Reklama
 

prawdziwa historia

"Nigdy mnie nie chciał, przypomniał sobie o mnie po latach. Czy to może być szczere?"

"Nigdy mnie nie chciał, przypomniał sobie o mnie po latach. Czy to może być szczere?"

"Przez całe życie właściwie nie miałam ojca. To było dla mnie trudne, bo choć prawie go nie znałam, tęskniłam za nim. Potrzebowałam w życiu tej męskiej energii. Zwłaszcza że moja mama nigdy z nikim się nie związała. A o ojcu nie mówiła źle. Mimo wszystko. Więc ja tak nie do końca rozumiałam, dlaczego jesteśmy same. Teraz, po latach, po prostu do mnie przyszedł. Ale ja nie wiem, co mam o tym myśleć. Oczywiście wszystko mi po swojemu wyjaśnił, ale czy to może być szczere?"

Pon. 29 kwietnia

"Koleżanka chce, żeby jej córka była jedynaczką. Nie mogę na to pozwolić. Dziecko będzie nieszczęśliwe"

"Koleżanka chce, żeby jej córka była jedynaczką. Nie mogę na to pozwolić. Dziecko będzie nieszczęśliwe"

"Moja dobra koleżanka ostatnio mi oznajmiła, że na pewno nie zdecyduje się na drugie dziecko, a Luiza będzie jedynaczką. Nie mogę na to pozwolić. Przecież to będzie koszmar dla tego dziecka. Zawsze będzie samotna i nie będzie miała nikogo na tym świecie, kiedy jej rodzice odejdą. Rodzeństwo jest ważne. Mówię to z własnego doświadczenia, bo jestem jedynaczką". 

Pon. 29 kwietnia

"Mama namawia mnie, żebym nie brała rozwodu. A między nami nie ma już miłości"

"Mama namawia mnie, żebym nie brała rozwodu. A między nami nie ma już miłości"

"Z mężem nie dogadujemy się od dłuższego czasu. Mamy piękny dom i dwójkę dzieci, ale nie ma między nami miłości. Postanowiliśmy, że weźmiemy rozwód. Kiedy dowiedziała się o tym moja mama, to była oburzona. Namawia mnie, żebym trwała w tym małżeństwie. Przez nią mam wyrzuty sumienia. Chodzi o dzieci". 

Pon. 29 kwietnia

"Jestem grubo po 40 i dopiero zaczęłam żyć. Mój mąż za to gnije na kanapie"

"Jestem grubo po 40 i dopiero zaczęłam żyć. Mój mąż za to gnije na kanapie"

"Mamy dopiero po czterdzieści parę lat. Ja dopiero zaczęłam żyć, a mój mąż totalnie zdziadział. Czy da się go jakoś zmotywować, czy to już czas szukać młodszego kochanka?"

Nd. 28 kwietnia

"Chciałam kupić sobie bułkę. Mąż zabronił, bo według niego najtańszym chlebem też się najem"

"Chciałam kupić sobie bułkę. Mąż zabronił, bo według niego najtańszym chlebem też się najem"

"Podział w małżeństwie jest dość prosty. To mój mąż rządzi budżetem domowym, a ja zajmuję się domem. Niby oboje pracujemy, ale ja zarabiam mniej od niego. Zwykle mąż sam jeździ na zakupy, ale ostatnio pojechaliśmy razem. Chciałam sobie kupić bułkę, bo dawno nie jadłam. Zawsze biały, najtańszy chleb. Mąż mi zabronił, bo stwierdził, że bułki są drogie i weźmiemy chleb. Stwierdził, że przecież chlebem też mogę się najeść. Szkoda, że on sam codziennie kupuje sobie bułki do pracy, a mnie raz, wyjątkowo nawet wolno nie było".

Nd. 28 kwietnia

"Jestem samotną matką i szukam miłości. Dlatego zastosowałam pewną sztuczkę..."

"Jestem samotną matką i szukam miłości. Dlatego zastosowałam pewną sztuczkę..."

"Tak się złożyło, że samotnie wychowuję córeczkę. Ale nadal pragnę mieć w swoim życiu mężczyznę. Dlatego postanowiłam wrócić do randkowania. Wtedy wpadłam na genialny pomysł…"

Nd. 28 kwietnia

"Rodzice każą mi się wyprowadzić z domu. Niedoczekanie. Powinni być dumni, że z nimi mieszkam..."

"Rodzice każą mi się wyprowadzić z domu. Niedoczekanie. Powinni być dumni, że z nimi mieszkam..."

"Moi rodzice uważają, że skoro skończyłem 20 lat, to już powinienem wyprowadzić się z domu i usamodzielnić, bo jestem dorosły. No bez żartów. Ja przecież dopiero co niedawno poszedłem na studia i już teraz rodzice stawiają przede mną takie wyzwanie. W mojej opinii to jednak przesada. Rodzice powinni dać mi czas do końca studiów i dopiero potem pozwolić, żebym znalazł pracę i tyle. Wszystkim rówieśnikom rodzice wszystko fundują, a u mnie jest inaczej i cały czas chcą, żebym to ja sam sobie na wszystko zapracował. No bez jaj, mi też coś się od życia należy".

Nd. 28 kwietnia

"Czy moja dziewczyna jest w ciąży? Test z proszku do prania wyszedł pozytywny"

"Czy moja dziewczyna jest w ciąży? Test z proszku do prania wyszedł pozytywny"

"Dzień dobry, ja chciałbym się z państwem podzielić wesołą nowiną. To znaczy, chyba wesołą, bo nie mam pewności, ale wszystko wskazuje na to, że jednak tak. Otóż stało się tak, że chyba moja dziewczyna jest w ciąży. Nie chciało nam się kupować testu z apteki, bo przecież stare, babcina sposoby są najlepsze. Zrobiliśmy z dziewczyną test z proszku do prania i wiecie co? Wyszły bąbelki. Ale czy to na pewno wiarygodne? Będę ojcem? A są jakieś domowe testy na to, aby sprawdzić, czy to będzie chłopiec, czy dziewczynka? Proszę o radę i potwierdzenie, że ona jest w ciąży".

Nd. 28 kwietnia

"Pospieszyłam się. Powiedziałam pierwsza: kocham cię! Co teraz? Czy wszystko zepsułam?"

"Pospieszyłam się. Powiedziałam pierwsza: kocham cię! Co teraz? Czy wszystko zepsułam?"

"Nie wiem, jak mogłam być tak nieuważna, ale trudno, to się stało! To było pod wpływem chwili, to był impuls. Z Wojtkiem spotykamy się zaledwie 2 miesiące i świetnie się rozumiemy, ale to stanowczo za krótko na takie wyznania. Niestety on nie odpowiedział mi tym samym... Nie wiem, co teraz. Ile czasu mam czekać na wyznanie miłości od niego? Czy to już koniec?"

Nd. 28 kwietnia

"Sylwek to mój przystojny sąsiad. Ostatnio mnie przyłapał, jak obserwowałam go zza krzaków"

"Sylwek to mój przystojny sąsiad. Ostatnio mnie przyłapał, jak obserwowałam go zza krzaków"

"Kiedy pierwszy raz zobaczyłam Sylwka, serce mocniej mi zabiło. Jestem mężatką od wielu lat i już dawno nie czułam motylków w brzuchu. Wprowadził się do domu obok. Ma żonę i małego synka, ale to nie jest ważne. Ja przecież nie robię nic złego, tylko podziwiam to umięśnione ciało. Ostatnio kosił trawę bez koszulki, a ja przyczaiłam się w krzakach, gdzie podziwiałam ruchy tego boskiego ciała. Los chciał, że mnie zauważył, wyszło głupio, ale teraz przynajmniej wie, że ma u mnie zielone światło". 

Nd. 28 kwietnia

"Moja matka tapla się w forsie, a wnukowi żałuje na prezent. To mu kupiła na urodziny"

"Moja matka tapla się w forsie, a wnukowi żałuje na prezent. To mu kupiła na urodziny"

"Moja matka nigdy nie była rozrzutną kobietą, chociaż śpi na pieniądzach. Ale żałować własnemu wnukowi to już gruba przesada! Kiedy zobaczyłam, co mu dała na urodziny, aż opadły mi ręce…"

Sob. 27 kwietnia

"Teściowa chce zamieszkać obok nas. Czy ja to wytrzymam?"

"Teściowa chce zamieszkać obok nas. Czy ja to wytrzymam?"

"Jeszcze przed ślubem zaznaczyłam przyszłemu mężowi, że absolutnie nie zgadzam się zamieszkać blisko przyszłej teściowej. A mama narzeczonego w kółko powtarzała, jakby to było fajnie. Specjalnie znalazłam mieszkanie daleko od jej domu. To jest kobieta, która mocno daje w kość ciągłym wtrącaniem się. A ja nie zamierzałam się męczyć. Gdy już po ślubie odwiedzała nas w naszym mieszkaniu, to ciągle narzekała, że jej się nie podoba. Pewnego razu nagle zmieniła zdanie i stwierdziła, że kupi sobie mieszkanie obok nas. Powód zmiany decyzji mocno mnie rozbawił, ale prawda jest taka, że jak teściowa faktycznie zamieszka obok, to ja nie wiem, czy to wytrzymam".

Sob. 27 kwietnia

"Postanowiłem skorzystać z usług swatki. Tego się nie spodziewałem"

"Postanowiłem skorzystać z usług swatki. Tego się nie spodziewałem"

"Po tym, jak moja żona odeszła, bardzo długo byłem samotny. W końcu stwierdziłem, że nie chcę spędzić starości samotnie i postanowiłem skorzystać z usług swatki. Tego, co się wydarzyło, nie mogłem przewidzieć…"

Sob. 27 kwietnia

"Nie zaprosiłam rodziny na komunię z dwóch powodów. Będę tylko ja i dzieci, bo mąż się obraził"

"Nie zaprosiłam rodziny na komunię z dwóch powodów. Będę tylko ja i dzieci, bo mąż się obraził"

"Podeszłam do sprawy rozsądnie i uznałam, że nie ma sensu robić wystawnej uroczystości. Dla mnie pierwsza komunia ma wymiar duchowy i chciałabym, żeby córce nic nie zepsuło tego dnia, żadne rodzinne rozgrywki i aferki. Pan mąż nawet palcem nie kiwnął w kwestii komunii, za to teraz ma najwięcej do powiedzenia".

Sob. 27 kwietnia