prawdziwa historia
"Muszę wynająć mieszkanie w Warszawie. Cena to większą część mojej wypłaty. Jak żyć?"
"Do tej pory mieszkałam z siostrą w Warszawie - razem wynajmowałyśmy mieszkanie i płaciłyśmy po połowie - po 1800 złotych. Niestety, jednak moja siostra znalazła sobie faceta i mówi, że od sierpnia już chce z nim zamieszkać, a w związku z tym ja mam się wyprowadzić. No masakra, Wam powiem, bo ceny mieszkań, w sensie wynajmów są ogromne. Co z tego, że dostałam podwyżkę, jak ceny są takie, że i tak większą część wypłaty wydam na mieszkanie. No ja chyba muszę sobie znaleźć bogatego męża".
Sob. 24 lutego
"Spotkałem się z Aśką, bo przegrałem zakład z kumplami. Okazała się miłością mojego życia"
"Już za tydzień stanę na ołtarzu z kobietą mojego życia - Joasią. To będzie wyjątkowy dzień, ale nie zawsze w naszej relacji było kolorowo. Opowiem Wam historię naszego poznania. Trochę wstydzę się tego, jak się zachowywałem w stosunku do niej, ale cieszę się, że wszystko mi wybaczyła. To anioł!"
Sob. 24 lutego
Czytelniczka podczas nocnego biegania we Wrocławiu wskazała drogę nieznajomemu; od dwóch lat są parą
"Czasem zdarzają się takie rzeczy, które kompletnie zmieniają nasze życie i sprawiają, że wszystko wygląda zupełnie inaczej. W takich chwilach wstrzymujemy na chwilę oddech, często nie zdając sobie sprawy z tego, jakie konsekwencje będzie miało to jedno, ktoś powie, przypadkowe spotkanie, które wszystko zmieni. Tak też było w tym przypadku. Z tą jednak różnicą, że w chwili, kiedy nasze spojrzenia się spotkały, ja już wiedziałam, że to nie będzie zwykłe spotkanie, tylko będzie naprawdę wyjątkowe".
Sob. 24 lutego
"Macierzyństwo mnie przerasta. Chciałabym cofnąć się w czasie..."
"Nie będę kolejną, która powie, że nie tak sobie wyobrażała macierzyństwo. Wszystko było dokładnie tak, jak sobie wyobraziłam. Aż do czasu. Zmęczenie materiału przyszło dopiero po kilku latach. Teraz z zazdrością patrzę na bezdzietne koleżanki. Czasem chciałabym cofnąć czas..."
Sob. 24 lutego
"To była najgorsza podróż w moim życiu. Jakby tego było mało, to facet jeszcze wyjął kebaba"
"Kto by się spodziewał, że spotka mnie właśnie taka sytuacja. Nie ukrywam, że myślałam, że udam się w podróż pociągiem do Wiednia z przesiadkami, a cała wycieczka okazała się kompletną porażką. Bardzo żałuję, że się na to zdecydowałam. Miała być podróż życia, a okazała się katorgą i to jedną z najgorszych, jakie miałam".
Sob. 24 lutego
Czytelniczka spotkała na grobie matki mężczyznę, który okazał się jej bratem oddanym przez matkę do adopcji
"Moja mama zmarła dość młodo, bo w wieku 50 lat. Ja obecnie mam 20 lat, więc ta sytuacja jest dla mnie naprawdę trudna. Ojca nigdy nie było w moim życiu i wspiera mnie jedynie babcia. Często odwiedzam grób mamy, żeby pomyśleć. Ostatnio spotkałam tam tajemniczego mężczyznę, którego opowieść mnie zszokowała. Dlaczego matka to przede mną ukryła?".
Sob. 24 lutego
"Mieszkanie z teściami miało być chwilowe, a właśnie minęło 10 lat. To była najgorsza decyzja"
"Czy decydować się na mieszkanie z teściami po ślubie? Od zawsze uważałam, że dla własnego komfortu nigdy nie zdecyduję się na dzielenie dachu nad głową z rodzicami mojego męża. Życie jednak pisze różne scenariusze i czasem człowiek musi się ugiąć w danym momencie, żeby w przyszłości było lepiej. Moje mieszkanie z teściami miało być chwilowe, a właśnie minęło 10 lat. To była najgorsza decyzja w moim życiu, ale teraz już nic nie mogę zrobić".
Pt. 23 lutego
Czytelniczka na urodzinach chłopaka w Holandii zdziwiła się, że goście składali gratulacje jej, a nie solenizantowi
"Z moim chłopakiem, który jest Holendrem, jesteśmy razem już pół roku, ale to pierwszy raz, kiedy obchodzimy razem jego urodziny. Tak się złożyło, że na kilka dni przed jego świętem polecieliśmy do jego ojczyzny, abym poznała jego bliskich i dom rodzinny. Nie denerwowałam się tym, bo świetnie znałam holenderski i co nieco wiem o tym kraju i zwyczajach. Jak się zorientowałam na miejscu, jednak zdecydowanie za mało. Najdobitniej pokazały to urodziny mojego ukochanego".
Pt. 23 lutego
"Mam 72 lata i zostałam sama w czterech ścianach. Dzieci nie chcą ze mną zamieszkać u nich ani u mnie..."
"Mam na imię Sabina i mieszkam sama. Prosiłam i prosiłam, zarówno córkę, jak i syna... Proponowałam, żeby przeprowadzili się do mnie, albo sugerowałam dyskretnie, że może w takim razie znalazłby się dla mnie spokojny kąt u nich w mieszkaniu. Ale żadne z nich nie reagowało, widocznie stara matka nie jest osobą, z którą chcą dzielić swoje lokum... A ja nie chcę mieszkać dalej w pojedynkę. Od czasu śmierci męża nie mam zajęcia ani hobby, nudzę się sama w czterech ścianach".
Pt. 23 lutego
"Jakaś baba zadzwoniła do mnie domofonem, abym zabrała rower z klatki, bo jest za duży. Chyba śni"
"Siedzę sobie, jem obiad, a tu nagle dzwoni domofon... Myślę: ki czort? Niczego nie zamawiałam... W słuchawce odezwała się jakaś pani, której głosu nie kojarzę. Powiedziała, że mieszka na naszej klatce i ma sprawę do tej jednej koleżanki, co zostawia rower na klatce przy drzwiach..."
Pt. 23 lutego
Kurierskie wpadki znalezione w sieci. Wasze rozmowy z kurierami też tak czasem wyglądają?
W każdym zawodzie znajdą się ludzie, którzy wykonują go z pasją i tacy, którym niekoniecznie na swojej pracy zależy. Z kurierami też bywa różnie. Jedni pukają do naszych drzwi z uśmiechem na twarzy, inni wręcz przeciwnie. Zebraliśmy dziś dla Was kilka kurierskich wpadek, które znaleźliśmy w sieci. A na deser dorzuciliśmy jeszcze trochę memów o kurierach.
Pt. 23 lutego
"Nie dostałam stypendium na studiach, bo rodzice za mało zarabiają. Czegoś takiego to ja jeszcze nie słyszałam"
"Nie sądziłam, że spotka mnie coś takiego. Nie jestem Polką, bo przyjechałam tu ze wschodu na studia już kilka lat temu. Wiadomo, że trudno jest tak się dostosować i rodzice wysyłają mi pieniądze, ale sami mało zarabiają, więc starałam się o stypendium socjalne. Już w grudniu dowiedziałam się, że go nie dostałam, a to tylko dlatego, że uwaga - moi rodzice za mało zarabiają i w związku z tym nie mogę tych pieniędzy pobrać. Odwoływałam się do różnych instytucji, ale wyszło, jak wyszło - stypendium ja tutaj nie dostanę. Nie wiem, jak będę dalej funkcjonować, bo znalazłam się w sytuacji totalnie bez wyjścia. Masakra to mało powiedziane".
Pt. 23 lutego
"Wnuk z niczego się nie cieszy. To wina synowej. Widzę, jak go wychowuje"
"Mój wnuk ma 7 lat. Dzieci w jego wieku zazwyczaj potrafią doceniać różne mniejsze i większe gesty czy prezenty. Ale w jego przypadku jest inaczej. On nie cieszy się kompletnie z niczego, co sprawia mi przykrość, bo czasem staję na głowie, żeby go zadowolić, a i tak nie wychodzi. Jestem przekonana, że to wszystko wina synowej. Widzę przecież, jak go wychowuje".
Pt. 23 lutego
"Mój ojciec przeżywa kryzys wieku średniego. Znalazł sobie małolatę młodszą ode mnie"
"Ja nie wiem, co się dzieje z moim ojcem. Po śmierci matki mój ojciec zaczął zachowywać się, jakby miał 30 lat. Nagle założył sobie Tindera i zaczął spotykać się z jakimiś kobietami. W końcu przedstawił mi swoją nową dziewczynę. To jest śmieszne, że mój ojciec znalazł sobie dziewczynę, która ma 20 lat. Przecież to jakaś małolata, która z pewnością poleciała na kasę".
Pt. 23 lutego
"Córka Elwiry w ogóle jej nie odwiedza. Zajęłam się seniorką, a teraz mi się za to oberwało"
"Elwira to moja sąsiadka. Znamy się od wielu lat. Ma już 90 lat, ale muszę przyznać, że świetnie się trzyma. Ma bardzo dobrą pamięć, ale ma już trudności z wychodzeniem z domu. Córka praktycznie jej nie odwiedza, dlatego ja jej pomagam. Robię zakupy, sprzątam i gotuję. Zajęłam się nią, a zamiast podziękowań, usłyszałam pretensje".
Pt. 23 lutego
"Chcę wyjechać na wakacje bez dzieci, ale teściowa nie chce z nimi zostać. Babcia ma taki obowiązek"
"Planuję te wakacje już od dłuższego czasu. Zależy mi na tym, żeby wreszcie porządnie wypocząć. Wymarzyłam sobie bajeczne Malediwy. Najważniejsze jest jednak to, że dzieci zostały wtedy w Polsce. Inaczej nie będzie odpoczynku. Problem jest taki, że teściowie nie chcą z nimi zostać. Przecież to ich obowiązek".
Pt. 23 lutego