
"Kasieńka zawsze była takim dobrym dzieckiem, ale odkąd spotyka się z Jackiem lub jak to kazał do siebie mówić - Jacą, to jest nie do wytrzymania! Do kościoła nie chodzi, podpala papieroski w ogrodzie po kryjomu i słucha muzyki tak głośnej, jakby w ogóle nie słyszała. Oj dziwnie się tej dziewczynie w głowie zrobiło odkąd się zakochała. Chyba jej wybiję z głowy te amory!"
Wt. 27 lutego
"Do syna przyczepiła się atrakcyjna dziewczyna. Na pewno chce go oszukać"
"Mój synek, delikatnie mówiąc, nie należy do najprzystojniejszych chłopców. Podobnie jak brak urody, tak i spory majątek Krzyś odziedziczył po swoim ojcu. Teraz kiedy skończył 23 lata, kręci się wokół niego coraz więcej dziewczyn. Ostatnio poderwała go taka bardzo atrakcyjna dziewczyna, która na pewno nie ma w stosunku do mojego syna dobrych zamiarów. Jak już wspomniałam, Krzyś nie jest przystojny, więc z pewnością tej dziewusze chodzi o jego pieniądze. Jak mam ustrzec synka przed oszustką?"
Wt. 27 lutego
"Teść dał popis na naszym weselu. Jak on mógł ją podrywać na oczach wszystkich gości?"
"To wesele z pewnością przejdzie do historii. Nie mogę uwierzyć, że taka sytuacja spotkała właśnie nas. Zwłaszcza, że mój teść wydaje się być takim opanowanym człowiekiem. A podczas tej imprezy jakby coś w niego wstąpiło! Odpalił się jak prawdziwy imprezowicz, podrywał kobiety, ale najgorsze jest to, że pocałował właśnie ją. Na oczach wszystkich gości! Widziała to moja teściowa i cała rodzina. Ależ wstyd".
Wt. 27 lutego
Była synowa na pogrzebie męża czytelniczki. Na cmentarzu doszło do kłótni. List czytelniczki
"Kiedy mój ukochany mąż zmarł, zalała mnie fala smutku. Byliśmy zgranym małżeństwem i bardzo nam na sobie zależało. Nie sądziłam, że na jego pogrzeb przyjdzie nasza była synowa. Rozwód tej pary był bardzo burzliwy. Wzajemnie się zdradzali, ale to wszystko była jej wina. Na cmentarzu zrobiła się okropna afera. Nie mogłam skupić się na godnym pożegnaniu męża, kiedy ją zobaczyłam".
Wt. 27 lutego
Nastolatek wychowywany przez babcię odkrył, że jej późne wyjścia z domu wiązały się z nowym partnerem
"Moja babcia od pewnego czasu zachowywała się bardzo dziwnie. Sam już nie pamiętam kiedy się to zaczęło, ale jakoś niedawno. Początkowo, wychodziła późno z domu, wracała nad ranem, albo na przykład przychodziła potargana i czuć było od niej alkohol. Pewnego dnia przyjechałem z kolonii wcześniej i prawda wyszła na jaw, co, a w zasadzie kogo w sercu ukrywała".
Wt. 27 lutego
"Mój mąż wydaje wszystkie pieniądze na gry. Tylko to mu w głowie i nic więcej"
"Mój mąż kiedyś był inny. Niestety się zmienił i zaczął wydawać masę pieniędzy na gry komputerowe. Potem całymi dniami siedział przy komputerze i był w domu, ale tak jakby go nie było. Jak nie grał, to był w pracy, albo rozmawiał o grach. Czasem nawet jak idę spać, to on siada do komputera i gra. Już kilka razy go przyłapałam. Ostatnio też sprawdziłam i okazało się, że mąż wydaje wszystkie na oszczędności na gry i różne osiągnięcia w tych grach. Jestem w szoku, że aż tyle pieniędzy tyle na to wydaje".
Wt. 27 lutego
"Nie chcemy mieć dzieci, ale teściowa cały czas nalega. Twierdzi, że pokryje wszystkie koszty"
"Nie wiem już, jak mam zakończyć tę żałosną dyskusję na temat dzieci i nigdy nie sądziłam, że kiedykolwiek ktoś będzie mnie do nich namawiał. Ja i mój mąż chcemy żyć po swojemu i nie mamy zamiaru spełniać czyichś oczekiwań. My po prostu nie chcemy mieć dzieci, ale teściowa cały czas nalega. Twierdzi, że pokryje wszystkie koszty i mamy się o nic nie martwić, ale tu nie chodzi o pieniądze".
Pon. 26 lutego
"Synowa otworzyła mi drzwi w takim stroju. Czy ona nie ma za grosz szacunku?"
"Synowa ostatnim razem zachwycała się moim ciastem drożdżowym, że takie pyszne było. Dziś rano akurat piekłam i pomyślałam, że po drodze do lekarza podrzucę jej pół brytfanki, niech sobie z Arturem zjedzą na zdrowie. Zadzwoniłam do Patrycji i zapytałam, czy będzie w domu o 12, a ona potwierdziła. Gdy zapukałam do drzwi ich mieszkania, usłyszałam szuranie i za chwilę otworzyła mi tak ubrana! Ręce mi opadły. Co za brak ogłady..."
Pon. 26 lutego
"Przez 2 tygodnie po porodzie nie chciałam gości. Rodzina męża wprosiła się do szpitala dzień po"
"Sprawę postawiłam jasno, pierwsze odwiedziny mogą się rozpocząć dwa tygodnie po porodzie. Chciałam w spokoju nacieszyć się synkiem, ale przede wszystkim choć trochę dojść do siebie. Poza tym to też był dobry czas, aby się nauczyć siebie wzajemnie, odpocząć, a i Milan przestałby być noworodkiem, a zaczął niemowlakiem. Wiadomo, że pierwsze dni życia, to dla niego też ważny czas. Niestety, rodzina męża nie uszanowała mojej prośby i wepchała się na salę szpitalną dzień po porodzie".
Pon. 26 lutego
Czytelnik chce wydać spadek po matce na domek na Mazurach i pomoc dzieciom, a nie na wyjazdy żony Haliny
"Halina jest bardzo rozrzutną kobietą i nie może się doczekać, aż dostanę spadek po mojej mamie. Ostatnio zdradziła mi, jakie ma plany z nim związane. Oj zdziwi się Halinka, bo po raz pierwszy odkąd jesteśmy małżeństwem, nie zamierzam jej posłuchać. Wreszcie zrobię coś dla siebie. Mam marzenie, które spełnię wbrew woli mojej żony. Jak się dowie, co zamierzam, to chyba ode mnie odejdzie".
Pon. 26 lutego
"Minimalna krajowa to dziś taka góra sałaty, że sam nie wiem, co bym z tą ilością robił"
"Nic, tylko odkładać na gorsze czasy... Gdybym co miesiąc tyle pobierał, żyłbym jak pączek w maśle albo jak jakiś szejk. Nie ogarniam, jak jeszcze można w tym kraju na to narzekać. Jak słyszę, że mój młodszy brat bez doświadczenia chce na rękę piętnastaka w pierwszej pracy, to łapię się za głowę. Przecież na minimalnej też można pracować i nie biedować."
Pon. 26 lutego
"Nie koperta, nie zegarek, ani łańcuszek. Mam dać taki prezent na komunię? To oburzające"
"Jestem matką chrzestną synka mojej siostry. Bardzo go kocham i ogromnie cieszyłam się, kiedy dostałam taką propozycję. Teraz komunia dziecka zbliża się wielkimi krokami, a siostra powiedziała mi, co powinnam dać w prezencie jej dziecku. Jestem w szoku. To mnie oburzyło. Ten trend mi się nie podoba i nie wiem, co teraz powinnam zrobić. Moim zdaniem to bezczelne".
Pon. 26 lutego
Najnowsze