Reklama
 

prawdziwa historia

"Teściowa zabierała Kasię do restauracji. Zamiast zdrowego jedzenia wolała hamburgery"

"Teściowa zabierała Kasię do restauracji. Zamiast zdrowego jedzenia wolała hamburgery"

"Bożena to teściowa do rany przyłóż. Zawsze mi pomaga, kiedy tylko ją o to poproszę, ale ostatnio coraz częściej zabiera moją małą Kasię do różnych restauracji. Niby to chce jej pokazać smak przeróżnych dań. Nie miałabym nic przeciwko temu, gdyby nie to, że w trakcie domowego obiadu jest bardzo grymaśna i kapryśna. Zamiast mięska z sosem, woli hamburgery i frytki. Próbowałam rozmawiać z teściową, to usłyszałam, że widocznie moje jedzenie jest średnie."

Pon. 17 czerwca

"Rodzice dali mi szlaban, bo nie będę miała czerwonego paska na świadectwie. Czuję się jak w średniowieczu"

"Rodzice dali mi szlaban, bo nie będę miała czerwonego paska na świadectwie. Czuję się jak w średniowieczu"

"Moi rodzice, pozornie oświeceni ludzie żyjący w XXI wieku, postanowili dać mi szlaban za to, że nie będę miała czerwonego paska na świadectwie. Czuję się jak bohaterka jakiejś średniowiecznej sagi, zamknięta w wysokiej wieży za życiowe niepowodzenia. Niestety, ale metody moich rodziców są, delikatnie mówiąc, dość przestarzałe".

Pon. 17 czerwca

"Po basenie dzieci zgłodniały, więc drugi raz poszliśmy na śniadanie. Kelner zwrócił mi uwagę"

"Po basenie dzieci zgłodniały, więc drugi raz poszliśmy na śniadanie. Kelner zwrócił mi uwagę"

"W hotelowej restauracji, która podaje śniadania, jesteśmy jako pierwsi z gości. Szybko nakładamy sobie posiłek i po zjedzeniu lecimy na basen, żeby zająć najlepsze leżaki w pierwszej linii. Czasem Arletka i Krystian kręcą się przy stole, bo oni od razu chcieliby wejść do wody. Godzinę później są zmęczeni kąpielą i wracamy na stołówkę. W końcu mamy all inclusive".

Pon. 17 czerwca

"Kolega robił nam zdjęcia ślubne. Było tanio, ale teraz nie mamy pamiątki"

"Kolega robił nam zdjęcia ślubne. Było tanio, ale teraz nie mamy pamiątki"

"Chcieliśmy zaoszczędzić i dziś tego żałujemy. Organizowaliśmy duże wesele, więc zabrakło nam kasy na profesjonalnego fotografa. Kolega zaoferował, że będzie czuwać i robić zdjęcia swoim aparatem. Myśleliśmy, że się zaangażuje, a go pochłonęła zabaw. Teraz nie mamy praktycznie żadnej pamiątki z naszego wielkiego dnia". 

Pon. 17 czerwca

"Mój mąż to totalny niechluj i bałaganiarz. Ostatnio już nie wytrzymałam i nauczyłam go sprzątania"

"Mój mąż to totalny niechluj i bałaganiarz. Ostatnio już nie wytrzymałam i nauczyłam go sprzątania"

"Mój mąż Andrzej to poczciwy mężczyzna. Sformułowanie 'poczciwy' jest odpowiednie, ponieważ Andrzej ma dobre serce i słucha się mnie, ale ma też swoje minusy. Andrzej pracuje na budowie i nasiąkł tym towarzystwem, ale to jeszcze nie jest najgorsze. Najgorsze jest to, że Andrzej to okropny bałaganiarz. Niestety, nie potrafi sprzątać, ale znalazłam sposób i sam się nauczył".

Pon. 17 czerwca

"Szkoła jeszcze się nie skończyła, a my już ślemy pozdrowienia z wakacji w Dubaju"

"Szkoła jeszcze się nie skończyła, a my już ślemy pozdrowienia z wakacji w Dubaju"

"Nie wiem, po co siedzieć w szkole, skoro przez ostatnie dwa tygodnie nic się nie dzieje. Co roku korzystamy z okoliczności i wybieramy się na wakacje przed sezonem, bo jest luźniej. Syn ma już ogarnięte wszystkie przedmioty, więc napisaliśmy mu usprawiedliwienie i wsiedliśmy w samolot do Dubaju. Niech pozna trochę świata. Świadectwo odbierze we wrześniu. Nie rozumiem, czemu innych rodziców to uwiera. Jakby miał katar, też opuściłby lekcje, i to znacznie mniej produktywnie".

Pon. 17 czerwca

"Kuzynka nie zaprosiła mnie na imprezę, bo niby nie było miejsca. Okazało się, że chodziło o grubość koperty"

"Kuzynka nie zaprosiła mnie na imprezę, bo niby nie było miejsca. Okazało się, że chodziło o grubość koperty"

"Zawsze miałam dobry kontakt z Jagodą, dlatego byłam pewna, że zaprosi mnie na swoje 40. urodziny. Niestety, okazało się, że zaprosiła praktycznie wszystkich oprócz mnie i mojej rodziny. Tłumaczyła to tym, że w lokalu, który wybrała, było mniej miejsca, niż się spodziewała. Zaproponowała więc, abym przyszła dzień później do jej domu. Po jakimś czasie dowiedziałam się, że mam jeść resztki po innych, bo daję najmniej do koperty wśród wszystkich zaproszonych".

Nd. 16 czerwca

"Zięć mówi do mnie per pani. To spore lekceważenie, przecież jesteśmy rodziną"

"Zięć mówi do mnie per pani. To spore lekceważenie, przecież jesteśmy rodziną"

"No nie mam już siły do tego mojego zięcia. Za nic w świecie nie chce mnie polubić. Staram się, jak mogę, a on cały czas ma mi za złe moje słowa z wesela. Zwraca się do mnie na pani i serce mi rani. No taki wstyd. Jesteśmy rodziną, a przy ludziach wygląda, jakbyśmy byli obcymi ludźmi. Antek uparł się, że matkę to ma się jedną, rodzinę to tworzy z moją córką, a ja jestem dla niego obcą osobą spoza rodziny i tak będzie mnie traktował".

Nd. 16 czerwca

"Mąż przepuszcza cały swój szmal na hobby. Ja muszę utrzymywać rodzinę i dom"

"Mąż przepuszcza cały swój szmal na hobby. Ja muszę utrzymywać rodzinę i dom"

"Myślałam, że skoro na mnie spada utrzymanie domu i rodziny, miesięczne profity męża powinny zostawać prawie nienaruszone. To ja robię zakupy, zamawiam rzeczy dla dzieci, wizyty u specjalistów, ogarniam zajęcia, obiady w przedszkolu i tym podobne sprawy. Do męża należało chyba tylko tankowanie samochodu. Zdziwiłam się, gdy zabrakło nam na wakacje".

Nd. 16 czerwca

"Nauczycielka przedstawiła w klasie ultimatum. Chłopcy muszą wybrać, który z nich odpada"

"Nauczycielka przedstawiła w klasie ultimatum. Chłopcy muszą wybrać, który z nich odpada"

"Jak żyję na tym świecie 38 lat, to czegoś takiego nie pamiętam. Pani nauczycielce nagle nie spodobało się zachowanie mojego syna i jego kolegów. Tylko, zamiast powiedzieć to mi jakoś jaśniej, to tak mówiła na około, a teraz wymyśliła sobie, że chłopcy są niegrzeczni i teraz muszą wybierać między sobą, który z nich odpadnie. Jestem w szoku, że tej szkole mają takie pomysły".

Nd. 16 czerwca

"Wzięłam rozwód z mężem, bo był niezdecydowanym maminsynkiem. Bez mamusi żadnej decyzji nie umiał podjąć"

"Wzięłam rozwód z mężem, bo był niezdecydowanym maminsynkiem. Bez mamusi żadnej decyzji nie umiał podjąć"

"Już przyznam się szczerze, że nie byłam w stanie tego wytrzymać. Mój były mąż to dobry człowiek i dobrze ułożony, ale ma jedną, poważną wadę. Ta wada nazywa się Elżbieta i jest jego mamusią. Mój niezdecydowany były mąż bez swojej matki żadnej decyzji nie potrafił podjąć. Ona zgarnęła całe jego życie, a on nie potrafił się jej przeciwstawić, więc musiałam podjąć decyzję o rozwodzie".

Nd. 16 czerwca

"Roman zdradzał swoją pierwszą i drugą dziewczynę, ale twierdzi, że dla mnie się zmienił, a ja mu wierzę"

"Roman zdradzał swoją pierwszą i drugą dziewczynę, ale twierdzi, że dla mnie się zmienił, a ja mu wierzę"

"Możecie powiedzieć, że jest naiwna. Trudno, wezmę to na klatę. Ale przecież każdy zasługuję na drugą szansę! Albo trzecią. I czwartą. Roman wyznał mi wszystko jak na spowiedzi i przyznał, że zdradzał swoje byłe dziewczyny i to wielokrotnie. Teraz jednak wyciągnął lekcję i już więcej tego nie zrobi, a ja doceniam, że to właśnie dla mnie tak się zmienił".

Nd. 16 czerwca

"Nie sądziłam, że córka będzie zdolna do takich czynów. Wywiozła mnie do domu starców"

"Nie sądziłam, że córka będzie zdolna do takich czynów. Wywiozła mnie do domu starców"

"Mam jedną córkę, wychowałam ją najlepiej, jak mogłam, a ona tak mi się odwdzięczyła na stare lata. Przepisałam na nią mieszkanie, żeby żyło jej się wygodniej z mężem i dziećmi. Ja w zamian miałam dostać małą kawalerkę. A teraz wyszło szydło z worka. Córka załatwiła mi pokój w domu starców, wywiozła mnie tam z uśmiechem na ustach i nie widzi w tym niczego złego". 

Nd. 16 czerwca

"Żona po przebudzeniu najpierw czule wita się z kotem. Ja zszedłem na dalszy plan"

"Żona po przebudzeniu najpierw czule wita się z kotem. Ja zszedłem na dalszy plan"

"Żona zawsze chciała kota, więc się zgodziłem, jednak gdy tylko Rudolf pojawił się w naszym mieszkaniu, ja zostałem odsunięty na dalszym plan. Skoro wystarczył kot, żeby żona zaczęła mnie ignorować, to aż strach się bać, co się stanie, gdy w naszym życiu pojawią się dzieci. Zaczynam się poważnie zastanawiać nad przyszłością naszego małżeństwa".

Sob. 15 czerwca