prawdziwa historia
List czytelnika: na randce w kinie zobaczył swojego ojca z nieznaną kobietą i nie wie, co zrobić
"Od tej feralnej randki nie mogę normalnie funkcjonować, bo zastanawiam się, co u licha powinienem w tej sytuacji zrobić. Ujawnić to, czego przypadkiem byłem świadkiem, czy lepiej trzymać język za zębami i udawać, że nic się nie stało, licząc na to, że prędzej czy później i tak się wyda? A może jest trzecie wyjście z tej sytuacji..."
Wt. 30 kwietnia
Teściowa martwi się, bo ciężarna synowa na miesiąc przed porodem skróciła włosy o ponad połowę
"Już za miesiąc zostanę babcią i choć bardzo cieszę się z nadchodzącej nowej roli, moje serce jest pełne obaw i niepokoju. Tak bardzo chciałabym, by to maleństwo przyszło na świat w bezpiecznych, sprzyjających warunkach. Gdyby to tylko zależało ode mnie, zrobiłabym wszystko, co w mojej mocy, żeby przychylić mu nieba. Oliwy do ognia dolewa moja ciężarna synowa, która — choć jest w zaawansowanej ciąży — podjęła decyzję, która wydaje mi się niezwykle nieprzemyślana. Przecież ona zaszkodzi dziecku!"
Wt. 30 kwietnia
"Anna zostawiła mnie kilka lat temu dla mojego przyjaciela. Pewnego dnia wróciła i była w ciąży"
"5 lat temu moja żona zdecydowała się ode mnie odejść. Na sali rozwodowej wyznała, że zakochała się w moim przyjacielu Januszu. Cierpiałem, ale musiałem jej pozwolić odejść. Przecież nie można zatrzymać kogoś, kogo się kocha. Wyprowadziłem się do rodzinnej wsi i w samotności spędzałem życie, dbając o stary dom nad rozlewiskiem po mojej mamusi. Pewnego dnia w drzwiach stanęła moja ex-małżonka. To, co powiedziała zszokowało mnie..."
Wt. 30 kwietnia
"Babcia mnie punktuje, że nie mam własnego mieszkania. Tylko, że ona wykupiła swoje za 10 patyków"
"Tak się składa, że mam 23 lata i żyję na wynajmie. Moja babcia wie o tym i za każdym razem, kiedy ją odwiedzam, to słucham o tym, że jestem nieprzedsiębiorcza, leniwa i nie potrafię się odnaleźć w dorosłym życiu. Wszystko przez to, że nie mam własnego mieszkania, a ona już w moim wieku miała nie tylko lokum, ale i męża i dziecko. W końcu nie wytrzymałam i powiedziałam jej do wiwatu. Wreszcie odpłaciłam się za te wszystkie przytyki, aż jej sztuczna szczęka opadła".
Wt. 30 kwietnia
"Nie zorganizowała chrztu, roczku, a teraz chce tylko skromną komunię. Synowa przesadza"
"Ja wiem, że czasy teraz są naprawdę trudne. Ale są takie wydarzenia w naszym życiu, które po prostu trzeba należycie świętować. Moja synowa ma niestety inne zdanie. Mam jednego tylko wnusia, a ona nie zorganizowała dla niego ani chrztu, ani roczku, a teraz nie chce zorganizować przyjęcia z okazji komunii. Jeszcze nie jest za późno. Jest czas, a ja jestem chętna, by udostępnić swoją domową przestrzeń, ale ona się nie zgadza. A ja myślę tylko o tym, co powiedzą ludzie".
Wt. 30 kwietnia
"Jak powiedzieć rodzicom, że nie wybieram się na maturę? Chyba mnie wydziedziczą!"
"Ta cała matura to jakiś absurd. Co niby ma mi dać zdany egzamin? Oczywiście poza kartką papieru z wynikami, którą najprawdopodobniej rzucę gdzieś w kąt i już nigdy więcej nie odnajdę... Nie oszukujmy się! Niczego to nie wniesie do mojego życia prócz zbędnej makulatury! Uroczyście oświadczam, że nie zamierzam przystąpić do żadnej matury! Tylko... jak przekazać to rodzicom? Nie spodziewam się owacji na stojąco, a wręcz obawiam się, że zostanę wydziedziczony!"
Wt. 30 kwietnia
"Przez 5 lat byłam kucharką i sprzątaczką dla teściowej. Mój mąż nie miał nic przeciwko"
"Tak mi się w życiu ułożyło, że bardzo szybko musiałam wyprowadzić się z domu, na szczęście miałam wówczas obok siebie Pawła, który zaproponował mi, żebyśmy zamieszkali u jego mamy i wzięli ślub. Nie bardzo mi to pasowało, wiadomo - mieszkanie z teściową, to nie jest najlepszy pomysł, ale zgodziłam się. Szybko się jednak okazało, że teściowa uważa, że w życiu nie ma nic za darmo. Zamiast pójść do pracy, musiałam dotrzymywać jej towarzystwa..."
Wt. 30 kwietnia
"Myślałam, że podobam się Zdziskowi, a jemu chodzi o moją mamę. Czy mam odpuścić?"
"Moja mama zawsze robiła na facetach wrażenie. Tak jest do dzisiaj. Zakochałam się w Zdzisku, próbowałam go poderwać, ale on woli moją mamę. I teraz nie wiem, czy mam odpuścić, czy dalej próbować go zdobyć".
Wt. 30 kwietnia
"Babcia chce sprzedać rodzinne pamiątki. Nie możemy jej na to pozwolić. Tak się nie godzi"
"W naszej rodzinie są pewne pamiątki, które są przekazywane z pokolenia na pokolenie. To już tradycja. Chodzi przede wszystkim o piękną biżuterię oraz obrazy. Wszyscy czekaliśmy na to, aż babcia zdecyduje się w końcu komuś je przekazać. Nieźle się zdziwiliśmy, kiedy okazało się, że chce je sprzedać. Jak ona może to robić? Przecież to tradycja, a ona miga się tym, że brakuje jej pieniędzy na opłaty".
Wt. 30 kwietnia
"Synowa chce nowoczesne wesele. Mam płacić za jej fanaberię?"
"Młodzi to mają pomysły... Obiecaliśmy mojemu synowi, że pokryjemy koszty jego wesela, ale teraz zaczynamy tego żałować. Przyszła synowa ma ogromne oczekiwania. Wymyśla jakieś dziwne rzeczy. Potrawy mają być wegetariańskie, więc na stole nie będzie mięsa. Mało tego, ma być nowocześnie i stylowo, więc wszystkie napoje będą przelewane do karafek. A ja za to wszystko mam płacić, bo jej zdaniem butelki będą szpeciły stoły. Co się dzieje z tym światem?"
Wt. 30 kwietnia
"Żona oczekuje, że będę wstawał w nocy do dziecka. Ja pracuję, to ponad moje siły"
"Niedawno urodził się nasz synek. Poród nie był łatwy i ostatecznie zadecydowano o cesarskim cięciu. Żona bardzo się tego bała, bo ma niski próg bólu, no ale nie było innego wyjścia. Oboje wiedzieliśmy, że po takim porodzie będzie dochodziła do siebie dłużej. A ona wiedziała też, że ja nie mogę pozwolić sobie na choćby jeden dzień wolnego. Nie teraz. Mam ważny projekt do zamknięcia. Przed porodem byliśmy naprawdę zgodnym małżeństwem. A teraz ona ma wobec mnie wygórowane oczekiwania. Chce, bym też wstawał w nocy do dziecka, a to ponad moje siły".
Wt. 30 kwietnia
"Partner wszędzie zabiera swoją mamusię. Nawet na majówkę jedzie z nami. Mam dość"
"To nie jest tak, że nie cieszy mnie relacja mojego partnera z jego matką. Wręcz przeciwnie. Ja się bardzo cieszę, że on ma z nią taki super kontakt. To ważne dla mnie. Ale chciałabym, żeby nie była dla niego ważniejsza ode mnie, a tak się czuję od samego początku. On zabiera ją dosłownie wszędzie. Teraz postanowił, że pojedzie z nami nawet na majówkę, a lecimy po raz pierwszy za granicę. Mało tego, on za ten jej wyjazd zapłacił. I jak ja mam się czuć? Ale to zabieranie jej wszędzie, to nie wszystko, jest coś jeszcze gorszego".
Wt. 30 kwietnia
"Wnuczek poszedł na zatracenie. Zrezygnował z chodzenia do kościoła, a ja tego nie zaakceptuję"
"Czegoś takiego to ja bym się w życiu nie spodziewała i naprawdę trudno mi to zaakceptować. Mój wnuczek zrezygnował z chodzenia do kościoła, a ja nie mogę w to uwierzyć. Tyle lat widziałam, jak dorastał i nawet był ministrantem, a teraz nie wierzy. Jak on może mówić nawet, że nie wierzy? Ja już postanowiłam nauczyć go, jak wierzyć".
Wt. 30 kwietnia
List czytelniczki: odmówiła teściom przysługi przed majówką w Bieszczadach, teściowa nie rozumie dlaczego
"Miałam fantastyczny kontakt z mamą Wojtka aż do zeszłego tygodnia. W ubiegłą środę nastąpił krach i obraza boska... Teściowa nie może zrozumieć, czemu odmówiłam wyświadczenia jej tej jednej przysługi, żeby razem z teściem mogli wyjechać na majówkę. Mąż stoi po mojej stronie, ale nie powiedział tego swojej spontanicznej i pomysłowej mamusi".
Wt. 30 kwietnia
List czytelniczki: po 20 latach małżeństwa przestała znosić kontrolę męża, a teściowa stanęła po jej stronie
"Gdy szłam z nim do ślubu, to nawet na najmroczniejszych koszmarach nie przyszło mi do głowy, że właśnie rozpoczynam najbardziej przygnębiający czas w moim życiu. Liczyłam, że będzie bajkowo, a nie było. Mój (jeszcze) mąż przez 20 lat mówił mi, jak mam żyć, aż w końcu zebrałam się na odwagę. Reakcja teściowej była bezcenna, bo nigdy bym nie powiedziała, że ta kobieta opowie się po mojej stronie".
Pon. 29 kwietnia
"Córka nie robi prac domowych za moim przyzwoleniem. Babka od matmy ciągle się nas czepia"
"Tracę cierpliwość do tej szkoły. Dziecko moje nie chcę robić prac domowych, bo i jakim prawem? Przecież je znieśli. To, że nauczyciel nie umie nauczyć, to nie nasz problem. Babka od matmy jest niereformowalna. Codziennie zadaje kilka ćwiczeń, bo jak twierdzi, matmę trzeba wyćwiczyć. Ja nie zamierzam Amelki zmuszać, no to wezwała mnie na rozmowę. W takim tonie to ja rozmawiała nie będę".
Pon. 29 kwietnia
Najnowsze