"Mama namawia mnie, żebym nie brała rozwodu. A między nami nie ma już miłości"

"Mama namawia mnie, żebym nie brała rozwodu. A między nami nie ma już miłości"

"Mama namawia mnie, żebym nie brała rozwodu. A między nami nie ma już miłości"

canva.com

"Z mężem nie dogadujemy się od dłuższego czasu. Mamy piękny dom i dwójkę dzieci, ale nie ma między nami miłości. Postanowiliśmy, że weźmiemy rozwód. Kiedy dowiedziała się o tym moja mama, to była oburzona. Namawia mnie, żebym trwała w tym małżeństwie. Przez nią mam wyrzuty sumienia. Chodzi o dzieci". 

Reklama

Publikujemy list naszego czytelnika. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Chcemy wziąć rozwód

Ja i mąż kiedyś byliśmy ze sobą bardzo blisko. Byliśmy dla siebie nie tylko kochankami, ale też przyjaciółmi. Uwielbialiśmy spędzać razem czas, mieliśmy wspólne plany i pragnienia. Wszystko się jednak w pewnym momencie zmieniło. Kiedy urodziłam pierwsze dziecko już zaczęliśmy się od siebie oddalać. Przy drugim było jeszcze gorzej. Myślałam i miałam nadzieję, że będziemy jedną wielką rodziną. Niestety, bardzo się myliłam. Nie udało się nam, teraz spędzamy czas osobno. Każdego dnia unikamy siebie, aż w końcu uznaliśmy, że najlepszym rozwiązaniem będzie wziąć rozwód. Po co mamy się męczyć w związku bez przyszłości? Zdecydowanie lepiej i łatwiej będzie nam osobno, a opieką nad dziećmi się podzielimy.

smutna kobieta chowa twarz w dłoni canva.com

Mama namawia mnie do zostania z mężem

Kiedy zaczęłam opowiadać o tym mojej mamie, to zaczęła mnie namawiać do tego, żebym się jeszcze zastanowiła. Mówiła, że ucierpią na tym przede wszystkim dzieci i nie powinnam być egoistką. Mało tego, twierdziła, że każdy mężczyzna jest taki sam i rolą kobiety jest to, żeby o niego walczyć i zadbać. Matka nakłania mnie do tego, żebym pogodziła się z mężem i zrezygnowała z rozwodu. W pewnym momencie zaczęłam mieć wyrzuty sumienia, że w ogóle doszło do tematu rozwodu. Sytuacja jest dla mnie naprawdę bardzo trudna.

Po co ta cała szopka?

Po co matka zrobiła wokół tego taką wielką szopkę? Przecież nie oczekiwałam od niej porad, tylko zrozumienia. A ona zaczęła mnie namawiać do takich rzeczy. Dziś mam wyrzuty sumienia i zastanawiam się nad tym, czy rzeczywiście podjęliśmy dobrą decyzję. Może lepiej będzie się przemęczyć, ale pomyśleć o dzieciach? W końcu dzieci z całą rodziną, kompletną na pewno są szczęśliwsze od tych z rozbitych rodzin. Sytuacja jest dla mnie bardzo trudna i sama nie wiem, co powinnam zrobić. Słuchać mamy czy własnych potrzeb i serca?

Wkurzona Córka i Żona

Joanna Przetakiewicz pokazała mamę! Opisała ją też w czułych słowach. Zobacz zdjęcia!
Źródło: instagram.com/joannaprzetakiewicz
Reklama
Reklama